|
Codziennie jadam cztery elementy odżywcze: mleczną czekoladę, gorzką czekoladę, białą czekoladę i kakao. - Debra Tracy
Blog > Komentarze do wpisu
Croquembouche... biedronki i Tequila :)
Czy czasami zdarza Wam się tak, że zafascynuje Was nazwa deseru/ciasta/potrawy i chcecie go/ją zrobić jak najprędzej niezależnie od wyglądu i zagłębiania się w przepis? Mi się to ostatnio przytrafia coraz częściej ;) Mam małą listę zatytułowaną 'ciekawe i nieznane' a na niej coraz więc pozycji. Pierwsze na liście jest Croquembuche. Nie wiem, czy istnieje możliwość na przetłumaczenie tej francuskiej nazwy - jeśli znacie polski odpowiednik proszę o informację :) A co to Croquembuche tak właściwie jest? To taka piramida z ptysi, kremu i karmelu lub czekolady. Najczęściej jest to popularny crème pâtissière, lecz ja miałam ochotę na owocową nutę, podmieniłam więc krem waniliowy na malinowy mus. Karmel służy do utrzymania kształtu, nadaje też chrupkości po zastygnięciu. Jeśli jednak karmelu się boicie lub zwyczajnie nie macie ochoty - zastąpcie go gorzką czekoladą. Croquombouche smakuje wyśmienicie! Ciasto ptysiowe jest wręcz idealne, a mus to tzw. poezja ;)) Piramidę profiterolkową można ozdobić dowolnie: płatki róż, kwiaty lawendy, cukrowe włosy anielskie, kruche ciasteczka czy jak u mnie - marcepanowe biedronki (pszczółki też sprawdzą się świetnie). Robi się je naprawdę prosto: z czerwonego/ różowego marcepana formujemy grube wałeczki, nacinamy delikatnie z jednej strony tak by utworzyć skrzydła. Przyklejamy kropki, potem oczka i to wszystko. A uroku mają w sobie prawie tyle co mój kot - spójrzcie jak mierzą się wzrokiem ;)
przepisy na ciasto ptysiowe, mus malinowy i karmel znalezione u PH 'Desery'. Ciasto ptysiowe przygotowujemy dzień wcześniej, ale pieczemy w dniu składania. Potzrebujemy także metalowego stożka bez szczytu, ja takiego nie posiadam więc przygotowałam papierowy (użyłam papieru ze starego plakatu - jest odpowiednio szytywny), owinełam go dodatkowo folią aluminiową, a potem papierem do pieczenia. Ma wyglądać mniej więcej tak: składniki na ciasto ptysiowe:
W garnku łączymy wodę, mleko z solą, cukrem i masłem. Mieszamy drewnianą szpatułką aż do zagotowania. Dodajemy mąkę i mieszamy na wolnym ogniu przez 2-3 minut aż płyny odparują. Masę przekładamy do salaterki i dodajemy po 1 jajku, cały czas ucieramy szpatułką. Unosimy od czasu do czasu by wprowadzić powietrze. Ciasto jest gotowe gdy opada ze szpatułki jak wstążka. Zeskrobujemy ciasto ze ścianek naczynia, przykrywamy folią spożywczą i schładzamy do czasu pieczenia. Dnia następnego przygotowujemy blaszki: wykładamy je ppaierem do pieczenia. Ciasto przekładamy do rękawa z okrągłą końcówką i wyciskamy ptysie. Pieczemy 10 minut w 200st.C. Studzimy. składniki na mus malinowy:
Maliny przetrzeć przez sitko i odważyć 200g przecieru. Żelatynę namoczyć w zimnej wodzie (w kilku łyżkach). Maliny podgrzać do zagotowania, dodać napęczniałą żelatynę i mieszać do rozpuszczenia. Ostudzić. Kremówkę ubić na sztywno z cukrem pudrem. Dodać do malin sok z cytryny i bezę włoską, dokładnie wymieszać. Dodać kremówkę i delikatnie połączyć. Mus dobrze jest schłodzić odrobinę by był gęstszy. Po tym czasie przełożyć mus do rękawa cukierniczego z małą końcówką i napełnić upieczone ptysie (musu zabrakło mi do 9 ptysiów, można więc dawać mniej - ja napełniałam do pełna). beza włoska:
Cukier zagotować z wodą do temp. 126-135st.C. Białko ubić na niezbyt sztywną pianę. Mikser nastawić na średnio szybkie obroty i wlewać powoli gorący syrop - ubijać aż do ochłodzenia się masy. składniki na karmel:
Do rondelka włożyć cukier, zalać wodą i dodać ocet. Gotować aż karmel się zarumieni - ma być jasny. Garnek ostrożnie włożyć do zlewu napełnionego letnią wodą - jest wtedy odpowiedni do maczania ptysiów. Jeśli za bardzo stężeje podgrzewamy na małym ogniu poruszając rondlem - karmelu nie mieszamy łyżką! Część ptysia zanurzać w karmelu i po kolei obkładać przygotowany stożek. Czynność powtarzać aż utworzymy piramidę. Przykleić ozdoby i udekorować pozostałym karmelem. Najlepiej podwać od razu - wtedy ptysie są najpyszniejsze. Buon Appetito! :)
Croquembouche przygotowałam z myślą o trwającej akcji Szarlotka - RÓŻOWY TYDZIEŃ: Moje małe rude futro raz jeszcze - Tequila (3,5 miesiąca): środa, 13 października 2010, viridianka
Komentarze
2010/10/13 09:16:32
az mi dech zaparlo jak zobaczylam Twoje cudo, cos wspanialego stworzylas:)
a biedroneczki sa urocze:) 2010/10/13 09:25:09
Mistrzostwo świata, a ta siateczka z karmelu.Gratuluję pomysłu i odwagi żeby to zrobić.Pozdrawiam
2010/10/13 09:52:41
Wspaniała ptysiowa konstrukcja :)
Biedroneczki przesłodkie, tylko ja wolałabym, żeby nie były karmelem oblane,a przyklejone już po udekorowaniu piramidy karmelem (no chyba, że tak się nie da), bo teraz to całość wygląda trochę, jakby ją pajęczyna oplotła ;) 2010/10/13 09:54:24
... no i te biedne biedronki się w pajęczynę złapały. Normalnie mam ochotę je uwolnić, kiedy na to parzę :))
2010/10/13 10:03:02
Cudowna piramidka ,podziwiam może kiedyś wypróbuje.Biedronki rewelacja a i Tequila
śliczny koteczek 2010/10/13 10:20:46
Też mnie korci od dawna ta piramida, ale nie mam okazji, żeby naprodukować na raz taką ilość słodyczy;) Na nasze potrzeby starczyłyby same biedronki:P
2010/10/13 10:26:08
Viri no powaliłaś mnie na kolana wiesz - zdolna bestyja z Ciebie :)
Wieża wygląda bosssko tak dostojnie i zalotnie - a te biedroneczki są prześliczne. Tequila też jest śliczniutka :) serdecznie pozdrawiam 2010/10/13 10:29:47
Cudo ptysiowe! I te biedronki.Wspaniałe.
Croquembuche podaje się też w Hiszpanii.Często z dodatkiem alkoholu.Jest pyszne,ale sama nie robiłam jeszcze... kuchennymidrzwiami.blogspot.com/ 2010/10/13 10:54:33
o rany, jaka cudna piramidka! Rozbroił mnie różowy krem w środku, bo myslałam, że to już koniec atrakcji po biedronkach i karmelowej sieci. Strasznie mi się podoba!! :)
2010/10/13 11:02:25
Podzielam zdanie wyrażone w poprzednich komentarzach: WOW! Widziałam już kilka razy jak robi się Croquembouche, ale zawsze wydawało mi się trudne do wykonania. Gratuluję zręczności :) Czy do zrobienia tej siateczki używałaś takiej specjalnej trzepaczki? Nie wiem dokładnie jak ten przyrząd się nazywa, ale wiem, że jest takie specjalne "coś"...
2010/10/13 11:29:42
Tequila jest przesłodka, a na piramidkę to chętnie się skuszę :)
Wygląda ciekawie i przypomina mi trochę złapane w sidła pająka biedroneczki :D 2010/10/13 12:46:47
Viri jesteś boska. Doskonale pamiętam odcinek Master Chef Australia, kiedy mieli to przygotować (no może nie z biedronkami a z lawendą). Chylę czoła nas ty Mistrzu.
2010/10/13 13:15:29
Viridianko, prawdziwy z Ciebie Master Chef.
Popatrz tutaj ;) 2010/10/13 14:01:52
cudowne, podziwiam Twoją odwagę :) ja bym się chyba nie odważyła :) ale za to mus i ptysie bardzo chętnie wypróbuję :)
2010/10/13 14:33:25
Asia ,Asieńka , Mistrzu , jakie u ciebie dziś cuda , normalnie nie mogę , biedronki złoto się należy,Croquembouche następne złoto , a kotka wycałuję, mogę , mogę , plissss
2010/10/13 14:38:01
Podziwiam wciąż Twoje dzieła i wciąż coś nowego ! Cudny ten deser ( po francusku to "chrupiące w buzi") i wyobrażam sobie, jak musi smakować :)
Koteczka cudna i jaka grzeczna przy tych biedronkach ! 2010/10/13 15:05:08
Az sie glodna robie jak ogladam takie pyszności. I jeszcze ten sosik karmelowy mniam
2010/10/13 15:05:34
Viri, Ty szalona Kobieto! ;-)) alez Ty cudnosci wymyslasz! coraz wyzej poprzeczka! po prostu wymiekam, nie wspominajac o biedronkach i Tequilli, choc przyznam ze za kotami nie przepadam, to Twoj jest cudny! :-)
2010/10/13 15:10:06
uwolnić bierdrony :) chętnie pomogłabym im wyswobodzić się z tej słodkiej pajęczyny :)
2010/10/13 17:36:28
Jakie cudo! Viridianko, to niesamowite jest, nigdy jeszcze nie widziałam nic takiego ! Wspaniale wygląda i pewnie pysznie smakuje,a te biedroneczki są takie urocze:)
Zdolniacha z Ciebie,, wiesz ?:)) 2010/10/13 18:25:39
Też mam w planach zrobić kiedyś te ptysie, ponownie zresztą, bo kilka lat temu mi się udało, ale jakoś przeszły bez echa, więc będzie powtórka.
Tylko takich pięknych robalków nie wyczaruję! 2010/10/13 20:33:36
śliczne, urocze arcydzieło!:) ogromnie podoba mi się ta piramidka i biedroneczki takie słodziutkie!:) pięknie!:) pozdrowionka dla Ciebie;*
2010/10/13 21:12:40
Sama TO zrobiłaś?????
POKŁONY królowo :) Rude futro jest piękne ;)) Mogę poprzytulać? :D 2010/10/13 22:10:31
Powiem krótko, jesteś mistrzynią Asiu :) oby te biedronki przyniosły Ci szczęście . Muffingirl
2010/10/13 23:08:20
o raju!
szczęka mi na podłogę klapnęła! jestem pod olbrzymim wrażeniem. i ten kiciuś... uroczy ;] 2010/10/14 00:05:49
Mi też szczęka z hukiem spadła na klawiaturę! Biedroneczki jak marzenie, pajęczynka cudowna, a ptysie! Co za kreatywna babka z Ciebie, jesteś pewna, że obrałaś właściwą drogę kariery?
2010/10/14 08:46:26
dobre... :) ja dotarłam do nitek karmelowych i poległam ;)))
PRZEPIĘKNIE Ci wyszło :) Wolę czarne. 2010/10/14 09:27:49
Chrupiące w ustach Croquembouche wyglada niezwykle imponująco :) Asiu, to bardzo wymowna propozycja na Różowy tydzień :) Dziękuję :)
2010/10/14 11:22:30
Wow, to jest naprawdę arcydzieło, a do tego super apetyczne. Zjadłabym z chęcią choć kawałeczek, ale nie wiem czy się odważę za takie cudeńko brać. Kotek jest przekochany.
2010/10/14 12:00:32
Piękna piramidka :) Ja nie mam cierpliwości do takich "cudów" ;) Dlatego chylę czoła i podziwiam :)
Gość: lo, 178-36-139-32.adsl.inetia.pl
2010/10/14 16:03:33
Piękne, cudowne i zachwycające. Jestem pod wielkim wrażeniem. Biedronki fenomenalne. Lo (pistachio-lo.blogspot.com)
2010/10/14 19:29:19
Cudne :) Croquembouche kojarzy mi się z serialem "Gotowe na Wszystko". W którymś z odcinków jedna z bohaterek je przygotowywała. Była świetną kucharką, ale nie potrafiła poradzić sobie z karmelem. Tobie udało się to znakomicie :) Chylę czoła..Naprawdę potrafisz przygotować prawdziwe arcydzieła :)
2010/10/14 20:19:08
Jaaaaaaaaaaaaaakie czadowe!
No przepraszam, ale szczęki szukam :) Viri szacun po prostu :D Kochana, cudeńko a kłaczki rude - piękne! M. 2010/10/15 00:01:44
Asiu, taki zaliczylam pad szczeny, ze szybko nie dojde do siebie :) Piramida jest niesamowita, nitki karmelowe pieknie ja zdobia - jestes mistrzynia, bez 2 zdan!!
Buziak :* PS. Tequila jest cudna, a przy biedronce spiaca - kochana! 2010/10/15 22:25:44
Dyrdymałki wiesz co ja poleca, to nie jest rudny deser, a z pewnością zachwyci wyglądam i smakiem, przynajmniej tak było w naszym wypadku :)
Kulinarne Spotkania dziękuje Ci bardzo :) Omega odwagi wcale nie potrzeba tak wiele :) no może ten karmel może być jedynie nieco przerażający ze względu na swoją wysoką temp, dalej jednak idzie jak z płatka! Edysiu wiesz co pomyślałam o tym samym ale już po przyklejeniu biedronek, było więc już po ptkoach ;) Aniu ;* Gabi koniecznie się skuś, mam nadzieję że Ci posmakuje :) MikiMama dzięki wielkie :) Pinkejku zróbcie więc same biedronki, córeczka z pewnością będzie zachwycona :) a tak na marginesie to wiesz piramidę można zrobić znacznie mniejsza ;) i u nas taka jak na zdjęciu w dwa dni poszła, no ale były dodatkowe łasuchy w domu ;)) Ewelosko dziękuje Ci bardzo, strasznie mi miło :) Szarlotku ;* Aniu w Hiszpanii tez? a to nie wiedziałam, zaraz wygooglam coś-nie-coś :) Uśmiecham- się tak właśnie to zaplanowałam, by ciekawość rosła w miarę kolejnych zdjęć ;)) dziękuję za miłe słowa! Kursywo jesteś w błędzie - to nie jest trudny deser :) a niteczki robiłam widelcem, niestety nie mam tego przyrządu o którym piszesz. Jednak widziałam jak ktoś z starej trzepaczki poucinał zaokrąglone części i stworzył coś takie właśnie :) Fiolku mogą być i złapane w sidła biedroneczki, choć pomyślałam o tym dopiero wtedy jak napisała o tym Edysia - wcześniej nie przyszło mi o na myśl że takie skojarzenia możecie wysnuć ;) Kaba dziękuje Ci kochana ;* widziałam w necie lawendowe croquembouche, na tak ozdobione tez mam chęć :) Belgio jeeej! popadnę w samozachwyt przez Ciebie :P dziękuję ((; Madziu spróbuj, spróbuj - nie pożałujesz :) choć od ptysi do piramidy już króciutka droga jest :) Alciu za miła jesteś ;) ;* kotka mogę wydać na moment do wycałowania ;) Grażynko 'chrupiące w buzi' - super :) dziękuje CI! Emmo to zwykły karmel, sosik robi się ciut inaczej :) 2010/10/15 23:19:08
Wianku he he :)) a biedronki to może z Kruszynkiem zrobisz? z pewnością wyjdą ślicznie!
Myniu uwolnić biedrony! dobre xD Lash dziękuję :) Majanko dziękuję kochana :) wiesz ja croquembouche zobaczyłam również niedawno i tak mi się spodobało, że zrobiłam ;)) Korniczku czekam więc na Twoje ptysie, a biedronki z pewnością wyszłyby Ci przednio :)) Ilonko dziękuje ślicznie :)) Poleczko nie no wiesz... to Tequila zrobiła, ja tylko patrzyłam :P proszę bardzo jak Alcia wycałuje możesz ją wyprzytulać :) Efi dziękuję;* Karmelku cieszę się niezmiernie że tak Ci się podoba! Noblevo tak, jestem pewna ;) to co pokazuję na blogu było, jest i będzie moją odskocznią od rzeczywistości i tyle. Mafi ha ha xD ja każde futro lubię, choć bure to chyba szczególnie :) czarnego jeszcze u mnie nie było. Szarlotku cała przyjemność po mojej stronie :) Magdi piramidę trzeba zjadać szybko bo dnia następnego karmel mięknie i ptysie spadają ;) no i nie da się ukryć że ciasto ptysiowe najsmaczniejsze jest świeże :) Cezoniu ja się ćwiczę, choć od zawsze miałam dużo cierpliwości :) Lo dziękuję za miłe słowa! :)) Wedelko a więc udało mi się pokonać 'Gotowe na wszytko' xD muszę wygooglać ten odcinek ;) Moniś bardzo Ci dziękuje, a jak coś to żuchwa może opaść ;) szczęka nie:P ;** Basiu kochana dziekuję Ci ślicznie ;* Tequila nie śpi! przeca wzrokiem się mierzą xD Anytsujx dziękuję pięknie, bardzo mi miło! :) Joanno :)) dziekuję raz jeszcze za tak miłe słowa, będę dzisiaj bardzo dobrze spała ;) pozdrawiam ciepło każdego z osobna! :) 2010/10/15 23:47:05
Ajajaj... Niesamowite to Croquembouche. Po prostu niesamowite!
Tequila przepiękna po prostu. :) Pozdrawiam! 2010/10/16 22:15:07
Zarówno deserowi jak i kocurkowi ( szczególnie jego wąsiską ) nadziwić sie nie mogę!
2010/10/18 22:43:25
dzięki Dziewczonki :) cieszę się, ze Wam się podoba!
dobrej nocy życzę.
Gość: PasjaPieczeniaLillan, cbb70.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/10/19 15:09:59
Po raz kolejny padłam z wrażenia - rewelacja, naprawdę! :)))
A tymczasem lecę nadrabiać swoje zaległości na Twoim blogu :) 2010/10/24 21:49:27
Viri, strasznie zaluje, ze nie zalapalam sie na degustacje :)) Taka piramidka to male dzielo sztuki. I do tego jakie pyszne. No i te biedronki...slodkie. A Twoje rude futro chyba najslodsze ze wszystkiego :))
2010/10/30 15:45:57
Urocza ta Twoja koteczka (dzięki za fotki) a biedronki piękne z tym swoim zezem. Pozdrawiam słonecznie.
|
Widziałam kiedyś w Kuchnia TV Croquembouche i myślałam czy by nie zrobić, ale się poddałam .. a twoje .. wow ! cudowne i te biedronki .. mniam :)