
Zaraz na początku chciałam bardzo podziękować naszej trzynastej Gospodyni Weekendowej Cukierni za jeden ze składników, o którym po raz pierwszy usłyszałam. Faktycznie Anoushko przeźroczysta polewa żelująca to prawdziwe błyszczące cudo ;)
Lubię przepisy skomplikowane, wymagające nieco zachodu i czasu, dlatego wyzwanie z chęcią i entuzjazmem przyjęłam :)
Ciasto jest kilkupiętrowe;) czekoladowe ciasto brownies, crème pâtissière z likierem migdałowym Amaretto oraz orzechy i przeźroczysta polewa z winogronami. Nie ukrywam – ciasto wymaga trochę pracy, ale efekt… przepyszny! Szczególnie smaczne jest brownies, które upiekę jeszcze z pewnością nie raz samo :)
Tak więc małe podsumowanie moich modyfikacji: migdały i Amaretto zamiast złotych rodzynek i koniaku.
podaję już z moimi zmianami, oryginał znajdziecie tutaj
składniki na brownies:
- 70 g poszatkowanej gorzkiej czekolady
- 130 g miękkiego masła
- 2 jajka średniej wielkości, w temperaturze pokojowej, delikatnie ubite
- 125 g cukru
- 60 g przesianej mąki
- 100 g grubo poszatkowanych migdałów
Nagrzać piekarnik do 180°C. Wysmarować tortownicę 23 cm masłem i wyłożyć papierem do pieczenia.
Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej. Zdjąć z ognia i odczekać, aż jej temperatura spadnie do 45°C.
Masło delikatnie wymieszać przy pomocy silikonowej łopatki do momentu, aż uzyska kremową konsystencję (miksowałam na małych obrotach miksera). Dodawać, cały czas dokładnie mieszając, czekoladę, jajka, cukier mąkę oraz orzechy.
Przełożyć ciasto do tortownicy. Piec około 10-13 minut. Ciasto powinno mieć suche brzegi i delikatnie kleić się po środku. Wyjąć z piekarnika i pozostawić do ostygnięcia.
Ciasto, dokładnie zawinięte, można przechowywać przez 2 dni w lodówce lub przez miesiąc w zamrażalniku.
składniki na crème pâtissière:
- 125 g pełnotłustego mleka
- 1/2 laski wanilii
- 2 małe żółtka
- 25 g cukru
- 11 i 1/2 g przesianej Maïzeny (lub mąki ziemniaczanej)
- 12 i 1/2 g miękkiego masła
Laskę wanilii rozciąć i wyskrobać nasionka. Zalać wszystko mlekiem. Zagotować. Zdjąć z ognia, przykryć i odstawić na 30 minut.
Przygotować dwie miski o różnej średnicy tak żeby jedną można było włożyć do drugiej. Wypełnić większą lodem (użyłam jednej metalowej miski, którą uprzednio wstawiłam do zamrażarki na godzinę).
W garnuszku z grubym dnem, ubić razem żółtka, cukier oraz przesianą Maïzenę. Dodać ¼ mleka i nadal ubijać. Gdy wszystko dokładnie się połączy i będzie miało taką samą temperaturę, dodać resztę mleka. Wyjąć laską wanilii.
Podgrzewać delikatnie krem bez przerwy ubijając, aż do momentu, gdy się zagotuje. Gotować 1-2 minuty cały czas ubijając. Zdjąć krem z ognia i przełożyć do mniejszej miski i ustawić ją w misce z lodem. Schładzać cały czas energicznie mieszając, żeby nie porobiły się grudki. Gdy krem osiągnie temperaturę 60°C dodać po trochu masło mieszając, aż dokładnie się rozpuści i połączy z kremem. Ostudzić.
Szczelnie przykryty crème pâtissière można przechowywać do 2 dni w lodówce
składniki na krem z Amaretto:
- 340 g śmietanki (użyłam 30%)
- 4 g żelatyny
- 3 i 1/2 łyżki Amaretto
- 190 g kremu pâtissière
Namoczyć listki żelatyny w zimnej wodzie. Odcisnąć i odstawić na bok.
Ubić delikatnie śmietankę (ubiłam mocniej niż delikatnie). Odstawić na bok.
Rozpuścić żelatynę w garnuszku. Dodać Amaretto i dokładnie wymieszać. Dodać ¼ kremu pâtissière i wymieszać. Jeżeli temperatura kremu jest wyższa niż 21°C, wstawić miskę z kremem do zimnej wody.
Dodać pozostały krem pâtissière, delikatnie wymieszać. Na końcu dodać ubitą śmietankę i ponownie wymieszać.
składniki na przezroczystą polewę:
możecie użyć galaretki z jabłek lub pigwy. Galaretką, przed użyciem, należy delikatnie podgrzać.
- 50 g cukru
- 1 opakowanie przezroczystej polewy żelującej do tart owocowych
- 150 g wody
- skórka z połowy cytryny i pomarańczy
- łyżeczka soku z cytryny
- 1/4 laski wanilii
- 3 listki mięty
Wymieszać polewę żałującą z cukrem. Odstawić na bok.
Wodę podgrzewać z rozkrojoną wanilią, skórką cytryny i pomarańczy. Gdy jest letnia, dodać, cały czas mieszając drewnianą łyżką, wymieszany cukier z polewą. Zagotować, zmniejszyć ogień i gotować około 3 minut. Dodać sok z cytryny i ponownie zagotować. Zdjąć garnek z ognia, dodać listki mięty, przykryć i odstawić na około 15 minut. Odcedzić polewę i pozostawić do całkowitego ostygnięcia w temperaturze pokojowej. Jeśli polewa za mocno się zetnie wystarczy ją delikatnie podgrzać.
Polewę można przechowywać w lodówce przez tydzień lub po prostu ją zamrozić.
dodatkowo:
- 120g migdałów, grubo posiekanych
- winogrona i migdały do dekoracji
Orzechy podprażyć na suchej patelni i ostudzić.
końcówka:
Przełożyć ciasto ponownie do tortownicy, lub użyć obręczy ze stali nierdzewnej (ta ostania świetnie się sprawdza).
Wylać na ciasto połowę kremu. Na krem wyłożyć migdały (zostawić do dekoracji ¼ migdałów) i przykryć ponownie kremem. Wygładzić starannie wierzch.
Wstawić ciasto na godziną do zamrażalnika. Tak przygotowane ciasto, dokładnie zawinięte w folię można przechowywać w zamrażalniki przez 2 tygodnie.
Udekorować ciasto orzechami i winogronami. Polać zimną polewą i wstawić do lodówki na kilka godzin.
Buon Appetito! :)

