Follow Me on Pinterest Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Blog > Komentarze do wpisu

Makaroniki. Różowe.

W sobotni wieczór wraz z z Siostrą upiekłyśmy jeszcze jedne makaroniki. Tym razem bardziej nadzorowałam pracę, a Sis odmierzała, miksowała, mieszała… przejęłam pałeczkę dopiero przy wyciskaniu ciasteczek na blaszkę.

Jedne przełożyłyśmy różą, a inne czekoladowym kremem na bazie Nutelli, serka mascarpone i gorzkiego kakao. Nie będę oryginalna jeśli napiszę, że obie wersje smakowały równie dobrze co uprzednie - zielone i czekoladowe.

Następnego dnia nie zdążyłam zrobić zdjęć, więc są one autorstwa mojej Siostry. Dziękuję ;*

podstawowe proporcje na makaroniki Felluni znalazłam u Tili:

składniki na ciasteczka:

  • 70 g białek, wysuszonych przez min. 12-24h na blacie (białka przelewamy do miseczki i odstawiamy w temp. pokojowej na cały dzień, polecam odstawić ok. 10g więcej ponieważ po nocy/dobie początkowa ilość maleje dość znacznie)
  • 170 g cukru pudru, w proporcji 35:135
  • 100 g mąki migdałowej
  • ½-1 łyżka różowego barwnika spożywczego w proszku

Przygotować makaroniki: Białka ubić na średnio sztywno, dodać 35g cukru pudru i ubić maksymalnie. 135g cukru pudru przesiać z mąką migdałową i barwnikiem. Wmieszać sypkie składniki do białek.

Przełożyć do rękawa cukierniczego, wycisnąć równe krążki na blachę wyłożoną pergaminem (lepiej matą teflonową, gdyż z niej wygodniej się odklejają makaroniki po upieczeniu). Blachą należy delikatnie, ale stanowczo uderzyć o miękką powierzchnię, najlepsze jest do tego łóżko lub tapczan, by masa równomiernie się rozłożyła, a ewentualne czubeczki pochowały. Ciasteczka można posypać czymś (np. sproszkowanymi owocami, drobno zmielonymi, lub drobno zmieloną kawą). Potem odkładamy blachy na ok. 30 minut, by makaroniki podeschły i utworzyła się na nich cienka skorupka (będzie można bez przyklejenia dotknąć je delikatnie palcem). Piec w 140 stopniach przez ok. 12-15 minut (piekłam 10 minut). Czas pieczenia w każdym piekarniku może być różny. Makaroniki nie powinny się zbrązowieć!

Ostudzone makaroniki przekładać różą, bądź ulubionym kremem. Podawać.

Buon Appetito! :)

różowe makaroniki z dedykacją dla Alicji z Krainy Czarów :) :

 

 

środa, 17 lutego 2010, viridianka

Polecane wpisy

Komentarze
2010/02/17 12:27:08
Fajne takie wspólne pieczenia z Siostrą! Śliczne makaroniki Wam wyszły, w sam raz na podwieczorek w Krainie Czarów :)
-
2010/02/17 12:30:16
jakie one są słodkie! tylko ja zostaję w tyle z makaronikami, ale musze suę wybrac do sklepu po mielone migdały (ach, ten leń we mnie!)
Dziękuję za dodanie do akcji! :]
-
2010/02/17 12:42:39
No właśnie zastanawiało mnie, jakim cudem one takie ładne płaskie wychodzą.! A tu trzeba uderzyć. świetnie, dzięki. :)
-
2010/02/17 12:49:43
Cóż za delikatny, subtelny róż :) Moje były różowe jak smok ;)
-
2010/02/17 12:57:39
Makaroniki wciągnęły, jak widzę :))
I bardzo dobrze Cię rozumiem, bo sama mam już ochotę znów je upiec!
I to właśnie takie różowe, małe, pyszne:)
Pozdrawiam!
-
2010/02/17 13:03:38
ale Cie wzięło na te makaroniki:D może i ja kiedyś zrobię, chociaż odstraszają mnie trochę te suszone białka
-
Gość: PasjaPieczeniaLillan, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/17 13:10:30
Znowu piękne! :) Zazdroszczę rodzinnego pieczenia. Ja pierwsze makaroniki piekłam z mężem, ale niestety nie wyszły - mąż mimo najszczerszych chęci chyba nie ma talentu kulinarnego ;) Udały się dopiero kiedy robiłam sama.
-
2010/02/17 13:43:45
o, ja chcę z mascarpone, mam fazę na ten serek :)
-
2010/02/17 14:24:11
Ja zgłaszam sprzeciw!!! :D Co zajrzę to makaroniki, nawet się Kochana nie dam rady napawać widokiem tych cudów :)
-
2010/02/17 14:49:45
Cudowne idealne makaroniki :)
-
2010/02/17 16:02:40
jakie bajkowe te Twoje makaroniki! czy jak mam dziś paznokcie w kolorze brudnego różu to zasługuję na jeden? ;)
-
2010/02/17 16:06:28
Jakież one śliczniutkie!!!:))) wszystkie mi się podobają, te poprzednie kolorki również świetne:]
-
2010/02/17 17:45:46
oj cuda
-
2010/02/17 18:26:48
Siostra ze zdjęciami spisała się na medal!!! bardzo, bardzo o mnie przemawiają :)
-
2010/02/17 18:54:36
Jakie sliczne i ksztaltne. Szkoda, ze wlasnie postanowilam schudnac.
pozdrawiam
-
2010/02/17 18:58:24
pięknie wyglądają
-
2010/02/17 21:03:08
Kochana dochodzisz do perfekcji!
Są śliczne. A jaka foteczka....prima!
Jeszcze nie próbowałam makaroników, chyba się ich boję ciut :P
Buziaki
M.
-
Gość: kamil, *.toya.net.pl
2010/02/17 21:57:17
jestem pod wrażeniem, każde kolejne makaroniki wyglądają coraz lepiej
a zdjęcia? jak malowane
pozdr
-
2010/02/17 22:04:14
Makaroniki - tak. Konfitura różana - nie! Nie jestem w stanie się przekonać do tego smaku, chociaż zdaję sobie sprawę z faktu, że ma on olbrzymie grono wielbicieli.
-
2010/02/17 22:27:35
cmok cmok z południa:* przejrzałam Cię - wyciskałaś masę bo chciałaś być na zdjęciu, o!:P wiesz, że mogę robić takie zdjęcia wszystkiemu co pozwolisz mi później zjeść:) ucz się ładnie:) A.
-
2010/02/17 22:34:54
Aaaaa ja nie mam takiej maty :P
Ale białka się już suszą na blacie :D
-
2010/02/18 08:36:58
viridanko, co to znaczy przez 3-5 dni wysuszonych na blacie? Nie rozumiem.
-
efi
2010/02/18 09:10:19
A z ciekawości zapytam gdzie kupiłaś mate teflonową. Pierwszy raz czytam, że coś takiego istnieje... Markaroniki piękne :) Pozdrawiam serdecznie - muffingirl
-
2010/02/18 09:45:50
Grażynko szkoda tylko że osobiście nie można się przekonać jak takie makaroniki smakowałyby w towarzystwie Alicji :D

Wróżko migdały można zmielić samemu w domu. Myślę, że jest to nawet lepszy sposób. Ja mam kupne i nie dokładnie są zmielone, wiele też w nich skórek. Jeśli się zdecydujesz zmielić je w domu to pamiętaj: razem z cukrem do młynka/blendera należy je wrzucić.
Cała przyjemność po mojej stronie i mam jeszcze jedną notkę do Twej akcji w zanadrzu ;)

Katarino to uderzenia to zdecydowanie najfajniejsza czynność w całej produkcji makaroników ;))

Mafilko to Siostra stwierdziła że makaroniki powinny być bardziej pastelowe, dałyśmy więc pół łyżki barwnika :)

Gosiu a no tak! pieczenie makaroników wciąga, chociaż ja następne to pewnie upiekę dopiero na Święta Wielkanocne ;) czekam na Twoje różowe makarony.

Sarenko a co jest złego w suszonych białkach? ;) ja swoje suszę przez 3 dni na blacie i nic się nie psują. Suszenie to tylko taka nazwa. One po prostu mają leżeć 3-5 dni w miseczce w temp. pokojowej :)

Lillan uśmiechnęłam się na samą myśl o mężczyźnie piekącym makaroniki ;)) wiem, że tacy istnieją ale w moim otoczeniu nie ma faceta który by się na to zdobył, chociaż może... hmm ;D

Aga ja mam fazę na mascarpone od początku kiedy tylko się z nim poznałam ;))

Fiolko okej, okej koniec makaroników. Nie mam już nic w zanadrzu makaronikowego, chyba że Siostra upiecze i mi zdjęcia prześle ;))
;*

Gosiu dzięki, dzięki.

Gwiazdko nawet na dwa, albo i trzy ;))

Ilko dzięki wielkie, mnie też się bardzo podobają, a jakie smaczne są... :)
-
2010/02/18 09:56:09
Margotku dziękuję :)

Myniolinko do mnie też przemawiały od początku, a Ona wciąż mi mówi że brzydkie ;)

Karolko odpostanów się i piecz makaroniki :D w sumie to one nie są chyba takie barrrdzo kaloryczne więc od czasu do czasu... ;)

Noblevo dzięki wielkie!

Moniś dziękuję ślicznie. Wiesz nie ma co się bać, spójrz do innych Dziewczyn - wszystkie łamiemy stereotyp trudności pieczenia makaroników ;))

Kamil dzięki, cieszę się że Ci się podobają i makaroniki i zdjęcia :))

Kubako oj tak, zdecydowanie jesteś w mniejszości ;))

Moja Siostro och nie! wydało się :D następnym razem Ty będziesz pozowała i swoje włosy pod obiektyw podsuwała :P:P
a Wy jedźcie bezpiecznie... chlip, chlip :(
dobra, już się pogodziłam z moim losem i będę twarda, płakać już nie będę ;))))
;***

Polko ja też nie mam, to są rady Feli :) ja używam zwykłego pergaminu do pieczenia, żal mi pieniążków na taką matę, zwłaszcza że na papierze też łatwo odchodzą jeśli tylko podważa się je nożem po lekkim ostudzeniu.

Uśmiecham się wiesz co ta nazwa jest dość myląca ;) po prostu należy wlać białka do miseczki i niech się 'suszą' przed kilka dni w temp. pokojowej.

Efi ja nie mam takiej maty :) to rada Felluni, sama używam pergaminu do pieczenia bo koszt takiej maty to dość spory wydatek.
tortownia.pl/produkt.php?kid=78&pid=1293
chyba że można kupić gdzieś tańsze, w sumie to się nie orientowałam tak dokładnie ;))

dziękuję i pozdrawiam!
:)
-
Gość: beataohar, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/18 20:47:52
Osiągnęłas mistrzostwo w tych makaronikach
-
2010/02/18 20:54:57
Widzę, że opanowała was makaronikomania. Pyszna mania, dodam. A przynajmniej tak sobie myślę - bo tak naprawdę, to nigdy żadnego makaronika jeszcze nie próbowałam. Poczęstujecie, cooo? ;))
-
2010/02/19 13:24:21
Piękne makaroniki! ślicznie im w tych różowościach!
-
2010/02/19 18:32:32
Beatko dziękuję Ci ślicznie za tak miłe słowa :) ale do mistrzostwa to mi jednak jeszcze kawałek brakuje hih ;D

Zay makaronikomania to bardzo dobre słowo w naszym przypadku ;) oczywiście częstuj się jeśli chcesz ;)) polecam Ci samej upiec, są naprawdę przedobre :D

Kass dziękuję, różowości są fajne... ale tylko w makaronikach ;))
pozdrawiam!
-
2010/02/19 20:43:41
Slicznie wyglądają :) Ale wiesz, VIri, tak sobie myślę, że mogłabyś migdały mocniej zmiksować, na taką mączkę, wtedy miałyby idealną fakturę. Bo kształt już mają idealny. Ja moje miksowałam w młynku do kawy, wyszła mączka.

POzdrowienia! :)
-
2010/02/19 22:19:23
Aleś napiekła makaroników i jakie piękne! Och, uwielbiam te słodkości i jeść i patrzeć na nie, a u Ciebie same dobre ich smaki :)

No i ten chleb Jamiego mnie zaciekawił - niech no tylko wyzdrowieję do końca to się za niego biorę :)

Pozdrawiam :)
-
2010/02/19 23:32:04
Aniu Truskawkowa mam kupną mąkę migdałową. I to był niestety błąd bo mimo kilku rundek przesiewania większe kawałeczki i tak znajdą się w mieszance. Następnym razem wrzucę tą niby mąkę do młynka tak jak piszesz i będą gładziutkie, a co! a kształt faktycznie już się wyrobił ;))

Tili to tak jak ja. Nie wiem co lepsze przygotowania, obserwacja czy zajadanie. Chyba wszystko po trochu :))
zdrowiej Nam Tiliuś, a chlebek polecam, smakował nam bardzo, co do ostatniej kromeczki zniknął - przynajmniej z mojej części co to Łodzi zabrałam ;))

pozdrawiam!
-
2010/02/23 20:45:05
Wspaniale smaki Viri, rozany samo marzenie!
Oj widze ze uderzanie blacha o miekkie podloze robi furore - strasznie to fajna czynnosc :-) A z piekarniki sa rozne, moj jest najlepszym przykladem, jeszcze go nie wyczulam do konca...
-
2010/02/24 13:22:35
najfajniejsza moim zdaniem ;) ja to bym mogła tylko tak uderzać bo to takie śmieszne ;P
-
2010/02/26 19:25:33
Siostra się spisała na medal jednym słowem, szacun!:D
-
2010/02/26 22:18:22
heh a nawet dwa ;))
-
2010/02/27 09:23:25
w takiej postaci róż lubię... bardzo! :)))
-
2010/02/27 13:42:04
Śliczne makaroniki też takie chcę.A ja mam taką matę do pieczenia wielokrotnego jedną kupiłam w Lidlu za ok. 10 zł,a drugą w Makro za 13,41.Super sprawa.Polecam.
-
2010/02/27 15:04:41
Oczko mi taki róż też pasi ;)) szczególnie smaczny róż... :]

Madina o! dzięki za informację, w takim razie już wiem że istnieją tańsze i równie dobre maty silikonowe, poszukam i kupię :))
pozdrawiam!
-
2010/03/01 07:56:31
nie dość, że piękne zdjęcia to jeszcze pewnie niesamowity smak:)
-
2010/03/02 22:12:26
zapewniam, są... były niesamowicie smaczne :))
-
Gość: Alex, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/11/22 21:51:50
Post już trochę leciwy, ale dla mnie bardzo inspirujący, bo przymierzam się do makaroników już jakiś czas :)
Mam jednak 2 pytania - ile jajek mniej więcej potrzeba na 70g białek oraz w kwestii mielenia migdałów - pisałaś żeby mielić je razem z cukrem - czy chodzi o te 135g cukru z przepisu?

Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam! :)
-
2010/11/22 22:22:19
jaki tam leciwy, ekhm, ekhm :P
dwa duże białka to 70g, ale jak wiadomo często tak dokładnej wagi nie uraczysz. Tak 135g cukru do migdałów, reszta - 35g do białek.

życzę makaronikowego powodzenia i pozdrawiam!