Follow Me on Pinterest Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Blog > Komentarze do wpisu

Toskania cz. 1

W Toskanii nie sposób się nie zakochać. Jestem zauroczona tym co zobaczyłam, poczułam, usłyszałam, dotknełam... Każdy dom, ogród, widok niezmiennie zachwycał, to zupełnie inny kawałek świata, pełny koloru oraz uśmiechów odwiedzających, jak i mieszkańców.

Wyruszyliśmy nocą z czwartku na piątek. Po 14 godzinach byliśmy w miasteczku oddalonym od Pizy o 40km gdzie zjedliśmy pierwszą kolację we włoskim stylu i spędziliśmy noc, by rankiem wyruszyć zobaczyć krzywą wieżę. Na zdjęciach zawsze wyglądała mało realistycznie - jak wklejona. Na żywo również miałam wrażenie, że jest sztuczna (; no bo jak to możliwe by była odchylona aż tak? Jej górny szczyt od pionu odstaje o 5 metrów... Ale ona naprawdę taka jest, oryginał z niej jak mało co. Oczywiście obowiązkiem jest zdjęcie z podtrzymywaniem lub przechylaniem wieży... ja mam oba xD


Przeszliśmy ulicami miasteczka, i z powrotem zapakowaliśmy się w samochody by wyruszyć we właściwe miejsce. Już po godzinie dotarliśmy do miniaturowego miasteczka Capella, obok Lucci. Na początku było fajnie... potem się zaczęło :/ By dojechać do naszego domu na wzgórzu trzeba było pokonać mnóstwo zakrętów na wąskiej, stromej dróżce. Nie powiem: trochę mnie to zestresowało (; jeden należało nawet pokonywać na dwa razy... no ale kto to widział by trzeba było zakręcać o 180 stopni?! (: Po 10-minutowej męczarni parkując za skrzypiącą bramą wysiedliśmy z aut i to było to. Widok jak nie z tej ziemi, byliśmy w niebie (:


Wiadomo co nastąpiło potem, meldowanie, zajmowanie pokoi, zwiedzanie, oglądanie. Sobotę i niedzielę spędziliśmy na tak zwanym 'chillowaniu', czyli nic-nie-robieniu (: A wieczorem poszliśmy na piknik. Zdjęć dań głównych nie mam niestety - byliśmy zbyt głodni. Potrawy swojskie i smaczne: makarony w sosie pomidorowym z chilli, bolońskim, kasza jaglana obficie skropiona oliwą i posypana parmezanem, la bistecca, czyli wołowina, do picia białe i czerwone wino oraz woda, a na deser tarty w trzech różnych smakach: ziołowym, orzechowym i czekoladowym.

Po weekendzie pojechaliśmy na wycieczkę do malowniczego miasteczka Manarola w Ligurii. Urwiste klify, wspaniałe winnice, gaje oliwne, strome zbocza schodzące tarasowo, różnobarwne domy to tylko kilka jej cech. Aby się do Manaroli dostać należało przeżyć koszmar serpentyn, zakrętów i zjazdów, ale całość wynagrodziły późniejsze widoki.


Tutaj zjedliśmy najlepszy posiłek wyjazdu. Ravioli z sosem gorgonzola, gnocchi, pizza, ryby i owoce morza przyrządzone na tysiąc sposobów... każdy z osobna był bardzo zadowolony z tego co wybrał, a wszystko wyglądało naprawdę apetycznie, mimo że kucharz musiał w jednym czasie podać dania dla całej naszej grupy liczącej 18 osób.


Przed i do posiłku zawsze podawano chleb toskański. Jest to chleb specyficzny (ale jaki dobry!) - pieczony bez soli. Moja Mama znalazła trzy hipotezy dlaczego tak właśnie jest:

  1. sól sprawia, że chleb szybciej się psuje, a wilgotny klimat w Toskanii jeszcze szybciej przyśpiesza ten proces.
  2. dodatki do pieczywa są dostatecznie słone, więc sól wewnątrz chleba jest zbędna.
  3. włoski biskup nałożył ogromne sankcje na sól, mieszkańcy się zbuntowali i przestali ją kupować.

We wtorek pojechaliśmy nad morze. Piasek parzył w stopy więc najmilej spacerowało się brzegiem zbierając muszelki. Oczywiście można było się też wykąpać skacząc przez duże fale. Porównywalnie duże jak ma to w zwyczaju Bałtyk.

cdn.

poniedziałek, 02 sierpnia 2010, viridianka

Polecane wpisy

  • Dynie ♥

    Dyniowe love ♥ z deszczowego Targu Pietruszkowego w Krakowie. Modelki od lewej: piżmowa, hokkaido i hokkaido niebieskie.

  • Limone sul Garda

    W tym roku wakacje spędziłam w cudownym Limone - przepięknym, cytrynowym miasteczku nad jeziorem Garda w Lombardii, w północnych Włoszech. Na zdjęciu moje zakup

  • Wałek od Vałek, wyniki konkursu!

    W imieniu Zuzi i swoim chciałabym bardzo podziękować wszystkim Uczestnikom za nadesłane zgłoszenia oraz pogratulować fantastycznych zdolności kulinarnych! Wiem

Komentarze
2010/08/02 12:52:20
kurcze Viri, piękne zdjęcia. Moim największym marzeniem jest zwiedzenie Włoch- najbardziej Umbrii, Toskanii i Lacjum ;DD
-
2010/08/02 13:00:13
Pieknie to opisałaś Viri... Aż bym chciała tam byc:) A to 18 osob to cala rodzina, czy jak?:)
-
2010/08/02 13:03:42
Ciastello dziękuję (:
życzę Ci byś spełniła swoje marzenie.

Żuliku a będzie jeszcze jedna część, cieszę się że Ci się podoba (:
nie, nie (; z rodziny 8 osób, pozostali to znajomki.
pozdr
-
2010/08/02 13:15:05
śliczne zdjęcia! Z sentymentem wspominam moją podróż do Włoch :))))
-
2010/08/02 13:17:37
jej ale piękne wakacje miałaś:) cudowne zachwycające widoczki:) ojj musiało być fantastycznie:)))
-
2010/08/02 13:42:26
przepiękne zdjęcia! takie świeże, pozytywne..
-
2010/08/02 13:52:49
No to dalas czadu Olcik z tymi zdjeciami. Teraz to juz Ci zazdroszcze przez duze "Z" :) Ja zawsze mam dusze na ramieniu, kiedy musze jezdzic takimi serpantynami ale czego sie nie robi aby zobaczyc takie wspanialosci :)
-
2010/08/02 14:07:24
A mnie pozostaje delektować się książką "Pod słońcem Toskanii"...
-
2010/08/02 14:30:22
Zazdroszczę Ci tej wyprawy. Ostatni raz we Włoszech byłam 17 lat temu!
-
2010/08/02 14:33:39
Fajne masz wspomnienia ! Czekam na ciąg dalszy :)
-
2010/08/02 14:46:29
Jej, napisz książkę o tym wyjeździe :))
Mam nadzieję, że zostawiłaś dla mnie kawałek tarty figowej? ^^
-
2010/08/02 14:56:12
dzięki, dzięki (:

Maju ekhm, ekhm ;P Olcik to na Waniliowej Chmurce siedzi ;P ja CzekoKot (;

Grażynko już się pisze, może na wieczór uda mi się zdążyć (:

Kuzynko Ma książki nie napisze bo nie umiem i to nie moje powołanie ;P
a na tartę zapraszam oczywiście, po obiadku wytrzemy naczynia i możesz przyjść (;

pozdrawiam!
-
2010/08/02 15:21:46
Jakie milutkie wakacje. Swoją drogą nie mam zdjęcia "popychającego" ani "podtrzymującego" z krzywą wierzą. Jejku jak ja tam dawno byłam, trzeba by się wybrać jeszcze raz.
-
2010/08/02 16:30:54
aaaa tak strasznie Ci zazdroszczę!
i z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy :)
-
2010/08/02 17:07:53
Kaba koniecznie musisz po takie pojechać (;

Ilenia już druga część jest (:
pozdr
-
2010/08/02 17:13:24
Wcale się nie dziwię,ze się zakochałaś. Cudowne zdjęcia, wspaniałe spacery :)
-
2010/08/02 19:53:48
Viri, wybacz. Zapedzilam sie w tych komentarzach dzisiaj i jakos tak palnelam... Az mi teraz glupio sie zrobilo. Wybaczysz? :)
-
2010/08/02 20:33:37
Majanko dziękuję (:

Maju jasna sprawa, nic się nie stało :)))))
-
2010/08/02 21:25:41
zazdroszczę;)
Moje wakacje marzeń.
-
2010/09/04 11:24:59
Oooo, dobra fajnie.... przeskakuję do cz.II