Follow Me on Pinterest Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Blog > Komentarze do wpisu

Bûche de Noël

Zapraszam na początek do zapoznania się z piekną historią Bûche de Noël. Następnie - w drugiej części notki o przygotowaniu i smaku deseru.

'Dawno temu, z początkiem XII wieku mieszkańcy dzisiejszych terenów Francji mieli zwyczaj przynoszenia dużego polana z lasu. Drewno wrzucali do ogniska, które paliło sie przez wiele godzin w świąteczny wieczór, 25 grudnia. Wierzono, że wypalony popiół ochroni dom przed złem i nieszczęściem. Tuż przed spaleniem polano kropiono najlepszą oliwą, polewano owocowym winem, sypano aromatyczne zioła i przyprawy, modlono się o zdrowie, szczęście i powodzenie na przyszłe lata. W rezultacie kawałek drewna stał się bożonarodzeniowym ciastem na świątecznym stole. Tradycja przetrwała wiele wieków, wyparły ją jednak współczesne kominki i centralne ogrzewanie. Jasnym promyczkiem jest przygotowanie własnego słodkiego polana.'*

Bûche de Noël to ciasto, które nie tylko pięknie wygląda, ale i bardzo dobrze smakuje. Wygląda na mocno czekoladowe, prawda? Tymczasem wcale tak nie jest. Przede wszystkim dominuje smak pomarańczy w kremie, którego jest naprawdę duuuużo - wypełnia po same brzegi kakaowy biszkopt.
W tym miejscu nie mogę nie wspomnieć o Autorce biszkoptu: Fellunia - respect! Przepis jak dla mnie doskonały. Ba! nawet Pan Michel Roux stworzył nie tak dobry;) Biszkopt Feli jest prosty do przygotowania, proporcje są idelane na standartową blaszkę piekarnikową, a co najważniejsze: łatwo zawija się w roladę bez zagrożenia rozerwania. Wracając jeszcze do nadzienia to jest prze-cu-dne. Mocno pomarańczowe (zasługa skórki oraz likieru Cointreau), kremowe, delikatne, pyszne. Tak naprawdę to mogłabym się nim samym zajadać.. ale to standart, głównym jego składnikiem jest mascarpone, a ja.. ja jestem miłośniczką tego włoskiego serka.

Polano ozdobiłam czekoladowym puszystym ganachem (główny akcent czekoladowy) oraz przefajnymi bezowymi pieczarkami. Jedynym problemem było to, że ciężko mi się ciasto kroiło.. bynajmniej nie mówię tutaj o czynności noża..  Tak bardzo mi się podobało, że nie mogłam się zmobilizować do rozkrojenia... Całe szczęście wyręczyła mnie Mama :)

Bûche de Noël była propozycją Tili i Feli w ramach Weekendowej Cukierni. Po ponad roku udało mi się wywiązać z przyzeczenia jej przygotowania.. jak to mówią: lepiej późno niż wcale ;) Przepisy Tili, Feli oraz M. Stewart - z moimi zmianami.

biszkopt czekoladowy:

  • 3-4 białka (Fellunia podaje 3, ja się pomyliłam i dałam 4 - tak czy siak biszkopt się uda)
  • 4 żółtka
  • 90g cukru
  • 20g kakao
  • 35g mąki pszennej

Nagrzać piekarnik do 190°C. Blachę wyłożyć papierem. Ubić kogel mogel z 4 żółtek i 40g cukru. Białka z resztą cukru ubić na sztywno. Delikatnie wymieszać bezę z koglem moglem. Mąkę  kakao przesiać do naczynia z masą i delikatnie wymieszać. Będzie miało bardzo piankową konsystencję. Ciasto przełożyć na blachę i równiutko rozsmarować. Piec, aż będzie lekko rumiany (ok. 10 minut). Wyjąć i odkleić papier. Można ewentualnie przykryć szmatką. Jak tylko wystygnie posmarować tężejącym kremem, zawinąć i dekorować.

pomarańczowy krem z mascarpone:

  • 450 g mascarpone, w temperaturze pokojowej
  • 80g cukru
  • 1 łyżka posiekanej skórki pomarańczowej
  • 1 łyżka likieru Cointreau
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 1 szklanka (240ml) kremówki
  • 1-2 łyżeczki żelatyny (dałam dwie, ale krem jest wystarczająco gęsty nawet bez żelatyny- można ograniczyć się do jednej)

Żelatynę namoczyć w wodzie (na 1 łyżeczkę żelatyny - 2 łyżki wody). Mikserem ubić wszystkie składniki poza śmietanką. Osobno ubić kremówkę. Połączyć delikatnie. Żelatynę rozpuścic w kąpieli wodnej, dodać kilka łyżek pomarańczowej masy, wymieszać. Powoli dodac do pozostałego kremu. Odczekać aż chwilę stężeje.

puszysty ganache:

  • 60g gorzkiej czekolady
  • 100ml śmietanki kremówki
  • 50g miękkiego masła
  • łyżeczka likieru Cointreau
  • 3 łyżeczki cukru (ewentualnie)

Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej razem ze śmietanką (i cukrem). Masło ubić na puszysty krem i miksować dalej dodając po trochu przestudzonej czekolady i alkoholu. Jak krem zrobi się jasny i puszysty to smarujemy nim roladę po wierzchu.


grzybki:

  • 1 duże białko
  • 55g cukru
  • 1/4 łyżeczki ekstraktu waniliowego
  • 15g gorzkiej czekolady
  • 30g białej czekolady
  • kakao (ewentualnie)

Piekarnik rozgrzewamy do 100st.C. Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia. Białka wymieszać z cukrem. Ubijać w kąpieli wodnej aż cukier całkowicie się rozpuści ok. 3 minut. Miskę z pianą ściągamy znad kąpieli i ubijamy aż masa ostygnie. Beza ma być sztywna i błyszcząca, ale nie sucha. Dodajemy wanilię i delikatnie mieszamy. Bezę przekładamy do rękawa cukierniczego z okrągłą końcówką. Wyciskamy kapelusze i nóżki. Pieczemy aż będą suche (ok. 45-60 minut) - nie powinny nabrać koloru. Studzimy.

Rozpuszczamy gorzką czekoladę i smarujemy podstawy kapeluszy. Gdy zaschnie smarujemy podstawy rozpuszczoną białą czekoladą i wykałaczką rysujemy linie (imitacja blaszek). W środku kapeluszy tworzymy dziurki, wciskamy w nie nóżki. Ewentualnie posypujemy gorzkim kakao.

czekoladowa ściółka:

  • 50g gorzkiej czekolady

Czekoladę ścieramy na tarce lub za pomocą obieraczki do warzyw. Schładzamy.

Na powierzchni rolady robimy wzory widelcem lub innym przyrządem, starając się odtworzyć fakturę kory. Odkroić 2 kawałki rolady i zrobić z nich sęczki. Do posmarowanej rolady przyklejamy bezowe pieczarki a dookoła na talerzu rozsypujemy czekoladową ściółkę. Najlepiej przed jedzeniem zostawić roladę na kilka godzin w lodówce.

Buon Appetito! :)

*historia Bûche de Noël to zlepek tekstów znalezionych w internecie.

 

piątek, 18 lutego 2011, viridianka

Polecane wpisy

  • Limonmisu (limoncello tiramisu)

    Moja pyszna cytrynowa wersja włoskiego deseru tiramisu: z cytrynowymi sokiem i skórką oraz limoncello. ♥ składniki: skórka i sok z 1 dużej cytryny* 1/2 s

  • Suflet malinowy

    Te urocze maluchy uchodzą zupełnie niepotrzebnie za jedne z trudniejszych wypieków. Spróbujcie, a przekonacie się że to nieprawda! :) Poniżej znajdziecie bardzo

  • Pavlova z czereśniami, rumem i pistacjami

    Subtelna i delikatna, jak baletnica na której cześć została nazwana. Z czereśniami, rumem i pistacjami. składniki na bezę: 4 białka, średnie 240g cukru pudru 1

Komentarze
2011/02/18 07:55:57
Ja chcę więcej zdjęć. Viri to jest zabójcze.
-
2011/02/18 08:07:51
hmm.. to może później jeszcze coś wybiorę ;)
ale nie obiecuję:P
-
2011/02/18 08:09:58
Cudne! A grzybki mnie po prostu rozłożyły na łopatki!
-
2011/02/18 08:10:52
Viri, arcydzieło stworzyłaś! Tak piękne jest i polano i te grzybki - wspaniale :) Jestem zachwycona nim :)
-
2011/02/18 08:23:18
Przecudnie wygląda , a te grzybki jak prawdziwe , super pomysł
-
2011/02/18 08:31:16
Szczęka mi opadła:)
-
2011/02/18 08:41:09
ja to bym powiedziała: Virunia RESPECT!!! w życiu nie powiedziałabym że te grzybki też są zrobione... w miarę czytania przepisu oczy otwierały mi się coraz szerzej... rewelacja no!
ja to bym chciała zobaczyć w przekroju...
-
2011/02/18 08:43:23
Rzeczywiscie piekna historia. Takie tradycje maja w sobie wiele uroku i...magii :) A Twoje ciasto Viri wyglada rewelacyjnie. I kiedy pomysle o tym pomaranczowym wnetrzu...mmmmm :))

P.S. Szkoda, ze Fellunia juz nie prowadzi bloga...
-
2011/02/18 10:13:34
Ze zwyklej rolady zrobiłas dzieło sztuki! No i te grzybki - fenomenalne!;)
-
2011/02/18 10:35:07
Viri o polanie słyszałam już wieki temu, ale jeszcze go nie jadłam ... jak patrzę to aż żałuję...pięknie wygląda:)
-
2011/02/18 10:38:47
Viri! Czarodziejka z Ciebie! Piękne Buche! Mam ochotę na kawałek, a jak się nie da, to choć na kilka dodatkowych zdjęć:)
Pozdrawiam pełna podziwu!
-
2011/02/18 11:32:59
Myniu a moja Mama jak je zobaczyła z dalsza to myślała, że są prawdziwe i mnie zapytała co pieczarki robią w pojemniku na jajka - w nim najlepiej się trzymały zasychając ;)

Maju mam cały czas nadzieję, że jednak Fellunia wróci do pisania bo to był.. jest! jeden z moich najulubieńszych blogów.

Kasia:* proszę iść spać, a nie na blogach przesiadywać ;)

Jolu czyżby w XII wieku? :D
spróbuj, zobaczysz że Wam posmakuje.

Aniu tak prawdę powiedziawszy to wszystkie zdjęcia są takie same! ;) robiłam ujęcie tylko z jednej strony, różnią się tylko tym że jedne są w pionie a drugie w poziomie :)
A środka nie robiłam, a szkoda bo fajnie wyglądało.

dziękuję pięknie za miłe słowa,
pozdrawiam serdecznie!
-
2011/02/18 12:53:02
Ach, Asiu! Jak to Twoje polano wygląda! I te grzybki! Napatrzeć się nie mogę, jak bardzo realistycznie wszystko zostało odwzorowane. Cudownie po prostu, cudownie! Ja chyba jednak nie potrafiłabym stworzyć takiego dzieła kulinarnej sztuki...

Ściskam! :*
-
2011/02/18 13:50:48
a to skubaniec jeden , taka roladę Bche de Noël popełnił i to jak popełnił :)
Asia przepiękna te twoja
-
2011/02/18 14:43:05
Viri, od tego wspaniałego kremu można dostać zawrotu głowy!
-
2011/02/18 15:08:38
Ale ekstra! Ciężko uwierzyć, że te grzybki to z bezy a nie z warzywniaka :D Jak sobie przypominam akcję Bche de Noël z Tili to mi się łza w oku kręci. Mam nadzieję, że uda mi się uporządkować nieco moje nędzne życie i będę mogła dalej prowadzić blogasa, chwilowo przytłoczyła mnie niestety rzeczywistość :(
-
2011/02/18 15:57:56
Ale wygląda...mniam!
-
2011/02/18 17:08:42
Viri, cudo, szczęka mi opadła z wrażenia :)
-
2011/02/18 17:58:01
Wow! nazwa rewelacyjna a wygląd powalający! Cudeńko przygotowałaś na ten Czekoweekend:) Bardzo się cieszę i pozdrawia!
-
2011/02/18 19:28:56
ale slicznie to zrobilas!!! mistrzyni z Ciebie:)
-
2011/02/18 21:25:13
O wow! Wygląda pięknie, jak prawdziwe polano! Świetne zdjęcie zrobiłaś! :)) Zdecydowanie proszę o więcej, szczególnie środka, jestem bardzo ciekawa jak wygląda wewnątrz:)
Uściski:*
-
2011/02/18 21:46:10
Wygląda imponująco! A ten kształt - chyba spędziłaś nad przygotowaniami masę czasu... Ale wynik - obłędny! Podziwiam, bo to dzieło sztuki. A z tego, co piszesz, musi też być pyszny - połączenie czekolady z pomarańczą - jedno z najlepszych :)
-
2011/02/19 07:54:56
Viri, ale mnie zachwyciłaś! To jest rewelacyjne! :)
-
2011/02/19 08:42:01
jakie piękne ciasto :)
-
2011/02/19 09:50:12
ale cudności u Ciebie :)
-
2011/02/19 10:23:39
Świetne jest a najlepsze te pieczarki!
-
2011/02/19 12:21:13
Viri, to po prostu bajka, a nie ciasto! I jeszcze te pieczarki - rozbroiły mnie na całego. Kurczę, te sęki na cieście - boskie :)

A u mnie O żywieniu kotów - karmy suche - zapraszam i pedze do kuchni szykować coś na czekoladowy Weekend ;)

-
2011/02/19 12:34:15
Viri, viri... Co ja mam powiedziec, no? BOSKIE, WSPANIAŁE I PRZECUDOWNE! :*:*:*
-
2011/02/19 13:14:48
Artystka z ciebie że ho! ho ! A te pieczareczki wręcz bossskie ! Zatęskniłam za tym smakiem, oj! zatęskniłam.....
-
2011/02/19 13:50:04
Z przyjemnością patrzę na to kulinarne dzieło sztuki. :) Ale robić go... chyba bym nie chciała. ;-) Tym bardziej podziwiam, że zabrałaś się za tak pracochłonny deser. :)
-
2011/02/19 19:43:49
dzięki Kochani!

Fellunia jak ja się cieszę, że jesteś! ;* Pewnie Tili dała Ci cynka, tak bardzo bym chciała byś do nas wróciła Kochana. Liczę na Ciebie, bo ja kocham Twego bloga :D

Majanko niestety ani jednego ze środka nie zrobiłam :/ mam jeden mały sęczek zamrożony, więc jak kiedyś go wyciągnę i będzie się nadawał to zrobię fotkę... ale zrypałam :D

Mollisiu to po prostu rolada - jedno z szybszych do zrobienia ciast, biszkopt i kremy - do zmiksowania.
Jedynie z grzybkami jest więcej zabawy, ale to frajda :D! a jak komuś się nie chce to można pominąć i wtedy całe to Bche de Noël nie zajmuje więcej czasu niż zwykły wypiek ;) serio, to nie jest ani czasochłonny, ani pracochłonny deser

dziękuję, super że się Wam podoba!
pozdrawiam ciepło!
Viri
-
Gość: ewa, *.dynamic.chello.pl
2011/02/19 20:23:59
Prawdę mówiąc aż tak nie przepadam za gotowanie i pichceniem (wolę być stroną bierną i jeść;)), ale uwielbiam to co robisz i jak to robisz. Dbasz o estetykę zarówno samej potrawy, jak i podania, co dla niektórych (na przykład dla mnie) ma ogromne znaczenie.
Jestem wielką fanką tego bloga, zdjęcia są po prostu prześliczne a opis tak wpływowy na czytającego, że czuję jakbym siedziała przed kominkiem i wdychała całą sobą atmosferę.
Życzę powodzenia i sukcesów :)
-
2011/02/19 22:23:34
Ewo - dla takich komentarzy chce się piec, gotować, zdjęcia strzelać, notki pisać ze strojoną siłą :) Choć nigdy mi zapału do tworzenia CzekoKota nie brakuje to mam go jeszcze więcej dzięki takim Osobom jak Ty!
Bardzo Ci dziękuję za tak miłe słowa, niezmiernie się cieszę!
Przez cały tydzień będę się uśmiechała na wspomnienie Twojego komentarza :)
-
2011/02/20 13:05:25
ale mam teraz ochotę na ciacho :)
-
2011/02/21 16:48:26
Zanim zaczęłam czytać posta siedziałam i gapiłam się na zdjęcie i zastanawiałam się czy te grzybki są prawdziwe, czy tez jakieś atrapy. Fantastyczne ciacho, szkoda, że nie zrobiłaś zdjęcia w przekroju.
Pozdrawiam serdecznie:)
-
2011/02/21 22:20:19
wow cudowna!
-
2011/02/24 14:21:02
Annas :)) ja też żałuję.. zawaliłam sprawę, bo w środku wyglądała jeszcze fajniej niż na zewnątrz ugh.. nie mam wyjścia - muszę ją zrobić jeszcze raz :D

Justmydelicious & Bernadeta dziękuję!

pozdrawiam.
-
2011/02/24 23:10:21
Czekałam Viri co wyczarujesz... I naprawdę wyczarowałaś... A ja wiedziałam co to...!Wiedziałam, jak tylko zobaczyłam zdjęcie, bo też się przymierzałam... Zrobiłaś to prześlicznie...! Zdolna Dziewczyna..! Fantastyczne....!!!!
-
2011/02/25 12:02:59
Viri, jak wchodzę do Ciebie i widzę to polano, to zachwyt aż zatyka, wiec jeszcze raz napiszę, żeś piękne ciacho zrobiła :)
Uściski :*

Posłałam Ci @ :-)
-
2011/02/25 20:34:27
Ewelko dziękuję Ci Słońce :)
super, że i Ty będziesz polano piekła, ciekawa jestem Twojego pomysłu na nie.

Tili przepraszam, że dopiero teraz, odpisałam chwilkę temu, nie było mi po drodze na pocztę przez ostatnie dni ;)
Dziękuję:*
-
2011/03/01 23:19:50
Viri, ilekroc widze ten deser to wzdycham z zachwytu i podziwiam wszystkich ktorzy go przygotowuja! Wiec podziwiam :-) Ach, te grzybki cukrowe... Mniam.
-
2011/03/02 11:59:34
W przeglądarce Google Chrome opowieść od "Dawno temu" pokazuje mi się... w greckim alfabecie. Cuda wianki :)
-
2011/03/02 21:34:04
Basiu to serio nic trudnego ;) zwykła rolada ot co, a super wygląda!

Chocolat.noir serio??
hmm u mnie jest dobrze.. to pewnie ta przeglądarka przekombinowała sprawę ;)
proszę tu wklejam czcionką komentarzową:P:
'Dawno temu, z początkiem XII wieku mieszkańcy dzisiejszych terenów Francji mieli zwyczaj przynoszenia dużego polana z lasu. Drewno wrzucali do ogniska, które paliło się przez wiele godzin w świąteczny wieczór, 25 grudnia. Wierzono, że wypalony popiół ochroni dom przed złem i nieszczęściem. Tuż przed spaleniem polano kropiono najlepszą oliwą, polewano owocowym winem, sypano aromatyczne zioła i przyprawy, modlono się o zdrowie, szczęście i powodzenie na przyszłe lata. W rezultacie kawałek drewna stał się bożonarodzeniowym ciastem na świątecznym stole. Tradycja przetrwała wiele wieków, wyparły ją jednak współczesne kominki i centralne ogrzewanie. Jasnym promyczkiem jest przygotowanie własnego słodkiego polana.'

pozdrawiam!