|
Codziennie jadam cztery elementy odżywcze: mleczną czekoladę, gorzką czekoladę, białą czekoladę i kakao. - Debra Tracy
Blog > Komentarze do wpisu
Islandzkie drożdżowe bułeczki z marcepanem (Möndlusnúdar)
Leniwy poranek, białe i pasiaste szlafroki, szalejący od rana kot, owocowa herbata w filiżance w maki, za duże bułeczki w za małej foremce, zapach ciasta, lepiące od lukru drożdżówki. Miękkie, pulchniutkie, słodkie i mocno marcepanowe... Ljúffengt*! *z islandzkiego: pyszne! przepis znaleziony u Lo ciasto:
nadzienie:
glazura:
W garnuszku kruszymy drożdże, dodajemy mleko, cukier i łyżkę mąki. Mieszamy aż drożdże i cukier się rozpuszczą. Odstawiamy do napuszenia.
Do dużej miski przesiewamy mąkę z solą, dodajemy masło i ucieramy jak na kruszonkę. Wlewamy zaczyn, wbijamy jajko. Mieszamy łyżką po czym zagniatamy ok. 10 minut aż ciasto będzie mięciutkie i elastyczne. Miskę i ciasto smarujemy olejem, odstawiamy w ciepłe miejsce aż podwoi objętość. W tym czasie przygotowujemy nadzienie.
Marcepan kruszymy, ucieramy z jajkiem, masłem, cukrem i wanilią (ucierałam z pomocą łyżki, potem mikserem) - nadzienie polecam schłodzić.
Wyrośnięte ciasto przekładamy na obsypany mąką blat i posmarowanymi olejem dłońmi rozciągamy je na prostokąt 15 x 30 cm. Na wierzchu rozsmarowujemy nadzienie i ciasto zwijamy jak roladę. Tniemy na 5 cm kawałki. Formę wykładamy papierem do pieczenia i układamy w niej kawałki ciasta (nadzieniem do góry i do dołu). Pomiędzy nimi zostawiamy odstępy. Ciasto odstawiamy do ponownego wyrośnięcia na około 40 minut. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni. Pieczemy około 20-25 minut. Mają być złotobrązowe z wierzchu, a wbity w ciasto nóż - suchy. Gorące smarujemy glazurą przygotowaną z wymieszania wszystkich jej składników. Obsypujemy uprażonymi na patelni płatkami migdałów.
Buon Appetito! :)
![]() sobota, 12 lutego 2011, viridianka
Komentarze
Gość: lo, 178-36-143-27.adsl.inetia.pl
2011/02/12 09:43:40
Cieszę się bardzo, że je zrobiłaś i smakowały. Pięknie je sfotografowałaś. Buziaki. Lo (pistachio-lo.blogspot.com)
2011/02/12 10:12:36
Och jakie błogie te zdjęcia...aż chce się zatrzymać na chwilkę i zanurzyć w tym spokoju... Piękne!:)
Cudownie wyszły Ci bułeczki! 2011/02/12 10:36:59
Piekłam kiedyś dość podobne w wyglądzie i sposobie pieczenia z blogu Pracownia Wypieków. Nazywały się bułeczki delikatnie cytrynowe. Są cudowne. Wierzę, że te też
2011/02/12 11:29:57
Viri, ależ kusisz tymi pysznościami :) Naprawdę masz wspaniały sobotni poranek :)
2011/02/12 11:54:59
O wow, wyglądają przepysznie! Uwielbiam domowe drożdżówki, a z marcepanem to już w ogóle! :)
PS: Ale masz zadbane dłonie ;) 2011/02/12 12:08:22
dziękuję, dziękuję za miłe słowa!
drożdżówki od Lo są PRZEPYSZNE! zdecydowanie jedne z lepszych jakie upiekłam :) Cucinadellafelicita to moja Mama, a przy florentynkach był Tata ;) ja z reguły stoję po drugiej stronie obiektywu ;) pozdr! 2011/02/12 12:37:52
Drożdżowe bułeczki to moi ulubieńcy, mogłabym się nimi żywić. Dawno nie robiłam żadnych, zainspirowałaś mnie do nastepnego wypieku. :)
2011/02/12 15:19:39
a to wymyśliłaś - islandzkie powiadasz! :)
polukrowane, pachnące - kusisz niemiłosiernie! 2011/02/12 15:32:13
Świetne! Mój marcepan mrozi się od grudnia i czas chyba coś z nim wreszcie przygotować. Takie bułeczki byłyby w sam raz.
A makowy komplet prawdziwie uroczy! Ściskam! 2011/02/12 15:32:51
Jak z marcepanem to biorę całą foremkę, jeśli jeszcze ich nie zjedliście!
2011/02/12 16:24:19
Wyglądają nieziemsko !! :)
2011/02/12 16:35:47
bułeczki wyglądają niesamowicie, już dodaję je do listy rzeczy do zrobienia, zwłaszcza, że to islandzkie :)
2011/02/12 18:28:18
chętnie bym upiekła takie bułeczki, tylko marcepan bym czymś innym zastąpiła, bo nei do końca przepadam ;-)
Pozdrawiam! 2011/02/12 19:50:09
Uwielbiam takie buly na sniadanie. Dásamlegt (czyli cudowne) :)
2011/02/12 19:57:05
Takie poranki to moje ulubione chwile! Dziś mam taki za sobą, choć brakowało w nim tych pięknych bułeczek! Ależ są cudowne, a zdjęcia fenomenalne!
Pozdrawiam:)
Gość: gwiazdka.w.kuchni, nat-dom2-223.aster.pl
2011/02/12 20:53:13
ale pięknie polukrowane, jakie miękkie, lekkie, delikatne - mniam!!!
2011/02/12 22:34:30
Wspaniałe bułeczki i piekne zdjęcia! Czy ja bym mogła taką jedną prosic na śniadanko?
Pozdrówki Viridianko:) 2011/02/12 22:51:29
Wróżko one serio są z Islandii, zaglądnij do Lo a dowiesz się więcej.
Kini mam na blogu pobobne puchate i pyszne, z cynamonowym budyniem i musem jabłkowym, o tu: cioccolatogatto.blox.pl/2010/09/Drozdzowki-z-cynamonowym-budyniem-i-jablkami.html a jeśli lubisz orzechy, to mogłabyś nadzienie zaczerpnąć stąd: cioccolatogatto.blox.pl/2009/12/Migdalowe-Kanelbullar.html Majanko jasne! zaproszę Cię następnym razem ;) dziękuję i pozdrawiam! Viri 2011/02/13 15:40:27
No tak, zimno tam przecież mają więc bez takich pyszności życie byłoby smutne. Nie ma to jak objadać się z rana takimi bułeczkami drożdżowymi ;)
2011/02/13 18:50:40
Jakie bułasy, palce lizać, przepiękne:)
Zdjęcia wspaniałe:) Pozdrawiam serdecznie:) 2011/02/13 19:06:40
drożdżówki na leniwe śniadanie... kiedy mi ktoś takie zaserwuje? muszę poczekać aż córki podrosną :)
2011/07/02 21:35:13
Viridianko,
Zrobiłam te bułki. Bardzo nam smakowały. Były słodkie i zniknęły na gorąco. Nawet nie zdążyłam zdjęć im zrobić:-) Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za przepis. 2011/07/03 19:38:55
Nie ma za co :)
To prawda, te bułeczki są mega dobre więc nie dziwię się że jeszcze gorące znikały. |