Follow Me on Pinterest Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
czwartek, 24 lipca 2014

Te urocze maluchy uchodzą zupełnie niepotrzebnie za jedne z trudniejszych wypieków. Spróbujcie, a przekonacie się że to nieprawda! :) Poniżej znajdziecie bardzo prosty przepis na delikatne, lekkie i słodko rozpływające się w ustach suflety malinowe.
Równie gorąco polecam czekoladowe klik z przepisu Michela Roux.

  • 300g malin
  • 100g cukru drobnego, w proporcji 30+70g
  • 2 łyżeczki soku z cytryny
  • 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
  • 3 łyżeczki wody
  • 5 białek
  • masło, cukier drobny

Maliny przetrzeć przez sito. Puree przelać do garnka, dodać sok cytrynowy oraz 30g cukru. Podgrzewać aż cukier się rozpuści i całość zagotuje. Mąkę ziemniaczaną wymieszać z wodą, dolać do puree malinowego. Mieszać ok. 1 minuty. Przelać do miseczki, nakryć szczelnie folią spożywczą i schłodzić w lodówce.
Piekarnik nagrzać do 180st.C. Foremki posmarować miękkim masłem i dokładnie obsypać drobnym cukrem. Białka przelać do misy miksera i ubić do momentu miękkich wierzchołków ('soft peaks'). Ubijając stopniowo dosypywać pozostały cukier (70g) aż piana będzie błyszcząca. Delikatnie wmieszać malinowe puree. Piec 12-15 minut. Gotowe oprószyć cukrem pudrem, podawać natychmiast z kilkoma świeżymi malinami.
Proporcje przepisu na 6-8 porcji, z 1/3 porcji upiekłam dwa suflety w większych filiżankach.

Buon Appetito! :)

przepis Donny Hay, zmodyfikowany

wtorek, 22 lipca 2014

Subtelna i delikatna, jak baletnica na której cześć została nazwana.
Z czereśniami, rumem i pistacjami.

składniki na bezę:

  • 4 białka, średnie
  • 240g cukru pudru
  • 1 łyżeczka skrobi ziemniaczanej
  • 1 łyżeczka soku cytrynowego
  • 75g pistacji, posiekanych

składniki na krem:

  • 200ml śmietanki kremówki 30%
  • 200ml śmietany gęstej 18%
  • 2 łyżeczki cukru waniliowego

oraz:

  • 450g czereśni
  • 200ml rumu
  • pistacje, do dekoracji

Białka powinny być w temp. pokojowej. Piekarnik nagrzać do 150st.C. Blachę z wyposażenia piekarnika wyłożyć papierem do pieczenia i narysować koło o średnicy 18cm. Białka ubić na sztywno ze szczyptą soli. Ubijając dodawać stopniowo po łyżce cukier, za każdym razem dokładnie miksując na sztywno. Gdy cukier się skończy zwiększyć obroty i ubić pianę jeszcze kilka minut. Na koniec wmieszać przesianą mąkę ziemniaczaną, sok cytrynowy i posiekane pistacje. Ubić jeszcze raz do połączenia składników. Za pomocą łyżki na blaszce szybko rozsmarować bezę formując ją tak by po bokach piana tworzyła wyższe ranty, na środku powinno być wgłębienie na krem i owoce. Włożyć blaszkę do piekarnika i zmniejszyć temperaturę do 120st.C - piec ok. 90-120 minut. Ostudzić w piekarniku, najlepiej zostawić ją tak na całą noc.

Czereśnie pozbawić ogonków, umyć i wydrylować. Włożyć ciasno do słoiczka i zalać rumem. Odstawić do lodówki na 1-2 dni lub dłużej.

Śmietankę kremówkę 30% ubić na sztywno z cukrem waniliowym, dodać gęstą śmietanę i jeszcze raz ubić na sztywny krem. Bezę położyć na dużym talerzu, udekorować kremem, odsączonymi czereśniami i kilkoma posiekanymi pistacjami. Podawać od razu.

Buon Appetito! :)

przepis z książki 'Scandilicious Baking' Johansen Signe, zmodyfikowany


sobota, 19 lipca 2014

Nasza ulubiona konfitura! Już od trzech lat planuję się nią Wam pochwalić i mimo, że przewijała się już kilkakrotnie na blogu przygotowując z jej udziałem wypieki i desery to nareszcie ma swój własny post. Nie podam Wam konkretnych proporcji, bo chodzi tutaj o sposób przygotowania, a jak wiadomo preferencje są różne a owoce słodkie i słodkie ;) Banalnie prosta, z wykorzystaniem minimum składników, a przepysznym efektem. Ma duże kawałki owoców, jest soczysta i idealnie smakuje na kromce świeżego pieczywa lub w cieście drożdżowym klik.
Konfitury wiśniowa i czereśniowa są genialnie, ale podobnym sposobem przygotujecie również przepyszną truskawkową z wanilią ♥

Owoce myjemy, następnie drylujemy. Przekładamy do szerokiego garnka i zasypujemy częścią cukru. Odstawiamy na 1-2h by puściły sok. Dosypujemy kolejną część cukru i całość zagotowujemy. Aby zachować w konfiturze większe kawałki owoców odkładamy (około 1/3-1/2 owoców) do osobnej miseczki, dodajemy je stopniowo w czasie przygotowywania. Podgrzewamy początkowo na większym ogniu, potem już na najmniejszym by konfitura parowała - owoce mieszamy co kilka minut aby nie przywarły do dna. Gotowanie można przerywać co jakiś czas i na wyłączonym gazie pozwolić konfiturze spokojnie parować. Jeśli nadal jest za dużo soku, odlewamy jego część. Można go z powodzeniem dodać do świeżej nalewki wiśniowej lub zużyć jako baza kompotu. Konfiturę gotujemy na malutkim ogniu tak długo aż osiągnie odpowiednio gęstą konsystencję (w międzyczasie dodajemy sok z cytryny, ewentualnie więcej cukru oraz odłożone wcześniej owoce). Sok nie powinien całkowicie wyparować, dzięki niemu owoce będą się lepiej przechowywały i będą cały czas wilgotne. Gotową konfiturę można wzbogacić o kilka łyżek ulubionego alkoholu (najczęściej dodaję domową nalewkę wiśniową Mamy), następnie należy już tylko przełożyć ją do czystych słoiczków i zapasteryzować sprawdzoną metodą.

Z dwóch standardowej wielkości koszyków wiśni otrzymacie 10 małych słoiczków.
Truskawki pokrójcie na połówki lub ćwiartki w zależności od wielkości.

Buon Appetito! :)

piątek, 18 lipca 2014

Tarty bardziej niż pyszne! Idealnie kruche ciasto, kremowe marcepanowe nadzienie i kwaśne czerwone porzeczki - zamiast nich doskonale sprawdzą się również połówki wiśni, czereśni, maliny lub morele. 

składniki na kruche ciasto:

  • 200g mąki pszennej
  • 100g masła
  • 50g cukru pudru
  • 1 jajko
  • szczypta soli

składniki na nadzienie marcepanowe:

  • 250g marcepana
  • 75g masła
  • 50g mąki pszennej
  • 2 jajka, średnie
  • 2 łyżki cukru pudru (pominęłam)
  • 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii

oraz:

  • 250-300g czerwonych porzeczek

Na stolnicę przesiać mąkę pszenną, cukier puder i sól. Dodać masło pokrojone w kostkę, posiekać nożem tak by masło połączyło się z suchymi składnikami w bardzo drobne okruchy. Dodać jajko, zagnieść szybko rękoma na gładkie, miękkie ciasto*. Owinąć w folię spożywczą i schłodzić 30 minut. Foremki na tartaletki (6-8 sztuk zależnie od wielkości lub jedna duża) posmarować masłem i oprószyć mąką. Ciasto wyjąć z lodówki, rozwałkować na cienki placek i wyłożyć nim foremki (również z resztek). Zmrozić 1h lub dłużej w lodówce np. przez całą noc. Spody nakryć papierem do pieczenia, obciążyć suchym ryżem/fasolą.  Piec 18 minut w 175st.C aż się lekko zarumienią. Ostudzić.

Do blendera włożyć wszystkie składniki nadzienia (bez porzeczek) i zmiksować na gładki krem.
Na ostudzone spody nałożyć po 2 łyżeczki porzeczek, nakryć nadzieniem marcepanowym i powciskać resztę owoców. Piec 18-20 minut aż ciastka się zarumienią. Ostudzić na kuchennej kratce, ew. oprószyć cukrem pudrem przed podaniem.

Buon Appetito! :)

*ciasto można przygotować także w food procesorze/robocie planetarnym z przystawką do siekania/ucierania, wygodniej i szybciej :)

przepis z książki 'Scandilicious Baking' Johansen Signe, zmodyfikowany

poniedziałek, 14 lipca 2014

Lipiec to mój ulubiony owocowy miesiąc, bo codziennie mam fioletowe usta :) Pijemy koktajle z polskich borówek i co kilka dni piekę kolejne porcje jagodzianek! Jeszcze moment chcę odpocząć, przestawić się na słodki tok myślenia.. Z przyjemnością odpowiadam jednak na zaproszenie portalu Hello Zdrowie i kręcę orzeźwiające lody jogurtowe, z agrestem z ogródka Babci i skórką cytrynową. Przepis znajdziecie tutaj: klik!

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 71