Follow Me on Pinterest Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Blog > Komentarze do wpisu

Crostata di fichi - tarta figowa

Na pamiątkę z Italii przywiozłam śliczny lniany fartuszek, książkę kucharską, różnobarwne makarony, aromatyczne przyprawy i oliwy oraz figi - prawdziwie toskańskie figi. Od samego początku wiedziałam, że muszę nazbierać ich jak najwięcej, aby upiec tarte Jamiego Olivera. Co prawda na drzewach spotkałam jedynie niedojrzałe, twarde owoce, ale na małym bazarku u włoskiej Nonny już duże, soczyste, pachnące słońcem.

Wg. J. Olivera 'figowa tarta stanowi kwintesencję toskańskiego deseru'. Kruche ciasto upiekłam z mojego ulubionego przepisu, co do reszty to nic już nie zmieniałam. Migdałowa masa jest chrupiąca na zewnątrz i kremowa, miękka w środku. Owoce wspaniale współgrają z całością, a dodatkowa nuta pomarańczy i tymianku wzmacnia aromat.

Moim i Rodziców zdaniem tarta jest pyszna, mimo że jest dość słodka. Nie wyobrażam sobie jednak by była inna. Musi być taka i już (: Natomiast Siostra stwierdziła, że byłaby idealna gdyby nie figi... Ehh o gustach się nie dyskutuje ;P

składniki na kruche ciasto:

  • 250g mąki
  • 125g masła, w temp. pokojowej
  • 100g cukru pudru
  • 1 jajko
  • skórka z jednej pomarańczy
  • szczypta soli

Mąkę z solą przesiać do dużej miski. Dodać masło w kawałkach i skórkę pomarańczową. Rozetrzeć palcami jak na kruszonkę. Dodać cukier, zamieszać. Następnie lekko roztrzepane jajko, zamieszać łyżką i szybko zagnieść. Uformować dysk, zawinąć w folię spożywczą i schłodzić minimum godzinę.

Po tym czasie ciasto rozwałkować (lekko podsypując mąką) na wymiar większy niż foremka na tarte (28cm). Foremkę wysmarować masłem i oprószyć mąką. Przełożyć ciasto. Ponakłuwać i włożyć do zamrażarnika na 30 minut. Na schłodzone ciasto połóż kawałek papieru do pieczenia, obciąż ryżem lub fasolą i piecz ok. 12 minut w 180st.C. Wyjmij ciasto z piekarnika i zmniejsz temp. do 170st.C.

W czasie gdy ciasto się chłodzi można przygotować nadzienie i figi.

składniki na masę orzechową:

  • 280g migdałów, zmielonych
  • 50g mąki pszennej
  • 250g masła, w temp. pokojowej
  • 200g cukru pudru (oryginalnie 250g)
  • 2 duże jajka, roztrzepane
  • 2 łyżki likieru pomarańczowego

Orzechy wymieszać z mąką. Masło ubić z cukrem. Do maślanej masy dodajemy orzechy, cały czas ubijamy, następnie jajka i likier. Schłodzić na 1/2 godziny by zgęstniała.

dodatkowo:

  • 15 całych fig, umytych
  • 30g cukru pudru
  • 2 łyżki wody
  • 1 łyżka likieru pomarańczowego
  • skórka z jednej pomarańczy
  • liski z dwóch gałązek tymianku (opcjonalnie)

Cukier podgrzać z wodą. Ostudzić i dodać likier. Obciąć ogonki fig, a następnie natnij je na krzyż i rozchyl palcami.

Schłodzoną masę orzechową wyłożyć na ciasto, następnie powciskać w nią figi rozciętą stroną w górę. Syropem cukrowym polać figi, posypać skórką pomarańczy i tymiankiem. Piec ok. 40 minut. Wierzch ma być rumiany i chrupki, środek miękki i kremowy. Odstaw do wystygnięcia na 30-40 minut. Podawać z mascarpone lub kremówką.

Buon Appetito! :)


niedziela, 01 sierpnia 2010, viridianka

Polecane wpisy

Komentarze
2010/08/01 19:13:30
Viri - to musiało być niebo w gębie:) ...a Toskania to moje marzenie:)
-
2010/08/01 19:30:01
O ja Cię! Szalejesz kochana, szalejesz!:) PS-odpowiedz na maila!;)))
-
2010/08/01 19:46:04
Jolu moim też było (: warto je spróbować spełnić.

Żulku :P już odpisałam, przepraszam za ciapcenie się, będę sprawdzała częściej pocztę (;

pozdr
-
2010/08/01 20:04:07
Piękna tarta ! I do tego figowa! Cudownie:) uwielbiam świeże figi. Pamietam jak we Włoszech zaskoczyły mnie swoim cudownym smakiem. Znałam smak tylko tych suszonych, a świeże są o niebo lepsze :) To słodkie , miękkie , zniewalające wnętrze ...mmm... :))
Cudowne ciasto no i cudowne wakacje miałaś Viridianko :)
Niecierpliwie czekam na ciąg dalszy :)
-
2010/08/01 20:05:23
A ja za figami nie przepadam, chociaż może takie z Toskanii by mi posmakowały. Zazdroszczę tych włoskich bazarków.
-
2010/08/01 21:19:48
A ja sobie właśnie pomyślałam, że ciekawe, czy już wróciłaś z wakacji, a tu nie tylko wróciłaś, ale działasz, aż miło. Pyszna musi być ta tarta, widziałam dzisiaj w tv coś podobnego i mam w planach, Bardzo lubię świeże figi, żal tylko, że takie drogie, więc w mojej wersji chyba częściowo zastąpię je śliwkami.
-
2010/08/01 21:20:38
nie wiem co powiedzieć na świeże figi ale całość wyląda mega apetycznie więc mogłabym się skusić... bardzo to ciasto do mnie przemawia :)
-
2010/08/01 21:23:30
Nigdy nie jadłam fig. Nawet nie wiem, czy w Polsce można je gdzieś kupić... A teraz ta tarta nie dość, że z kart książki Jamiego, to jeszcze z Twojego bloga będzie mnie kusić! ;)

Pozdrawiam!
-
2010/08/01 21:39:42
Majanko powiem Ci szczerze, że w Grecji i na Chorwacji jadło się lepsze (; były takie czerwoniutkie w środku i tak soczyste że sok po brodzie kapał. Te są dobre aczkolwiek to odmiana wczesna i nie tak pyszna.
ciąg dalszy będzie, a jak! tylko muszę się zabrać za pisane bo na razie mam tylko tytuł ;P

Kaba prosto z drzewa to na pewno by Ci posmakowały (;

Karolino no właśnie, w Pl nie są to tanie owoce, dlatego ja tylko nastawiłam się na te wakacyjne (:

Myniu świeże figi są ekstra, nieporównywalnie lepsze od suszonych (:

Zay można, np. w Almie. Ale cena przeraża, po ok. 3-5 zł za sztukę! można kupić kilka i pokroić w plasterki, wtedy się zaoszczędzi jednakże najlepiej przywieść świeże z południa Europy. Szkoda że z Chorwacji nie przywiozłaś (;

pozdrawiam ciepło!
(:
-
2010/08/01 22:35:12
;DD a ja przyznaję się- w życiu chyba nie próbowałam figi, a przynajmniej tego nie pamiętam;( ciekawa jestem jak smakuje. Viri twoja tarta tak pięknie wygląda i do tego jest włoska!!! narobiłaś mi niezłego smaka;DD
-
2010/08/01 22:36:26
Viri, poszalałaś :) tarta bardzo mi się podoba, choć nieco obawiam się tego poziomu słodyczy ;) pozdrawiam
-
2010/08/01 22:59:07
Tarta figowa bez fig wymiata :D
-
2010/08/01 23:40:50
Viri, ja własnie jadłam takie intensywnie różowe w środku,prawie czerwone, soczyste. No przepychotka!:)
-
2010/08/02 00:20:08
a więc tarta figowa byłaby idealna bez fig? :D
pamiątki w moim stylu. ja przywiozłam szpatułki, ekstrakt waniliowy, posypki i przepisy miejscowej pani domu w zeszłym roku. :)
-
2010/08/02 09:10:55
Pysznosci. Juz od dawna mam ochote na te tarte Jamiego :) Jednak tylko z takimi toskanskimi figami musi smakowac idealnie. Moje marzenie o Toskanii spelni sie juz za jakis czas wiec musze sobie wpisac na liste rzeczy do przywiezienia koszyk fig :) Tymczasem zazdraszczam Ci wspanialych wakacji :)
-
2010/08/02 09:30:36
Chętnie wprosiłabym się na degustację :)
-
2010/08/02 09:31:19
Chętnie wprosiłabym się na degustację :)
-
2010/08/02 09:35:06
Ślinka cieknie, fantastycznie wygląda :)
-
2010/08/02 10:40:25
Oj, aż ślinka cieknie ! Dla mnie nie była by za słodka :)
-
2010/08/02 11:09:04
jest słodka, ale nie tak bardzo, bardzo, bardzo jak niektóre ciasta z cukierni, po prostu słodsza niż zwykle piekę a i tak cukru dałam nieco mniej niż w przepisie (:

Ciastello figi są pyszne, jeśli będziesz miała okazję koniecznie spróbuj, suszone to nie to samo (:

Siostro Ma a idź Ty! następnym razem się zrobi z brzoskwiniami lub wiśniami i będziesz happy? ;P

Majano no to chyba że tak, te na zdjęciach widać że nie są takie o jakich nam się marzy obecnie (; ale Jamie w swej książce ma też takie mało czerwone (;

Wróżko dla Sisi tak (;
a przepisy brzmią najfajniej (:

Maju to ja powinnam Tobie zazdrościć bo Ty masz wszystko przed sobą, a już za sobą (: figi przywieź koniecznie!

a poza tym zaprasza, mam jeszcze dużo tarty (:
pozdr
-
2010/08/02 11:42:46
Si bella - trochę brzoskwiń i będzie "iście zajebiście" :P
-
2010/08/02 11:49:29
wygląda genialnie! mrr
-
2010/08/02 12:31:45
Sis ale będzie jeszcze bardziej słodko (:

Zuza (:
-
2010/08/03 12:14:05
Przepięknie prezentuje się Twoja tarta. Takiej jeszcze nie jadłam, ale wyobrażam sobie jej smak. Musi być przepyszna z tymi figami ! Pozdrawiam :)
-
Gość: , *.dyn.user.ono.com
2010/10/18 22:04:45
troche zielone te figi :) chyba zrywalas je jeszcze niedojrzale?
-
2010/10/18 22:47:02
nie zrywałam a kupiłam na targu we Włoszech u starej Babulonki ;) one były mięciutkie i słodkie, na drzewach to dopiero były niedojrzałe i twarde. Nigdy nie jadłam innych niż zielone ;) przed moimi wakacjami jeszcze w Łodzi w Almie kupiłam kilka sztuk też zielonych, może różne odmiany są. Widziałam fioletowe ale tylko w necie - nigdy w realu.
pozdrawiam!