|
Codziennie jadam cztery elementy odżywcze: mleczną czekoladę, gorzką czekoladę, białą czekoladę i kakao. - Debra Tracy
Blog > Komentarze do wpisu
Faubourg Pavé
Trzeba naprawdę kochać czekoladę, by skusić się na Faubourg Pavé. To chyba najbardziej czekoladowe ciasto jakie kiedykolwiek upiekłam. Ciasto na blaty jest fantastyczne. Z minimalną ilością mąki, a dużą jaj oraz kakao. Ładnie, równiutko rośnie, kroi się bez kruszenia i ten kolor... mooocno kakaowy. Jest dość wilgotne, ale mimo to nasączamy je lekko słonym karmelowym syropem. Do przełożenia - popularny ganache, przygotowany jednak na bazie karmelu. W nadzieniu zanurzone posiekane morele, zamarynowane wczesniej w cytrynowym soku, alkoholu oraz odrobinie świeżo zmielonego czarnego pieprzu. Na koniec: polewa. Można ją pominąć i gotowe ciasto posypać gorzkim kakao. Ozdobiłam je podobnie jak Pierre bardzo minimalistycznie - tak wygląda najpiękniej. Z ręką na sercu: napisanie dzisiejszej notki i zrobienie zdjęć zajęło mi nie wiele więcej czasu niż samo ciasta wykonanie. Faubourg Pavé to prawdziwa kwintesencja czekoladowości.
dzień wcześniej można przygotować każdą część ciasta; choć polewę polecam tuz przed zdobieniem. Z przepisu otrzymamy dwa ciasta. Od siebie dodałam gdzie tylko mogłam morelowy likier, oczywiście można go pominąć, ale polecam. syrop:
Cukier podgrzewać w rondelku. Gdy zaczyna się topić zaczynamy mieszać drewnianą łyżką - aż się całkowicie rozpuści i nabierze ciemnego koloru. Ostrożnie dodajemy masło, mieszamy. Potem woda. Zagotowujemy i studzimy. Do letniego dodajemy likier. morele:
W garnku umieścić owoce, zalać je wodą, doprowadzic do wrzenia. Gotować na malutkim ogniu 3-4 minuty. Morele odsączyć i ostudzić. Dwie morele odłożyć do ozdoby, resztę kroimy w kostkę. Zalewamy je sokiem, likierem i dodajemy pieprz. Przykryć folią spożywczą. czekoladowe ciasto:
Dwie keksówki (18x9cm) nasmarować masłem i oprószyć mąką. Mąki przesiać z kakao. Masło roztopić i ostudzić. Białka ubić z 75g cukru (5-10minut). Białka z pozostałym cukrem na sztywno. Do żóltek dodać 1/3 białek i 1/2 suchych składników. Delikatnie wymieszać. Dodać 1/2 masła. Powtórzyć czynność raz jeszcze, na koniec ostatnią partię białek. Ciasto rozdzielić po połowie do obu keksówek. Piec 25-30 minut w 180st.C - wbity patyczek musi być suchy. Ostudzić. ganache:
Na patelnię wysypać 1/3 cukru. Podgrzewać go na średnim ogniu do momentu, aż zacznie się rozpuszczać. Wtedy zacząć go delikatnie mieszać drewnianą łyżką do momentu kiedy cały się rozpuści i nabierze brązowo złotego koloru. Dodać kolejne 1/3 cukru i poczekać do momentu kiedy zacznie się rozpuszczać, a wtedy całość wymieszać. Tak samo postąpic z resztą cukru. Patelnię zdjąć z ognia i do karmelu dodać masło. Mieszać do czasu połączenia się masła z karmelem. Z powrotem postawić rondel na ogniu i dodać śmietankę. Karmel zbryli się i stwardnieje. Cały czas podgrzeając, mieszać masę do momentu rozpuszczenia się karmelu. Połowę karmelu dodać do miseczki z posiekaną czekoladą. Wymieszać całość do roztopienia się czekolady. Dodać resztę masy karmelowej oraz likier do masy czekoladowej i wymieszać całość do otrzymania gładkiej i lśniącej masy. Odstawić do przestudzenia. W misce szpatułką lub mikserem na najniższych obrotach rozmiekczyć masło, dodać masę czekoladową i mieszać do otrzymania głdkiej i lśniącej masy. Nie misujemy całości na wyższych obrotach, bo wprowadzimy do masy pęcherzyki powietrza i masa przestanie być ślniąca.Ganache można przygotować na dwa dni przed, ale przed użyciem ogrzać do temp. pokojowej.
polewa:
Zagotować kremówkę, zalać nią czekoladę i wymieszać. Domieszać masło i czekoladowy sos.
*czekoladowy sos:
Wszytskie składniki podgrzewamy do rozpuszczenia czekolady i cukru, aż do zgęstnienia- przeprowadzamy test: przejeżdżamy palcem po zanurzonej w sosie łyżce, jeśli ślad pozostanie - jest gotowy.
WYKOŃCZENIE: Biszkopt kroimy na trzy częsci w poziomie. Pierwszą przekładamy do keksówki, nasączamy syropem, smarujemy ganache**, wykładamy morele. Czynność powtarzamy, ostatni biszkopt nasączamy syropem, smarujemy cienką warstwą ganache i schładzamy. To samo robimy z drugim biszkoptem. Ciasto wyciągamy z foremki, smarujemy pozostałym ganache. Przekładamy na kuchenną kratkę, polewamy polewą, boki zdobimy za pomocą widelca, a wierzch odłożoną morelą - schładzamy.
**ganache podzieliłam na 5 części - 4 do przełożenia, a jedna do nasmarowania obu ciast.
Buon Appetito! :)
![]() sobota, 13 listopada 2010, viridianka
Komentarze
2010/11/13 12:17:37
Komciaczek raz!:P blaty są fantastyczne bo zrobił je mistrz i niestety nie mówię tu o Tobie - idę zjeść trochę, muah:P :*
2010/11/13 12:22:17
Ale uczta - to chyba najpiękniejsze ciasto czekoladowe jakie widziałam...
2010/11/13 12:35:32
Ty to jesteś no... taki malutki, cieniutki kawałeczek to bym zjadła bo lubię się delektować takimi czekoladowymi pysznościami... z robieniem już gorzej...:)
2010/11/13 12:35:46
Viri wiesz co jest w tym najcudowniejsze (no może poza ilością czekolady)? To, że prezentujesz takie ciacho na tle idealnej talii :)
2010/11/13 12:44:53
O mamusiu. Ja już nie mogę z Tobą! :D Takie cudowne ciasto, jeeeeeeej! :)
2010/11/13 13:28:40
Faubourg Pavé to kwintesencja Cioccolato Gatto :)
2010/11/13 14:05:09
wiesz co? w nosie mam sejfy , klucze itp ja ciebie chce na córkę:)
Asiu ty się mi przyznaj naprawdę masz tyle lat ile ja myślę ?Bo mi wyglądasz na mistrza cukiernika i to z 50-letnim doświadczeniem Oglądam i oglądam to Faubourg Pavé i się nadziwić nie mogę jakie to jest piękne 2010/11/13 14:13:18
Wygląda bosko, tak też musi smakować. Spełnienie marzenia każdego miłośnika czekolady. Cu-do! :-))
2010/11/13 15:18:37
Wygląda wspaniale, dla czokoholika, jakim jestem, niebo w gębie. Może kiedyś uda mi się takie popełnić, bo na samą myśl ślinka cieknie. Mniam!
2010/11/13 15:54:48
Asiu a z jakiej książki ten przepis masz?Bom ciekawa tej książki mistrzu cukierniku
2010/11/13 15:55:05
wspaniałości u Ciebie, znam kilka osób, które wiele oddałyby za takie ciasto :)
2010/11/13 15:59:13
To dla mnie ,dla mnie! Mocno czekoladowe. Musi być niebiańsko pyszne!
kuchennymidrzwiami.blogspot.com/search/label/ulubione%20miejsca
Gość: lo, 178-36-27-74.adsl.inetia.pl
2010/11/13 16:01:16
Czy ja dobrze widzę kuchareczko na Twoim przedramieniu ślad po oparzeniu np. piekarnikiem? ja takie ślady posiadam.... dość często. Co do Faubourg Pavé to wiesz, że ja wiem jakie jest pyszne i czekoladowe. Pięknie je zrobiłaś. Ten słony karmel jest pyszny. To co, jakie robimy następne? Lo (pistachio-lo.blogspot.com)
2010/11/13 16:42:46
Viri! Toż to cud świata - absolutne niebo dla takich czekoladoholikoów jak ja! Pięknie Ci się dało! Jestem pełna uznania! Gratuluję i pozdrawiam:)
2010/11/13 16:59:23
Juz nazwa sugeruje coś niezwykłego. Jesteś mistrzynią w wybieraniu wspaniałych przepisów:)
2010/11/13 17:17:51
Kolejne arcydzieło sztuki kulinarnej w Twoim wykonaniu ! bajeczne :)
2010/11/13 18:19:27
dla mnie pewnie za mocno czekoladowe i ciężkie, chociaż jestem fanem czekolady ;)
ale wygląda przecudownie :D 2010/11/13 19:59:47
Viri - ja też Cię pochwalę, bo naprawdę piękne, ale jesli o mnie chodzi to wciąż jestem mlecznym czekoholikiem, jeśli taka kategoria istnieje:)
2010/11/13 21:23:42
O matko i córko, toż to sama czekolada! Piękne ciacho wprost, wiesz ja nie jestem czekoholikiem, ale jak mnie najdzie ochota to się nie oderwę, od tego nawet bez fazy czekoladowej bym się nie oderwała!
2010/11/13 22:27:15
To coś dla mnie - bo ja kocham czekoladę i nigdy mi jej dość. Jestem czekoladożercą, a w takich momentach moja silna wola nie istnieje. Te zdjęcia, ociekające czekoladą... Okrutnico, jak możesz? Podeślij kawałeczek ;)
2010/11/13 23:43:49
dziękuję bardzo za miłe słowa :)))
Siostra no i się wydało... :P Kabuś talia należy do Siostry ;)) Alcia a co na to moi Rodzice? wiesz Oni zaczęli czytać CG od niedawna :P:P ale co tam, wchodzę w to ;) miła:*** 'Chocolate desserts' Pierra Herma mego Guru i Mistrza xD Lo to nie ja:) po drugiej stronie szkiełka byłam - zdjęcia robiłam - blizna mojej Siostry;) dziękuję! szczerze to nie mam bladego pojęcia, ale ja pewnie nie prędko się za coś zawezmę teraz bo czeka mnie ciężki czas na uczelni... blee:P ale Ty piecz, przynajmniej u Ciebie się pozachwycam wspaniałościami od PH:) Fioleczko nie jest ciężkie, rozpływa się w ustach :) Usagi przepraszam ;)) już podrzucam bo mam jeszcze całe drugie, pierwsze bodajże już zjedzone... :) pozdrawiam ciepło i dobranoc ;) 2010/11/14 00:19:29
Co za cudo!!!
jestem pod wrażeniem i biję pokłony! 2010/11/14 08:20:26
wow!!!! alez cudnie sie prezentuje!!!!!!!!!! jak elegancko!!! na pewno sa to miliony kalorii (hihi,sorki za uwage,ale w tej chwili dietkuje po tych marcinskich rogalach :)) ale na pewno przeeeeeeeepyszne :)
Usciski sle :) 2010/11/14 10:44:44
Wow.. Wygląda...barrrdzo czekoladowo.. A ja uwielbiam takie ciacha!!!
Co jak co, ale talentem cukierniczym bijesz mnie na głowę, dlatego też ja nie mam takich perspektyw, ale Ty..rzucaj te studia (skoro tak skutecznie powstrzymają Cię od pieczenia takich cacek), zakładaj cukiernie...i PODBIJAJ ŚWIAT!!! 2010/11/14 11:56:00
Oj, Asiu, Asiu :) z Ciebie musi być niesamowicie pracowita dziewczyna :DDD
Ja za leniwa jestem na takie ciasta, ale z chęcią zjadłabym kawałek :) 2010/11/14 15:48:15
Jest przepiękne i jak wypracowane. Musi smakować jak mus!
Ja kocham czekoladę więc z chęcią je zrobię :) pozdrawiam M. 2010/11/14 18:09:37
Stworzyłaś istne cudo, aż szkoda wielka , że zostało pokrojone i zapewne już zjedzone.
Pozdrawiam:) 2010/11/14 19:39:05
Viri widzisz Spencer myśli tak jak ja :) Pamiętasz co Ci kiedyś pisałam o lekarzu cukierniku.
2010/11/14 21:55:00
Kwintesencja czekoladowosci, powiadasz, Asiu droga? Biore w ciemno! Jam jest najwieksza na swiecie ( ;) ) maniaczka czekolady.
Usciski! * wybacz brak polskich znakow, obecnie jednak nie one dla mnie dostepne... 2010/11/14 22:23:55
Co za przepych. Ty to masz zawsze takie wyszukane i ekskluzywne te przepisy że szok. Cudnie to wygląda.
2010/11/15 00:51:03
Kobitko Ty masz chyba za mało nauki że się zajmujesz takimi pracochłonnymi przepisami! :D
Podziwiam naprawdę i nie wiem jak to robisz! PS mam małe opóźnienie z wysłaniem ciastek bo wychodzę z pracy o nienormalnej porze wybacz postaram sie nadrobić w tym tygodniu! :* 2010/11/15 08:39:49
I znowu piękny tort, dopicowany że hej, przeuroczy i dopracowany w najmniejszym szczególe :) Uwielbiam patrzeć na Twoje słodkości! :)
2010/11/15 23:49:27
To strasznie pysznie wyglada :-D Bardzo pracochlonne, ale warto sie pokusic i zrobic... :)
2010/11/16 18:50:39
Rewelacjaaaaaaaaaaaa, jak mi się to ciasto podoba, chętnie bym skosztowała :)
2010/11/17 09:37:59
Viri, ja Ci napisze tylko jedno: jestes dla mnie krolowa slodkosci :) To wszystko co robisz jest po prostu rewelacyjne! I nawet bez probowania wiem, ze takze przepyszne. Wystarczy spojrzec na zdjecia :)
Buziaki. 2010/11/17 15:39:19
Viri, Ty się przyznaj od razu, gdzie Ty mieszkasz. Jadę do Ciebie na to czekoladowe cudo :) A PH to i mój guru :)
2010/11/18 14:00:45
Asiu, wlasnie rozmyslem o brwnies ktore bede piec wieczorem i o ciescie z czekolady ktore ostatnio bylo u Ani i wiesz dochodze do wnisku, ze ciasta mega czekoladowe maja cos w sobie - efekt murowany, nieprawdaz?
Twoje ciut bardziej pracochlonne, nie pokaze gosciom, bo bym nie maila wolnego weekendu :))) Buziak! 2010/11/18 23:39:07
dziękuję za przemiłe słowa Kochani :))
Gosia nie da się ukryć, masła jest tutaj sporo ;) ale im więcej masełka tym lepeijxD Spencer to mnie rozwaliłeś ;) wiesz co gdybym miała przestawić się na produkcję masową takich cacek (jak to ładnie określiłeś) to by mi się już to tak nie podobało, wiem o czym mówię bo już tego doświadczyłam i wolę już na tej nieszczęsnej medycynie pozostać a talentem cukierniczym (:P) zachwycać mniejsze grona :)) Annas tego nie wiem bo ja zjadłam półtora kawałka, a reszta pozostała w domu jak z domu wyjeżdżałam ;) może zjedzone, w sumie nie pytałam:P Kabuś pamiętam! ale ja zostaję przy swoim na razie:P :* Oliwko w takim razie więcej czekoladowości muszę na bloga wrzucać by nadal zachwycać największą czekoladoholiczkę? ;) mam w zanadrzu czekonotki: sztuk dwie. Polka przeca w domu byłam! ;)) i wieczorem piekłam, po nauce tak nudnej jak flaki z olejem... Maju ;* cieszę się przeogromnie, że tak myślisz :) Tili kogo raz Pierre dosięgnie swoim przepisem ten nie wyplącze się od niego już nigdy ;) Buru a jakie to brownies? bo ja mam w zanadrzu z gruszką:)) ale jestem opóźniona notkowo... zgadzam się w 100%, a co do gośi to może razem zrobicie i nie zejdzie Wam wiele czasu, mówię Ci :) buziaki odwzajemniam:) pozdrawiam bardzo serdecznie i raz jeszcze dziękuję za mile słowa! Viri 2010/11/20 19:09:21
Kobieto ! Ty się przyznaj co bierzesz...Ja też tak chcę ;D Fantazja + zapał = Viri ;D
2010/12/03 19:25:04
Jejku Viri, ale czekoladowość! To coś jak najbardziej dla mnie ;)
|
Cudo stworzyłaś!:)