Zakładki:
Kontakt
O autorce
Spis treści
Uwaga
Tagi
|
Codziennie jadam cztery elementy odżywcze: mleczną czekoladę, gorzką czekoladę, białą czekoladę i kakao. - Debra Tracy
środa, 16 maja 2012
Znacie sushi? Jestem pewna, że tak. A lubicie? Moja Rodzinka bardzo! Sama jestem może mniejszą miłośniczką, aczkolwiek smakuje mi kilka połączeń i rodzajów. Sushi to lekkie, niskokaloryczne i zdrowe jedzenie. Jest również szybkie i łatwe do przygotowania. Nie trzeba chyba jednak przypominać, że składniki muszą być świeże i doskonałej jakości - warto poświęcić trochę czasu na kupno tych najlepszych, bo wybór jest ogromny. Jestem pewna że każdy z Was skomponowałby swoją ulubioną wersję, moja ma w sobie mnóstwo warzyw - marchewka, ogórek, sałata, obowiązkowo awokado oraz Phildalphia z japońskim chrzanem. Tak, wiem banalne połączenie :) dlatego poniżej znajdziecie coś ciekawszego. Tempura, czyli ciasto podobne do naleśnikowego i składające się tylko z dwóch składników - mąki oraz jasnego piwa. Krewetki i kawałki ryby w tempurze smażone krótko na głębokim oleju sprawdzą się świetnie jako dodatek do maków – połączenie ryżu, chrupiących warzyw i krewetki na ciepło jest wyśmienite! Warzywa w tempurze są równie pyszne, lecz wykorzystajcie je raczej jako przekąskę. Jest to niezłe rozwiązanie, gdy nie mamy dostępu do świeżych ryb i owoców morza, ponieważ bez problemu możemy użyć mrożonych, a sushi nie straci na smaku.
Jeżeli chodzi o kwestie techniczne:
Nie ma kuchni bez noży. Nie ma również sushi bez dobrego noża. Dla zainteresowanych poniżej krótki wpis o nożach marki Horeca Select, które do przetestowania powierzyło mi Makro. Przy przygotowaniu sushi najbardziej przydał się nóż szefa kuchni oraz nóż Santoku. Pierwszy z nich uważam za tzw. must have - często nazywany jest również nożem kuchennym lub uniwersalnym, ponieważ z jego pomocą z łatwością wykonamy większość czynności. To mój zdecydowany ulubieniec i to głównie nim posługuję się w kuchni. Japoński odpowiednik europejskiego noża szefa kuchni wybieram najczęściej gdy piekę - moim zdaniem sprawdza się lepiej przy krojeniu czekolady, orzechów lub innych twardych produktów, choć to oczywiście moje subiektywne odczucie :) Wszystkie noże jakie dostałam do przetestowania są duże, można by więc pomyśleć, że również sporo ważą. Tymczasem zaskoczyła mnie ich lekkość w porównaniu z kompletem noży, które w domu już mamy. Są również fajnie wyprofilowane oraz dobrze dopasowują się do dłoni. Wybierając nóż do kuchni nie trzeba od razu inwestować w cały komplet składający się z kilkunastu noży. Ja używam najczęściej trzech: noża szefa kuchni, ząbkowanego noża do krojenia chleba oraz małego nożyka do obierania. Generalnie pierwszym i najważniejszym kryterium (choć banalnym) jest to by noże były.. ostre! Dlatego ostrzałka do noży jest równie dobrą inwestycją, co same noże. Jeżeli chodzi natomiast o wybór marki, to wszystko zależy od nas - testowany komplet mogę na pewno polecić wszystkim niezdecydowanym, jednak grunt to mieć w kuchni 2-3 noże dowolnej marki, za to bardzo dobrej jakości.
czwartek, 10 maja 2012
Pudding to najlepszy przysmak dla łasucha. Dla kogoś kto potrzebuje zjeść tu i teraz coś smacznego, słodkiego i sycącego jednocześnie. Nie wymaga dużych zdolności kulinarnych, a jedynie odpowiedniego ryżu (odmiany arborio) oraz odrobiny cierpliwości podczas mieszania. Jest pyszny zarówno tuż po przygotowaniu (jeszcze gorący, prosto z rondelka) jak i po ostudzeniu, sam lub z dodatkami - wanilią, cynamonem czy niezastąpioną czekoladą. Dziś proponuję podać pudding z ciepłym sosem z całymi kawałkami rabarbaru, ale wkrótce - w sezonie - sprawdzą się tak samo idealnie cudne truskawki oraz pachnące maliny. Według nas najlepszą proporcją jest jedna część ryżu na cztery mleka. Mleko jest oczywiście najpopularniejsze, ale nic nie stoi na przeszkodzie by spróbować np. wersji na kokosowym mleczku lub/i śmietance, mleku czekoladowym lub innym ulubionym. Polecam :) składniki (2-3 porcje):
Ryż i cukier wsypać do rondelka, wlać mleko. Całość doprowadzić do delikatnego wrzenia i mieszać drewnianą łyżką aż ryż zmięknie oraz wchłonie mleko (ok. 15 minut). Do osobnego garnuszka wsypać cukier, wlać łyżkę wody oraz dodać pokrojone w kostkę truskawki i połowę rabarbaru. Podgrzewać aż owoce puszczą sok i cały nabierze ładnego koloru, przecedzić. Do tego samego garnuszka wlać przecedzony sok, dodać pozostałą część rabarbaru pokrojoną w kostkę. Podgrzewać na małym ogniu aż rabarbar zmięknie, ale zachowa ładny kształt, ewentualnie dosłodzić. Pudding przełożyć do naczynek i ozdobić rabarbarem w syropie. Buon Appetito! :) przepis własny
wtorek, 08 maja 2012
Sezon na rabarbar otwarty? Jeśli jeszcze nie, to polecam Wam przygotowanie tej pysznej tarty alzackiej. Z maślanym ciastem, delikatnym kremem a'la crème pâtissière oraz mnóstwem rabarbaru! Zaznaczam, że dzień przed pieczeniem rabarbar należy zasypać cukrem, by pozbyć się nadmiaru soku, który rozmoczyłby ciasto. Prosta i pyszna - najlepiej ze szklanką rabarbarowego kompotu domowej roboty. owoce:
ciasto kruche:
polewa:
Owoce. Dzień przed przygotowaniem rabarbar pokroić na kawałki długości 2 cm, Posypać cukrem pudrem, przykryć i odstawić na co najmniej 8 godzin. Po tym czasie rabarbar włożyć do cedzaka i odstawić na ok. 30 minut. Kruche ciasto. Foremkę na tartę (26cm) posmarować masłem i oprószyć mąką. Mąkę przesiać z solą. Masło ubić z cukrem przez kilka minut. Dodać żółtko, zmiksować. Stopniowo dosypywać sypkie składniki aż wszystko się połączy (można dolać zimnej wody jeśli ciasto jest zbyt suche) Utworzyć z ciasta dysk. Owinąć w folię i schłodzić 1h. Ciasto podzielić na dwie części, obie cienko rozwałkować: jedną wylepić foremkę i zmrozić ok. 15 minut (ja zazwyczaj wkładam ciasto na całą noc do lodówki), drugą pociąć na paski, następnie schłodzić kilka chwil i zapleść - gotową kratkę schłodzić na papierze do pieczenia. Ciasto w foremce wyłożyć papierem do pieczenia, obciążyć suchym ryżem lub fasolą i piec 15 minut w 180st. C (aż się lekko zezłoci). Polewa. W miseczce utrzeć jajko z cukrem, wlać mleko i kremówkę, wsypać migdały, dodać zimne masło. Z ciasta ściągnąć papier z ryżem/fasolą. Rozłożyć ściśle obok siebie rabarbar, polać polewą migdałową, nakryć plecionką z ciasta i wstawić do piekarnika. Piec ok. 15-20 minut aż polewa stężeje. Ostudzić w foremce. Następnie oprószyć cukrem pudrem. Buon Appetito! :) przepis Pierre Hermé 'Desery' (zmodyfikowany)
wtorek, 01 maja 2012
Jest gorąco... bardzo gorąco! Afrykańskie powietrze znad morza śródziemnego będzie rozpieszczało nas jeszcze przez kilka dni wspaniałą pogodą idealną na majówkę. Letnie buty i zwiewne sukienki mogą jednak nie wystarczyć, dlatego dla ochłody proponuję idealny drink-deser z mango lub truskawkami i wanilią, gorzką czekoladą z rumem oraz delikatną kokosową pianką. Koniecznie przygotujcie go na kilka godzin wcześniej - całość nabierze jeszcze lepszego smaku oraz konsystencji. Polecam! składniki na warstwę owocową:
składniki na warstwę czekoladową:
składniki na warstwę kokosową:
Przygotować warstwę owocową. Purée z owoców wymieszać z waniliowymi ziarenkami. Ewentualnie dosłodzić syropem cukrowym do smaku. Przełożyć do szklanych kieliszków. Przygotować warstwę czekoladową. Do garnuszka wsypać cukier, wlać wodę. Podgrzewać aż cukier się rozpuści. Do czekolady dodać gorący syrop, mieszać aż czekolada się rozpuści. Następnie ostudzić i wlać ciemny rum. Do kieliszków po łyżeczce powoli wlewać czekoladę z rumem. Przygotować warstwę kokosową. Ubić mikserem wszystkie składniki na delikatną piankę i przełożyć na warstwę czekoladową. Całość najlepiej schłodzić kilka godzin w lodówce - można jednak podawać zaraz po przygotowaniu. Buon Appetito! :) przepis 'Couture chocolate' William Curley
poniedziałek, 30 kwietnia 2012
Malutkie - na dwa, góra trzy kęsy - słodko karmelowe i bardzo, barrrdzo pyszne. To zdecydowanie jeden z lepszych przepisów na blogu (właściwie jest to powtórka z ostatnich wakacji, ale tamte tartinki nie zdążyły trafić na bloga). Skorupka z maślanego ciasta kruchego, gęsty sos oraz lekki krem karmelowy, odrobina błyszczącej polewy czekoladowej, a na koniec delikatna i efektowna ozdoba z tzw. anielskich włosów. Może niektórzy z Was pomyślą, że to skomplikowany i pracochłonny wypiek i oczywiście wymaga on nieco więcej wysiłku, ale gwarantuję, że zakochacie się w efekcie - tak jak osoby dla których przygotujecie tartinki. Ostrzegam natomiast przed przyrządzaniem karmelu (a należy przygotować go trzy razy w różnych proporcjach i z różnymi dodatkami) - uważajcie na parę powstającą przy dodawaniu kolejnych składników (śmietanki, masła), jest bardzo gorąca i łatwo się poparzyć, dlatego ostrożnie :)! składniki na kruche ciasto:
Mąkę przesiać z solą i cukrem. Masło wymieszać z żółtkiem. Na zmianę do masła dodajemy 1/3 suchych składników, 1 łyżkę wody, zagniatamy/miksujemy, 1/3 suchych składników, 1 łyżkę wody, zagniatamy/miksujemy, 1/3 suchych składników. Formujemy dysk, owijamy w folię spożywczą i schładzamy 1h. Przygotowujemy minimuffinową foremkę / foremki do tartinek: dołki smarujemy masłem i oprószamy mąką. Na podsypanej mąką stolnicy wałkujemy duży cienki placek z którego wycinamy kawałki ciasta i wylepiamy dołki foremki. Ciasto mrozimy 30 minut w zamrażarce. W tym czasie z papieru do pieczenia wycinamy kwadraty, które razem z suchym ryżem/fasolą posłużą nam do obciążenia spodów. Spody obciążamy papierem do pieczenia z wysypanym na nich ryżem/fasolą. Pieczemy 10 minut w 180st.C. Ściągamy papier z ryżem i dopiekamy jeszcze ok. 5 minuty. Studzimy. składniki na sos karmelowy:
W garnuszku o grubym dnie połączyć cukier i wodę. Podgrzewać na małym ogniu aż cukier się rozpuści. Następnie zwiększyć ogień i podgrzewać aż karmel nabierze złoto-brązowego koloru (ok. 15minut). UWAGA by karmelu nie przypalić! Garnek zdjąć z ognia, dodać śmietankę oraz masło, mieszać aż się rozpuści. Odstawić do ostudzenia (niekoniecznie całkowitego). składniki na krem karmelowy:
Przygotować bezę włoską - zagotować w rondelku wodę z cukrem pudrem, podgrzać płyn do 126-135st.C. Białko wlać do miski i ubić mikserem na niezbyt sztywną pianę. Na średnich obrotach miksera wlewać gorący syrop, ubijać aż masa ostygnie. Schłodzić. Do rondelka wsypać cukier i podgrzewać na wolnym ogniu, aż się roztopi i lekko zarumieni - karmel można zamieszać przez poruszanie garnka, nie należy go mieszać łyżką. Wlać śmietankę (65ml) i dodać masło. Wymieszać i odstawić do ostygnięcia. Dodać ubitą śmietankę kremówkę, wymieszać krem szpatułką, następnie delikatnie wmieszać ubite białko. Przechowujemy w lodówce. składniki na polewę czekoladową:
Podgrzać w garnuszku masło i śmietankę. Do gorącego płynu dodać połamaną na kawałki czekoladę. Zgasić ogień i mieszać aż się rozpuści całkowicie. składniki na kule karmelowe:
Drewnianą łyżkę przymocowujemy np. do kuchennego blatu tak by poziomo "wisiała" w powietrzu. Na podłodze kładziemy papier, dokładnie pod łyżką, aby nie pobrudzić podłogi. Przygotowujemy karmel. Do garnuszka o grubym dnie wsypujemy cukier i glukozę, wlewamy wodę. Podgrzewamy na małym ogniu aż cukier się rozpuści, następnie zwiększamy ogień i podgrzewamy aż karmel nabierze złotobrązowej barwy (do 141-155st.C). Zestawić z ognia i odstawić do lekkiego ostygnięcia (2-3 minuty). Maczamy widelec w karmelu. Trzymając go ok. 60cm nad łyżką poruszamy bardzo szybko widelcem do przodu i tyłu by tworzyły się długie nitki osiadające na łyżce. Odrywając kawałki nitek formujemy w dłoniach kulki. Składanie: Do kruchych spodów wlewamy po łyżeczce karmelu. Gdy stężeje napełniamy kremem karmelowym. Schładzamy aż całkowicie się zetnie. Babeczki polewamy lub maczamy w czekoladzie. Ozdabiamy kulami karmelowymi. Przechowujemy w lodówce. Buon Appetito! :)
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||