|
Codziennie jadam cztery elementy odżywcze: mleczną czekoladę, gorzką czekoladę, białą czekoladę i kakao. - Debra Tracy
Blog > Komentarze do wpisu
Rogale marcińskie
Znaczna część kulinarnie blogujących piekło już rogale marcińskie w zeszłych latach. Z nieukrywanym zachwytem patrzyłam na śliczne rumiane wypieki pojawiające się co rusz na kolejnych blogach. W tym roku dostatecznie wcześniej się przygotowałam - znalazłam przepis, kupiłam biały mak. Aby stworzyć prawdziwego świętomarcińskiego rogala trzeba się naprawdę postarać! Po pierwsze żadne inne ciasto nie wchodzi w grę jak nie półfrancuskie-drożdżowe. Jeśli robiliście już kiedykolwiek francuskie ciasto to zdajecie sobie sprawę, że rozsmarowujemy masło na całej powierzchni ciasta, po czym składmy i wałkujemy. Tu nie można pojechać po całości. Tłuszcz nakładamy na 2/3 powierzchni - ni mniej, ni więcej. Po drugie gotowy rogal musi mieć odpowiednie rozmiary: powinien ważyć 200-250g, być szeroki na 14cm i gruby na 7. Po trzecie: wygląd. Rumiana skórka, elastyczne i listkujące ciasto. Nadzienie koniecznie z białego maku, w smaku słodkie, lekko migdałowe. Upieczone smarujemy lukrem oraz posypujemy posiekanymi orzeszkami. Starałam się jak najlepiej zastosować do zasad znalezionych na tej stronie. Zmieniłam tylko wielkość - upiekłam je w wersji medium tak by były do zjedzenia na 3-4 kęsy. Jestem zadowolona z efektu - zabrałam część na obiad do Babci i wszystkim bardzo smakowały, a to chyba najlepsza rekomendacja :) Zastanawia mnie tylko jedna rzecz: czy moje marcińskie rogale zyskałyby certyfikat Kapituły Poznańskiego Tradycyjnego Rogala Świętomarcińskiego...? ;)) ciasto z przepisu PH, nadzienie Bajaderki znalezione u Komarki ciasto półfrancuskie drożdżowe:
Z mąki formujemy kopczyk, z jednej strony kruszymy drożdże, z drugiej - sól i cukier. Pośrodku robimy wglębienie - wlewamy tam wodę (ja nie wlewałam na początku całej), wbijamy jaja i sypiemy mleko. Wyrabiamy (najlepiej z poczatku nożem) aż składniki się połączą, formujemy kulę, owijamy folią i zamrażamy 30 minut. Oziębione wałkujemy na prostokąt 3 razy dłuższy niż szerszy. Masło ucieramy mikserem i połowę rozkładamy równomiernie na 2/3 ciasta. Składamy: najpierw górną część bez masła na środkową, a na nią dolną. Zamrażać 30 minut, potem 1h w lodówce. Ponownie rozwałkować i złożyć na 3 części, rozwałkować* i rozłożyć pozostałe masło na 2/3 - składać jak uprzednio. Zamrażać 30 minut, potem 1h w lodówce. Ciasto dzielimy na cztery części, każdą rozwałkować, ciąć trójkąty, rozsmarować grubo nadzienie (2 łyżki nadzienia mi zostaly), zostawiając mały margines na wszystkich bokach trójkąta - zwijać w rogaliki zaczynając od podstawy. Rozłożyć na blaszkach wyłożonych papierem do pieczenia i schłodzić 1,5-2 godzin (moje chłodziły się całą noc). Po tym czasie rozgrzać piekarnik do 180ºC, rogale posmarować jajkiem rozbełtanym z mlekiem i piec około 10-15 minut aż się ładnie zezłocą. Ostudzić na kuchennej kratce. Posmarować lukrem (można jeszcze ciepłe - najlepiej pędzelkiem) i posypać orzeszkami (u mnie laskowe).
*ja nie nakladałam od razu drugiej części masła tylko powtórzyłam czynność z wałkowaniem i składaniem kilka razy by uprzednie masło znikneło w cieście. Zgodnie z przepisem dwa to zdecydowanie za mało, masło w cieście dobrze się nie rozwałkuje.
![]() makowe nadzienie:
Mak i orzechy sparzyć gorącą wodą, po 15 minutach odcedzić i dobrze odsączyć. Zmielić dwukrotnie w maszynce razem z migdałami**. Pastę migdałową (marcepan) rozetrzeć mikserem z cukrem pudrem, dodać zmielony mak z bakaliami, okruszki biszkoptowe i posiekaną skórkę pomarańczową. Dobrze wymieszać, dodać śmietanę - ale tylko tyle by uzyskać dość zwartą, ale plastyczną masę. Masa nie może być zbyt płynna, ani za twarda i właśnie świetnie reguluje się jej konsystencję dodając śmietanę stopniowo. Niekoniecznie trzeba zużyć całą ilość śmietany. **masę makową zawsze robię inaczej: suchy mak mielę, zalewam mlekiem na noc i potem odciskam w kuchennej ścierecze. Buon Appetito! :)
czwartek, 11 listopada 2010, viridianka
Komentarze
2010/11/11 13:35:21
Rogaliki wyglądają wspaniale, w wersji mini podobają mi się jeszcze bardziej :)
2010/11/11 13:36:08
Viri, Kobieto Szacun!!!! :D
Są piękne. Ja takich w życiu nie upiekę. Choć w przyszłym roku będę na pewno próbowała! buziaki wysyłam M. 2010/11/11 13:46:22
Viri są przepiekne i nie dziwię, się, ze smakowały:). Przepis zapisuje i będę szukałą białego maku:) pozdrawiam cieplutko
2010/11/11 13:53:04
Ja to bym z chęcią ciebie Viri zaadoptowała ,ale wiem ,że ciebie z domu nie puszcza , taki skarb to trzeba trzymać wręcz pod kluczem w sejfie(Asiu ciebie mam na myśli oczywiście:P)
Ach te rogale u ciebie to jak najlepsze z Poznania -piękne, równiutkie , wyrośnięte... 2010/11/11 13:55:36
No, no...rogaliki na 6 z plusem :)) Zazdraszaczam okrutnie :) Ja o takich rogalikach moge sobie tylko pomarzyc. Chyba, ze sie nade mna zlitujesz i przeslesz mi kilka w paczuszce :))
Pozdrowka. 2010/11/11 13:56:15
ale przepieknie wygladaja:) chetnie bym przygarnela kilka takich cudnych rogali:)
Gość: lo, 178-36-27-74.adsl.inetia.pl
2010/11/11 14:05:36
Cudowne zdjęcia i cudowny wypiek. Z radością upiekłabym je, ale nie wiem gdzie kupić biały mak.
2010/11/11 14:13:23
mam to szczęście że co roku zajadam się rogalami z Poznania :) oryginalnymi, a później jeszcze robionymi przez moją mamę w domu :) świetne święto i pyszne rogale :) piękne zdjecia :)
2010/11/11 14:14:07
Viri, pięknie Ci wyszły ! Moje skromnie przy nich wyglądają... Ale wstawię niebawem :)
2010/11/11 14:19:18
Jako była Poznanianka mam duży sentyment do tych rogali. Mimo że nie jestem łasuchem, co roku przynajmniej jeden rogal to był mus :) Są naprawdę pyszne. I mówię to jako osoba, która woli wytrawne jedzenie.
Pozdrawiam! 2010/11/11 14:37:30
No super rogale. Zawsze mi się marzyły, ale nie robiłam-umiałam półfrancuskiego ciasta. A ty tak ładnie to opisałaś, że się skuszę. Bardzo ładne zdjęcia
2010/11/11 15:05:53
Viri jak tak można??? zaraz się spakuję i normalnie do Ciebie pojadę! ja oczywiście w zeszłym roku obiecałam sobie że na kolejnego "Marcina" też będę miała... a przypomniało mi się w tym tygodniu :)
i aż tyle wyszło?! no nie mogę się napatrzeć... 2010/11/11 15:14:44
Wyszły Ci przepiękne! Bardzo lubię rogale marcińskie, ale jeszcze nigdy sama ich nie piekłam. Chyba czas spróbować :)
2010/11/11 15:24:49
oj, to się musiałaś postarać, i ze składnikami, i z ciastem i z wymiarami..ale jaki efekt!
2010/11/11 16:01:21
u mnie rogale Marcińskie w uproszczonej wersji ;]
drożdżowe. ale Twoje... obłęd! 2010/11/11 16:56:15
Majanko a ja byłam pewna, że widziałam też u Ciebie marcińskie, może pomyliłam z Atinką... hm, hm. Wyśmienite to one są - nie zaprzeczę ;)
Olu takie są o tyle fajne, ze mozna sięgnąć po jeszcze jednego i jednego bez widocznego wyrzutu ;P no bo jak to tak jeść jednego wielkiego rogala ;) Moniś dziękuję Ci bardzo Kochana :) zobaczysz, że i Ty takie upieczesz, ładnie rosną i są naprawdę wyśmienite :) Jolu ja w sklepach nie widziałam, tylko w internecie, np. na Przydasiowni :) Emmo do kupienia w Ikea! jest trochę krzywa, ale sprawdza się :) Alcia ha ha ha xD to się uśmiałam :))) ;*** jakbyśmy tak razem zaczęły tyle piec w jednej kuchni to by nie było innej możliwości jak piekarnio-cukiernię zakładać ;))) Maju no to ja w takim razie już pakuję ;) ile wysyłać? ;) KulinarneSpotkania adopcja? ;)) Lo dziękuję Ci ślicznie :) ja kupiłam na Przydasiowni. Opakowania po 0,5 i 1kg bodajże - b. dobra jakość :) Chantel święto jest rzeczywiście bardzo zacne i pyszne! te rogaliki z pewnością będę piekła co roku bo się w nich zakochałam ;)) Grażynko dziękuję :) liczy się serce włożone w pieczenie nie wygląd :)) czekam! Lash to może wprowadzisz tradycję marcińskich we Włoszech? :)) Chanju nie pożałujesz jak już upieczesz :) Magdi dziękuję bardzo za miłe słowa:) to zasługa Pierra Herme, to jego ciasto, bajeczne ciasto! Myniu przepraszam:P wiesz, zawsze możesz je upiec już bez święta :) będą same marcińskie a nie świetomarcińskie ;))) 45 wyszło :) Cucinadellafelicita a widzisz, a ja nigdy oryginału nie jadłam, tylko dzisiaj po raz pierwszy domowe spróbowałam :) Wróżko dziękuję, to była sama przyjemność :) a przepis już był gotowy na ciasto od PH z tymi 2/3 więc na gotowe poszłam ;)) Karmelku każde dobre, pieczone z sercem :) dziękuję raz jeszcze za miłe słowa, pozdrawiam! :) 2010/11/11 17:21:54
Za to przynajmniej Św Marcina nie wypada w lecie, bo wtedy naprawdę trudno byłoby zrobić półfrancuskie. PIękne rogaliki. Pozdrawiam.
2010/11/11 17:41:13
Ja nie piekłam i nie jadłam ale chętnie bym to zrobiła patrząc na Twoje wspaniałe rogale:)
2010/11/11 18:12:38
Viri... aleś pokazała, fiu, fiu :)) Robię z innego przepisu, ale Twój sobie schowam i zrobię za rok :)
2010/11/11 18:19:39
Rogale wyglądają przepięknie, po prostu zachwycająco, nie mam białego maku, ale jak zdobędę to upiekę nawet w grudniu jak będzie trzeba :)
2010/11/11 19:33:43
Piekne rogale Ci wyszly. Uwielbiam je i czekam caly rok z niecierpliwoscia na ten jedyny dzien w roku kiedy mozna je kupic.
Jako rodowita poznanianka mam swoja ulubiona cukiernie, z ktorej rogale smakuja najlepiej pod sloncem. Jak mieszkalam we Francji bardzo mi ich brakowalo i upieklam takie niby marcinskie, ale nie mialam bialego maku. pozdrawiam :) 2010/11/11 21:04:19
Viri są cudne. Ja marcińskich jeszcze nie robiłam, ale z Twoimi wskazówkami mam nadzieję, że za rok się uda.
2010/11/11 21:32:41
cudne!!!!! przepis zapisuję i na drugi rok może uda mi się takie cudeńka jak Twoje zrobić też
2010/11/11 22:29:30
dla mnie pieczenie ciast, taaakich ciast, to po prosta iskra boża :)
powaznie. 2010/11/11 23:29:10
Przeraziłaś i napełniłaś mnie podziwem zarazem, Viri. Niesamowite, niesamowite te Twoje rogale! Ja Ci przyznaję za nie wszelkie możliwe certyfikaty. ;))
Ściskam! :* 2010/11/12 08:24:49
Ja sobie jeszcze poczekam z ich zrobieniem, to wciąż brzmi jak wyższy poziom abstrakcji dla mnie, ale piękne są Twoje i jakie śliczne jesienne zdjęcia, buziaki :)
2010/11/12 12:12:20
no to ładnie ja tu poważną ofertę składam, a panienka mi tu się śmieje:P
Tak , tak i byśmy ja nazwały kocia cukierenka :P Wspólnie mamy dopiero 4 ,ale myślę ,że nam by się ilość kotów rozrosła :D a cukiernia byłaby pierwsza klasa no nie?! 2010/11/12 14:30:45
Rok w rok planuję je zrobić i mi nie wychodzi:)
Dobrze, że Twoimi mogę się pozachwycać! 2010/11/12 17:39:36
Tjaryma a wiesz, że ja po raz pierwszy robiłam francuskie ciasto właśnie w lecie? ;)) zasłoniłam w kuchni żaluzje i nie było tak źle.
Wiosenko wyprzedziłam Cię więc ;) musisz koniecznie to nadrobić! Mafi obczajałam Twój wczoraj ;) może za rok skorzystam z innego, choć to ciasto jest przepyszne, siem obaczy ;P Madziu w listopadzie czy w grudniu - koniecznie kup biały mak i piecz marcińskie. Biały jest delikatniejszy niż niebieski, nie wiem czy nawet nie lepszy :) Karolino ale teraz już wróciłaś:) i jadłaś w tym roku prawdziwego? Kabuś i ja mam taką nadzieję :)) Maniu mamy jeszcze pół ;) Mikimama proszę bardzo:) Izaa ciesze się, że Ci się podobają :) koniecznie się skuś! Matrioszka dziękuję ślicznie :))))) Aniele to może się skusisz ;)) Zajtonku dzięki wielkie! cieszę się że Cię tak pozytywnie przeraziłam ;)) Gwiazdko thx :)) Atinko z 500g mąki, Grażynka robiła z większej :P Negresko b. fajna :) cieszę się niesamowicie że było dane mi ich zasmakować i przygotować we własnej kuchni :) Noblevo ten krzaczek jest po prostu śliczny, teraz jak wróciłam do domu to nie mogę się na niego napatrzeć i musiał mi posłużyć za tło ;)) Poranno ha ha :)) Alciu Kocia Cukiernia brzmi super xD zrobiłybyśmy taką reklamę ze z pewnością w krótkim czasie zyskałaby na popularności :)) Ileczko ślicznie dziękuję;* Korniku mam przypomnieć za rok? ;) pozdrawiam ciepło. Viri 2010/11/12 17:52:48
Viriii... Ależ one piękne, jakie równe, jakie wyrośnięte!!! Cudo!!! Naprawdę, poszalałaś na całego:))
Sam od lat myślę o zrobieniu rogali, wszak u mnie, w każdym Piotrze i Pawle biały mak na półkach leży.. Aleee zawsze zarzucam ten pomysł..jako że wiem gdzie sprzedają moje najulubieńsze, najświeższe i najwspanialsze rogale (hehe zresztą od tygodnia już się nimi zajadam...) i jest to chyba największa korzyść mieszkania w Poznaniu:))) 2010/11/13 11:30:46
Spnecerze dziękuję! :)))
ach no tak, przecież Ty jesteś z Poznania, muszę się tam koniecznie wybrać by oryginału spróbować i porównać ;) |
Na pewno smakują wyśmienicie, bo wyglądają tak,że palce lizać !~Pozdrowienia:)