Follow Me on Pinterest Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... Durszlak.pl
Codziennie jadam cztery elementy odżywcze: mleczną czekoladę, gorzką czekoladę, białą czekoladę i kakao. - Debra Tracy

Wpisy z tagiem: tłusty czwartek

sobota, 26 lutego 2011

 

Opowiem Wam bajkę, ale nie o tym jak kot palił fajkę :) a fragment jednej z moich ulubionych z dzieciństwa: o pączku!
W małym domku za wzgórzem mieszkali Dziad i Baba. Pewnego dnia Dziad przyniósł ostatnią garść mąki Babie z prośbą by przygotowała coś pysznego. Baba dumała, dumała.. i w końcu wpadła na pomysł: pączki! Niestety mąki wystarczyło jedynie na jednego pączka, ale ach jak pięknego! rumianego, pulchnego, maślanego. Baba z uśmiechem położyła wypiek na framudze otwartego okna, myśląc że Dziadowi sprawi przyjemność i wyszła, zająć się innymi sprawami. W tym czasie pączek stoczył się z okna i potoczył daleko, daleko...
...w tym miejscu moja pamięć się urywa :( Z całą pewnością najciekawsza akcja zaczynała się właśnie w tym miejscu, gdy pączek rusza w świat przeżywając mnóstwo przygód. Może znacie? Przeszukałam dom, ale niestety książki nie znalazłam, a była taka fajna.. Jeśli nie uda mi się jej odszukać to wymyślę dalszy bieg historii na własną rękę, i o! :D

EDIT Dzięki Agnieszce zainteresowani mogą obejrzeć i przeczytać bajkę o Pączku Przechwałku o tutaj - Agnieszka dziękuję! :))

Dlaczego zaczęłam od bajki? Ponieważ już w chwili przygotowywania składników na ciasto przyszła mi na myśl właśnie ona. A pamiętam bardzo dobrze jak się w niej zaczytywałam w wieku 5-6 lat.
Moje pączki wiedeńskie są dokładnie takie jak ten od Baby: rumiane, pulchne i maślane - a wiedeńskie bo z konfiturą morelową. Babcia stwierdziła że nawet lepsze niż z naszą rodzimą różą ;) Czy to prawda? Sprawdźcie sami! Bardzo gorąco polecam.
Z okazji Tłustego Czwartku zachęcam również do wypróbowania przepisów na: pączki mojej Mamy oraz churros.

przepis PH 'Desery' UWAGA! ciasto przed wałkowaniem musi spędzić w lodówce minimum 8 godzin.

składniki (14-16 małych pączków):

  • 10g drożdży świeżych
  • 300g mąki pszennej (+ dodatkowo*)
  • 3 łyżki drobnego cukru
  • duża szczypta soli
  • skórka otarta z jednej cytryny, drobno posiekana
  • 4 średnie jajka
  • 200g masła, w temp. pokojowej
  • konfitura morelowa
  • olej do smażenia
  • cukier puder/lukier

Drożdże rozetrzeć z 1 łyżką cukru. Mąkę przesiać z solą i pozostałym cukrem do dużej miski. Dodać drożdże i skórkę, następnie kolejno jajka, wyrabiac ciasto, aż będzie odstawało od ścianek miski (*podczas zagniatania dodałam 2-3 łyżki mąki więcej by uzyskać właściwą konsystencję ciasta). Masło pokroić na małe kawałki. Stopniowo dodając do ciasta, wyrabiać, aż składniki się połączą i ciasto będzie elastyczne. Przełożyć do czystej miski, nakryć folią i ręczniczkiem. Odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce na 1 godzinę 30 minut.

Gdy podwoi objętość, uderzyć je pięścią, aby odpadło. Następnie wygniatać przez kilka chwil i wstawić do lodówki na całą noc.

Ciasto wyjąć z lodówki, podsypując mąką rozwałkować na duży placek o grubości 5mm. Foremką lub szklanką wykroić krążki o średnicy 6-8cm. Pędzelkiem zwilżyć brzegi. Pośrodku połowy krążków ciasta rozłożyć po łyżeczce (takiej do kawy) konfitury morelowej. Na wierzchu położyć po jednym z pozostałych krążków ciasta (można je delikatnie rozciągnąć w palcach lub nieco rozwałkować) i zlepić brzegi. Nadmiar ciasta odcinamy tą samą szklanką/foremką. Powtarzamy czynność aż do wyczerpania krążków ciasta (z resztek też zagniotłam ciasto i czynność powtórzyłam). Przykryte ściereczką pączki odstawiamy na podsypanej stolnicy w ciepłym miejscu do porządnego napuszenia na ok. 45-75 minut - muszą być bardzo leciutkie.

Olej rozgrzewamy do 160-170st.C. Pączki otrzepujemy z nadmiaru mąki, a następnie smażymy w gorącym oleju. Odsączyć na ręczniczkach papierowych, polukrować jeszcze ciepłe lub oprószyć cukrem pudrem po ostudzeniu.

Buon Appetito! :)


niedziela, 05 września 2010

Co Wy na to by na moment przenieść się do Hiszpanii?

Siedzisz teraz na leżaku ze stopami zanurzonymi w gorącym piasku. Obok mały drewniany stoliczek. Na nim filiżanka gęstej czekolady i talerzyk z churros. Bierzesz w dłoń jedno śniadaniowe ciasteczko i maczasz w gorącym płynie. Następnie do buzi i raz jeszcze, a potem jeszcze, i jeszcze...
Podoba się? To dobrze, bo ani czekolady, ani churros nie zabraknie.

Churros (czyt. czurros) to tradycyjny hiszpański przysmak podawany najczęściej w porze śniadania. Ciasto na churros przypomina to ptysiowe, smażymy je jednak w głębokim tłuszczu. Zwykle ciastka posypuje się cukrem i podaje z gorącą czekoladą - zawsze na ciepło. Danie dość kaloryczne, ale bardzo smaczne. Z podanych proporcji wychodzi ok. 12 churros, więc nie da sie ich zjeść na tyle dużo by dręczyły nas wyrzuty sumienia. Moje są dość grube, a nie szczupłe jak paluszki - nie miałam dostatecznie małej końcówki do wyciskania. Muszę więc je powtórzyć, by spróbować jak smakuje oryginał (: polecam.


lekko zmodyfikowany przepis Pierra Herme 'Desery'

składniki:

  • 200ml wody
  • 60g masła
  • szczypta soli
  • 2 szczypty cukru pudru
  • 225g mąki
  • 2 jajka

dodatkowo:

  • olej roślinny do smażenia
  • cukier do posypania

Wodę zagotowujemy z masłem, solą i cukrem pudrem. Mąkę przesiewamy do miski. Jajka roztrzepujemy w miseczce. Do mąki stopniowo dolewamy gorącą wodę - cały czas mieszając drewnianą łyżką. Ciasto ma być gęste i odchodzić od miski. Dodajemy jaja i ucieramy (ja zmiksowałam mikserem). Schładzamy w lodówce przez godzinę.

Olej rozgrzewamy do 180st.C. Ciasto przekładamy do rękawa cukierniczego z ozdobną końcówką w formie gwiazdki. Do rozgrzanego oleju wyciskać paski długości 10cm, tak by się nie stykały (nożem odcinamy ciasto z rękawa). Smażymy z obu stron na złotobrązowy kolor. Wyciągamy łyżką cedzakową, odsączamy na papierowym ręczniczku, posypujemy cukrem. Najlepsze jeszcze ciepłe.

Buon Appetito! :)


sobota, 06 lutego 2010

Dzisiaj rano razem z Mamą piekłyśmy pączki z receptury, która jest już w naszej Rodzinie od dobrych kilkunastu lat. Jednak dopiero po raz pierwszy uczestniczyłam w całej procedurze powstawania pączka. Razem zlepiałyśmy  krążki ciasta zamykając w środku odrobinę konfitury różanej, a  gdy po ich napuszeniu przyszedł czas na smażenie to okazało się, że wcale to nie jest takie straszne jak myślałam, że będzie i po kilku pierwszych partiach sama już ich doglądałam :)

Aby obniżyć temp. oleju wrzucałyśmy plasterki ziemniaka. Natomiast pączek dobrze dosmażony w środku powinien być smażony raz z jednej, raz z drugiej strony a potem jeszcze raz z pierwszej – taką radę dostała moja Mamutka od Pana Cukiernika :)

Z naszego przepisu pączki są puszyste, mięciutkie, nie za słodkie i co najważniejsze bardzo smaczne! Mimo, że nie jestem ich wielką miłośniczką i zajadam się nimi tylko raz do roku w okolicach Tłustego Czwartku to takie prawdziwe, domowe mogłabym jeść częściej… chociaż może wtedy już by mi tak nie smakowały…?

składniki na ok. 40 pączków średniej wielkości:

  • 1 kg mąki
  • 1 szklanka mleka + dodatkowo
  • 100g drożdży
  • 150g cukru + kilka łyżek cukru z prawdziwą wanilią
  • 150g masła, rozpuszczonego i ostudzonego
  • 12 żółtek
  • kieliszek rumu

dodatkowo:

  • konfitura różana
  • olej do smażenia
  • cukier puder do posypania

Mąkę przesiać do dużej miski. Drożdże rozpuścić w mleku, dodać łyżkę cukru i mąki, odstawić w ciepłe miejsce do napuszenia. Żółtka ubić z cukrami na kogel-mogiel. Do mąki dodać masło, ubite żółtka, napuszony zaczyn, alkohol i wymieszać drewnianą łyżką, jeśli ciasto jest za suche (a takie jest;)) dodać mleka (ciasto nie ma być gęste a lepiące, dlatego mieszamy łyżką). Odstawiamy do wyrośnięcia na ok. godzinę.

Po tym czasie połowę ciasta dzielimy na połowę i na podsypując mąką rozwałkowujemy na grubość ok. 0,5 cm. Szklanką wycinamy krążki. Na połowie krążków układamy malutką łyżeczką (taką do kawy) konfiturę. Zlepiamy brzegi i nadmiar ciasta odcinamy tą samą szklanką. Powtarzamy czynność aż do wyczerpania ciasta. Odstawiamy pączki na podsypanej stolnicy do porządnego napuszenia się, otrzepujemy z nadmiaru mąki, a następnie smażymy w gorącym oleju (ja smażyłam 4 minuty z jednej, 3 z drugiej i potem jeszcze minutkę z pierwszej strony). Pączki odsączyć na ręczniczkach papierowych a po ostudzeniu oprószyć cukrem pudrem.

Buon Appetito! :)

pączki biorą udział w akcji 'Kulinarne Perły z Lamusa: