|
Codziennie jadam cztery elementy odżywcze: mleczną czekoladę, gorzką czekoladę, białą czekoladę i kakao. - Debra Tracy
Blog > Komentarze do wpisu
Pączki mojej Mamy Dzisiaj rano razem z Mamą piekłyśmy pączki z receptury, która jest już w naszej Rodzinie od dobrych kilkunastu lat. Jednak dopiero po raz pierwszy uczestniczyłam w całej procedurze powstawania pączka. Razem zlepiałyśmy krążki ciasta zamykając w środku odrobinę konfitury różanej, a gdy po ich napuszeniu przyszedł czas na smażenie to okazało się, że wcale to nie jest takie straszne jak myślałam, że będzie i po kilku pierwszych partiach sama już ich doglądałam :) Aby obniżyć temp. oleju wrzucałyśmy plasterki ziemniaka. Natomiast pączek dobrze dosmażony w środku powinien być smażony raz z jednej, raz z drugiej strony a potem jeszcze raz z pierwszej – taką radę dostała moja Mamutka od Pana Cukiernika :) Z naszego przepisu pączki są puszyste, mięciutkie, nie za słodkie i co najważniejsze bardzo smaczne! Mimo, że nie jestem ich wielką miłośniczką i zajadam się nimi tylko raz do roku w okolicach Tłustego Czwartku to takie prawdziwe, domowe mogłabym jeść częściej… chociaż może wtedy już by mi tak nie smakowały…? składniki na ok. 40 pączków średniej wielkości:
dodatkowo:
Mąkę przesiać do dużej miski. Drożdże rozpuścić w mleku, dodać łyżkę cukru i mąki, odstawić w ciepłe miejsce do napuszenia. Żółtka ubić z cukrami na kogel-mogiel. Do mąki dodać masło, ubite żółtka, napuszony zaczyn, alkohol i wymieszać drewnianą łyżką, jeśli ciasto jest za suche (a takie jest;)) dodać mleka (ciasto nie ma być gęste a lepiące, dlatego mieszamy łyżką). Odstawiamy do wyrośnięcia na ok. godzinę. Po tym czasie połowę ciasta dzielimy na połowę i na podsypując mąką rozwałkowujemy na grubość ok. 0,5 cm. Szklanką wycinamy krążki. Na połowie krążków układamy malutką łyżeczką (taką do kawy) konfiturę. Zlepiamy brzegi i nadmiar ciasta odcinamy tą samą szklanką. Powtarzamy czynność aż do wyczerpania ciasta. Odstawiamy pączki na podsypanej stolnicy do porządnego napuszenia się, otrzepujemy z nadmiaru mąki, a następnie smażymy w gorącym oleju (ja smażyłam 4 minuty z jednej, 3 z drugiej i potem jeszcze minutkę z pierwszej strony). Pączki odsączyć na ręczniczkach papierowych a po ostudzeniu oprószyć cukrem pudrem. Buon Appetito! :) pączki biorą udział w akcji 'Kulinarne Perły z Lamusa: sobota, 06 lutego 2010, viridianka
Komentarze
myniolinka
2010/02/06 19:51:11
u mnie też dzisiaj pączki :) niedawno skończyłam smażenie i sama czuję się jak jeden wielki pączek :)
2010/02/06 19:51:13
Ja już się szykuję na pączki :) Z każdym dniem mam na nie coraz większą ochotę :) Mówisz, że wyszło 40? To dlaczego jeszcze nie dostałam ani jednego?: Perfekcyjnie Wam wyszły :)
2010/02/06 20:09:26
Mmmm.. Już od jakiegoś czasu szukam przepisu na "pączki idealne". Niestety, na razie bez rezultatu.. Ale te, z 12 żółtkami, wyglądają bardzo apetycznie..
Tylko, czy ciasto oby na pewno trzeba rozwałkować na pół milimetra??? 2010/02/06 20:19:08
Myniolinko w takim razie czekam na Twoje pączusie :)) u mnie było podobnie, pod koniec już trochę miałam dość ale i tak było fajnie :D
Kasiu w takim razie już do Ciebie leci :P Spencer o raju! jasne że nie pół mm tylko cm... już poprawiam ;) 2010/02/06 20:28:44
Och Viri, piekne te Twoje/Wasze paczki - rasowe bym powiedziala! Uwielbiam domowe, marze o nich od lat, a ciagle sie nie moge zabrac i konczy sie na chruscie/faworkach :-) Podeslalas bys ze dwa, prosze :-)
2010/02/06 21:12:02
a tłusty czwartek się zbliża :) mój mąż uwielbiam pączki i może go zaskoczę i zrobię takie śliczne z Twojego przepsiu pozdrawiam
2010/02/06 21:14:16
Viri, bez żadnego słodzenia - jestem pod ogromnym wrażeniem.
Nie smakowałam ich, ale są przepiękne. Idealne, po prostu - idealne. Wpiszę je odręcznie do mojego kajeciku jak Pączki Viri. Serio. Całuję. M. 2010/02/06 22:04:18
Jakie piękne te Wasze pączusie Viridianko! :)) Bardzo apetyczne!:)))
2010/02/06 22:27:52
Agatko dziękuję pięknie!
Basiu ja to bym Ci mogła nawet i 7 podesłać gdybyś tylko bliżej mieszkała ;) a chrust smaży moja Babcia, więc mamy podział ról, my pączki, Babcia faworki :)) Magdo będzie mi bardzo miło jeśli skorzystasz z naszego przepisu :) a jeszcze bardziej będę szczęśliwsza jeśli posmakują Tobie i Twojemu Miłośnikowi Pączkowemu :))) Moniś ale się cieszę że Tobie przypadły do gustu :D będzie mi niezmiernie miło jeśli Na Grabinie zagoszczą ,Pączki Viri, :))) i mimo że nie mają takich pięknych obwódek mówisz że idealne... dziękuję Ci ślicznie ;* Pinkcake a wiesz co moja Mama piekła też pączki 1,5 tygodnia temu więc... mam 24 białka :D JUuuupi!! :D Majanko a dziękować, dziękować :) Aga dokładnie tak! pozdrawiam ciepło! 2010/02/06 22:53:39
Nie ma , jak to mamine pączki! Moja Mama też robi niezrównane ! Pysznie wyglądają :)
2010/02/06 23:14:38
Bardzo dawno nie jadłam domowych pączków, więc chyba czas zrobić tak przy okazji tłustego czwartku
2010/02/07 07:50:57
bajeczne, aż ślinka cieknie, ja pomału też myślę nad przepisem na pączki, pozdrawiam
2010/02/07 07:57:52
Czego ja bym nie dała, żeby umieć robić takie pączki:) Pysznie wyglądają:)
2010/02/07 08:07:53
wow zgadzam sie ze sa super! ja raz robilam.. ale paczkow nie lubie wiec jakos nie wpadlam w zachwyt:) a jutro jade do domu!!!!!! hihi to i u mnie bedzie wiele lakoci
2010/02/07 09:27:42
To ja się chętnie skuszę na takiego pączuszka :D wyglądają cudnie :)
2010/02/07 09:49:03
Mniam! pączusie! Prawdę mówiąc, ja bym mogła jeść (i w sumie jem ;-)) nie tylko w okolicach Tłustego Czwartku. :D
A mam pytanie, konfitura Wam nie wypływała podczas smażenia? Ja się zawsze tego obawiam... i chyba wybrałabym metodę nadziewania już usmażonych pączków. No ale Mamy są bardziej doświadczone, więc pewnie swoje dobre metody na niewypływanie mają... :) 2010/02/07 10:54:29
Ojeju, jakie cudne!!! Ja na razie nie mogę zabrać za pączki, bo mi dzieciątko nie pozwoli, ale zjem chyba te zdjęcia!
2010/02/07 11:08:32
Karnawałowa przekąska!:D
Pozdrawiam, mamusie masz wielką!:) Oj tak.. pączki domowej roboty to jest to co lubię najbardziej, choć jadam je góra dwa razy na rok:) 2010/02/07 11:39:56
Grażynko bo Mamy i Babcie gotują najlepiej i najsmaczniej, prawda? :))
Noblevo koniecznie, Tłusty Czwartek to taki dzień w roku w którym wypada zjeść pączka, a najlepiej takiego domowego :)) Wiosenko dokładnie, mam nadzieję że moje dzieci też takie będą smażyły ha ha ha :P:P Brysko dziękuję, i czekam na Twoje pączki :)) Atinko to nic trudnego, naprawdę! ja jak pisałam bałam się smażenia a to naprawdę łatwizna, tylko należy uważać by się nie poparzyć ;)) Madziu ja też za nimi nie przepadam, ale domowe są pyszne no przecież :))) cieszę się że jedziesz do domku! a na łakocie to ja już czekam odkąd mi o nich napisałaś ;)) Fioleczko ależ proszę Cię bardzo ;*** Małgosiu nie, nie wypływała. Moja Mama nakłada bardzo mało konfitury i mimo że chciałam więcej to powiedziała że nie i tak ma być ;) jeśli się nadziewa po upieczeniu to myślę że wtedy można jej napchać 'po brzegi', ale te pączki są naprawdę przepyszne mimo małej ilości nadzienia :) aha no i najważniejsze by dobrze zlepić brzegi, wtedy nie ma bata by uciekła. Katarino dasz radę aż tyle? ;)) Olciaky oj wielką, najlepszą :D pozdrawiam!
Gość: beataohar, s183pc123.mmj.pl
2010/02/07 12:25:30
Wspaniałe, uwielbiam takie tradycyjne opączki
2010/02/07 14:33:52
Wyglądają bardzo zachęcająco :) i wywołują mój uśmiech, bo wczoraj moja mama wyprodukowała 214 pączków :)))))))* aby obdarować wszystkich pączkojadków ;D Sama za paczkami nie przepadam, ale skusiłam się na wypróbowanie jednej z receptur ;D
2010/02/07 17:22:01
O Boże, jak ja uwielbiam pączki! Również Mamine :) Tylko nie wiem, czy uda mi się ją namówić, żeby zrobiła ;)
2010/02/07 21:23:55
Beatko cieszę się że Ci się podobają :)
Szarlotku 214????? wow! to ile Twojej Mamie to zajęło ? :)))) ja po 40 miałam już trochę dość bo to jednak monotonne to smażenie ;) Maniu myślę że jak ładnie poprosisz to na pewno się zgodzi i upiecze :DD pozdrawiam! 2010/02/08 10:00:58
Tego nie wiem, bo pojechałam do mamy na wieczór i jak zobaczyłam te stosy , to prawie zasłabłam i wstyd było mi wyjąć swoje pączkowe maleństwa;D Moja siostra trochę jej pomagała, ale mama należy do tych osób, dla których kuchnia to jej własne królestwo ;D
2010/02/08 13:25:23
śliczne pączusie!:) no i z marmoladką! najbardziej właśnie lubię te domowej roboty:)) za sklepowymi jakoś nie przepadam;)
2010/02/08 20:57:24
Mówisz, że smażenie pączków to wcale nie taka straszna sprawa? Hmm... Nie wiem. Może za rok?... ;)) Przepis oczywiście świetny - takie domowe, sprawdzone zawsze mają ogromną wartość!
Pozdrawiam! :) 2010/02/08 20:59:36
Rady pączkowe bardzo cenne, bo ja mam zawsze problem właśnie ze zbyt wysoką temperaturą oleju i z tym, żeby nie spalić, a jednak dosmażyć, co łączy się z problemem pierwszym.
Ale na tym problemów nie koniec :( Bezy się znów nie udały, wszystko szło dobrze, dopóki nie wyjęłam ich z pieca i nie okazało się, że jedna niedopieczona jest z góry, a druga z dołu :(( No, ale i tak je wykorzystałam, pomiędzy warstwami biszkopta aż tak nie raziły. Diagnoza: to ten niby super-piekarnik, który nie może zrozumieć, że niektóre rzeczy się piecze BEZ nadmuchu. Ale temu chyba wiem jak zaradzić. Czy Ty pieczesz trzy bezy jednocześnie? I na jakim poziomie? I czy z nadmuchem? Wybacz natarczywość, ale teraz weszłaś mi na ambicję i w końcu musi się udać :) Pozdrawiam! 2010/02/09 16:05:56
Asiejko czyli już za dwa dni , ciekawam bardzo Waszych pączków :)
Szarlotku naprawdę podziwiam, niesamowitą masz Mamę :) mówisz że kuchnia to Jej królestwo? podobnie jest u mnie z Babcią :) Megi cieszę się, dziękuję :) Zay a no mówię, mówię ;) w takim razie pamiętaj za rok by uzbroić się w sporą butlę oleju ;) Karolino strasznie mi przykro że nie wyszły :/ tak, piekę 3 jednocześnie, kiedyś nawet 6 piekłam i wszystko było oki. Poszłam sprawdzić i mam 4 poziomy w piekarniku, piekę na 2 górnych z termoobiegiem i grzaniem od góry ale z reguły te górne bezy przykrywam folią aluminiową (by zapobiec zarumienieniu się) - robię taki kaptur by się nie stykała folia z pianą. Jeżeli masz pytania to pisz ile wlezie, jeśli będę znała odpowiedz, i uda mi się Ci pomóc to z wielką przyjemnością na wszelkie wątpliwości odpowiem :) mój piekarnik ma bardzo dużą moc więc ZAWSZE mam niższą temp. niż przepis podaje, w przypadku bez jest to nawet nieco ponad 100st. (muszę się określać na oko bo mam przekrętełko a nie elektroniczną zmianę temp.) więc może u Ciebie jest podobnie? trzymam kciuki za następny raz! musi się udać no! pozdrawiam ciepło!
Gość: bartynika, eaq254.internetdsl.tpnet.pl
2010/02/09 19:45:54
a powiedz mi Viridianko czy pączki te długo utrzymują świeżość?
2010/02/09 20:01:39
Bartyniko pierwszego dnia są wspaniałe, drugiego już tracą na świeżości, ale znam bardzo łatwy sposób na odświeżanie ;) mianowicie zawijasz pączka w chusteczkę i do mikrofali na 10-20 sekund (zależy jaką masz moc). Po takim odświeżeniu są jak prosto po usmażeniu :))
pozdrawiam serdecznie 2010/02/10 09:41:23
Karolino pomyliłam się, miało być z grzaniem od dołu i z termoobiegiem, a nie od góry :]
2010/02/11 11:48:27
ja dzisiaj pewnie nie zjem już pączków :) u nas w sobotę był tłusty czwartek :))
|