Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... Durszlak.pl
Codziennie jadam cztery elementy odżywcze: mleczną czekoladę, gorzką czekoladę, białą czekoladę i kakao. - Debra Tracy

Wpisy z tagiem: biszkopty

piątek, 19 sierpnia 2011

Okey, jazda z tą notką bo jeszcze się rozmyślę! Chciałabym skierować ją do osób, które primo mnie nie znają, secundo chciałyby i tertio są ciekawe autorki CzekoKota. Kilka dni temu pomyślałam, że może fajnie będzie jeśli zobaczycie kto chowa się się po drugiej stronie aparatu. Lubię działać szybko i niczego nie odwlekać, bo inaczej zawsze wynajduję po drodze milion wątpliwości, dlatego zdjęcia zrobione wczoraj już dziś wskakują na blog. Nie wiem czy wiedząc jaka jestem będzie Wam sympatyczniej zaglądać, czytać, korzystać z przepisów, ale z własnego doświadczenia wiem, że wchodzę znacznie chętniej na inne kulinarne blogi jeśli znam właściciela - przynajmniej wirtualnie.

 W prowadzenie bloga wpakowałam się około dwa lat temu. Jest to dla mnie fantastyczna odskocznia i odpoczynek od medycyny którą studiuję. Jak dotąd blog sprawia mi mnóstwo frajdy i radości. Chwile zwątpienia? - to nie moja bajka! Uwielbiam Cioccolato Gatto i nie wyobrażam sobie bym mogła przestać go prowadzić. To jak małe uzależnienie, w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Każdy szczegół nowego wpisu: przepis, wypiek, zdjęcia, 'kilka' słów do poczytania.. Mimo, że nie zawsze wszystko wygląda tak jak podpowiada mi moja wyobraźnia, staram się by kolejny raz był lepszy, smaczniejszy i dokładnie taki jaki chcę.

 Jednocześnie zdaje sobie sprawę, że im dalej w las (czyt. im dalej w medycynę.. im dalej w życie!) tym czas jaki będę mogła poświęcić na moje ulubione hobby będzie się kurczył, mam tylko nadzieję, że nie nazbyt drastycznie..

  Dlatego cieszę się z tego co tu i teraz - a jak większość mam też marzenia. Jednym z nich jest nowy aparat (lustrzanka! bo z obecnego na wyższy pułap już nie przejdę, a zachwyt mnie zżera gdy patrzę na te lustrzankowe zdjęcia :) ). A drugie marzenie, które mogę Wam otwarcie zdradzić to własna cukiernia. Na spółkę z Siostrą - ja od słodkiej roboty, a A. od inwestowania :D Nie ma być duża! Raczej mała i kameralna. Ze słodyczami których próżno szukać w większości polskich cukierni - z kolorowymi makaronikami, zawadiackimi cupcakes, eleganckimi truflami i czekoladkami, artystycznymi deserami rodem z Francji: moimi ukochanymi Bûche de Noël, Croquembouche i koniecznie Plaisir sucré. Marzenie mało realne biorąc pod uwagę zawód jaki wybrałam, ale od tego są marzenia - by marzyć.. niekoniecznie realnie:)

Sporo już dziś napisałam, a czeka jeszcze sernik w kolejce! I to nie byle jaki, bo o wdzięcznej nazwie - Poezja. Przepis miałam zapisany od dłuższego czasu, ale nowe słodkie pomysły i inspiracje odstawiały go na boczny tor dość skutecznie. Dopiero mleko z cudownego automatu jaki postawiono u mnie w mieście przypomniało mi o nim. Właściciel 'elektronicznej krowy' zapewnia mleko prosto od krowy.. ;) uprzednio je jedynie schładzając by zapobiec zakwaszeniu. I według mnie to mleko ma same zalety! Pachnie i smakuje sto razy lepiej niż te kartonowe - na nowo polubiłam pić zimne mleko jak to miałam dawniej w zwyczaju.

Podstawowy produkt do sernika przygotowujemy sami. Mleko gotujemy na małym ogniu z wanilią, śmietaną i jajami, a po ostudzeniu i odsączeniu otrzymujemy kremowy serek. Teraz wystarczą już tylko biszkopty, masło, trochę cukru i mnóstwo owoców, koniecznie z galaretką. Gotowe ciasto jest duże i pyszne - choć muszę przyznać, że nie przypomina typowego sernika na zimno. Jest to bardziej kremowe ciasto a'la sernik :) Niemniej jednak szybko znika i bardzo smakuje, dlatego polecam!

przepis z Kwestii Smaku, wprowadziłam kilka zmian uwzględniając je poniżej w przepisie, oryginał znajdziecie u Asi

składniki:

  • 1 mała paczka biszkoptów
  • 1,5 l pełnego mleka (3,2%) 
  • 2 łyżki cukru waniliowego
  • 2 laski wanilii
  • 1/2 l gęstej śmietany 18% 
  • 5 dużych jaj
  • 100g białej czekolady
  • 200g masła, w temp. pokojowej (lub 300g z pominięciem czekolady)
  • 1/2 szklanki cukru pudru 
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 1 galaretka owocowa (o smaku użytych owoców)
  • owoce 

Dno tortownicy o średnicy około 24 cm wyłożyć krążkiem z papieru do pieczenia lub specjalną tekturką pod ciasta. Ułożyć biszkopty. Laski wanilii rozciąć wzdłuż i wyskrobać nasionka. Zagotować mleko razem z cukrem waniliowym, ziarenkami i laskami z wanilii. Wlać śmietanę roztrzepaną mikserem z jajami i zmniejszyć ogień do minimum. Na bardzo małym ogniu warzyć serek, nie mieszać i nie gotować. Po około 15-20 minutach wyłączyć gaz i ostudzić masę. Po ostudzeniu odsączyć (przez kilka godzin lub całą noc) na sicie wyłożonym lnianą ściereczką lub gazą.
Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej. Utrzeć masło z cukrem pudrem na puszysty krem. Wlać czekoladę i zmiksować. Dodawać po jednej łyżce odsączoną masę serową, ciągle miksując. Na koniec wlać sok z cytryny. Wymieszać z owocami (ok. 250-300g), masę wylać na biszkopty i wstawić do lodówki do zastygnięcia. Dobrze schłodzić (przez około godzinę). W tym czasie przygotować galaretkę. Rozpuscić proszek w 1 szklance gorącej wody. Ostudzić.
Na masie serowej ułożyć owoce i zalać tężejącą galaretką. Schłodzić. Przed podaniem boki ogrzać suszarką :) i ściągnąć obręcz.

Buon Appetito! :)

środa, 18 maja 2011

...może dziś krótko i bez zbędnych słów.
Niech do upieczenia zachęcą Was zdjęcia,
moja najlepsza modelka (:*) i oczywiście sam przepis.
Dwa wspaniałe ciasta w jednym - sernikowa wersja klasyki włoskiego deseru Tiramisu.

przepis Asi z Kwestii Smaku, podaję z moimi drobnymi zmianami

spód:

  • 65g  gorzkiej czekolady
  • 2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej w proszku
  • 1 łyżka likieru Baileys
  • 65g miękkiego masła
  • 50g drobnego cukru
  • 1 jajko
  • 40g mąki
  • 14 - 16 podłużnych biszkoptów

do nasączenia biszkoptów:

  • 1 płaska łyżeczka żelatyny w proszku
  • 25ml wody
  • 1 łyżka kawy rozpuszczalnej w proszku
  • 1 łyżka likieru Baileys

masa serowa:

  • 750g sera śmietankowego na serniki zmielonego trzykrotnie
  • 250g sera mascarpone
  • 1 i 1/2 szklanki drobnego cukru
  • 3 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 5 jajek
  • 1/2 szklanki śmietanki kremowej 30% lub 36%
  • 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
  • 2 łyżki likieru Baileys

wierzch:

  • 300g gęstej, kwaśnej śmietany 18%
  • 3 płaskie łyżki drobnego cukru
  • 2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej w proszku
  • 2 łyżki likieru Baileys


Tortownica o średnicy 23 - 25 cm z odpinaną obręczą wysmarowana masłem

Przygotowanie:

Spód: Piekarnik nagrzać do 175 stopni. Czekoladę połamać na kostki, roztopić, ostudzić (ma być lekko ciepła). Kawę rozpuścić w gorącym likierze Baileys, ostudzić. Miękkie masło ucierać z cukrem przez około 7 minut, aż będzie puszyste. W innej miseczce ubijać jajko przez 7 minut. Na zmniejszonych obrotach miksera połączyć utarte masło z ostudzoną czekoladą, następnie z przesianą mąką, a na koniec z ubitym jajkiem oraz rozpuszczoną kawą. Gładką masę przełożyć do przygotowanej formy, wyrównać powierzchnię i ułożyć biszkopty (jak na zdjęciu na dole strony), wciskając je do połowy w masę. Wstawić do piekarnika, piec przez 8 minut. Po wyjęciu z piekarnika odczekać aby spód zastygł.
Nasączenie biszkoptów: Żelatynę zalać 1 łyżką chłodnej wody i odstawić na 5 minut. W rondelku zagotować wodę (25 ml) i rozpuścić w niej kawę, zdjąć z ognia, dodać żelatynę i mieszać aż żelatyna całkowicie się rozpuści. Wymieszać z likierem, ostudzić i odczekać około 15 minut, aż troszkę zgęstnieje (można wstawić w chłodne miejsce lub w międzyczasie przygotować masę serową). Nasączyć biszkopty (dzięki żelatynie nie przemoczy ona całych biszkoptów, stworzy tylko zewnętrzną powłokę).

Masa serowa: Piekarnik nagrzać do 175 stopni. Do misy miksera włożyć ser twarogowy razem z serem mascarpone i mąką. Ucierać mieszadłem miksera przez około 2 - 3 minuty na średnich lub niskich obrotach miksera, aż masa będzie gładka. Stopniowo dodawać cukier, cały czas miksując na małych obrotach miksera (starając się nie napowietrzać masy przez zbyt szybkie miksowanie). Wbijać kolejno jajka miksując przez około 30 sekund po każdym dodanym jajku. Na koniec zmiksować ze śmietanką, ekstraktem z wanilii i likierem Baileys. Masę delikatnie wylać na spód, wyrównać powierzchnię i ustawić na kratce piekarnika w środkowej jego części. Piec przez 10-15 minut, następnie zmniejszyć temperaturę do 120 stopni i piec przez kolejne 90 minut, do czasu aż masa serowa się zetnie (środek może pozostać nieco luźniejszy).

Wierzch: Gęstą śmietanę wymieszać z cukrem. Kawę rozpuścić w gorącym likierze Baileys i ostudzić. Pozostawić około 2 łyżeczki kawy do zrobienia wzorków, resztę wymieszać ze śmietaną. Sernik wyjąć z piekarnika i rozprowadzić na nim śmietanę równą warstwą, nałożyć łyżeczką odłożoną kawę i rozsmarować ją na powierzchni śmietany tworząc fantazyjny wzór. Wstawić z powrotem do piekarnika na 15 minut. Sernik wyjąć z piekarnika i ustawić na kratce, ostudzić. Gdy będzie całkowicie zimny, zdjąć obręcz i wstawić do lodówki na całą noc (nie wkładałam).

Buon Appetito! :)

sernik Tiramisu dodaję do akcji 'Sernikowo' prowadzonej przez Oliwkę:


niedziela, 11 lipca 2010

Charlotte to francuski deser przygotowywany na bazie biszkoptów, kremu bawarskiego (czyli musu z kremówką utrwalonych żelatyną) oraz owoców, czekolady lub orzechów.

Ze względu na różnorodność smaków może być przygotowywana w wielu odmianach. Moją dzisiejszą Charlotte wypełniłam fioletowym i różowym kremem. Pierwsza ma w sobie borówki, czernice i czarną porzeczkę, druga: maliny i truskawki. Chłodzi i orzeźwia, jest taka kolorowa i pyszna!

Yummy! xD

Gorąco polecam (: a Polce dziękuję za pomoc w znalezieniu tortownicy szesnastki. Oj bedzie mi służyła doskonale do takich deserów jak dzisiejszy (:

zmodyfikowany przepis z książki 'Desery' P.Herme

składniki na mus fioletowy:

  • 200g musu z borówek, czernic i czarnych porzeczek
  • 100ml kremówki
  • łyżka soku z cytryny
  • 30g cukru pudru
  • 3 listki żelatyny

składniki na mus różowy:

  • 200g musu z truskawek i malin
  • 100ml kremówki
  • łyżka soku z cytryny
  • 30g cukru pudru
  • 3 listki żelatyny

składniki na syrop malinowy:

  • 50g przecieru malinowego
  • 250 ml wody
  • 30 g cukru pudru
  • 20 ml wiśniówki

dodatkowo:

  • galaretka
  • owoce do dekoracji
  • masło
  • biszkopty

Przygotować syrop malinowy: zagotować wodę z cukrem. Syrop ostawić do ostygnięcia. Do zimnego syropu wlać wiśniówkę i dodać przecier malinowy.

Przygotować mus fioletowy: Żelatynę namoczyć w zimnej wodzie, odcisnąć i rozpuścić w kąpieli wodnej. Kremówkę ubić. Połączyć mus owocowy z cytryną i cukrem. Do rozpuszczonej żelatyny dodać 2 łyżki musu, zamieszać, przelać do pozostałego musu, dodać kremówkę i wymieszać dokładnie szpatułką.

Foremkę (16cm) natłuścić masłem (dno wyłożyć folią jeśli jest nieszczelna). Dno i boki tortownicy wyłożyć biszkoptami nasączonymi w syropie. Wlać mus fioletowy i schłodzić. Przygotować mus różowy analogicznie jak fioletowy i schłodzić.

Przygotować galaretkę zgodnie z instrukcją na opakowaniu, jednak z mniejszej ilości wody. Ostudzoną i tężejącą przelać na ciasto. Schłodzić. Udekorować owocami. Przechowywać w lodówce.

Buon Appetito! :)

sobota, 19 czerwca 2010

Serniki na zimno to jedne z moich ulubionych letnich deserów... gdy słońce mocno przyświeca, temperatura rośnie radośnie i z każdym dniem zbliżają się wakacje! Oj w tym roku czekam na nie ze szczególnym utęsknieniem...

Dzisiejsze pasiaste ciasto wymaga tylko czterech składników: biszkoptów, serków waniliowych, różnokolorowych galaretek i owoców. Jak widać u mnie są to truskawki. Ale nie pierwsze. Co prawda nie mam obecnie czasu* by piec ciasta z ich dodatkiem, ale i tak dogadzam sobie w najprostsze z możliwych sposobów - mianowicie zajadam się nimi ot tak lub popijam w koktajlu w towarzystwie banana i jogurtu naturalnego.

Przy użyciu zamrażarki do schładzania poszczególnych warstw (; serniczek jest wręcz błyskawiczny w wykonaniu. Odwdzięcza się lekką, kremową konsystencją oraz delikatnym, jogutrowym smakiem. Kalorii też tutaj dużo nie znajdziecie ...a ma jeszcze jeden plus – jest uroczy, prawda? (;


inspirację znalazłam u Ani

składniki:

  • okrągłe biszkopciki
  • 5 różnokolorowych galaretek
  • 4 serki waniliowe, typu Danio
  • owoce

Tortownicę** wykładam szczelnie folią aluminiową, układam biszkopty***. Przygotowuję galaretkę zgodnie z przepisem na opakowaniu zmniejszając ilość wody do 400ml. Gdy trochę się ostudzi, dodaję do niej pierwszy serek i dokładnie mieszam. Masę wylewam na dno tortownicy, schładzam.
Robię kolejną warstwę, mieszając galaretkę z serkiem. Wylewam do formy dopiero, gdy pierwsza warstwa już stężała.
W ten sam sposób przygotowuję kolejne dwie warstwy****.
Następnie układam na cieście pokrojone truskawki, zalewam je galaretką (bez serka). Odstawiam do stężenia, po kilku godzinach jest gotowe (najlepiej na noc, rano ma już idealną konsystencję do krojenia).

* zaczynam odliczanie, jeszcze tylko 11 dni nauki, a potem wooolne! mnóstwo czasu, dla siebie, dla Rodziny, dla kuchni i bloga xD

** u mnie tortownica 21cm, użyjcie jednak 23cm, bo w moim przypadku serniczek ledwo się zmieścił.

*** dobrze jest najpierw wylać odrobinę galaretki na sam spód, ułożyć biszkopty i porządnie schłodzić, dopiero potem wlać pozostałą część, w przeciwnym razie biszkopty wypłyną jak na załączonych obrazkach (;

****u mnie warst jest 8 + galaretka z truskawkami, każdą przygotowaną masę dzieliłam na połowę.

Buon Appetito! :)


poniedziałek, 21 grudnia 2009

Trufle czekoladowe skończyły się dzisiaj rano, więc po prostu zrobiłam nowe ;) tym razem o smaku słynnego włoskiego deseru Tiramisu. Jest to jedyny kawowy deser który uwielbiam, więc miałam nadzieję, że i trufelki mi posmakują – tak też i jest, są idealne.

Kuleczki przechowujemy w zamrażalniku, ale należy je wyciągnąć na kilka minut przed podaniem by się nieco ociepliły. Są więc nieco jak lody pod chrupiącą, czekoladową skorupką. Pycha, bardzo polecam.

za przepis dziękuję Asi z Kwestii Smaku

składniki na około 30 sztuk:

• 3 łyżki zaparzonej mocnej kawy espresso, ostudzonej (1 pełna łyżka espresso na 3 łyżki wody)
• 3 łyżki słodkiego wina Marsala lub likieru Amaretto
• 8 podłużnych biszkoptów (w cukrze, do tiramisu)
• 100 ml śmietanki kremowej UHT 30%
• 7 łyżek cukru pudru
• 2 żółtka
• 250 g sera mascarpone
• 300 g ciemnej czekolady (np. deserowej lub mocniejszej - 70%)

Wymieszać kawę z winem lub likierem w głębokim talerzu. Włożyć biszkopty i po chwili rozdrobnić je widelcem na mniejsze kawałki. Biszkopty nie muszą być całkowicie nasączone i najlepiej, gdy pozostaną, przynajmniej częściowo, w minimum 2 cm kawałkach.

Ubić śmietankę kremową na bardzo sztywną pianę razem z 1 łyżką cukru pudru. Oddzielnie ubijać żółtka z pozostałym cukrem pudrem przez około 5 minut, aż będą kremowe i prawie białe. Wymieszać z serem mascarpone (najlepiej łyżką, aby ser nie zmienił konsystencji na bardziej płynną, co może się zdarzyć przy jego miksowaniu)*. Masę delikatnie połączyć z ubitą śmietanką kremową, a następnie równie delikatnie wymieszać z namoczonymi biszkoptami.

Masę przełożyć do większej formy (na większej powierzchni szybciej się schłodzi). Wstawić do zamrażalnika na 2 i 1/2 godziny. Gdy trochę zesztywnieje, łyżeczką do melona lub zwykłą łyżeczką do herbaty nabierać porcje masy formując kulki wielkości orzecha włoskiego. Kulki układać na tacy wyłożonej papierem do pieczenia i wstawić do zamrażarki na 1 godzinę lub do czasu aż zesztywnieją.

Czekoladę połamać na kostki, włożyć do miseczki ustawionej na garnku z niewielką ilością gotującej się wody. Roztopić na parze ciągle mieszając. Każdą kulkę nabijać na widelec i maczać w roztopionej czekoladzie, obtaczając trufle dokładnie niezbyt grubą warstwą czekolady. Układać z powrotem na tacy i wstawić na 20 minut do zamrażarki. Przechowywać je tam do czasu podania (maksymalnie 3 - 4 dni). Trufle wyjąć z zamrażarki na 10 minut przed serwowaniem.

*Jeśli miksujesz ser mascarpone, to rób to na najmniejszych obrotach miksera, dodając go do masy stopniowo, po 1 łyżce. Jeśli widzisz, że masa staje się bardziej płynna, przerwij ubijanie i wymieszaj ser łyżką.

Buon Appetito! :)

trufelki Tiramisu biorą udział w akcji Cudawianki i Majki:

 
1 , 2