|
Codziennie jadam cztery elementy odżywcze: mleczną czekoladę, gorzką czekoladę, białą czekoladę i kakao. - Debra Tracy
Blog > Komentarze do wpisu
Kruche babeczki orzechowe
W naszym ogrodzie rośnie piękny orzech włoski. Pamiętam go od zawsze jako wielkie drzewo* co roku rozpieszczające nas swymi owocami. Dłonie po obraniu zielonej łupiny wyglądają co najmniej źle, jednak wypieki z ich użyciem są nieporównywalnie smaczniejsze niż te z kupnymi. Moje babeczki to kwintesencja orzechowości (; są w kruchym cieście, kremie pieczonym wraz ze spodem, grubo posiekane stoją na granicy obu mas, zdobią wierzch... delikatny kawowy krem to drobne dopełnienie ciastek, ale: niezmiernie ważne. przepis PH 'Desery' składniki na 10 babeczek ciasto kruche:
Masło ubijamy, dodajemy cukier i żółtko. Następnie przesianą mąkę z solą i orzechy. Łączymy mikserem lub zagniatamy dłońmi. Formujemy dysk, owijamy w folię spożywczą i chłodzimy ok. 2 godzin (ja ciasto przygotowałam dzień wcześniej i wyjęłam na pół godziny przed wałkowaniem. krem orzechowy:
Przygotowujemy creme patissiere: Mleko zagotowujemy w rondelku. W miseczce łączymy żółtka, cukier i mąkę - nie ubijamy tylko mieszamy. Gorące mleko powoli dolewamy do masy żółtkowej, masę przelewamy do garnka w której było mleko i podgrzewamy do zgęstnienia. Studzimy 2 minuty i dodajemy 10g masła. Przykrywamy folią spożywczą i chłodzimy. Po tym czasie ubijamy pozostałe 60g masła z orzechami, dodajemy creme patissiere i mieszamy. Chłodzimy. krem kawowy:
Mleko zagotowujemy z kawą, po czym przecedzamy. Żółtka łączymy z cukrem i mąką, dodajemy po odrobinie gorącego mleka - cały czas mieszamy. Przelewamy do garnka i podgrzewamy do zgęstnienia masy. Studzimy 2 minuty i dodajemy masło. Przykrywamy i chłodzimy, dodajemy bitą śmietanę. Schładzamy. Schłodzone ciasto wałkujemy na grubość 2mm. Wykładamy foremki do babeczek (nasmarowane masłem i oprószone mąką) krążkami ciasta - lekko dociskamy. Napełniamy kremem orzechowym i schładzamy 20 minut. W tym czasie nagrzewamy piekarnik do 190st.C. Pieczemy 15 minut. Studzimy. dodatkowo:
Ostudzone babeczki posypujemy grubo posiekanymi orzechami, dekorujemy schłodzonym kremem kawowym, i mielonymi orzechami. Przechowujemy w lodówce - na kilka minut przed podaniem wyciągamy by nabrały temp. pokojowej. Buon Appetito! :)
* patrząc na zdjęcia z wczesnego dzieciństwa wcale nie jest znacznie większe od nas. czwartek, 23 września 2010, viridianka
Komentarze
usmiecham-sie
2010/09/23 09:05:02
uwielbiam orzechowe nadzienia! wszelkie masy orzechowe z tortów, kremy z ciastek - wszystko to wyjadam w pierwszej kolejności, a na drugi ogien idzie dopiero ciasto :)
2010/09/23 09:14:56
Na samą myśl cieknie mi ślinka... Muszą być pyszne!
2010/09/23 09:22:02
Też mam orzechy na podwórku. Pysznie wyglądają te Twoje babeczki.
tmach 2010/09/23 09:45:55
przepis pewnie mi się przyda, bo mam 2 wielkie orzechy na działce
uwielbiam babeczki, a z takim nadzieniem to już w ogóle nie mogłabym się od nich oderwać :) 2010/09/23 10:12:49
Zakochałam się w tych babeczkach! Mają wszystko co tak bardzo lubię - kruche ciasto, orzechy, kawę... Cudowne! Szkoda, że nie mogę porwać kilku z ekranu:)
Pozdrawiam!
Gość: basia, dbh37.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/09/23 11:11:46
może to będzie głupie pytanie ale, czy tą bitą śmietanę dajemy już zrobioną czy w proszku te 55g?? Z góry dziękuje za odpowiedź:)) pozdr.
2010/09/23 11:24:29
Basiu odmierzasz sobie 55g płynnej śmietany kremówki takiej z kartonika 30%-36% i potem ją ubijasz (: nie ma głupich pytań (;
cieszę się że się Wam tak podobają, one są taaaakie pyszne że warto naprawdę je upiec (: u mnie zniknęły w try miga (; pozdrowienia ciepłe! 2010/09/23 12:09:26
Viri, a wiesz, ze ja z checia bym sobie zasadzila takie drzewko, bo mi orzechow brakuje wlasnie! :-) sliczne babeczki, oczywiscie od PH! :-)
2010/09/23 14:22:07
Wianku wiem... robię się nuda z tym PH! ale cóż poradzić... (;
Grażynko proszę bardzo, z kremem czy bez? (; pozdr 2010/09/23 14:41:04
ej... super! poproszę jedną :) to nic że mniej kawy dałaś... ja zrobię swoją w moim ulubionym kubeczku :)
2010/09/23 16:37:18
O! Zapowiedziane i wyczekane babeczki. Cudne są! I ja w sumie dalej nie wiem, dlaczego kawowy krem pomyliłam z gruszkami... ;))
2010/09/23 19:30:40
Cudownie wyglądają te babeczki:)) Chętnie bym jedną podkradła :))
2010/09/23 21:54:04
Oj tak ręce po takich orzechach nadają się tylko do robienia ręcznego prania i do w dużych ilościach ;) Babeczki cudeńka. Może byś tak podesłała z jedną?
2010/09/23 22:38:12
Orzechy i orzechowe wszystko uwielbiam, więc babeczek pochłonęłabym niesamowitą ilość. I tak mi przypomniałaś, że ja całe lata nie miałam okazji jeść takich orzechów prosto z drzewa.
2010/09/24 11:31:27
Ja się nie dziwię, że rozpływają się w ustach, wszak orzechowe są zaraz po migdałach :) To nalepszy smak z dzieciństwa :) No może jeszcze karmel i ser jest równie pyszny :)*
2010/09/24 16:06:12
Oliwko i ja nie wiem (; ale jak się próbuje coś odgadnąć do rożne dziwne myśli do głowy przychodzą (;
Kaba he he tak pranie to rzecz wskazana po łupinach (; jasne! Szarlotku czy to jakaś aluzja bym serowo-karmelowe babeczki upiekła (; dziękuję i pozdrawiam! (:
Gość: basia, aeii23.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/09/26 10:09:27
zrobiłam i wyszły pyszne, niezapomniany smak, taki oryginalny jak z najlepszej cukierni, bardzo syte, dziękuje za przepis!! pozdrawiam:))
2010/09/26 13:19:14
Olciaky (:
Maniu dziękuję! Basiu takie komentarze cieszą najbardziej (: PH to mistrz cukiernictwa dlatego jego przepisy są tak pyszne (: cieszę się, że Ci do gustu te babeczki przypadły! pozdrawiam! 2010/09/26 18:01:43
Zazdroszczę Ci tego orzecha, a babeczki pewnie przepyszne, w końcu z orzechami.
Gość: lo, 178-36-148-57.adsl.inetia.pl
2010/09/27 20:07:54
Viridianko, te babeczki kompletnie zawróciły mi w głowie Muszą być genialne w smaku. Koniecznie do zrobienia. Pozdrawiam serdecznie Lo (pistachio-lo.blogspot.com)
2010/09/28 07:46:38
Jakie sliczne babeczki :) Zazdroszcze strasznie tego drzewa :) Uwielbiam takie swieze orzechy, kiedy jeszcze schodzi z nich skorka. Maja taki fajny smak (i nawet brudne rece mi nie straszne:)). Zreszta ja uwielbiam wszstkie orzechy bez wyjatku. Poprosze taka jedna babeczke :)
2010/09/28 14:11:47
tylko tą skórkę pod łupina trzeba też ściągać bo taka gorzka jest (; i tego to ja nie lubię.
2010/10/06 20:03:30
Rany Asia strasznie mnie ujelas tym orzechem, jego wysokoscia znaczy sie :) pamietalam jak przez mgle ze w dziecinstwie bylam gdzies na krygowskich polach przy dzikiej gruszy, ze byla tam taaaka wysoka gorka i taka wielka grusza - odnalazlam drzewo pare lat temu, ani gorka nie jest wysoka, ani grusza ogromna :D Pomyslalam dokladnie to samo co Ty.
"Dłonie po obraniu zielonej łupiny wyglądają co najmniej źle" - ale i tak nie ubierasz rekawiczek by raz w roku te rece byly nrudne od orzechow choc troche? Pozdrowienia Asiu, strasznie sie rozmarzylam.... 2010/10/06 20:04:07
asia, a ja mam jeszzce tekie banalne pytanie, czy komentarze z Twego bloga da sie jakos podlinkowac? :*
2010/10/06 20:48:37
Aniu wcale nie więcej niż Wy (;
Basiu bo to tak jest, ja tak miałam też z choinką - z każdym rokiem wydawała się mniejsza i mniejsza (; ostatnio dopiero przestała się kurczyć ekhm ekhm (; i niezły z niej przykurcz obecnie, choć ładny (: oj nie ubieram, nie ubieram, ale do borówek już się staram no bo teraz mam niezły zapasik jednorazówek (: napiszę @! 2010/10/15 00:03:32
A Ty mi przypomnialas o choince, dokladnie tak samo mialam :DD
Do borowek musza byc koniecznie i mlodych zmieniaczkow, co? :-) 2010/10/15 20:05:18
ooo tak Basieńko, do borówków i ziemniaczków rękawiczki są obowiązkowe :))
|