Follow Me on Pinterest Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
niedziela, 28 czerwca 2009


Doczekałam się, porzeczki dojrzały i w piątek zebrałam u dziadków trzy kilogramy pięknych czerwonych owoców. Uwielbiam ich kwaskowaty smak, dlatego kilogram zjedliśmy jeszcze u babci. W domu upiekłam natomiast placek żydowski, nazywany często pleśniakiem lub skubańcem. Różnica istnieje jedynie w dodatku orzechów włoskich. Placek żydowski jest pyszny. Delikatne, rozpływające się w ustach ciasto, chrupiące orzechy, słodka warstewka bezy, kwaskowate i soczyście czerwone owoce … całość stanowi fantastycznie pyszne połączenie. Podczas wczorajszego grilla zniknął cały, co do okruszka wraz z domowym kompotem porzeczkowym. Bardzo polecam!

składniki:

  • 500g mąki pszennej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 300g masła
  • 250g cukru pudru
  • 3 jajka (osobno żółtka i białka)
  • 2 łyżki gorzkiego kakao
  • 2 łyżki bułki tartej
  • 3 łyżki cukru kryształu
  • 1 szklanka posiekanych orzechów włoskich
  • 500g czerwonych porzeczek (lub dżemu)

Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia, wymieszać. Dodać masło (pokrojone w kostkę), posiekać nożem. Dodać cukier puder (przesiany), wymieszać. Zrobić wgłębienie i dorzucić żółtka, posiekać. Zagnieść rękoma gładkie, miękkie ciasto. Podzielić na 3 równe części formując każdą w kulę. Do jednej dodać kakao, zagnieść. Kulki owinąć w folię spożywczą. Jedną białą schować do lodówki, pozostałe do zamrażalnika na ok. 1-1,5h. Foremkę (20x30cm) wysmarować masłem i wyłożyć papierem do pieczenia. Białe ciasto z lodówki rozwałkować i przełożyć do blaszki. Posypać bułką tartą, wyłożyć równomiernie owoce lub rozsmarować dżem, zetrzeć na dużych oczkach ciemne ciasto, ułożyć na porzeczkach, posypać orzechami, ubić białka na sztywną pianę pod koniec dodając cukier, przełożyć na orzechy, na pianę zetrzeć jasne ciasto na dużych oczkach. Piec 35-45 minut w temp. 180st.C.

UWAGA: zamiast 300g masła można dodać 250g + 2 łyżki gęstej śmietany.

Boun Appetito! :)


12:24, viridianka , Ciasta
Link Komentarze (32) »
sobota, 27 czerwca 2009

#37 wydanie Weekendowej Piekarni jest dla mnie szczególne. Jestem bardzo z siebie dumna ponieważ jest to mój drugi chlebek jaki do tej pory upiekłam! Jest przepyszny: chrupiąca skórka, miękki miąższ o delikatnym smaku i zapachu, prawdziwie wiejski chleb, najlepszy z masłem lub oliwą. Mojego tatę trudno zadowolić jeśli chodzi o pieczywo dlatego nic nie powiedziałam, że sama go zrobiłam. Dopiero gdy sięgnął po trzecią kromkę i zapytał: ‘Co to za pyszny chleb? trzeba powiedzieć babci by częściej go kupowała’ przyznałam się. I tu wkopałam się… powiedział, że mogę piec go nawet codziennie ;) Zjedliśmy w piątkę cały chlebek i było nam mało (robiłam z połowy podanych niżej składników i bardzo żałuję, że nie zrobiłam z całości). Następnym razem (a będzie, oj będzie!) mam ochotę dodać do niego ziaren lub otrąb by bardziej wzbogacić  jego smak. Bardzo wszystkim polecam, a Michowi dziękuję za kolejny super przepis!

edit: chleb ze zdjęcia to pół na pół mąka pszenna i razowa.

składniki na zaczyn drożdżowy (Poolish):

  • mąka chlebowa 230g
  • woda 230g
  • drożdże świeże prasowane 0,5g tj. na wielkość ziarna groszku z puszki(0,15g suche instant 1/16 łyżeczki = szczypta)

ciasto właściwe:

  • mąka chlebowa 230g
  • woda 85g
  • zaczyn (Poolish) cały
  • sól 8g
  • drożdże 7g świeże prasowane = trochę mniej niż 1 + 1/2 łyżeczki (suche instant 2,5g = 1/3 standardowego opakowania)

1. Zaczyn
Rozrób drożdże w wodzie, dodaj mąkę, wymieszaj łyżką na jednolite ciasto, powinno mieć konsystencję ciasta na racuchy. Przykryj szczelnie, zostaw na 12 - 16 godzin w temp. pokojowej. Jeśli masz mniej czasu dodaj 2 razy więcej drożdży, tak czy inaczej 8 godzin to dobre minimum. Dojrzały zaczyn powinien być pełen bąbelków, a zaraz po odkryciu pachnieć bardzo mocno. Jeśli nie ma bąbli, ani zapachu - czekaj.

2. Ciasto właściwe
a) Zmieszaj mąkę, wodę, oraz zaczyn. Nie dodawaj drożdży ani soli. Zmieszaj, nie znaczy zagniataj, wystarczy połączenie składników (ok 1-2 minut).Jeśli używasz słabszej mąki(nie-chlebowej), daj połowę wody, najwyżej dolejesz nieco na końcu wyrabiania. Przykryj szczelnie, odstaw na 20-30 minut w temp pokojowej.
b) Odkryj posyp sola i drożdżami (rozkruszonymi jeśli świeże). Wyrób (2 minuty w mikserze, 3 minuty dobrej pracy rękami). Może wydawać się, że to mało, ale ciasto rozwijało się już samo podczas tych 20 minut czekania;-), pamiętaj że później będziesz jeszcze je składać, więc nie przesadzaj z wygniataniem. Tak czy inaczej powinniśmy mieć dość miękkie i luźne ciasto o temp. ok 25 stopni C.

3. Dojrzewanie

Przykryj. odstaw na 70 minut. W tym czasie złóż dwukrotnie (po 25 i 50 minutach) w kopertę - patrz French fold link (tu i tu). Przy drugim składaniu zacznij nagrzewać piec.

4. Dzielenie.
Tego ciasta absolutnie nie formujemy!
Wyrzuć ciasto z miski na omączona dobrze stolnice, jeśli chcesz możesz je podzielić, jeśli nie wyjdzie jeden spory bochenek. Przełóż na omączoną ścierkę (omączoną strona w dół. Ścierka nie musi (i tak jest koszernej), choć może być umieszczona ani w koszu, ani w misce. Odstaw na 20-25 minut w ciepłe miejsce (25C).

5. Pieczenie.
Piec powinien mieć ok 240C. Przełóż "bochenek" omączoną stroną do góry, na omączoną łopatę, gruba tekturę itp. Przetnij raz mocno i zamaszyście. Wsadź do pieca na nagrzaną blachę, kamień itp. . Zaparuj piec np. spryskiwaczem. Piecz 35 minut, w połowie uchylając nieco drzwiczki.

Buon Appetito! :)

09:13, viridianka , Pieczywo
Link Komentarze (14) »
czwartek, 25 czerwca 2009

 

Są takie przepisy obok których obojętnie nie da się przejść… tak właśnie było z maślanymi drożdżówkami. Zachwycił mnie opis i piękne zdjęcia autorki. Długo nie zwlekałam i między wizytą na basenie a spacerem w parku z naszymi małymi gośćmi zagniotłam ciasto, zrobiłam nadzienie, kruszonkę i raz dwa upiekłam 12 cudnych bułeczek. Bajka! Mięciutkie, maślane ciasto, duuużo kruszonki i słodkie, owocowe serce z truskawek, rabarbaru i malin (pierwszych w tym roku na naszym krzaczku). Miałam ochotę na jagody jednak u mnie na południu trudno je jeszcze dostać (wybieramy się dzisiaj do lasu na wycieczkę więc może coś znajdziemy). Dzieciaki zajadały aż im się uszy trzęsły, a w całej kuchni słychać było jedynie: ‘mmm… pyszne…’;). Jak najbardziej polecam! :)

składniki na ciasto:

  • ok. 250ml mleka
  • 25g świeżych drożdży
  • 100g cukru
  • 650g mąki pszennej (+50g dodatkowo)
  • 140g masła
  • pół łyżeczki soli
  • jajko

składniki na nadzienie:

  • 300g truskawek
  • 50g rabarbaru
  • 50g malin
  • 3 łyżki cukru
  • 1-2 łyżki mąki ziemniaczanej

składniki na kruszonkę:

  • 55g masła
  • 100g mąki
  • 3-4 łyżki cukru

Do letniego mleka dodać drożdże, 20g cukru, 2 łyżki mąki i dokładnie wymieszać trzepaczką. Przykryć i odstawić na 30 minut, aż zaczyn zrobi się gęsty i puszysty. Mąkę wymieszać z solą i pozostałym cukrem, dodać masło i ucierać, aż utworzą się drobne okruszki. Dodać cały zaczyn i jajko. Wyrobić miękkie, elastyczne ciasto (w razie potrzeby dosypywać po trochu dodatkowej mąki). Przykryć, odstawić do wyrośnięcia na godzinę, w tym czasie zagniatając lekko ciasto co 20 minut.

Owoce pokroić, wymieszać z cukrem i mąką.

Wyrośnięte ciasto podzielić na 12 części, z każdej uformować kulkę, z której następnie formować placuszek (można rozwałkować). Na środek układać po czubatej łyżce nadzienia i formować bułeczkę sklejając ciasto pod spód. Układać na przygotowanej blasze, przykryć ściereczką na 15 minut.

Masło pokroić w drobną kostkę, wyrobić z mąka między palcami, dodać cukier i wymieszać.
Bułeczki posmarować roztrzepanym żółtkiem wymieszanym z 2 łyżkami mleka. Posypać kruszonką.  Piec ok. 20 minut w temperaturze 180 stopni.

Buon Appetito! :)

poniedziałek, 22 czerwca 2009


Ostatnio na wielu blogach widzę dużo wypieków z truskawkami, bardzo lubię je oglądać, jednak na samym podziwianiu nie wytrzymałam, zrobiłam więc drożdżówkę z budyniem, truskawkami i kruszonką. Przypomina Wam to coś? Wybrała ją Margot w ramach #3 edycji Weekendowej Cukierni. Drożdżówka jest bajeczna! Mięciutki spód, kremowy budyń z sokiem pomarańczowym, soczyste truskawki i słodka, chrupka kruszonka. Ciasta z budyniem uwielbiam, dlatego już mam ochotę na małe zmiany owoców na jagody, maliny, czernice, nektarynki… o i jeszcze budyń, ale czekoladowy! Bardzo polecam wszystkim którzy nie mieli jeszcze okazji zasmakować w drożdżówkach.

przepis podaję z moimi zmianami:

ciasto:

  • 420g mąki pszennej
  • 80g mąki orkiszowej (lub pszennej)
  • 2 łyżki mleka w proszku
  • 200g wody
  • 50g cukru
  • 100g masła
  • 40g świeżych drożdży
  • 6g soli

owoce:

  • 450-490g truskawek (pokrojonych na połówki)

budyń:

  • budyń śmietankowy (na 500ml mleka)
  • 350ml mleka
  • 8 łyżek świeżo wyciśniętego soku pomarańczowego
  • 1-2 łyżki cukru

kruszonka:

  • 75g masła
  • 75g brązowego cukru
  • 100g mąki
  • szczypta soli
  • 50g słupków migdałowych (lub płatków)

Mleko w proszku rozpuścić w ciepłej wodzie, dodać drożdże i wymieszać.
Wszystkie składniki (oprócz soli) przełożyć do miski z robota kuchennego i zagniatać na 1,5 biegu ok. 4 min. Dodać sol i mieszać jeszcze 5 min na 2 biegu. Ciasto przykryć i zostawić do wyrośnięcia na 60 min.

Budyń rozpuścić w 50ml mleka, dodać do 300ml zagotowanego mleka z cukrem. Mieszać do zgęstnienia, wlać sok z pomarańczy, wymieszać i ostudzić  (na czas studzenia przykryłam budyń przezroczystą folią aby zapobiec kożuchowi). Ciasto rozwałkować na wielkość formy (u mnie 21x29cm), wysmarowanej tłuszczem (dno wyłożyć papierem do pieczenia) i przełożyć na nią ciasto. Rozsmarować budyń i zostawić na 30 min.

Cukier wymieszać z mąką i solą. Dodać masło w małych kawałkach i wygniatać, aż zrobi się kruszonka.
Dodać słupki migdałowe.

Truskawki ułożyć na budyniu, całość posypać kruszonką. Piec w nagrzanym piekarniku w 200 st. 25-30 min.

Buon Appetito! :)


09:20, viridianka , Ciasta
Link Komentarze (34) »
sobota, 20 czerwca 2009

...czyli figa z makiem, jak je nazwałam :) Jest to mój pierwszy udział w Weekendowej piekarni i na pewno nie ostatni. Edycję #36 poprowadził po raz pierwszy przedstawiciel płci męskiej, Mich z bloga Aromatyczny. Wybrał dwa wspaniałe przepisy: bułki z figami i pikantny chleb ze szczypiorkiem i cheddarem (a może z gruszką?!). Zdecydowałam się na bułki lecz chleb mam nadzieję zrobić w najbliższym czasie. Bułeczki są mięciutkie, delikatnie pachnące, o lekko słodkim smaku. W moim przypadku do najpiękniejszych nie należą, chociaż z ciastem pracowało mi się bardzo dobrze. Mój piekarnik je niestety popsuł :] Nadrabiają jednak fantastycznym smakiem! Najbardziej smakowały z samym masełkiem lub melonem i prosciutto. Wszystkie bułeczki zniknęły w zastraszającym tempie. Polecam!

Składniki na 12 bułek:

  • 10 dag suszonych fig
  • 1 i 2/5 szklanki wody
  • 3 dag drożdży
  • 2 szklanki mąki żytniej
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • łyżeczka soli
  • jajko do posmarowania
  • ewentualnie mak lub sezam do posypania

Posiekać drobno figi, zagotować z wodą. Odstawić do ostudzenia (37 stopni C). Odlać 2/5 szklanki ostudzonej wody z fig, wlać do miski. Rozetrzeć w niej drożdże, zostawić na 10 minut. Wymieszać w misce oba rodzaje mąki z solą, wlać rozmieszane z wodą drożdże i wodę z figami. Dobrze wyrobić i zostawić na 15 minut. Wyłożyć ciasto na posypana mąką stolnicę, wyrobić trochę, uformować wałek i podzielić na 12 części. Formować okrągłe bułeczki. Układać na posmarowanej blasze. Zostawić na 45 minut do wyrośnięcia. Nagrzać piecyk do temperatury 200 stopni C. Posmarować bułki jajkiem, posypać makiem lub sezamem i piec około 22-25 minut.

Buon Appetito! :)

18:13, viridianka , Pieczywo
Link Komentarze (17) »
 
1 , 2 , 3