|
Codziennie jadam cztery elementy odżywcze: mleczną czekoladę, gorzką czekoladę, białą czekoladę i kakao. - Debra Tracy
Blog > Komentarze do wpisu
WuZetka
Ostatnio w Durszlakowych Pogaduszkach poprosiłam Was o podanie przykładów typowo polskich wypieków, padło wiele ciekawych propozycji jak szarlotka, sernik, makowiec czy drożdżowe… jednak w końcu zadecydował Gildas z Francji mówiąc, że Wuzetkę już kiedyś jadł i mu bardzo smakowała… więc sami rozumiecie, Gildasowi się nie odmawia… :P Ja także Wuzetkę lubię, najprawdopodobniej głównie za jej prostotę… kakaowy biszkopt, bita śmietana i polewa czekoladowa. By nie było tak zwyczajnie całości nadałam pomarańczowego aromatu dodając likier Cointreau oraz sok i skórkę pomarańczową. Było bardzo smacznie o czym świadczy fakt że W-Z zniknęła w ciągu dwóch dni. Dziękuję więc Kasi za przepis a sama… czekam teraz na Wuzetkowy wypiek mojej siostry w Szwecji jako deser podczas polskiej kolacji :) w nawiasie podaję moje modyfikacje: składniki na biszkopt:
Z żółtek i cukru ubić kogel mogel, białka ubić na sztywną pianę. Do ubitych żółtek przesiać mąkę z cacao i proszkiem, całość delikatnie wymieszać razem z pianą (pianę dodawałam w 3 rzutach). Przelać do wysmarowanej masłem i oprószonej mąką foremki, u Kasi 25x30cm, u mnie była nieco większa). Piec w temperaturze 180 stopni ok. 30 – 35 minut (najlepiej sprawdzić patyczkiem, czy jest już suche i u mnie wystarczyło 25 minut pieczenia), a po wystudzeniu delikatnie przekroić. dodatkowo do nasączenia blatów:
Do ciepłej wody dodać spirytus (likier), cukier i sok z cytryny/pomarańczy. Takim ponczem polać obie warstwy ciasta. Ciasto do wuzetki musi być bardzo mokre i bardzo mocno naponczowane. Im cięższe i bardziej wilgotne – tym lepiej. składniki na bitą śmietanę:
Śmietanę ubić, pod koniec dodać rozpuszczoną w kilku łyżkach gorącej wody żelatynę i cukier puder. Wymieszać. Śmietaną przełożyć ciasto. (ja zawsze żelatynę namaczam w 2 łyżkach zimnej wody, a dopiero potem zalewam gorącą wodą i mieszam trzepaczką do rozpuszczenia). składniki na polewę czekoladową:
Czekoladę ze śmietanką rozpuścić w kąpieli wodnej (opcjonalnie dodać skórkę i likier pomarańczowy) i polać nią ciasto. Wstawić do lodówki na kilka godzin. Polewę można też przygotować przez podgrzewanie w garnku śmietanki z połamaną czekoladą, ale nie należy doprowadzić do zagotowania. Buon Appetito! :)
poniedziałek, 31 sierpnia 2009, viridianka
Komentarze
grazyna1961.only
2009/08/31 12:38:44
Pięknie wygląda! Ja robię ciasto do wuzetki o wiele prostsze, ale masę podobnie :)
2009/08/31 12:39:37
Śliczna ! Bardzo kształtna :) Ja nie pamiętam kiedy jadłam W-Ztkę. Hmmm... trzeba chyba sobie odświeżyć pamięć o jej smaku :)
2009/08/31 12:44:43
Viridianko, piękna ta Twoja wuzetka! :) robi wrażenie. Ja jakoś nigdy nie byłam fanką W-Z, ale to moze dlatego, że te kupne czasem miały średni krem, a ja nie lubię srednich kremów. To co proponujesz brzmi bardzo kusząco i z przyjemnością zrobię. Miłego dnia
2009/08/31 12:45:22
Pięknie wygląda. Bardzo profesjonalnie :) Niezmiernie się cieszę, ze smakowała :)
2009/08/31 13:00:24
Ojej, jak ja dawno nie jadlam WuZetki! :)
A 'moich' cudzoziemcow zawsze zadziwia makowiec; Francuzi za pierwszym razem pytali mnie, czy to ciasto na pewno nie ma takich wlasciwosci jak narkotyk :)) 2009/08/31 13:00:26
Wuzetki to ja nie jadłam juz chyba z 2 lata. Musze sie niedługo na nią skusić
2009/08/31 13:18:57
No, no, no :) jaka ładna wuzetka :P ale jak jej dawno nie jadłam to masakra :(
Mogę liczyć na kawałeczek? :):) 2009/08/31 13:29:39
oj takiego ciacha to bym zjadła do kawki... a na upieczenie to czaję się chyba pół roku i zawsze jakiś iny przepis mi wpadnie w ręce. Poczekam aż będzie chłodniej...
2009/08/31 13:39:26
Wieki nie jedliśmy i coś mi mówi, że w czasie II edycji "Gotujemy po Polsku!" sobie takie cudo zafundujemy;-)
2009/08/31 13:56:59
Widzę, że nie ja jedna, nie jadłam WZ całe wieki :) A było, to kiedyś moje ulubione ciastko. W duecie z czarną, mocną kawą, to była po prostu rozkosz dla podniebienia :) Przepis zachowuję, bo kto wie, może kiedyś się skuszę i zrobię domową WZ ? :)
2009/08/31 14:57:40
A ja się przyznam ,że nigdy jej nie jadłam chociaż czasami o tym myślałam :)) Jakoś się nie udało.
A ciekawe skąd ta nazwa... 2009/08/31 15:43:08
Cudna WZka :). Też strasznie dawno nie jadłam...Kiedy to było po raz ostatni? Chyba jeszcze w czasach Zielonej Budki na na Pl. Unii ;). To faktycznie fajne w smaku ciacho, pod warunkiem, że dobrze zrobione. Przede wszystkim kremik, jak już ktoś wspomniał, w kupnych wersjach pozostawia dużo do życzenia.
2009/08/31 16:35:53
u mnie było podobnie, WZ nie jadłam z 5-6 lat spokojnie, wiec może czas i na Was by odświeżyć sobie WuZetkowy smak? :))
Dziwnograjko cytuję z Wikipedii: Nazwa deseru pochodzi od warszawskiej trasy W-Z, w pobliżu której znajdowała się jedna z cukierni. Według innej teorii nazwa "wuzetka" pochodzi od skrótowca "WZK", którego rozwinięcie to "wypiek z kremem". pozdrawiam! :) 2009/08/31 16:50:18
Piękna!! Oj, ja też dawno nie jadłam wuzetki:( Upiekę, ale tym razem Twoją wersję-na pomarańczowo:)
2009/08/31 17:36:14
No fajna wuzetka,.aczkolwiek ja sobie takie "ciężkie" ciasta zostawiam na jesien i zimę:)
Pozdrówka. 2009/08/31 18:01:08
Alinko bardzo się cieszę, że się podoba:) nuta pomarańczowa jest najbardziej wyczuwalna w polewie, przez skórkę pomarańczową, w bitej smietanie i biszkopcie jest tylko delikatny aromat :)
Olciaky ale to ciasto nie jest ciężkie... biszkopt jest puszysty mimo duzej ilości ponczu, a bita smietana to chyba nie muszę pisać że jest lekka... no chyba że chodzi Ci o ilość kalorii :) 2009/08/31 18:18:26
Patrząc na to ciacho, ślinka leci, a po chwili namysłu- jeszcze nigdy nie piekłam WuZetki- zapisuje do wykonania :)
2009/08/31 20:09:38
A ja już od rana się zabieram do napisania Ci jakiegoś komentarza, co do tej wuzetki, ale jakoś mi to nie wychodzi, nie wiem czemu ;)... Cudna jest! A ten dodatek likieru pomarańczowego to świetny pomysł :).
2009/08/31 20:26:26
Kobieto, jak ja już dawno wuzetki nie jadłam:)))) Ale zjadłabym i to z wielką chęcią!!!!!!
2009/08/31 21:12:48
Achhhhhhhh.... Ciasto i kremowa smietanka:to jest to, co tygrysy lubia najbardziej;)
2009/08/31 23:01:52
Jak sobie te wszystkie cacka oglądam to się podłamuję, bo tam gdzie zaczyna się cukier ja się kończę. Nie sądzę, żebym kiedykolwiek jadła wuzetkę...te na które się w życiu natknęłam musiały nie wyglądać tak ślinotokowo
2009/08/31 23:33:03
O tak, wuzetka to polski klasyk. Ładnie się prezentuje! Choć osobiście wolę napoleonki :)
2009/09/01 16:26:47
No WZ-tka to zdecydowanie polskei ciasto z pierwszej piatki - dobrze, ze przypomnialas Viri. Wyglada b. ladnie i duzo kremu to lubie :-)
2009/09/01 17:13:48
Basiu ja właściwie o WZ nie pomyślałam ze to takie polskie ciasto, dopiero chłopak z Francji podsunął tę myśl;)
2009/09/02 08:04:45
śliczna... aż bym sobie gryza zrobiła. Zabieram się za w-z ale jakoś się nie mogę zabrać.
2009/09/02 13:48:53
Olciaky czyli kalorii, jak napisałam :]
Wianku przecież u Ciebie była 21:30 o tej porze to niektórzy jedzą dopiero kolację :P:P Izaa mnie zmobilizowała siostra, sama też bym jej pewnie szybko nie upiekła :)) pozdrawiam!
Gość: lady kina, 213-238-113-141.adsl.inetia.pl
2010/11/24 20:10:20
robie od roku. zawsze wychodzi. robi fenomenalne wrażenie.
|