|
Codziennie jadam cztery elementy odżywcze: mleczną czekoladę, gorzką czekoladę, białą czekoladę i kakao. - Debra Tracy
Blog > Komentarze do wpisu
Malinowe drożdżówki z marcepanem
Jak tylko zobaczyłam bułeczki Alci i Szarlotka wiedziałam, że muszę je popełnić. Upiekłam je w krótkim czasie po publikacji notek przez Dziewczyny, jednak jakoś tak mi zeszło z własną - co jest niewybaczalne ;) ponieważ wyszły naprawdę przepyszne. A było to tak: gdy wieczorem wgłębiłam się w przepis stwierdziłam, że do rana się nie wyrobię. Ciasto to potrzebuje mnóstwo czasu na rośnięcie i takie tam sprawy, więc postanowiłam zrobić drożdżówki alternatywne tzn. skorzystałam z samego maślanego ciasta tworzącego tak fajny na wierzchu bułek wzorek, a drożdżowe zrobiłam z własnego przepisu. bułeczki piekłam jeszcze na początku września - miałam więc dostęp do świeżych malin, obecnie można je zastąpić mrożonymi. na 8 drożdżówek składniki na zaczyn:
Drożdże pokruszyć, połączyć z mąką, cukrem. Rozpuścić w mleku. Odstawić do napuszenia w ciepłe miejsce na ok. 20-30 minut. składniki na ciasto drożdżowe:
Mąkę, cukry i sól przesiać. Dodać jogurt, masło i ekstrakt. Rozetrzeć całość w palcach jak na kruszonkę. Dodać zaczyn i jajko, zagnieść aż będzie gładkie (może być ciut lepiące, ale tylko odrobinę, można dodac trochę mąki). Odstawić na 1-1,5 godziny do podwojenia objetości w misce posmarowanej oliwą. składniki na ciasto maślane:
Mąkę zagnieść z masłem, cukrem i malinami. Zawinąć w folię spożywczą. Schłodzić. dodatkowo:
Maliny delikatnie wymieszać z cukrem i mąką. Z marcepana uformować 8 placuszków. Ciasto podzielić na 8 części, uformować placuszki. Na środek każdego kładziemy marcepan i maliny, zlepiamy jak pieroga, podwijamy rogi, raz jeszcze zlepiamy. Delikatnie aczkolwiek stanowczo toczymy kulki. Układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Smarujemy mlekiem. Ciasto maślane dzielimy na 8 części, wałkujemy na placuszki po czym nacinamy w fantazyjne kształty i przylepiamy do bułeczek. Odstawić na ok. 30-45 minut do napuszenia. Piec ok. 15-20 minut w 190st.C. Ostudzić na kratce kuchennej. *jesli nie macie suszonych owoców możecie je zastąpić gorzkim kakao, kawą, cynamonem, suszonymi ziołami, imbirem lub wanilią -> za Dziewczynami. Buon Appetito! :)
czwartek, 02 grudnia 2010, viridianka
Komentarze
kabamaiga
2010/12/02 19:58:49
A już Cię miałam zapytać skąd masz o tej porze roku świeże maliny :) Śliczne Viri
2010/12/02 20:07:00
Jak tu ciepło, kolorowo i śniegu nie ma!:)
chociaż.. po taką bułeczkę, to i przez największe zaspy mogłabym się do Ciebie przekopać:) 2010/12/02 20:28:22
ciepłe i kolorowe zdjęcia drożdżówek są dobrym kontrastem do pogody za oknem. bułeczka z ciepłym kakao jak znalazł :)
2010/12/02 20:55:51
Zapachniało latem, choć śliczne śnieżynki ukazały się moim oczom po otworzeniu Twojego bloga...
2010/12/02 21:30:50
Śliczne te drożdżóweczki! Jak z marcepanem i malinkami to biorę od razu dwie :))
Uściski:* 2010/12/02 21:39:01
Kochana, u nas zima na calego, a Ty mi tu takie letnie (nie wliczajac marcepanu) drozdzowki pokazujesz, ze wymiekam! cudne! :-)
2010/12/02 22:23:45
Maliny ładnie komponują się z tymi bułeczkami. Powstał radosny duet. I na pewno smaczny!
2010/12/02 22:57:06
ale cudne:) wygladaja przepysznie z tym malinowym nadzieniem :)
2010/12/02 23:29:53
Ale one uroczo wyglądają - bułeczki w panterkę :) I ten różowy środek - najkrócej mówiąc - mlask :)
2010/12/03 10:31:31
Widok malin o tej porze roku jest prawdziwie pokrzepiający. Wspaniałe drożdżówki, chętnie bym spróbowała :)
2010/12/03 11:12:49
aaaaa, tak malinami po oczach w taki mroźny dzień?
Asia , ale fajnie się tobie te buły upiekły , zjadłabym z jedna ,a może i z dwie :P 2010/12/03 13:56:54
No to nadzienie z malinami to hit - za oknem mam biało od śniegu, a przed monitorem lato w pełni - aż się ciepło zrobiło :)
2010/12/03 16:10:48
Ależ na tym Twoim zdjęciu zielono, Asiu! Aż trudno mi sobie wyobrazić, że teraz takie mrozy i inne zimnice... :(( Taka drożdżówka ze szklanką, a jakże!, ciepłego mleka, bez wątpienia potrafiłaby przywrócić dobry humor. :)
Ściskam! 2010/12/03 21:19:36
dziękuję za miłe słowa :)
drożdżówki były Przepyszne - dokładnie przez duże P ;) o to mi chodziło by poprawić ciut humor zielenią i różem tym co zimy nie lubią, także bardzo się cieszę że się podobają! miłego weekendu wszystkim, Viri 2010/12/03 22:37:27
Urocze, teraz będę o nich śnić, ale przed snem i tak porwę Ci jedną ... była pyszna. Pozdrawiam.
2010/12/12 15:02:25
A już chciałam pytać, skąd o tej porze roku wytrzasnęłaś maliny ;)
|