Zakładki:
Kontakt
O autorce
Spis treści
Uwaga
Tagi
|
Codziennie jadam cztery elementy odżywcze: mleczną czekoladę, gorzką czekoladę, białą czekoladę i kakao. - Debra Tracy
Wpisy z tagiem: cytrusy
czwartek, 22 września 2011
Czy lawenda i czernice (jeżyny) to dobre połączenie? Tak - jeśli tylko nie przesadzimy z pierwszą podaną. Jedna łyżeczka świeżych kwiatów to na nasz gust optimum.. większa ilość może zdominować smak ciasta oraz spowodować wrażenie, że jemy... kostkę mydła :) Używając suszonej należy koniecznie dodać jej mniej - ma znacznie mocniejszy aromat. Polecam również podobne na blogu cytrynowe ciasto z lawendą. przepis własny składniki:
Foremkę 24cm wysmarować masłem, dno wyłożyć papierem do pieczenia. Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia, sodą i solą; wymieszać z mielonymi migdałami. Masło rozpuścić w garnuszku i ostudzić. Jajka ubić z cukrem na jasny i puszysty krem. Miksując na najmniejszych obrotach miksera dodawać po łyżeczce ricotty, następnie jogurtu. Wsypać 1/3 suchych składników, wlać 1/3 masła, 1/3 suchych składników, 1/3 masła, lawendę i skórkę cytrynową, 1/3 suchych składników, 1/3 masła. Na koniec likier Limoncello. Ciasto przelać do foremki, ułożyć równomiernie owoce. Piec 20-25 minut w 175st.C. Ostudzić i posypać cukrem pudrem lub polukrować. Buon Appetito! :)
wtorek, 09 sierpnia 2011
Głównym atutem brownie jest ekstremalna czekoladowość.. i za to chyba najbardziej je kochamy. Zapewne części z Was wiadomym jest także, że już mała szczypta soli podkreśla smak czekolady - mówią o tym także moi ulubieni faceci :)) Jamie Oliver oraz Pierre Hermé. Najczęściej sól dodajemy do pozostałych składników ciasta, ale w magazynie 'Kuchnia' znalazłam przepis na brownie, które solą posypujemy - w dodatku morską.. i pomarańczową. Zestawienie ciekawe i nadzwyczaj dobre. Należy jednak pamiętać, by ciasta nie piec do suchego patyczka - nadziałam się na podany czas, dlatego moje uwagi zaznaczam poniżej. Zachęcamy również do udziału w konkursie! Zostało jeszcze tylko kilka dni do zakończenia zabawy - mamy już bardzo smaczne zgłoszenia, ale wciąż czekamy na Ciebie :) przepis z magazynu 'Kuchnia' luty 2011r. składniki:
dodatkowo:
Piekarnik nagrzać do 180st.C. Foremkę 20x30cm wyłożyć papierem do pieczenia. Czekoladę roztopić ze szczyptą soli w kąpieli wodnej. Masło ubić z cukrem na jasny, puszysty krem. Kolejno wbijać jajka, cały czas miksując. Rozpuszczoną czekoladę wlewamy do masy maślano-jajecznej. Wsypujemy przesianą mąkę z kakao, dodajemy posiekane orzechy. Przelewamy ciasto do foremki. Formę uderzamy kilka razy o blat, aby pozbyć się pęcherzyków powietrza. Pieczemy ok. 15-20 minut (choć oryginał podaje 30 - chyba ze to wina mojego piekarnika ponieważ dość mocno grzeje, więc szybko piecze ;) ) - upieczone jest jeszcze stosunkowo miękkie i trochę płynne. Kiedy ostygnie stanie się zwarte. Przed podaniem można ozdobić czekoladową polewą, następnie kawałki posypujemy solą pomarańczową (przygotowujemy ją ucierając w moździerzu sól morską ze skórką pomarańczową). Buon Appetito! :)
środa, 29 czerwca 2011
Jak dobrze móc wybrać się na rynek i mieć w zasięgu ręki praktycznie większość owoców.. Kupiłam całe ich zastępy, by przez kilka następnych dni cieszyć się smakami lata w deserach jakie mam w planach. Moją propozycją na dziś są tartaletki - absolutnie i niezaprzeczalnie prze-py-szne! delikatny kruchy spód, kremowy słodko-kwaśny krem cytrynowy oraz zwieńczające całość porzeczki, maliny i truskawki. Bardzo polecam :) przepis na krem wzorowany na mandarynkowym, kruchy spód - mój ulubiony składniki na kruche ciasto:
Mąkę przesiać z solą. Masło ubić z cukrem przez kilka minut. Dodać żółtko, zmiksować. Stopniowo dosypywać sypkie składniki aż wszystko się połączy. Utworzyć z ciasta dysk. Owinąć w folię i schłodzić 1h. Foremki na tartaletki (u mnie 9 sztuk) posmarowac masłem i oprószyć mąką. Ciasto wyjąć z lodówki, rozwałkować na cienki placek i wyłożyć nim foremki. Spody nakryć papierem do pieczenia, obciążyć suchym ryżem/fasolą. Zmrozić 15 minut. Piec 12 minut w 175-180st.C, ściągnąć papier do pieczenia i dopiec jeszcze ok. 3 minut. Ostudzić. składniki na cytrynowy krem:
W dużej misce ubić cukier, jajka, żółtka na lekką, jasną pianę. Dodać masło i mąkę, delikatnie wymieszać. Nastepnie sok i skórkę z cytryn. Krem przelać do garnka i mieszając ręczną trzepaczką podgrzewać na małym ogniu az zgęstnieje ok. 10-15 minut - masy nie powinno się zagotować. Dodać alkohol, nakryć folią spożywczą by nie powstał kożuch i ostudzić do temp. pokojowej. dodatkowo:
Kruche spody napełnić kremem i ozdobić owocami, można schłodzić, choć ja podawałam od razu. Buon Appetito! :)
czwartek, 09 czerwca 2011
Od czasu ulubionej limonkowej tarty z żurawiną (która również i Wam przypadła do gustu, co niezmiernie mnie cieszy) limonki goszczą w mojej kuchni coraz częściej. Wspaniale pachną, mają orzeźwiający smak, cudowny kolor, świetnie komponują się z niemalże większością składników. Są mniej kwaśne niż cytryny, bardziej subtelne i tak łatwo je polubić - ja po prostu uwielbiam limonki! Tak jak uwielbiam prowadzić blog, a dziś mija dwa lata od kiedy zaczęłam pisać Cioccolato Gatto i od kiedy odkryłam swoją jak dotąd największą pasję. Na pierwsze urodziny upiekłam słodkie koty z fiołkowej czekolady, dziś również zdecydowałam się na ciastka, choć zupełnie inne - markizy. Kruche kakaowe ciasteczka przełożone słodko-kwaśnym kremem z dużą ilością soku oraz sporą porcją skórki z limonek. I tak.. zaraz po przygotowaniu nie nadają się do jedzenia... :P ciasteczka są twardawe, a krem mało sztywny, ale następnego dnia gdy nabiorą odpowiedniej konsystencji... mmm! więc błędem byłoby gdybym nie wstawiła ich na blog, zwłaszcza że nie tylko ja zakochałam się w kremie i prędko zostałam poproszona o przepis. Polecam więc przygotować je odpowiednio wcześniej, wtedy na pewno również je polubicie, bo z każdym dniem stają się coraz smaczniejsze! Najlepszy sposób na zajadanie? Ciasteczko przekręcić i każdą połówkę osobno zjeść :) mniam. zmodyfikowany przepis z marcowej KUCHNI'11, składniki na ok. 25 markiz (zastąpiłam część mąki i wanilię - gorzkim kakao, a cytryny limonkami) składniki na ciasteczka:
składniki na krem:
*z ok. 6 limonek;
Przygotowujemy ciastka. Przesiewamy mąkę, kakao, sól, proszek do pieczenia. Masło ucieramy z cukrem na jasny i puszysty krem, wbijamy jajko. Dodajemy po łyżce suchych składników miksując na najmniejszych obrotach miksera - przestajemy ucierać jak składniki się połączą. Ciasto dzielimy na pół, z każdej formujemy dysk, owijamy w folię spożywczą i schładzamy 1h w lodówce. Przygotowujemy krem. W garnuszku podgrzewamy na małym ogniu sok, skórkę, masło, cukier, sól - płyn cały czas mieszamy ręczną trzepaczką. Ubijamy lekko żółtka z mąką, dodajemy 3 łyżki gorącego płynu, ucieramy, dodajemy połowę płynu, mieszamy, dolewamy resztę. Całość przelewamy z powrotem do garnka. Na małym ogniu - stale ucierając reczną trzepaczką - podgrzewamy krem aż zgęstnieje. Przekładamy do miski, nakrywamy folią spożywczą by nie powstał kożuch. Odstawiamy do ostygnięcia. Każdą część ciasta rozwałkowujemy na placek o grubości ok. 0,5cm. Wycinamy krążki o średnicy 5cm. Ciasteczka układamy w odstępach na blaszkach wyłożonych papierem do pieczenia (ciasteczka schłodziłam w czasie gdy nagrzewał się piekarnik). Pieczemy 8-10 minut w 190st.C. Gotowe ciasteczka studzimy 3 minuty na blaszkach, potem odkładamy do ostygnięcia. Ostudzone ciastka przekładamy po dwa porcjami kremu limonkowego (najłatwiej za pomocą szprycy lub worka cukierniczego). Przechowujemy w lodówce. Najlepiej podawać na drugi dzień. Buon Appetito! :)
środa, 25 maja 2011
Niezwykły torcik! Czekoladowy z limonkowym kremem i zaskakującym dodatkiem - kto by pomyślał, że pomidory sprawdzą się idealnie również w deserach? Tymczasem na wielu zagranicznych blogach znaleźć można pomysły na słodkie wypieki np. z kultową zupą Cambell’s w zastępstwie maślanki, mleka czy jogurtu. Przecier nadaje blatom wilgotności, a jednocześnie nie zmienia cudownie czekoladowego smaku. Ciasto można zaserwować zaraz po upieczeniu - to trochę taki murzynek - lub podać jako tort przekładając pysznym kremem na bazie serka, limonek oraz białej czekolady. Orzeźwiający i bardzo smaczny deser na słoneczne dni. Naprawdę warto się przekonać - myślę, że efekt końcowy zadziwi i zachwyci każdego! Pewnie jest już trochę późno na zakupy i pieczenie... ale jeśli dzisiaj nie macie nic więcej w planach to może przygotujecie czekoladowy torcik z kremem limonkowym dla swojej Mamy z okazji Jej jutrzejszego Święta. Niebanalna i bardzo smaczna niespodzianka. Na pewno się spodoba - wiem z własnego doświadczenia :) wzorowałam się na przepisie na moje idealne ciasto czekoladowe z truskawkami składniki na ciasto:
składniki na krem:
składniki na poncz:
Składniki powinny być w temperaturze pokojowej. Przygotować ciasto. Tortownicę o średnicy 22-23 cm posmarować masłem, dno wyłożyć papierem do pieczenia, a boki oprószyć mąką. Mąkę, kakao, proszek do pieczenia, sodę i sól przesiać. Masło i biały cukier umieścić w garnuszku i podgrzewać do rozpuszczenia, dodać posiekaną czekoladę, całość zestawić z ognia i po kilku minutach zamieszać by pozbyć się ewentualnych grudek czekolady. Jajka ubić z brązowym cukrem na lekką, jasną i puszystą pianę. a następnie połączyć z maślano-czekoladową masą. Kolejno dodać przesiane suche składniki i przecier pomidorowy i zmiksować do uzyskania gładkiej masy, ale nie za długo. Piec w temperaturze 170st.C przez około 35-45 minut lub do suchego patyczka. Wyjąć, ostudzić i przekroić na 3 równe blaty. Przygotowanie kremu i ponczu. W gorącej herbacie rozpuścić cukier, dodać sok limonkowy, ostudzić. Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej. Serek zmiksować z kremówką i cukrem pudrem. Do masy serowej dodać roztopioną, lekko ciepłą czekoladę oraz sok i skórkę z limonek. Krem podzielić na 4 części. Pierwszy blat ciasta przełożyć do tortownicy. Nasączyć. Na wierzchu rozsmarować 1/4 kremu, przyłożyć drugim blatem, nasączyć, rozsmarować 1/4 kremu, przykryć 3 blatem, nasączyć i lekko docisnąć. Schłodzić 30 minut. Ściągnąć obręcz i ozdobić wierzch oraz boki pozostałym kremem. Schłodzić przed krojeniem. Buon Appetito! :) | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||