Follow Me on Pinterest Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Blog > Komentarze do wpisu

Sześciodniowy chleb wg. Jamiego Olivera

Polecam 6-dniowy chleb zarówno początkującym, jak i zaawansowanym piekarzom, głównie ze względu na możliwość obserwacji jak rozwija się ciasto. Ja byłam nawet zbyt podekscytowana przez cały ten czas ;) Nie spodziewałam się, że będzie potrafiło związać z powietrza tyle ‘dzikich’ drożdży! Bo trzeba Wam wiedzieć - wyrósł tak pięknie mimo, że nie dodawałam ani ich grama.

Na samym początku mieszamy mąkę z wodą, potem czekamy, raz dokarmiając, zagniatając i na koniec piekąc. Nie jest absolutnie pracochłonny, ale potrzebuje czasu.

Efekt - jak najbardziej fantastyczny. Ma takie mięciutkie, dziurkowane wnętrze i bardzo chrupiącą skórkę. Mi smakuje najlepiej w najprostszej z możliwych wersji: masło, rzodkiewka i sól. Pycha.

Kto się skusi? :))

przepis Jamiego Olivera z ksiązki ‘Happy Days with the Naked Chef’, poniżej połowa składników podanych przez Jamiego

Poniedziałek: w dużej misce wymieszaj 250g pszennej mąki chlebowej z taką ilością wody by powstało miękkie ciasto. Odstaw na godzinę, potem przykryj folią spożywczą i odstaw w ciepłe miejsce (ja dodatkowo przykryłam ściereczką).

Wtorek: ciasto zacznie bąbelkowa, zostaw ciasto w spokoju ;)

Środa: mieszanka dalej będzie bąbelkowa, stanie się lekko szara. Dodaj garść mąki, wymieszaj i dodaj tyle wody by ciasto przypominało to poniedziałkowe. Przykryj i odstaw.

Czwartek: zostaw ciasto w spokoju ;)

Piątek popołudniu: Dodaj do ciasta 500g mąki i dodaj tyle wody by ciasto było elastyczne i miękkie, ale nie lepiące. Zagnieć przez około 5 minut. Odłóż 250g ciasta na następny starter (ja nic nie odkładałam tylko zostawiłam całość), teraz możesz dodać sól jeśli masz na to ochotę (ja miałam więc dodałam 10g, ale następnym razem dam więcej). Przełóż ciasto do dużego koszyka do wyrastania wyłożonego czystą ściereczką oprószoną mąką i odstaw w ciepłe miejsce na 14h (ja swój złożyłam przed włożeniem do koszyka).

Sobota rano: Delikatnie odwróć ciasto na rozgrzaną w piekarniku blachę, natnij porządnie i piecz około 1h w temp. 190st.C. Upieczony chleb ma głuchy oddźwięk gdy zapukamy w spód bochenka. Ostudź na kratce kuchennej.

Buon Appetito! :)

sobota, 13 lutego 2010, viridianka

Polecane wpisy

  • Ciabatta

    Z grubą chrupiącą skórką oraz mięciutkim środkiem. Aromatyzowane suszonymi pomidorami i ziołami. Dobre. poolish (zaczyn): 190g mąki pszennej 120ml wody 1/8 łyże

  • Chleb z soją

    Ten przepis poleciła mi Ala i... to był strzał w dziesiątkę! Chleb jest przepyszny. Czy to z soją, czy jak podaje oryginał z siemieniem lnianym. Obie wersje sp

  • Włoski wieniec z nadzieniem

    Jeśli kochacie włoską kuchnię gwarantuję, że rozsmakujecie się w tym wieńcu. Jest w 100% przesiąknięty Italią - od ciasta po farsz. Samo wyrabianie drożdżowego

Komentarze
2010/02/13 12:26:06
daj daj daj!!
-
Gość: dana z Leśnego Zakątka, *.aster.pl
2010/02/13 12:41:52
Bardzo mnie zaciekawił ten chlebek! Koniecznie muszę go upiec!
Pozdrawiam :)
-
2010/02/13 12:47:14
Wow, sliczny ten chlebek. I jaki wyrosniety. Nie ma to jak Jamie :))

Milego weekendu.
-
2010/02/13 12:58:04
Ja bym trochę tego ciasta z mąki i wody zostawiła, pokarmiła mąką i wodą jeszcze z parę dni i byłby pewnie pszenny zakwas ;) Tak samo hodowałam swój żytni ;)
Chlebek jak marzenie :)
Pozdrawiam :)
-
2010/02/13 13:29:53
Podziwiam Ciebie za cierpliwość! Chlebek rzeczywiście piękny, może kiedyś się zdecyduję :)
-
2010/02/13 13:37:15
piękny chlebuś:)) nie przypuszczałam, że można taki wyczarować bez używania drożdży:) jeszcze nigdy nie piekłam chleba, cosik się boję czy podołam;)
Miłego weekendu Viri:* Wkrótce przyjedzie Mój K. i zobaczy... wiesz co;D oczywiście potem będziemy degustować, bo wątpię, że sam caluśki pochłonie;)) dziękuję jeszcze raz za pomoc:*
Trzymaj się i powodzonka w nowym semestrze:)
Buźki
-
2010/02/13 13:48:51
O jaka super sprawa! Chętnie schrupię coś takiego!
-
2010/02/13 14:01:45
hmmm tak licze ze szesc dni... to ja zaczynam jutro i mam pyszny chlebek na przyszly weekend:) a, masz ksiazke jamiego czy z netu? ja sie zbieram zeby kupic..:)
-
2010/02/13 14:20:32
Piękna skórka:)
-
2010/02/13 14:53:21
Viri,super przepis wynalazłaś, bardzo mi się podoba :)
ale ja i tak swoje wiem ,że ty jesteś dziewczyna i do tańca i ...
-
2010/02/13 15:02:52
bardzo intrygujący! no muszę o nim pomyśleć:)
-
2010/02/13 15:04:44
Ale chlebuś wyczarowałaś ! Zgadzam się z Margot w 100% ;D
-
2010/02/13 15:16:01
Wow! Wow! Wow! Już spisuję przepis:)))
-
2010/02/13 16:31:03
Zazdroszcze 6 dni ja nie wiem czy bym wytrzymała ;) nie jestem aż taka cierpliwa,ale może właśnie dlatego się skuszę i w końcu przełamie!
-
2010/02/13 18:28:27
Ja nie mam chyba aż tyle cierpliwości :) Ale widac, że sie opłacało :)
-
efi
2010/02/13 18:54:10
Ja się skuszę na pewno, spróbuję zacząć jutro, bo przede mną jeszcze 2 chlebki z WP i jeden WP po godzinach :) Najbardziej pod względem pracowitości odpowiada mi wtorek i czwartek D . Pozdrawiam serdecznie - muffingirl
-
2010/02/13 19:08:20
Ciekawy przepis! Podoba mi się ten chlebek :)
Ja się skuszę na gotowy od CIebie, bo nie mam tyle cierpliwości hihihi;))
Pozdrawiam!:)
-
2010/02/13 19:09:09
Asiu, mam dwa pytania:) Czy woda ma byc ciepła i czy ciasto te poniedziałkowe choćby ma być takie....z którego mozna spokojnie uformować bochenek, czy takie półpłynne:)
-
2010/02/13 19:10:18
piękny, a ja zjadłabym z samiutkim masłem : )
pozdrawiam gorąco
-
2010/02/13 19:34:34
Madziu proszę, bierz ile chcesz ;)) pieczony bochenek mimo połowy porcji którą podałam jest naprawdę duży więc dla każdego wystarczy :)

Dano ten chlebek jest nie tylko ciekawy jeśli chodzi o wykonanie ale i w smaku jest bardzo smaczny, skórka jest MEGA chrupiąca, aż trudno było mi go kroić ;)) mam nadzieję że i Tobie posmakuje.

Maju oj tak, nie ma to jak Jamie... :D

Moniko bo to jest właśnie takie chleb na zakwasie od razu pieczony ;)

Grażynko spróbuj, jeśli boisz się jeszcze zakwasu to może dzięki temu chlebkowi się odważysz i zrobisz, bo to jest trochę jakby pieczony zakwas ;P

Ilko pieczenie chleba jest niesamowite, każdy kto raz spróbował Ci to powie ;)
uważaj, ten .... jest taki pyszny że może zjeść cały ;)))

Katarino w tym chlebku jest duuużo chruuupania :)

Madziu po raz drugi :) a w piątek rano nie masz zajęć? bo wtedy wypadnie Ci piec ;)
jestem fanką Jamiego, mam 3 Jego książki :)

Wiosenko dziękuję, ta skórka jest super-chrupka :)

Margotku dziękuję, ten chlebek jest naprawdę dobry może się kiedyś skusisz chlebowa mistrzyni? :))

Atinko mam nadzieję że swoje myśli wprowadzisz w czyn ;))

Szarlotku przysięgam że tym razem nic a nic nie czarowałam, sam się zrobił ;))

Aniu cieszę się, że Ci przypadł go gustu :))

Gosiu przełam się, mam nadzieję że nie pożałujesz :)))

Kasiu mnie nie była potrzebna cierpliwość by go zrobić, zapomina się trochę o nim tak naprawdę :) np. we wtorek w domu nas nie było a on sobie rósł w łazience spokojne :)

Efi ale masz chlebowe plany! ekstra, bardzo mi się Twoja postawa podoba :)) wtorek i czwartek to rzeczywiście najbardziej pracowite dni ;)))

Majanko skoro Ci się podoba to skuś się, nie bądź taka ;))

Aniu po raz drugi :) ja dawałam letnią wodę bo taką akurat miałam pod ręką i taka chyba jest też najodpowiedniejsza :) szczerze powiedziawszy to nie byłam pewna jakie to ciasto ma być, moje było lepiące i mięciutkie :) ono i tak się potem 'rozpływa' ;) a w piątek dużo mąki się dosypuje, więc wtedy konsystencję można poprawić. W każdym bądź razie lepiej by było na początku luźne. Pomogłam? ;P

Agatko z samiutkim masłem też pycha, próbowałam :))
pozdrawiam!
-
2010/02/13 23:17:12
Wygląda imponująco! Piękny chlebek, ogromnie mi się podoba. Może i spróbuję. Moja Rodzinka lubi takie jaśniutkie chlebki. Bardzo ładny. M.
-
2010/02/14 06:02:05
nie mam:) w grafiku trafily mi sie 3 dniowe weekendy:) i nie narzekam:) o to i jamiego mamy wspolnego uwielbiam jego kuchnie
-
2010/02/14 10:54:57
zachwycający..
-
2010/02/14 11:12:15
Ciekawy pomysl Viri! Nie znam zbyt dobrze przepisow JO i nie sadzilam, ze proponuje on tez chleby. Dobrze wiedziec ;)
Miazsz wyglada barrrdzo apetycznie! Caly chlebek rzecz jasna tez :)

Pozdrawiam serdecznie!
-
2010/02/14 17:42:53
Asiu, pomogłaś:)) Dziękuję za odp. i pozdrawiam cieplutko!
-
2010/02/14 19:30:56
Dzięki za dalsze rady w sprawie spodów bezowych, będę próbować :) A teraz będzie komentarz hurtowy, mam nadzieję, że wybaczysz. Chleb jest super i kusi żeby spróbować, jedyny słaby punkt, to CAŁY tydzień czekania. Ale może wreszcie pora, żeby popracować nad swoją cierpliwością. Bo wygląda na to, że warto.

A teraz o makaronikach :) Chociaż bezy mi nie wychodzą, to w ten weekend też piekłam makaroniki z Weekendowej Cukierni i chyba też mogę powiedzieć, że się zakochałam, więc wcale się nie dziwię, że Twoje inne plany poszły w kąt. Chętnie zrobiłabym te zielone bo wyglądają naprawdę niesamowicie. Pozdrawiam!
-
2010/02/14 19:48:26
toć to masochizm tak długo piec i czekać na chleb! ;)
-
2010/02/14 22:05:21
Ajjj! Ja muszę mieć ten chleb. Poczęstuj kromeczką, Viri!
-
2010/02/15 11:54:24
Wygląda pięknie.. Koniecznie do wypróbowania, strasznie jestem ciekawa tego smaku! Pozdrawiam
-
2010/02/16 23:01:02
Ooo nie takiego to by mi się nie chciało piec :D
-
2010/02/17 11:33:54
Moniś dziękuję ślicznie, ja bardziej lubię ciemne, ale pieczone to mi ładniej te jasne, na samej mące pszennej wychodzą, hih.

Madziu ale masz dobrze! ja mam środy wolne... nie wiem po jakiego grzyba mi w ciągu tygodnia dzień wolny, wolałabym tak jak i Ty mieć dłuższy weekend.
Jamie rządzi!
;*

Ugotujmy dziękuję!

Beo w książce z której skorzystałam jest cały rozdział o chlebach. Mam zamiar wypróbowywać je selektywnie jak tylko będę w Domu, bo niektóre naprawdę prezentują się bardzo apetycznie.

Aniu w takim razie cieszę się, bo często zbyt chaotycznie wszystko tłumaczę...

Karolino nie ma sprawy, służę pomocą jakby coś.
Cieszę się że też się zakochałaś w makaronikach ;) to naprawdę super sprawa i zielone bardzo polecam, są prze-py-szne! ale chyba każde makaroniki są smaczne, bo piekłyśmy z Siostrą jeszcze jedne i były równie świetne.

Aga zwał jak, zwał ;) ja polecam.

Zay przykro mi, dzisiaj zjadłam piętkę na śniadanie. Lepiej zrobisz piekąc sama ;)

Kredko mam nadzieję, że i Tobie przypadnie do gustu tak jak i nam.

Polko brak cierpliwości? leń? a może dlatego że to chleb wg. Jamiego?
pozdrawiam
-
2010/02/23 21:14:59
Jest niesamowity Viri, zdjecie pierwsze jest przepiekne, ta rzodkieweczka obledna!
Jej, i ten chleb tak sam rosnie, tylko po 6ciu dniach fermenntacji? Mnie ostatnio chleby mniej lubia, ale chyba sie zlamie... :-)
-
2010/02/24 08:57:20
Niesamowicie chrupiący!!!! Pyszny!
-
2010/02/24 13:21:21
Basiu mi też pierwsze zdjęcie najbardziej się podoba, bo uwielbiam zdjęcia takie jak robisz Ty tzn takie od góry fotografowane ;)
a co do chlebka to: serio, serio sam tak rośnie;D jak napisałam byłam nieźle zdziwiona jak już po dwóch dniach miał tyle bąbelków i się tak pięknie napuszył :) jak się skusisz to proszę o znak ;))

Aniu prawda?? on powinien się zwać mega-chrupacz ;D strasznie się cieszę że smakuje :))
-
2010/02/26 19:26:26
Mniam, no super.
Cieszę się, że przepis podałaś;)
Kiedyś skorzystam:)
-
2010/02/26 22:18:05
i ja się cieszę, ja i Andzia już wiemy jak smakuje, teraz kolej na Ciebie, do Twojej Galerii chleba będzie jak znalazł ;))