Follow Me on Pinterest Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... Durszlak.pl
Codziennie jadam cztery elementy odżywcze: mleczną czekoladę, gorzką czekoladę, białą czekoladę i kakao. - Debra Tracy

Wpisy z tagiem: jabłka

poniedziałek, 31 października 2011

Idealne placuszki na śniadanie - z jabłkami, żurawiną i szczyptą cynamonu. Bardzo mięciutkie oraz puszyste, z pewnością do powtórzenia. Polecam!

przepis Asi z Kwestii Smaku, moje zmiany podaję w nawiasach

• 250 g uprażonych jabłek*
• 1/2 łyżeczki cynamonu (dałam mniej)
• 4 - 5 łyżek żurawin lub rodzynek - wcześniej namoczonych 3 minuty w gorącej wodzie
• 1 łyżka cukru wanilinowego (pominęłam)
• 200 g twarogu śmietankowego zmielonego lub w kawałku - rozgniecionego widelcem
• 5 łyżek cukru lub do smaku
• szczypta skórki startej z cytryny lub pomarańczy (opcjonalnie)
• 2 jajka, oddzielnie żółtka i białka
• około 4 - 5 pełnych łyżek mąki

• masło do smażenia lub olej roślinny

Uprażone jabłka wymieszać z cynamonem, rodzynkami i cukrem wanilinowym (można je dodać już w połowie smażenia).
Do większej miski włożyć ser (zmielony lub rozgnieciony widelcem), dodać cukier, skórkę z cytryny lub pomarańczy (jeśli używamy), żółtka, wymieszać.
Dodać przygotowane jabłka z rodzynkami, przesianą mąkę i pianę ubitą z białek. Delikatnie wymieszać. Masa ma być gęsta, w razie konieczności dodać więcej mąki (można sprawdzić smażąc jednego placka czy dobrze się przewraca).
Placki smażyć na rozgrzanej patelni, na umiarkowanym ogniu raz przewracając przez około pół minuty z każdej strony.

* można użyć gotowego musu lub zrobić go od ręki: 3 jabłka obrać, pokroić na ćwiartki i usunąć gniazda nasienne. Pokroić w kostkę, wrzucić na patelnię z 1 łyżką masła, dodać 1 łyżkę cukru (lub do smaku) i smażyć od czasu do czasu mieszając aż zmiękną, ale pozostaną jeszcze w kawałach. Zdjąć z ognia i odmierzyć 250 g - tyle wykorzystać do placków (ja dodałam wszystkie i dosypałam 1 łyżkę mąki ekstra). 

Buon Appetito! :)

poniedziałek, 18 lipca 2011

Jak wykorzystać siatkę pełną najlepszych pod słońcem papierówek (dziękuję!)? Proste! Upiec szarlotkę :) Najlepiej taką gdzie proporcja owoców do ciasta jest bardzo duża - a ta taka właśnie jest. Twarogowego, choć bardzo smacznego ciasta jest niewiele, a jabłek - całe mnóstwo. Nie potrzebuje cynamonu, ani lodów waniliowych - sama w sobie jest przepyszna. Ten przepis to prawdziwe cudeńko - bardzo polecam!

przepis od Agnieszki, a piekła ją również Mynia; podaję z moimi zmianami

  • 300g mąki
  • 200g cukru
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • szczypta sody
  • szczypta soli
  • 200g zimnego masła pokrojonego w kostkę
  • 250g tłustego 30% twarogu (lub mielonego z wiaderka jak ja)
  • 2 jajka
  • 1kg już obranych i wydrążonych jabłek, pokrojonych na plasterki
  • sok i skórka starta z 1 małej cytryny
  • 3 łyżki cukru trzcinowego (można pominąć jeśli jabłka są słodkie)

Do dużego malaksera wsypujemy mąkę, cukier i proszek do pieczenia oraz sodę i sól. Robimy klika pulsów malakserem, żeby składniki się dobrze wymieszały. Teraz dodajemy masło, znowu kilka razy pulsujemy, aż ciasto przybierze formę kruszonki. Dodajemy ser i znowu włączamy na krótko malakser. Na koniec dodajemy jajka i jeszcze moment miksujemy do połączenia składników.
Ciasto jest bardzo miękkie, w żadnym razie nie daje się wałkować. Wstawiamy je do lodówki (u mnie 2h). W czasie gdy ciasto się chłodzi obieramy jabłka, usuwamy im gniazda nasienne i kroimy w plastry. Posypujemy skórką z cytryny i skrapiamy sokiem cytrynowym. Dodajemy cukier trzcinowy.

Nagrzewamy piekarnik do 180ºC. Dzielimy ciasto na 2 części, jedną większą, drugą mniejszą. Pierwszą większą część ciasta wykładamy na blaszkę (moja to 25x40cm) wyłożoną papierem do pieczenia i rozsmarowujemy na całej powierzchni. Układać gęsto małe kopczyki ciasta łyżeczką i potem rozsmarować tą samą łyżeczką moczoną w zimnej wodzie lub zwilżonymi dłońmi. Teraz nakładamy na ciasto jabłka, a następnie rozsmarowujemy tą samą techniką drugą część ciasta na wierzchu owoców. Tutaj nie musimy być bardzo staranni, jeśli gdzieniegdzie będą nam prześwitywać jabłka to nic nie szkodzi.
Pieczemy szarlotkę przez ok. 30 min, aż ciasto na wierzchu ładnie się zezłoci. Przed podaniem można ewentualnie posypać je cukrem pudrem (polecam zmiksować trzcinowy z ciemnym muscavado).

Buon Appetito! :)

Na koniec spełniam prośby o zdjęcia już ponadrocznego rudego futra. Dwa oblicza Tequili - tygrysica i słodki kicuś: 


wtorek, 09 listopada 2010

Wsiadam do pociągu. W ręku transporter z rudym futrem, na plecach torba z aparatem (i statywikiemxD), biochemią i batonikami własnej roboty. Zdrowymi, mięciutkimi, owsianymi. Nafaszerowanimi suszoną żurawiną i pistacjami. Smaczne, chociaż ja dodałabym może cynamonu (również ze względu na obecność jabłka w przepisie), by były bardziej w smaku wyraziste.
Teraz... teraz jestem nareszcie w domu, siedzę na kanapie i obmyślam co by tu upiec przez dłuuugi weekend. Jedno wiem na pewno: biały mak na 11 listopada będzie jak znalazł.

Polecam również: orzechowo-owsiane batoniki z czekoladą.

przepis znaleziony u Kaby, wzbogacony przeze mnie o pistacje

składniki:

  • 200 g płatków orkiszowych lub owsianych
  • 100 g suszonych żurawin
  • 100g pistacji, niesolonych*
  • 1 duże kwaśne jabłko (200 g po obraniu), starte na dużych oczkach
  • 80 g masła
  • 50 g cukru brązowego
  • 2 łyżki miodu gryczanego (zastąpiłam malinowo-akacjowym, dałam 3 łyżki)
  • cynamon
  • szczypta soli

Rozgrzać piekarnik do 180 st. C. Foremkę 23x23cm wyłożyć papierem do pieczenia. Żurawiny wymieszać z jabłkiem, cynamonem i płatkami owsianymi/orkiszowymi. W garnku rozpuścić masło z cukrem i solą. Owoce i płatki dodać do masła, dobrze wymieszać i chwilę podgrzewać razem. Wlać miód i jeszcze kilka minut gotować. Na koniec pistacje.  Na blachę wyłożyć masę, ugnieść. Piec ok. 30 minut. Wyjąć. Kroić dopiero, kiedy całkiem wystygnie (najlepiej zrobić dzień naprzód). Opcjonalnie udekorować roztopioną gorzką czekoladą.

*z braku laku można dodać solone, warto je jednak opłukac z nadmiaru soli (oraz wysuszyć) i pominąć dodatek soli w przepisie.

Buon Appetito! :)

na koniec 'kot, który jeździł koleją', a raczej 'kot, który śpiąc jeździł koleją' - biedne kocury 90% 4,5-godzinnej podróży pociagiem, a potem jeszcze dwie samochodem - przespały ;)


wtorek, 28 września 2010

Jabłka? Są!
Cynamon? Jest!
Drożdże? Obecne!
No to do roboty proszę Państwa :) Jesień to najlepszy okres na jabłkowo-cynamonowe wypieki, a drożdżowe to takie 'ciepłe' ciasto. Poprawia humor, otula zapachem, studzi emocje... no tak, im lepiej ciastu przyłożymy tym lepiej wyrośnie - przetestowane niejednokrotnie ;) Dobrze wyrobione ciasto jest po upieczeniu miękkie, puszyste i delikatne.
Tym razem moim drożdżówkom nadałam kształt zawijasków. Ich wnętrze to fantastyczny, domowy budyń cynamonowy oraz podduszone na odrobinie masła jabłka. Z obawy przed ucieczką nadzienia na spód foremki rozwałkowałam część ciasta - takie zabezpieczenie spisało się na piątkę z plusem a bułeczki wyszły przednio :)
To moje jesienne odkrycie w tym roku i liczę na to, że posmakują Wam tak bardzo jak mi.


przepis własnego autorstwa xD nie od PH! dobrze jest przygotować na początku budyń i jabłkowy mus (budyń nawet dzień wcześniej, choć 2-3 godziny wystarczą) - ważne jest schłodzenie nadzienia.

składniki na zaczyn:

  • 30g świeżych drożdży
  • 70g ciepłego mleka
  • 1 łyżeczka mąki
  • 1 łyżeczka cukru

Drożdże pokruszyć, połączyć z mąką, cukrem. Rozpuścić w mleku. Odstawić do napuszenia w ciepłe miejsce na ok. 20-30 minut.

składniki na ciasto:

  • 600g mąki pszennej
  • 70g cukru pudru
  • 2 łyżki cukru z wanilią
  • duża szczypta soli
  • 250g serka ricotta (takiej z pojemniczka lub domowej)
  • 70g miękkiego masła
  • 100-200g mleka (rozbieżność spora, ale nigdy nie wiem ile mleka pochłonie moje ciasto, raz jest to 100, a raz nawet i 200g)
  • 1 jajko, roztrzepane
  • zaczyn

Mąkę przesiać z solą i cukrami do dużej miski. Dodać w cząstkach masło i ser. Ugnieść na kruszonkę. Dodać zaczyn, jajko, wlać 100g mleka (dolewać w miarę zagniatania - ciasto nie może być zbite!). Zagnieść ok. 10 minut - ciasto ma być gładkie i elastyczne. Ciasto przełożyć do nasmarowanej oliwą miski, przykryć czystym ręczniczkiem i odstawić do wyrośnięcia na 1,5 godziny.

składniki na budyń cynamonowy:

  • 450ml mleka
  • 50ml kremówki
  • 1 laska cynamonu
  • 4 żółtka
  • 60g cukru pudru
  • 1 łyżeczka cynamonu (oczywiście cynamonu dodawajcie wedle uznania, dla mnie 1 łyżeczka to optymalna ilość)
  • 4 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • 40g masła

Mleko zagotować z laską cynamonu. Żółtka roztrzepać (nie ubijać!) w misce z cukrem, mąkami, kremówką i cynamonem. Gorące mleko powoli dolewać do masy żółtkowej, cały czas mieszamy trzepaczką. Całość przelewamy z powrotem do garnka i podgrzewamy aż masa się zagotuje, potem gotujemy 1-2 minuty. Odstawiamy by budyń lekko się ostudził (uwaga by nie powstał kożuch) i dodajemy masło. Mieszamy aż się rozpuści, przykrywamy folią spożywczą i studzimy. Dobrze jest budyń przez kilka godzin schłodzić w lodówce.

mus jabłkowy:

  • 4 jabłka
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 2 łyżeczki masła
  • 2 łyżki cukru
  • szczypta cynamonu
  • 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
  • 1-2 łyżki wody

Sok wlewamy do miski. Jabłka obieramy i kroimy w małą kostkę. Na patelni rozpuszczamy masło, dodajemy jabłka, cukier i cynamon, podgrzewamy aż jabłka zmiękną i lekko się rozgotują. Mąkę zozpuszczamy w wodzie i dolewamy do owoców. Studzimy i chłodzimy.

Z ciasta odkrawamy 300g kawałek, wałkujemy go na wielkość dużej formy (wykładamy spód i boki papierem do pieczenia). Resztę ciasta wałkujemy na duży prostokąt, rozsmarowujemy budyń, na to jabłka. Zwijamy jak roladę i kroimy na 16-20 ślimaczków. Układamy w foremce na przygotowanym wcześniej cieście. Odstawiamy na 30-45 minut do napuszenia. Przed pieczeniem delikatnie posmarować mlekiem. Pieczemy w 180st.C przez ok. 30-40 minut. Studzimy na kuchennej kratce. Można polukrować lub posypać cukrem pudrem z cynamonem.

Buon Appetito! :)



Marzyła mi się szarlotka już od kilku dni. W zeszłym roku upiekłam przepyszną czekoladową, dzisiaj jest to marcepanowa, ale na tej jednej nie chcę kończyć, bo mam upatrzone jeszcze dwie (w tym z przepisu Babci :) ).

Tymczasem marcepanowa. Wysoka, reprezentatywna, elegancka z niej szarlotka. Korpus z kruchego ciasta, nadziany mnóstwem delikatnie przyprawionych cynamonem i gałką muszkatołową jabłek z marcepanem, na koniec posypka z migdałowej kruszonki. Oryginalnie było ciut inaczej, kruszonka schowana była pod kruchym ciastem, ale... zapomniałam o niej i po zamknięciu jabłek w kruchym cieście już nic się nie dało zrobić - musiała więc wylądować na szczycie. Zresztą kruszonka zazwyczaj kojarzy się z wierzchnim, a nie wewnętrzym okryciem ciasta, prawda? (;

Szarlotkę marcepanową bardzo polecam - to jedna z lepszych jakie jadłam. Jednak jeszcze nie ideał, więc szukamy dalej (:

przepis Bajaderki, znaleziony u Dorotki

składniki na ciasto:

  • 3 szklanki mąki pszennej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • pół szklanki drobnego cukru
  • 90 g pokruszonej masy marcepanowej
  • 225 g zimnego masła, pokrojonego na kawałki
  • 1 duże jajko
  • pół łyżeczki ekstraktu z migdałów (lub kilka kropel aromatu)
  • 1 łyżka soku z cytryny

ponadto:

  • 1-2 łyżki bułki tartej

nadzienie jabłkowe:

  • 60 g masła
  • pół szklanki brązowego cukru (lub mniej, jeśli jabłka są słodkie)
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • skórka otarta z 1 cytryny (pominełam)
  • 1 łyżeczka zmielonego cynamonu
  • pół łyżeczki gałki muszkatołowej
  • 12 kwaskowych jabłek (około 1,7 kg), obranych, wypestkowanych i pokrojonych na grubsze półplasterki
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • 4 łyżki Calvadosu, brandy, koniaku lub żubrówki
  • 100g pokruszonej masy marcepanowej (dodałam od siebie)

kruszonka migdałowa:

  • 60 g zimnego masła
  • pół szklanki cukru
  • pół szklanki maki pszennej
  • pół szklanki obranych migdałów (dałam płatki)

Przygotować nadzienie jabłkowe:

W dużym rondlu roztopić masło, dodać cukier, sok i skórkę z cytryny, cynamon i gałkę. Dodać jabłka i dobrze, ale delikatnie wymieszać. Dusić odkryte, mieszając od czasu do czasu, aż jabłka będą miękkie, około 10 - 12 minut . W garnuszku rozpuścić mąkę ziemniaczaną w alkoholu, dodać do jabłek i jeszcze chwilę dusić razem aż masa zgęstnieje. Odstawić do lekkiego przestudzenia i wmieszać marcepan.

Kruszonka migdałowa:

Masło, cukier i mąkę połączyć razem w malakserze, dodać migdały i posiekać, az masa będzie miała konsystencję grubych okruchów.

Ciasto:

W malakserze (food procesorze) wymieszać mąkę, proszek do pieczenia, cynamon i cukier. Dodać masę migdałową, kawałki masła, posiekać. Dodać jajko, ekstrakt i sok z cytryny, wymieszać, aż masa zacznie się łączyć w jedną całość.

Wyjąć z malaksera. 2/3 ciasta rozwałkować i wyłożyc nimi dno i boki tortownicy o średnicy 23 cm (boki do wysokości 6 cm), wysmarowanej uprzednio masłem. Ciasto na dnie posypać bułką tartą. Wypełnić jeszcze ciepłymi jabłkami, na nie wyłożyć kruszonkę migdałową (u mnie kruszonka powędrowała na spód z kruchego ciasta).

Pozostałą 1/3 ciasta rozwałkować w 25 cm koło. Położyć na wierzch, zlepić dobrze boki ciasta, zrobić kilka nacięć na wierzchu i wstawić do rozrzanego do 180ºC piekarnika.

Piec do ładnego zrumienienia około 50 minut.

Przestudzić do temperatury pokojowej, zdjąć obręcz i jeszcze chwilę studzić. Można również podawać ciepłą.

Buon Appetito! (:

Dzisiaj za sprawą Tatter mamy jabłkowy dzień. Teraz idę spać ;) ale jeszcze jedna jabłkowa notka czeka na publikację - do przeczytania więc!


 
1 , 2