| < Kwiecień 2019 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30          

Follow Me on Pinterest Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
wtorek, 03 czerwca 2014

Zadziwiające, że dopiero w tym roku odkryłam jak smakuje botwinka! Majowe obiady rządziły się więc jej prawami w towarzystwie zielonych szparagów i pierwszych malinowych pomidorów. Dieta wegetariańska uczy mnie gotować prawie od początku, odkrywam więc inne połączenia smaków, wymyślam i szukam ciekawych przepisów, próbuję nowego. Nigdy wcześniej nie pomyślałabym o buraczkowych pierożkach! A okazuje się, że są po prostu przepyszne :) Nadzienie to najprostsze połączenie duszonej botwinki, ulubionego koziego serka, parmezanu oraz soku z cytryny. Musicie spróbować!

składniki na ciasto:

  • 200g mąki semoliny
  • 2 duże jajka
  • 2 łyżki oliwy
  • 1-2 łyżeczki jogurtu naturalnego

składniki na nadzienie:

  • 1 mały pęczek botwinki
  • 150g serka koziego, kremowego
  • 3 łyżki startego parmezanu
  • 1 łyżka oleju rzepakowego
  • sok cytrynowy
  • biały pieprz, cukier i sól

Przygotować ciasto. Mąkę przesiać do misy miksera, dodać jajka, olej i jogurt. Zagniatać tak długo aż ciasto zacznie się odrywać od ścianek miski, będzie miękkie i elastyczne. Ciasto szczelnie owinąć w folię spożywczą, schłodzić min. 60 min.
Przygotować farsz. Botwinkę umyć pod bieżącą wodą. Buraczki odciąć, wyszorować, odciąć co niepotrzebne. Zetrzeć na tarce o małych oczkach lub drobniutko posiekać. Łodyżki pokroić na małe kawałki. Na patelni rozgrzać olej rzepakowy, włożyć botwinkę i poddusić aż zmięknie i wyparują soki. Przełożyć do miseczki i ostudzić. Następnie dodać kozi serek, parmezan oraz do smaku sok z cytryny, sól, biały pieprz i cukier. Dokładnie wymieszać.

Z ciasta odkrawać kawałki ciasta (resztę od razu zawijać w folię spożywczą, by nie wyschło). Wałkować na długie prostokąty (bardzo pomocna jest maszynka do makaronu, poziom 5). Na jednym płacie układać porcje nadzienia. Ciasto wokół nadzienia posmarować pędzelkiem zamoczonym w wodzie, nakryć kolejnym płatem ciasta. Dociskać okrążając nadzienie by pozbyć się powietrza ze środka. Wykrawać pierożki foremką lub kieliszkiem do wina. Układać na deseczkach oprószonych mąką pod lekko wilgotną ściereczką. Powtórzyć z pozostałym ciastem i nadzieniem.

W dużym garnku zagotować wodę z solą. Ravioli wrzucać partiami na wrzącą wodę, gotować kilka minut od ponownego zagotowania. Wybierać łyżką cedzakową. Podawać z jogurtem naturalnym i parmezanem.

Buon Appetito! :)

20:30, viridianka , Wytrawne
Link Komentarze (7) »
wtorek, 13 maja 2014

Już wkrótce zakwitnie czarny bez.
Niedługo później róża.
A potem wrócę ja z nowymi przepisami! :)

  • 20 baldachów kwiatów czarnego bzu
  • 100g płatków róży
  • 1,5kg cukru
  • 1 litr wody
  • 1 duża cytryna
  • ½ łyżeczki kwasku cytrynowego

Kwiaty czarnego bzu i róży należy zebrać z miejsc dalekich od ruchliwych ulic i miasta, w suchy dzień. Należy je przetworzyć w dzień zebrania, ponieważ czarny bez bardzo szybko więdnie, róża wytrzyma w chłodnym miejscu do kilku dni. W domu rozłożyć kwiaty na papierze by pozbyć się robaczków - kwiatami czarnego bzu nie potrząsamy, ponieważ pozbędziemy się w ten sposób większości pyłku. Płatki róży oderwać zazwyczaj jednym ruchem od środka kwiatu, z czarnego bzu pozbyć się większości zielonych łodyżek, a wszystkie kwiaty umieścić w słoiku.

Cytrynę dokładnie umyć i pokroić na plasterki. Przygotować syrop z cukru, wody, cytryny i kwasku cytrynowego. Gotować kilka minut by zgęstniał, zestawić z ognia. Syrop przestudzić kilka minut, wyciągnąć cytrynę (wyciskając sok do syropu) i zalać nim kwiaty. Szczelnie zamknąć i odstawić na 2-3 dni w chłodne, ciemne miejsce. Po tym czasie syrop odcedzić, kwiaty dodatkowo wycisnąć. Podawać rozcieńczając dowolną ilość wodą gazowaną, z plasterkiem cytryny, sezonowymi owocami oraz kostkami lodu (w foremce do lodu możecie zamrozić płatki kwiatów lub listki ziół, co dodatkowo urozmaici Wasz napój).

Buon Appetito! :)

przepis i informacje na temat przygotowania zainspirowane przepisem od Cioci - dziękuję! :)

 

 

19:42, viridianka , Homemade
Link Komentarze (9) »
poniedziałek, 14 kwietnia 2014

W imieniu Zuzi i swoim chciałabym bardzo podziękować wszystkim Uczestnikom za nadesłane zgłoszenia oraz pogratulować fantastycznych zdolności kulinarnych! Wiem jednak, że nie możecie już się doczekać wyników konkursu, bo.. popędzacie mnie z każdej strony :) dlatego bez przedłużania - z przyjemnością ogłaszam, że nową właścicielką wałka zostaje: Ania D. z herbaciano-cytrusowymi serniczkami. Gratulujemy :)
Przypominam również, że wszystkie wałki z wzorami możecie znaleźć tutaj i tutaj.

 

środa, 26 marca 2014

Fakt: jestem kulinarną gadżeciarą! :)
Mam w domu kilka szuflad z uroczymi foremkami do ciasteczek, zbiór cudnych tylek do rękawa cukierniczego, drewnianą formę do pierników w kształcie serca oraz wiele innych cudeniek które po prostu uwielbiam. Ostatnio dołączył do nas również piękny drewniany wałek z wytłoczonym wzorem i od razu - stał się moim ulubieńcem!
Właścicielka Vałka - Zuza, młoda polska projektantka tworzy wałki z niezwykłą starannością i dbałością o szczegóły. Wzory grawerowane są w drewnie bukowym za pomocą ręcznie sterowanego lasera. Sama wybrałam folkowy wzór okręgów, ale nadal nie mogę napatrzeć się na przesłodkie koty i wszystkie inne, które także Wy możecie zobaczyć tutaj lub tutaj.

Wałki są idealne do odciskania wzorów w kruchym cieście albo lukrze plastycznym i upieczenia ciasteczek i tart lub ozdabiania babeczek i tortów. Obie wersje udało mi się już przetestować i jestem bardzo zadowolona. Kruche cytrynowe ciasteczka wyszły nie tylko przepyszne, ale i słodko urocze. A babeczki okryte białym fondantem przyciągały wzrok i zachęcały do spróbowania.
Wałki są impregnowane olejem dzięki czemu nie wchłaniają tak mocno wilgoci i są łatwe do czyszczenia, wystarczy przetrzeć je suchą szmateczką, pędzelkiem lub umyć ciepłą wodą z płynem po czym dokładnie wysuszyć. 

Podoba się? Mamy dla Was coś jeszcze! Razem z Zuzią organizujemy konkurs, w którym będziecie mogli wygrać wałek z dowolnie wybranym wzorem. Zasady są bardzo proste: czekamy na zdjęcia Waszych wypieków i deserów w wiosennym klimacie. Motywem przewodnim ma być wiosna i kolor zielony np. limonkowy, pistacjowy, zielonej herbaty.. Zabawa kończy się 10 kwietnia o północy, niedługo później ogłoszę zwycięzcę. Liczmy na Waszą pomysłowość! Czas start :)

Zgłoszenia wysyłajcie na adres viridianka@gazeta.pl w temacie wiadomości wpisując 'KONKURS + nazwa wypieku'. Uwaga! każde zgłoszenie będę potwierdzała wiadomością zwrotną, jeśli jej nie otrzymasz napisz do mnie jeszcze raz :)


Wpis zawiera lokowanie produktu.

poniedziałek, 24 lutego 2014

Wprowadzą Was w klimat Bliskiego Wschodu dzięki dodatkowi tahini, czyli pasty z sezamu. Dzięki niej słodko pachną i delikatnie smakują chałwą, bo to właśnie ona jest jej głównym składnikiem. Pączki możecie nadziać konfiturą morelową albo różaną - w obu wersjach są przepyszne i warte wypróbowania. Polecam!

składniki na tahini:

  • 200g sezamu
  • 2 łyżki oleju rzepakowego

składniki na ciasto:

  • 500g mąki pszennej
  • 20g drożdży świeżych
  • 2 jajka
  • 2 żółtka
  • 75g cukru pudru
  • 200g tahini
  • 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
  • 1/2 łyżeczki soli
  • duża szczypta mielonego kardamonu
  • 200ml mleka
  • 2 łyżki likieru morelowego
  • 2 łyżki gęstej śmietany
  • 100g masła, roztopionego
  • olej roślinny do smażenia
  • konfitura morelowa
  • cukier puder

Składniki na ciasto powinny być w temp. pokojowej!

Sezam wsypać na dużą patelnię. Mieszając drewnianą łyżką podprażyć kilka minut aż będzie lśniący i przyrumieni się na złoto, nie powinien mocno zbrązowieć bo pasta będzie gorzka. Odstawić do ostudzenia. Następnie zmiksować z olejem w malakserze lub ręcznym blenderem na gładko.

Drożdże rozpuścić w 200ml ciepłego mleka, dodać łyżkę cukru oraz dwie mąki, składniki wymieszać i odstawić w ciepłe miejsce do napuszenia na 15-20 minut. Jajka, żółtka i cukier ubić na jasny, puszysty krem. Dodać wyrośnięty zaczyn, tahini, wanilię, likier morelowy oraz śmietanę. Zamieszać kilka razy mieszadłem do ubijania i zamienić je na zagniatające. Do misy przesiać mąkę z solą i kardamonem. Miksować 2-3 minuty aż składniki się połączą. Następnie stopniowo dolewać masło i zagniatać 10-15 minut - ciasto będzie nieco klejące, nie należy dosypywać mąki, w czasie wyrastania stanie się mniej luźne. Miskę nakryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na 2h w ciepłe miejsce.

Po tym czasie na stolnicy, podsypując mąką, rozpłaszczyć ciasto na grubość ok. 1-1,5 cm. Szklanką wycinać krążki o średnicy 5-6cm, dodatkowo można w każdym krążku wyciąć dziurkę na środku za pomocą malutkiej foremki lub kieliszka. Powtarzamy czynność aż do wyczerpania ciasta, zagniatając resztki z wycinania. Ciasto można podzielić również na 50-55g kawałki, z każdej uformować kuleczkę tak by łączenia były jak najbardziej zatarte. Pączki układać w ciepłym miejscu na podsypanej mąką stolnicy do porządnego napuszenia się pod ściereczką. Gotowe powinny być leciutkie i delikatne w dotyku. Każdy otrzepać z nadmiaru mąki, a następnie smażyć po 4-5 sztuk w oleju nagrzanym do temp. 175-180st.C po kilka minut z obu stron. Temperatura oleju nie powinna być zbyt wysoka, ponieważ pączki szybko zbrązowieją od zewnątrz, a w środku będą surowe. Pączki odsączać na ręczniczkach papierowych. Jeszcze ciepłe nadziewać konfiturą morelową i oprószać cukrem pudrem.

Buon Appetito! :)