Follow Me on Pinterest Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... Durszlak.pl
Codziennie jadam cztery elementy odżywcze: mleczną czekoladę, gorzką czekoladę, białą czekoladę i kakao. - Debra Tracy
Blog > Komentarze do wpisu

Owsiane batoniki z żurawiną i pistacjami

Wsiadam do pociągu. W ręku transporter z rudym futrem, na plecach torba z aparatem (i statywikiemxD), biochemią i batonikami własnej roboty. Zdrowymi, mięciutkimi, owsianymi. Nafaszerowanimi suszoną żurawiną i pistacjami. Smaczne, chociaż ja dodałabym może cynamonu (również ze względu na obecność jabłka w przepisie), by były bardziej w smaku wyraziste.
Teraz... teraz jestem nareszcie w domu, siedzę na kanapie i obmyślam co by tu upiec przez dłuuugi weekend. Jedno wiem na pewno: biały mak na 11 listopada będzie jak znalazł.

Polecam również: orzechowo-owsiane batoniki z czekoladą.

przepis znaleziony u Kaby, wzbogacony przeze mnie o pistacje

składniki:

  • 200 g płatków orkiszowych lub owsianych
  • 100 g suszonych żurawin
  • 100g pistacji, niesolonych*
  • 1 duże kwaśne jabłko (200 g po obraniu), starte na dużych oczkach
  • 80 g masła
  • 50 g cukru brązowego
  • 2 łyżki miodu gryczanego (zastąpiłam malinowo-akacjowym, dałam 3 łyżki)
  • cynamon
  • szczypta soli

Rozgrzać piekarnik do 180 st. C. Foremkę 23x23cm wyłożyć papierem do pieczenia. Żurawiny wymieszać z jabłkiem, cynamonem i płatkami owsianymi/orkiszowymi. W garnku rozpuścić masło z cukrem i solą. Owoce i płatki dodać do masła, dobrze wymieszać i chwilę podgrzewać razem. Wlać miód i jeszcze kilka minut gotować. Na koniec pistacje.  Na blachę wyłożyć masę, ugnieść. Piec ok. 30 minut. Wyjąć. Kroić dopiero, kiedy całkiem wystygnie (najlepiej zrobić dzień naprzód). Opcjonalnie udekorować roztopioną gorzką czekoladą.

*z braku laku można dodać solone, warto je jednak opłukac z nadmiaru soli (oraz wysuszyć) i pominąć dodatek soli w przepisie.

Buon Appetito! :)

na koniec 'kot, który jeździł koleją', a raczej 'kot, który śpiąc jeździł koleją' - biedne kocury 90% 4,5-godzinnej podróży pociagiem, a potem jeszcze dwie samochodem - przespały ;)


wtorek, 09 listopada 2010, viridianka

Komentarze
2010/11/09 17:50:10
Spojrzalam na zdjecie i spytalam sama siebie: co to? pociag? No i mialam racje :) Podroz z takimi batonikami to sama przyjemnosc :)

Widze ze rude futro lubi podrozowac :) Moje rude futro strasznie podczas podrozy sie stresuje, caly czas mialczy a nawet wymiotuje :) Chyba ma chorobe lokomocyjna i bez proszkow na uspokojenie nie moze podrozowac.
-
2010/11/09 17:54:02
Maju to chyba po brudnych szybach łatwo się zorientować ha ha xD
bardzo się cieszę, że Tequila dobrze znosi podróż no bo w końcu od czasu do czasu jeździć będzie musiała, ona ma chyba to po mnie że ją jazda usypia ;)) dobrze, że nie odziedziczyła choroby lokomocyjnej... :P
współczuję Twojemu Kotu, biedak :(
-
2010/11/09 18:07:25
Śliczne i pyszne batoniki! Ale bym choć jeden pochłonęła...
Podróż polskimi kolejami nie należy do przyjemnych...Ale kot też ,człowiek' - musi to znieść.Sen to doskonały sposób na długą podróż.
Pozdrawiam!

kuchennymidrzwiami.blogspot.com/
-
2010/11/09 18:12:08
Batoniki pycha ! Kotek słodko śpi... A biały mak, to na rogaliki marcińskie ? Też jutro będę piekła :)
-
2010/11/09 18:17:00
Batoniki super a zdjęcie przez okno pociągu jeszcze lepsze:)
-
2010/11/09 18:24:55
Viri cynamon to dobry pomysł. No i widzę, że Twoje jakoś bardziej stabilne niż moje :) Buziaki kochana
-
Gość: lo, 178-36-27-74.adsl.inetia.pl
2010/11/09 18:33:41
Cudownie wziąć taki batonik do szkoły, do pracy, w podróż. Zdrowo i pysznie. lo (pistachio-lo.blogspot.com)
-
2010/11/09 18:43:58
Sto lat nie jechałam pociągiem... ;)

A biały mak to i u mnie jest schowany na dnie kosza z różnościami i już jutro coś z nim zrobię :P

Batonika poproszę, tylko taki kawałek, w którym jest duuuużo żurawiny :)
-
2010/11/09 19:08:44
Na takie batoniki piszę się zawsze :)
-
2010/11/09 19:18:36
ach jakie te batoniki sa apetyczne:) wygladaja bardzo kuszaco, az bym siegnela po jednego i zjadla, mniam:)
-
2010/11/09 19:19:11
Statywik! Oj, jakże mi się statywik marzy. Mam nadzieję, że wkrótce uda mi się go zakupić. ;))

Batoniki smakowite.
Krzepiące.
Takie lubię!

Ściskam!
-
2010/11/09 19:45:20
Muszę kiedyś zrobić córce takie ciasteczka, ona uwielbia takie smakowe kombinacje .
Pozdrawiam:)
-
2010/11/09 20:13:12
Jejku,jakie fajne to Twoje kocię :) Bardzo mi się podoba, a jak fajnie podróżuje :)
Świetny pomysł na niebanalne zdjęcia - ciastka w pociagu :) Extra!:)
Pozdrowienia:))
-
2010/11/09 20:17:30
śliczne zdjęcia:) bardzo apetyczne:]
-
2010/11/09 20:21:23
śliczny ten kotek. A takiego batonika to bym soebie wszamała.
-
2010/11/09 20:23:29
o ludzie! to i futro z Tobą podróżuje??? tyle godzin? dobrze że z batonikami chociaż :)

ps. a jak upieczesz to z białym to podrzuć jednego...
-
2010/11/09 20:57:04
Anno czy ja wiem? ja polskie ciapongi lubię, przynajmniej na trasie łódź-krk - w druga stronę już gorzej :) no może raz było nie za miło jak padał na mnie śnieg mimo zamkniętego okna ekhm, ekhm :P ale to szczegół.

Grażynko dziękuję!
tak, TAK - będziemy piekły razem w takim razie :)) ja zaraz idę mielić mak, a resztą zajmę się jutro na wieczór.

Wiosenko dzięki za miłe słowo :))

Kabuś może ja mniejszej foremki użyłam? w sumie gotowej już masy nie gniotłam, tylko tak rozłożyłam i przygładziłam łyżka :) smakowały nam jednak mimo braku cynamonu, choć z nim myślę że byłyby lepsiejsze.

Lo dobrze powiedziane - o tak!

Mafi więc jest już nas trzy, wszystkie czy ;) Ty, Grażynka i ja :)
batonika już podrzucam;)

Agnieszko :))

KulinarneSpotkania proszę Cię bardzo ;))

Zajtoonku ja mam taki pyci czerwony, strasznie jest fajny, a kosztuje może z 14 złotych więc nie tak dużo :)

Annas w takim razie polecam dla Córci:)

Majanko dotychczas jeszcze nie znalazł się nikt komu by się Młoda nie podobała, w ciapongu również wzbudziła zainteresowanie choć starałam się ten kontakt ograniczyć by Jej nie stresować dodatkowo ;)
he he dobrze ze dziewczyna z którą jechałam spała bo inaczej byłoby mi głupio tak zdjęcia batonom roić :P:P

Ileczko :) dzięki!

Emmo dziękuję i zapraszam.

Myniu Kochana a no podróżuje - wyjścia niet ;)) samej nie mogłam jej zostawić na 5 dni w Łodzi. Męcząca podróż ale już poznała dom z powrotem i biega po kanapach jak szalona;)
ps. sie wie:*

pozdrawiam!

-
2010/11/09 20:59:29
Głaski dla Rudzielca, a na batoniki owsiane mam ochotę od dłuższego czasu. Pozdrawiam
-
2010/11/09 21:39:10
ostatnio jechałam pociągiem i to było fajne przypomnienie sobie dzieciństwa :) niestety bez batoników
-
2010/11/09 21:56:42
właśnie popijam kawkę bezkofeinową i z chęcią zjadłabym takiego batonika:)
-
2010/11/09 22:32:16
Chanju oczywiście przekażę jak się tylko Młoda odnajdzie z czeluści naszego domu, bo poszła odkrywać stare śmiecie ;) najpierw upiecz ciasto marchwiowe!

Just ja w dzieciństwie jechałam tylko dwa razy na kolonię i nie było to fajne bo byliśmy wtedy ściśnięci jak sardynki w puszce ;) i też bez batoników...

Ago w takim razie zapraszam ;)) a czemu bezkofeinową? bo późno już? ;)
-
2010/11/09 22:47:53
a jaki dzielny kot , jak dzielna Asia:)
i zdolna na dokładkę
-
2010/11/09 22:51:43
:)
Miłego!
Gdziekolwiek będziesz :*
-
2010/11/09 23:00:56
Oj zazdroszczę zazdroszczę.. I długiego weekendu, który nawet jeśli spędzony z durną biochemią jest lepszy, aniżeli zaliczenie z beznadziejnej patomorfy w piątek;)) jak i tych apetycznych batoników, które z taką dawką orzechów i płatków owsianych, byłby dla moim zapracowanych neuronów zbawienne;)))
-
2010/11/09 23:15:26
Batoniki muszą być przepyszne! a z takim przystojnym kotem na kolanach smakowałyby mi jeszcze bardziej!:)
-
2010/11/10 06:16:32
cudne batoniki :)
a kocisko urocze :)
-
2010/11/10 11:43:16
piękne batoniki, ale ja już jestem ciekawa co poczynisz za przepisy przez ten długi weekend :)
-
Gość: kuzynka, dql182.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/11/10 17:28:02
Chyba obydwie wiemy z doświadczenia, że długą podróż najlepiej spędzić śpiąc ;)
Także Lila ma naszą rodzinną krew ^^
-
2010/11/10 18:05:49
Rude futerko jest przesłodkie!!
A takiego batonika to i ja bym porwała w drodze do pracy :)
-
2010/11/10 18:17:53
Ostatnio też wsuwam batony. Ale takiego tygrysa podróżnika to nie mam.
-
2010/11/10 20:37:37
Żurawinę lubię, a to co się dzieje na widok pistacji można by nazwać szaleństwem. To musi być pyszne! Futro już trochę podrosło, a mnie się przypomniało mi się jak wrzucałaś kocie języczki i przy okazji Futro przewieszone przez kanapę :) Jakież to było maleństwo!
-
2010/11/10 20:58:47
Alciu :)))

Poleczka dziękuję :) teraz do niedzieli w domu.

Spencer to ja łączę się z Tobą w bólu :/ będę trzymała kciuki!
a batoniki mogę Ci upiec - dla biednych neuroników ;)

Korniku he he :)))

Dyrdymałki dzięki!

Madziu jedną popowiedziałkę zdradziłam, więcej nie powiem ;)

Ania oczy ma po Babci:P

Fioleczko w takim razie polecam ;)

Gospodarna a ja dopiero ostatnie piekłam rok temu, ale po tych to z chęcią będę robiła częściej :) a tygrysy podróżniki są bardzo miłymi towarzyszami :)

Flusso hi hi teraz juz tak nie śpi, choć lubi dalej zwisać i wysoko przebywać, jak najbardziej powyżej poziomu morza ;)) dlatego pasuje jej jak wracamy do domu.

dziękuję i pozdrawiam!

-
2010/11/11 07:29:11
Podróż do domu...super ! To teraz zaszalejesz ;D Widzę, że Marcińskie się szykują a pewnie to nie będzie koniec niespodzianek :)* No proszę, czyli w pociągu dręczyłaś współpasażerów takimi słodkościami :)* Moje futro też dzielnie znosiło jazdę pociągiem i autobusami, ale całą drogę musiał oglądać świat i zawsze w nagrodę musiała być śmietanka do kawy :)* Fajne te nasze futra :)
-
2010/11/11 09:07:49
O jakie ciepłe obrazki.
Przytulam mocno, rude futro też :)

M.
-
2010/11/11 13:39:01
Szarlotku trzy przepisy mam wybrane, jeden własnie wskoczył na bloga ;) dwa pozostałe w sobote i niedzielę, teraz siadam do nauki :/ :P
a dręczyć nie dręczyłam bo siedziałam tylko z jedną dziewczyną która całą drogę przespała i nawet nie widziała ze coś jem :P
nasze futra rules!

Moniś i nawzajem ;*
-
2010/11/18 14:03:00
Asiu, Ty wiesz ze jestem fanka tego rudego futra? Kazde jej zdjecie mnie rozwesela na maksa :)) O batonikach to juz nie mwoie, bo juz od kilku miesiecy sie zabieram za takie inne Twoje i sie zabieram... Usciski!
-
2010/11/18 23:25:18
:))
Basiu to już będzie niedługo rok ;) jak dawałam przypominajkę w notce właśnie o TYCH wcześniejszych to pomyślałam o Tobie jak mi pisałaś że chciałabyś się na nie skusić.
pozdrawiamy wraz z futrem;*