Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... Durszlak.pl
Codziennie jadam cztery elementy odżywcze: mleczną czekoladę, gorzką czekoladę, białą czekoladę i kakao. - Debra Tracy
Blog > Komentarze do wpisu

Hamelman’s flatbreads

Ostatniej #56 edycji roku 2009 przewodniczyła nam Gospodarna Narzeczona. Ja od początku zaczaiłam się na przepis numer 3, czyli pieczone pierogi z nadzieniem nazwane przez Gospodynię Hamelman’s flatbreads.

Ciasto zagniotłam wczoraj rano tak by zabrać je na sylwestrową imprezę… :D Wraz z moją przyjaciółką przygotowałyśmy bardzo proste, pełne aromatu i smaku nadzienie z… (uwaga wymieniam ;P) cebulą, czosnkiem, papryką, pieczarkami, cukinią, pomidorami, kurczakiem, kukurydzą, oregano, bazylią, pieprzem i solą… chyba o niczym nie zapomniałam (; Bałam się że ciasto będzie twardawe. Zaskoczyło mnie jednak bardzo pozytywnie: było mięciutkie mimo braku drożdży. Dodałabym jedynie nieco więcej soli lub suszonych ziół, ale to szczegół... i tak było pyszne (:

Dziękuję bardzo Gospodarnej za wybór przepisu, Alci za kolejną WP, a tym co jeszcze nie piekli - serdecznie polecam!

(:

przepraszam za zdjęcia, było już ciemno, ludzie głodni... nie udało mi się gotowej potrawie fotek zrobić, wszystko niestety jedynie na surowo ;))

Składniki na 6 pierogów (robiłam z podwójnej porcji):

  • 460 g mąki na chapati (jest to mielona na puch, odsiana mąka pszenna razowa. Można ją zastąpić mieszanką chlebowej i przesianej pszennej razowej. Hamelman radzi proporcje 1:2;  tak zrobiłam ale nie przesiewałam mąki razowej)
  • 305 g wody
  • 23 g oleju roślinnego
  • 9 g soli (dałabym nieco więcej, lub dosypała nieco suszonych ziół)

Z podanych składników zagniatamy gładkie ciasto. Przykrywamy folią i zostawiamy na przynajmniej 8 godzin. Po tym czasie dzielimy je na równe część, każdą formujemy w kulę. Wałkujemy każdą kulę wałkujemy na omączonym blacie na okrągły placek grubości 2-3 mm. Na połowie placka układamy nie za grubą warstwę nadzienia. Składamy ciasto na pół, dociskamy brzegi, a następnie raz zawijamy do góry jak mankiet. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 280-300 st C (maksymalnej waszego piekarnika), najlepiej na kamieniu, bez pary, po 3-4 minuty z każdej strony (piekłyśmy tylko z jednej strony, 15 minut w 180st.C). Gorące zawijamy w ściereczkę lub papierowy ręcznik by zmiękły. Można odgrzać zawinięte w folię aluminiową (podawałayśmy od razu).

nadzienie zaproponowane przez Gospodarną Narzeczoną znajdziecie
tutaj, ja podaję sam sposób naszego, ponieważ proporcje są dla mnie niemożliwe do podania :P

Na jednej patelni podsmażamy posiekaną cebulę, czosnek oraz pokrojone pieczarki. Na drugiej pokrojonego na kawałeczki kurczaka przyprawionego solą, pieprzem i ziołami. Na trzeciej pokrojone dowolnie warzywa (paprykę,cukinię, nieco później kukurydzę). Zawartości wszystkich patelni łącznymi, zalewamy pomidorami z puszki, doprawiamy, chwilę dusimy. Ewentualnie zagęszczamy odrobiną maki ziemniaczanej rozpuszczonej w łyżce wody.

Buon Appetito! :)

moje flatbready biorą udział w akcji Olcika:

piątek, 01 stycznia 2010, viridianka

Komentarze
Gość: beataohar, s183pc123.mmj.pl
2010/01/01 09:11:50
Cudne! jaka fachowa falbanka, jak z ręki mistrza!
-
2010/01/01 09:30:50
Pyszności zrobiłaś! Jakie smakowite nadzienie! I pięknie wyglądają, nawet na surowo :)
-
2010/01/01 09:42:58
Viri, o tak bardzo fachowo falbanki zawinięte i cieszę ,ze piekłaś i ,ze posmakowały
a fakt ,ze nie masz zdjęć gotowych chlebków-pierożków tylko przemawia na ich korzyść :D
-
2010/01/01 10:31:11
Jak ja lubię takie bogate nadzienia:) Super są te chlebki:)
-
2010/01/01 10:46:43
Piekne! Ja chyba powinnam sobie postanowic, ze bede szybciej nadrabiac moje kulinarne zaleglosci ;)

Szczesliwego Nowego Roku Viri! By byl naprawde pomyslny :)
-
2010/01/01 11:09:34
Asia, zawijasz pierogi dokładnie, jak moja Mama:)))
A ja się właśnie zastanawiałam, jak by smakowały z mięsnym nadzieniem:))
Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku, aby był lepszy od poprzedniego!
-
2010/01/01 11:19:49
Beatko taka falbanka jest naprawdę łatwiutka ;) po prostu zawijasz do środka ciasto i gotowe, proste a faktycznie ładne ;)

Grażynko zrobiłyśmy ;) pieczone fajnie napuchły bez drożdży, no niesamowite jest to ciasto :P

Margotku pomyślałam że taka falbanka się sprawdzi i nic nie wycieknie, faktycznie zapobiegła, ale ciasto chyba za cienko rozwałkowałyśmy i w niektórych miejscach zrobiły się malutkie dziurki ale dużo nadzienia nie uciekło ;)
hah no tak na to nie wpadłam, faktycznie przemawia na korzyść :))

Wiosenko a no tak, na bogato było ;P

Beo hah a to jest dobre postanowienie, nawet bardzo ;) ja bym sobie tak postanowiła z Weekendową Cukiernią tyle że za jakiś czas dopiero. Tobie również wszystkiego najlepszego na Nowy Rok :)

Andziu o widzisz:D a ja sobie tą falbankę dopiero wczoraj wymyśliłam ;)
i myślę że z każdym nadzieniem będzie pysznie. I Tobie wszystkiego Dobrego :))
pozdrawiam noworocznie!

-
2010/01/01 12:30:16
One są pyszne. Szkoda że nie spróbowałaś Jeffreyowego nadzienia, bo naprawdę jest pyszne. Nigdy bym nie przypuszczała, że ziarno kopru włoskiego może być tak dobre. A falbank jak się patrzy. Czy zdjęcie było przed pieczeniem? Dziekuję za wspólne pieczenie
-
2010/01/01 12:45:35
Wow,świetnie zaplecione ! Wyglądają przepysznie, a nadzienie brzmi naprawdę smakowicie :))
Pozdrawiam ciepło w ten Nowy Rok:)
-
2010/01/01 14:39:43
Gospodarna Narzeczono do przepisu wrócę z pewnością jeszcze nie raz bo jest to naprawdę smaczna 'przekąska' więc Twoją propozycję wypróbuję. U koleżanki po prostu wrzuciłyśmy wszystko to co lubimy i nam pod ręką się znalazło ;)
Tak wszystko na surowo... i teraz dopiero zwróciłam uwagę że moje flatbready nie powinny się tak nazywać... ;) za dużo nadzienia do środka władowałyśmy.
Aha i cała przyjemność po mojej stronie.

Majanko dziękuję, cieszę się że się podoba :)) nadzienie jest typu... 'na winie' ale takie są często najpyszniejsze ;))
pozdrawiam i szczęśliwego Nowego Roku!
-
2010/01/01 16:08:09
Będąc na Sylwestrze chętnie bym się poczęstowała takim jednym pierożkiem. Szkoda, że spędzałam ten dzień u osób, które niewiele mają wspólnego z kuchnią (żałuję pod względem jedzenia, oczywiście! ;)). A nadzienie, to mieliście naprawdę... na bogato! :)

Pozdrawiam!
-
2010/01/01 17:29:09
aha zgadzam się z już nie wiem iloma bami te falbaneczki są boskie, ty to masz talent, oprócz leczenia lekami mogłabyś leczyć cudnymi wypiekami!

odp: też lubię swe miseczki.. a mam tylko jedną szklankę jak zresztą już wiesz

Masa buziaków w nowym roku m
-
2010/01/01 19:09:12
Zay owszem, nadzienie było mocno na bogato :))

Madziu ha ha może się zastanowię nad nowym sposobem leczenia;) to by było coś, ludzie z pewnością chętniej by lekarzy odwiedzali :D
pozdrawiam serdecznie!
-
2010/01/02 13:41:52
jak uroczo zawijany! :)
-
2010/01/03 10:27:52
Śliczności, cieszę się ,że znalazły się w mej akcji:*
Thx:*
-
2010/01/03 16:13:09
Uśmiecham się dziękuję ślicznie, cieszę się że się podobają :))

Olciku nie ma sprawy ;)