|
Codziennie jadam cztery elementy odżywcze: mleczną czekoladę, gorzką czekoladę, białą czekoladę i kakao. - Debra Tracy
Blog > Komentarze do wpisu
Pączki wiedeńskie
Opowiem Wam bajkę, ale nie o tym jak kot palił fajkę :) a fragment jednej z moich ulubionych z dzieciństwa: o pączku! EDIT Dzięki Agnieszce zainteresowani mogą obejrzeć i przeczytać bajkę o Pączku Przechwałku o tutaj - Agnieszka dziękuję! :)) Dlaczego zaczęłam od bajki? Ponieważ już w chwili przygotowywania składników na ciasto przyszła mi na myśl właśnie ona. A pamiętam bardzo dobrze jak się w niej zaczytywałam w wieku 5-6 lat. przepis PH 'Desery' UWAGA! ciasto przed wałkowaniem musi spędzić w lodówce minimum 8 godzin. składniki (14-16 małych pączków):
Drożdże rozetrzeć z 1 łyżką cukru. Mąkę przesiać z solą i pozostałym cukrem do dużej miski. Dodać drożdże i skórkę, następnie kolejno jajka, wyrabiac ciasto, aż będzie odstawało od ścianek miski (*podczas zagniatania dodałam 2-3 łyżki mąki więcej by uzyskać właściwą konsystencję ciasta). Masło pokroić na małe kawałki. Stopniowo dodając do ciasta, wyrabiać, aż składniki się połączą i ciasto będzie elastyczne. Przełożyć do czystej miski, nakryć folią i ręczniczkiem. Odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce na 1 godzinę 30 minut. Gdy podwoi objętość, uderzyć je pięścią, aby odpadło. Następnie wygniatać przez kilka chwil i wstawić do lodówki na całą noc. Ciasto wyjąć z lodówki, podsypując mąką rozwałkować na duży placek o grubości 5mm. Foremką lub szklanką wykroić krążki o średnicy 6-8cm. Pędzelkiem zwilżyć brzegi. Pośrodku połowy krążków ciasta rozłożyć po łyżeczce (takiej do kawy) konfitury morelowej. Na wierzchu położyć po jednym z pozostałych krążków ciasta (można je delikatnie rozciągnąć w palcach lub nieco rozwałkować) i zlepić brzegi. Nadmiar ciasta odcinamy tą samą szklanką/foremką. Powtarzamy czynność aż do wyczerpania krążków ciasta (z resztek też zagniotłam ciasto i czynność powtórzyłam). Przykryte ściereczką pączki odstawiamy na podsypanej stolnicy w ciepłym miejscu do porządnego napuszenia na ok. 45-75 minut - muszą być bardzo leciutkie. Olej rozgrzewamy do 160-170st.C. Pączki otrzepujemy z nadmiaru mąki, a następnie smażymy w gorącym oleju. Odsączyć na ręczniczkach papierowych, polukrować jeszcze ciepłe lub oprószyć cukrem pudrem po ostudzeniu. Buon Appetito! :)
sobota, 26 lutego 2011, viridianka
Komentarze
kabamaiga
2011/02/26 19:27:40
Aaaa ja chcę takie
2011/02/26 19:30:28
Wyglądają cudownie. To będą moje pączki na tłusty czwartek!
2011/02/26 19:30:32
Czuję zbliżający się Tłusty Czwartek ;) Takie domowe pączki są najlepsze. Chociaż już dzisiaj w Tesco widziałam popakowane pączki gotowe na czwartek. Muszę powiedzieć, że w przeciewieństwie do tych, nie wyglądały zachęcająco.
2011/02/26 19:31:36
U mnie też dziś pączki, są z kremem i z marmoladą, ale z konfiturą też bym zjadła, mniam :)
2011/02/26 19:33:09
Fajny przepis i pysznie wyglądające pączki :) Widać jednak regionalne różnice w nazewnictwie, bo w Łodzi pączkami wiedeńskimi nazywa się pączki gniazdka - 2.bp.blogspot.com/_DGQPVGvocEQ/ScE4FmyQoGI/AAAAAAAAAWw/grVTxhlp35w/s320/IMG_1756.JPG
:):):)
Gość: myshka, host87-brodno.spray.net.pl
2011/02/26 19:33:46
Pączki dają radę, ale faworki - to jest to! U mnie będzie raczej tłusta niedziela zamiast tłustego czwartku.
2011/02/26 19:36:32
cucinadellafelicita, a czy gniazdka to nie przypadkiem pączki hiszpańskie? :)
2011/02/26 19:38:51
Piękne, wyglądają niezwykle apetycznie! Piękne zdjęcia, serdecznie zapraszamy do nas utalentowaną autorkę :)
2011/02/26 19:50:27
Paczki wygladaja baaaardzo apetycznie,zapisuje przepis.a bajka fajna,nie znam ,a szkoda,bo ciekawa jestem teraz,dokad ten paczus powedrowal?:)
2011/02/26 19:54:03
Ooo raaany, jakie piękne w przekroju! Zresztą na zewnątrz też. A ja uwielbiam pączki! Ale tylko je kupuję, bo wiem ,że gdybym sama w domu zrobiła, to nie umiałabym się oprzeć i zjadłabym zbyt wiele...
2011/02/26 19:57:11
Kabuś to sobie zrób:P
Kuchnianapolnej :) Kubełku bardzo się cieszę :)) Jeśli Twoja konfitura jest zbyt rzadka zagęść ją, ja tak zrobiłam i znacznie łatwiej mi się pączki lepiło, po wyrośnięciu tylko jednego musiałam poprawić ;) Bez Sosiku heh a ja widziałam w Realu ;) na pewno się na nie nie skuszę:P ale jakiegoś będzie zjeść trzeba więc do jakiejś fajnej cukierni się wybiorę ;) Cucinadellafelicita w czwartek przekonywali mnie koledzy (właśnie z Łodzi i okolic) z grupy, że wiedeńskie to gniazdka - moim zdaniem gniazdka są hiszpańskie ;) Dla mnie wiedeńskie są z konfiturą i o! :P Choć tak jak piszesz - regionalne różnice grają tu główne skrzypce. Pierre Herme też uważa, że wiedeńskie są z morelową, a komu jak komu ale Jemu wierzę najbardziej :D Myshko faworków/chrustu jeszcze nie smażyłam, to działka Babci ;) Bjedronaa moim zdaniem jest tak jak piszesz. Za rok usmażę z kremem, skusiłaś mnie ;) Wykrywaczsmaku dzięki za zaproszenie i za miłe słowa :)) Grazynko :) Asinku pamiętam jedynie, że jego przygody kręciły się głównie wokół prób przekonania napotkanych zwierząt (chyba m. in. lisa) by go nie zjadały i toczył się dalej ;) Gościu jest ryzyko, fakt :D choć zawsze można je zamrozić i potem sobie bezpieczne porcyjki dozować ;) pozdrawiam i dziękuję za miłe słowa! 2011/02/26 20:13:05
A wiesz że bajka o kocie palącym fajkę była moją ulubioną :)))))) Pączka porywam :-)
2011/02/26 20:27:27
Ciekawy przepis bo nie ma w nim mleka! Każdy jeden jaki widziałam do tej pory je ma :)
No i z konfiturą morelową... Niebo w gębie Viri! Jak ferie? :* 2011/02/26 20:31:02
Aniu :))
Mihrunnisa serio? :) he he proszę bardzo! Poleczko bo to takie ciasto jak na brioszkę, zobacz ile tu masła i jaj, z mlekiem na taką ilość mąki byłoby zbyt rzadko :) Ferie? ;) To już od tygodnia przeszłość:P Dziobię od nowa ;) Dobrze, że mam kilka blotek w zapasie! 2011/02/26 20:33:03
Jakie pączuchy wspaniałe, aż ślinka cieknie:)
Pozdrawiam serdecznie:) 2011/02/26 21:22:02
Niestety, historii nie znam... ale pączki..... wspaniałe!!! I chyba wolę z morelową niż różaną konfiturą... choć tak naprawdę pączka (jednego) jadam jedynie w tłusty czwartek...
2011/02/26 21:26:16
Są po prostu przepiękne!
Viri, pączki - cudo :) gratuluję :) M.
Gość: hanka, r9.ists.pl
2011/02/26 23:02:13
Witaj Viridianko,
na Twojego bloga trafiłam kiedyś, przypadkowo i od tego czasu odwiedzam go regularnie. Piękny, niezwykle smakowity :-) Odnośnie bajki o pączku, który zeskoczył z parapetu i potooooczył się w świat, to znam z dzieciństwa wersję o kołaczyku. Książka z tą bajką znajduje się w moim rodzinnym domu, jak pojadę w odwiedziny (niestety pewnie dopiero na Wielkanoc), to Ci podeślę historię kołaczyka (czy - jak w Twojej wersji- pączusia), bo jakoś też nie przypominam sobie, jakiż to los go spotkał... Póki co pozdrawiam serdecznie i gratuluję bloga :-) Hanka 2011/02/26 23:33:47
Pisałam wczoraj artykuł o pączkach i nazwa: wiedeńskie (Łódź), hiszpańskie i gniazdka (Lublin) odnoszą się do jednego i tego samego wypieku czyli pączków z dziurką o nieregulanym kształcie poprzez wyciskanie ciasta szprycą.
niezależnie jednak od nazwy porywam jednego Twojego pączka i marzę o takim z konfiturą morelową na tłusty czwartek:) 2011/02/27 08:42:27
Ale masz pączkową górę! Ja też będe je robić, tylko w środę - tuz przed czwartkowym pożeraniem pączków :)
2011/02/27 09:49:10
Ależ pyszne pączki upiekłaś, Asiu droga! Z taką śliczną obwódką... Ciekawa jestem, kiedy ja w końcu zbiorę się do ich przygotowania. ;))
Bajki niestety nie znam, ale brzmi ciekawie. W ogóle pierwszy raz się z nią spotkałam. Ale ciekawi mnie, co dalej z tym Pączkiem, co to się w świat potoczył... Ściskam Cię! :*
Gość: gwiazdka.w.kuchni, nat-dom2-223.aster.pl
2011/02/27 10:25:11
jakie piękne obwódki! i ile nadzienia w Twoich pączkach, mniam!
2011/02/27 11:42:01
The donut looks really really delicous
2011/02/27 12:02:18
ja pączki wiedeńskie znam jako takie z dziurką czy jak im tam, bardzo lubię
2011/02/27 12:13:07
Jak ostatki, to pączki! A Twoje wyglądają tak profesjonalnie, że w cukierni ładniejszych nie mają zapewne! I to nadzienie! Mniam! ;)
2011/02/27 12:40:37
o bajce nigdy nie słyszałam ale pączki.... poezja! i rzeczywiście maślano wypasione :)
2011/02/27 13:21:00
jakie śliczne te Twoje pączusie:)
pozdrawiam Cię Asiu i miłej niedzieli życzę;* 2011/02/27 17:20:52
Kobieto! Jesteś aniołem.... Takie paczki, to cud, miód i orzeszki :) Tym przepisem czytasz w moich myślach :) Wyglądają na bardzo lekkie,pyszne, wręcz doskonałe.... i dobrze, bo takie właśnie powinny być :) A wiedeńskie oprócz nadzienia morelowego mogą mieć nadzienie ze śliwek mirabelek :) Buziaki!
2011/02/27 18:35:24
A ja nie będę czekać do czwartku i wypróbuję juz jutro. Właśnie skończyłam zagniatanie ciasta, musiałam dodać tylko trochę wiecej mąki.
2011/02/27 20:01:28
Hm, też byłam przekonana, że pączki wiedeńskie to takie gniazdka... Tak czy siak- te Twoje wyglądają super. Zwłaszcza ten, z którego tak smakowicie wypływa nadzienie...;p PS.Szkoda, że nie przypomniałaś sobie dalszej części bajki..;(
2011/02/27 20:03:36
Dziękujemy za dołączenie do nas, zdjęcie już opublikowane, zapraszamy ponownie! :)
Gość: lo, 178-36-134-62.adsl.inetia.pl
2011/02/27 21:14:37
Cudowne!!! Na zdjęciu wyglądają tak, że aż chce się sięgnąć po Twoje. Ach ten Pierre... U mnie też zagościł. Pozdrawiam. Lo (pistachio-lo.blogspot.com)
2011/02/27 21:32:41
Mikimamo ja też preferuję jedynie w okresie Tłustego Czwartku ;)
Hanko ślicznie dziękuję za miłe słowa! Może to był kołaczyk? No w tym momencie już sama nie wiem :D Choć moja Siostra również pamięta pączka.. ;) Będę Ci bardzo wdzięczna i.. też wracam do domu dopiero na Święta więc mi się śpieszy :) Korniczku takie jak moje też można spotkać na innych stronach w internecie i u Pierra Herme. Wiesz mi się wydaje, że trzeba po prostu pojechać do Wiednia i sprawdzić :D Three-Cookies thank you sooo much:) Szarlotku a więc zgadzasz się, że wiedeńskie to z morelową konfiturą? :)) albo mirabelkową! Są pyszne Szarlotku, zachęcam :* Bożeno o właśnie ja dodałam dwie łyżki dodatkowo i nie dopisałam... :/ Zaraz wprowadzę poprawkę:) fajnie, że będziesz smażyła! Kasia mam szansę na przypomnienie dalszej części :) Sis :*** Lo u nas to standard :D ;* dziękuję za miłe słowa, pozdrawiam bardzo ciepło! 2011/02/28 11:31:37
Pączki wyglądają przepysznie.
O rany, bajkę chyba znam, zawszeb ktoś mówił "pączku, pączku ja cie zjem" i tata mi tak zawsze właśnie mówił jak byłam mała. I były w tej książeczce takie ładne czernobiałe obrazki. Ale nabrałam ochoty na pączusie, mmmm. 2011/02/28 11:51:29
O ile za pączkami nie przepadam, to te nadzienie wygląda fantastycznie. Chyba bym nawet spróbowała, wiesz? Taki mały gryzek, bez lukru.... I jeszcze jeden...
2011/02/28 12:03:47
Piękne pączki! ja się nie mogę zabrać za ich usmażenie, ale chyba w weekend zakasam w końcu rękawy.
Pozdrawiam! 2011/02/28 15:34:36
wowwwwwwwww!!!! alez one niesamowicie apetycznie wygladaja!!! kurcze...ekran zaslinilam :)
Pozdrawiam cieplutko :) 2011/02/28 21:27:11
wow wyglądają obłędnie :) nawet nie pokazuję mężowi, bo do tłustego czwartku zmusi mnie do zrobienia jeszcze kilku rodzajów pączków :) pozdrawiam :)
2011/03/01 22:06:01
Cudne. Przyznam ze poczatkowo nie wiedziałam czy różnią się wiedeńskie :)
2011/03/01 23:18:37
O jej Asia, bajka o pączku :-) A wiesz, ze ja pamietam z przedszkola taki fragment wierszyka "My zajączki prosta z lączki przybiegłyśmy tu na pączki, na chrust slodki i na tańce, my zajaczki przebierańce" :D
Paczki z konfitura z moreli - to brzmi oblednie! :* 2011/03/02 10:04:25
Asiulek, bardzo mnie zainteresowałaś brioszkowymi wiedeńskimi pączkami-a wiesz ja na jutro jeszcze nie wybrałam jakie usmażę ,a lubię dobre pączki ,ale lubię smażyć z różnych przepisów , zresztą pewnie to wiesz
a ty( a tobie wierzę ,boś się znasz)je zachwalasz i chyba się skusze :) 2011/03/02 20:42:31
toi zagniotłam , tylko coś sobie ubzdurałam ,że tam jest jeszcze łyżka spirytusu-(dałma rum 80%) chyba nie zaszkodzi co?
2011/03/02 21:21:32
Magdi a pamiętasz Autora może?? Albo masz ją gdzieś czy zaginęła w akcji? ;)
'Pączku, pączku ja Cię zjem' :D dokładnie tak było! Usagi cieszę się! :) Kuba zapach oleju jest dość nieznośny po podgrzaniu ale raz do roku myślę, że jak najbardziej warto! Basia czyli jak widać w PL trochę tych wierszy o pączkach jest :D Alcia na pewno nie zaszkodzi ;) łyżka rumu to nie dużo, najwyżej ciut więcej mąki podsypiesz podczas wałkowania i już, choć myślę, że i bez większej jej ilości i tak ładnie się udadzą :) Cieszę się bardzo, że skorzystałaś z przepisu, jutro będę czatowała na notkę z wybranymi przez Ciebie pączkami :D :* dziękuję za miłe słowa, pozdrawiam ciepło! Viri 2011/03/03 08:16:21
Bajki niestety nie znam ;)
A paczki wygladaja cudnie Viri! I ich kolor, i ten lukier... Poezja! :) 2011/03/03 13:46:10
Negresco będzie mi bardzo miło jeśli skorzystasz z przepisu :))
Beatko dziękuję ślicznie, bardzo się cieszę że przypadły Ci do gustu! pozdrawiam bardzo ciepło i słonecznie :) 2011/03/03 21:08:38
Asieńko , to pączki mercedesy , wiesz? zdjęcie na @ wysłałam , bo trochę nie mam teraz czasu i zdjęcia tak na szybko robiłam ,a paczki szybko znikły , za szybko:D
Gość: agnieszka, 46.112.134.18*
2011/03/03 22:17:44
Może to ta bajka? www.slideshare.net/wafitek/diaskop-001-paczek-przechwalek
2011/03/06 13:50:04
Alciu :))) ja czekam na popostną powtórkę ;)
Agnieszko tak, tak, TAK! to ta :)) dziękuję Ci ślicznie. W necie też szukałam choć ciężko mi było znaleźć jakiś punkt odniesienia. Dzięki! Zaraz zrobię edit w notce:)
Gość: Rysia, ip-77.222.248.87.spray.net.pl
2011/04/13 18:51:51
Śliczne i bardzo apetyczne :) W moich rodzinnych stronach (Ziemia Lubuska) pączki wiedeńskie to pączki z dziurką z ciasta ptysiowego z lukrem :)
Pozdrawiam. 2012/04/02 00:29:32
Co do bajki....to ja znam ją z Ukrainy...tylko tam zamiast pączka, bohaterem jest chleb ;);)
A Twoje pączki wyglądają cudownie....trafiłam na bloga przypadkiem i zaczytuję się we wszystkich przepisach...będę śledzić na bieżąco i na pewno nie raz wykorzystywać przepisy!!! |