Zakładki:
Kontakt
O autorce
Spis treści
Uwaga
Tagi
|
Codziennie jadam cztery elementy odżywcze: mleczną czekoladę, gorzką czekoladę, białą czekoladę i kakao. - Debra Tracy
Wpisy z tagiem: jabłka
poniedziałek, 31 października 2011
Idealne placuszki na śniadanie - z jabłkami, żurawiną i szczyptą cynamonu. Bardzo mięciutkie oraz puszyste, z pewnością do powtórzenia. Polecam! przepis Asi z Kwestii Smaku, moje zmiany podaję w nawiasach • 250 g uprażonych jabłek* Uprażone jabłka wymieszać z cynamonem, rodzynkami i cukrem wanilinowym (można je dodać już w połowie smażenia). * można użyć gotowego musu lub zrobić go od ręki: 3 jabłka obrać, pokroić na ćwiartki i usunąć gniazda nasienne. Pokroić w kostkę, wrzucić na patelnię z 1 łyżką masła, dodać 1 łyżkę cukru (lub do smaku) i smażyć od czasu do czasu mieszając aż zmiękną, ale pozostaną jeszcze w kawałach. Zdjąć z ognia i odmierzyć 250 g - tyle wykorzystać do placków (ja dodałam wszystkie i dosypałam 1 łyżkę mąki ekstra). Buon Appetito! :)
poniedziałek, 18 lipca 2011
Jak wykorzystać siatkę pełną najlepszych pod słońcem papierówek (dziękuję!)? Proste! Upiec szarlotkę :) Najlepiej taką gdzie proporcja owoców do ciasta jest bardzo duża - a ta taka właśnie jest. Twarogowego, choć bardzo smacznego ciasta jest niewiele, a jabłek - całe mnóstwo. Nie potrzebuje cynamonu, ani lodów waniliowych - sama w sobie jest przepyszna. Ten przepis to prawdziwe cudeńko - bardzo polecam! przepis od Agnieszki, a piekła ją również Mynia; podaję z moimi zmianami
Do dużego malaksera wsypujemy mąkę, cukier i proszek do pieczenia oraz sodę i sól. Robimy klika pulsów malakserem, żeby składniki się dobrze wymieszały. Teraz dodajemy masło, znowu kilka razy pulsujemy, aż ciasto przybierze formę kruszonki. Dodajemy ser i znowu włączamy na krótko malakser. Na koniec dodajemy jajka i jeszcze moment miksujemy do połączenia składników. Buon Appetito! :)
Na koniec spełniam prośby o zdjęcia już ponadrocznego rudego futra. Dwa oblicza Tequili - tygrysica i słodki kicuś:
wtorek, 09 listopada 2010
Wsiadam do pociągu. W ręku transporter z rudym futrem, na plecach torba z aparatem (i statywikiemxD), biochemią i batonikami własnej roboty. Zdrowymi, mięciutkimi, owsianymi. Nafaszerowanimi suszoną żurawiną i pistacjami. Smaczne, chociaż ja dodałabym może cynamonu (również ze względu na obecność jabłka w przepisie), by były bardziej w smaku wyraziste. przepis znaleziony u Kaby, wzbogacony przeze mnie o pistacje składniki:
Rozgrzać piekarnik do 180 st. C. Foremkę 23x23cm wyłożyć papierem do pieczenia. Żurawiny wymieszać z jabłkiem, cynamonem i płatkami owsianymi/orkiszowymi. W garnku rozpuścić masło z cukrem i solą. Owoce i płatki dodać do masła, dobrze wymieszać i chwilę podgrzewać razem. Wlać miód i jeszcze kilka minut gotować. Na koniec pistacje. Na blachę wyłożyć masę, ugnieść. Piec ok. 30 minut. Wyjąć. Kroić dopiero, kiedy całkiem wystygnie (najlepiej zrobić dzień naprzód). Opcjonalnie udekorować roztopioną gorzką czekoladą. *z braku laku można dodać solone, warto je jednak opłukac z nadmiaru soli (oraz wysuszyć) i pominąć dodatek soli w przepisie. Buon Appetito! :) na koniec 'kot, który jeździł koleją', a raczej 'kot, który śpiąc jeździł koleją' - biedne kocury 90% 4,5-godzinnej podróży pociagiem, a potem jeszcze dwie samochodem - przespały ;)
wtorek, 28 września 2010
Jabłka? Są!
przepis własnego autorstwa xD nie od PH! dobrze jest przygotować na początku budyń i jabłkowy mus (budyń nawet dzień wcześniej, choć 2-3 godziny wystarczą) - ważne jest schłodzenie nadzienia. składniki na zaczyn:
Drożdże pokruszyć, połączyć z mąką, cukrem. Rozpuścić w mleku. Odstawić do napuszenia w ciepłe miejsce na ok. 20-30 minut. składniki na ciasto:
Mąkę przesiać z solą i cukrami do dużej miski. Dodać w cząstkach masło i ser. Ugnieść na kruszonkę. Dodać zaczyn, jajko, wlać 100g mleka (dolewać w miarę zagniatania - ciasto nie może być zbite!). Zagnieść ok. 10 minut - ciasto ma być gładkie i elastyczne. Ciasto przełożyć do nasmarowanej oliwą miski, przykryć czystym ręczniczkiem i odstawić do wyrośnięcia na 1,5 godziny. składniki na budyń cynamonowy:
Mleko zagotować z laską cynamonu. Żółtka roztrzepać (nie ubijać!) w misce z cukrem, mąkami, kremówką i cynamonem. Gorące mleko powoli dolewać do masy żółtkowej, cały czas mieszamy trzepaczką. Całość przelewamy z powrotem do garnka i podgrzewamy aż masa się zagotuje, potem gotujemy 1-2 minuty. Odstawiamy by budyń lekko się ostudził (uwaga by nie powstał kożuch) i dodajemy masło. Mieszamy aż się rozpuści, przykrywamy folią spożywczą i studzimy. Dobrze jest budyń przez kilka godzin schłodzić w lodówce. mus jabłkowy:
Sok wlewamy do miski. Jabłka obieramy i kroimy w małą kostkę. Na patelni rozpuszczamy masło, dodajemy jabłka, cukier i cynamon, podgrzewamy aż jabłka zmiękną i lekko się rozgotują. Mąkę zozpuszczamy w wodzie i dolewamy do owoców. Studzimy i chłodzimy. Z ciasta odkrawamy 300g kawałek, wałkujemy go na wielkość dużej formy (wykładamy spód i boki papierem do pieczenia). Resztę ciasta wałkujemy na duży prostokąt, rozsmarowujemy budyń, na to jabłka. Zwijamy jak roladę i kroimy na 16-20 ślimaczków. Układamy w foremce na przygotowanym wcześniej cieście. Odstawiamy na 30-45 minut do napuszenia. Przed pieczeniem delikatnie posmarować mlekiem. Pieczemy w 180st.C przez ok. 30-40 minut. Studzimy na kuchennej kratce. Można polukrować lub posypać cukrem pudrem z cynamonem. Buon Appetito! :)
Marzyła mi się szarlotka już od kilku dni. W zeszłym roku upiekłam przepyszną czekoladową, dzisiaj jest to marcepanowa, ale na tej jednej nie chcę kończyć, bo mam upatrzone jeszcze dwie (w tym z przepisu Babci :) ). Tymczasem marcepanowa. Wysoka, reprezentatywna, elegancka z niej szarlotka. Korpus z kruchego ciasta, nadziany mnóstwem delikatnie przyprawionych cynamonem i gałką muszkatołową jabłek z marcepanem, na koniec posypka z migdałowej kruszonki. Oryginalnie było ciut inaczej, kruszonka schowana była pod kruchym ciastem, ale... zapomniałam o niej i po zamknięciu jabłek w kruchym cieście już nic się nie dało zrobić - musiała więc wylądować na szczycie. Zresztą kruszonka zazwyczaj kojarzy się z wierzchnim, a nie wewnętrzym okryciem ciasta, prawda? (; Szarlotkę marcepanową bardzo polecam - to jedna z lepszych jakie jadłam. Jednak jeszcze nie ideał, więc szukamy dalej (: przepis Bajaderki, znaleziony u Dorotki składniki na ciasto:
ponadto:
nadzienie jabłkowe:
kruszonka migdałowa:
Przygotować nadzienie jabłkowe: W dużym rondlu roztopić masło, dodać cukier, sok i skórkę z cytryny, cynamon i gałkę. Dodać jabłka i dobrze, ale delikatnie wymieszać. Dusić odkryte, mieszając od czasu do czasu, aż jabłka będą miękkie, około 10 - 12 minut . W garnuszku rozpuścić mąkę ziemniaczaną w alkoholu, dodać do jabłek i jeszcze chwilę dusić razem aż masa zgęstnieje. Odstawić do lekkiego przestudzenia i wmieszać marcepan. Kruszonka migdałowa: Masło, cukier i mąkę połączyć razem w malakserze, dodać migdały i posiekać, az masa będzie miała konsystencję grubych okruchów. Ciasto: W malakserze (food procesorze) wymieszać mąkę, proszek do pieczenia, cynamon i cukier. Dodać masę migdałową, kawałki masła, posiekać. Dodać jajko, ekstrakt i sok z cytryny, wymieszać, aż masa zacznie się łączyć w jedną całość. Wyjąć z malaksera. 2/3 ciasta rozwałkować i wyłożyc nimi dno i boki tortownicy o średnicy 23 cm (boki do wysokości 6 cm), wysmarowanej uprzednio masłem. Ciasto na dnie posypać bułką tartą. Wypełnić jeszcze ciepłymi jabłkami, na nie wyłożyć kruszonkę migdałową (u mnie kruszonka powędrowała na spód z kruchego ciasta). Pozostałą 1/3 ciasta rozwałkować w 25 cm koło. Położyć na wierzch, zlepić dobrze boki ciasta, zrobić kilka nacięć na wierzchu i wstawić do rozrzanego do 180ºC piekarnika. Piec do ładnego zrumienienia około 50 minut. Przestudzić do temperatury pokojowej, zdjąć obręcz i jeszcze chwilę studzić. Można również podawać ciepłą. Buon Appetito! (:
Dzisiaj za sprawą Tatter mamy jabłkowy dzień. Teraz idę spać ;) ale jeszcze jedna jabłkowa notka czeka na publikację - do przeczytania więc! | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||