Zakładki:
Kontakt
O autorce
Spis treści
Uwaga
Tagi
|
Codziennie jadam cztery elementy odżywcze: mleczną czekoladę, gorzką czekoladę, białą czekoladę i kakao. - Debra Tracy
Wpisy z tagiem: mięta
wtorek, 10 sierpnia 2010
![]() biały rum,limonka,mięta,brązowy cukier,woda gazowanai lód.To składniki Mojito - mojego ulubionego (tuż obok Pina Colady) koktajlu. Trochę słodkie, lekko kwaśne, orzeźwiająco miętowe. Cudowny drink na letnie wieczory. Z tego co wyczytałam, często popełnianym błędem jest dodanie zbyt dużej ilości wody. Większość szklanki powinna być wypełniona lodem, a woda gazowana to tylko wykończenie. Nie utopcie więc swojego Mojito (; składniki:
Limonkę pokroić na 4 części. W wysokiej szklance rozgnieść wraz z cukrem i miętą. Dodać rum, lód, dopełnić wodą. Ozdobić miętą i cząstką limonki. Buon Appetito! :)
Moje pierwsze bułeczki upiekłam z twarożkiem wiejskim. Krzywe, mało urokliwe i zbite. Smakowały nam jednak bardzo, a już następne, i kolejne były coraz piękniejsze, mięciutkie, wspaniałe, jak te z ziemniakami. Jedne z pyszniejszych (i pierwsze publikowane na blogu) jakie zrobiłam, dlatego dziś: reaktywacja (: Reaktywacja w wersji zielonej - z cukinią. Podobnie jak kartoflana - smakuje świetnie. Cukinii jak się zapewne domyślacie nie czuć, ale widać jeśli tylko pozostawicie skórkę. Bardzo dobre zarówno na słodko, jak i słono. składniki na 12 bułek:
Nastawić zaczyn: drożdże rozpuścić w wodzie, dodać łyżeczkę mąki i cukru. Odstawić do napuszenia. Mąkę przesiać z solą, dodać jogurt i masło. Rozetrzeć jak na kruszonkę palcami. Dodać napuszony zaczyn, następnie miętę i cukinię. Wyrobić, przełożyć do miski nasmarowanej oliwą i odstawić na 45 minut w ciepłe miejsce. Ciasto podzielić na 12 równych części (po ok. 75g), przykryć ściereczką. Bułeczki wyrastały ok. 25 minut. Przed włożeniem do pieca posypać wierzchy mąką lub posmarować mlekiem. Piec je w piecu rozgrzanym do 200C, BEZ PARY, przez 25 minut. Buon Appetito! :)
piątek, 12 lutego 2010
Zakochałam się w makaronikach ;) Mimo, że miałam w planach inne wypieki na te ostatnie dni ferii to odeszły one w kąt i moją kuchnią zawładnęła mąka migdałowa, białka, cukier puder i jeszcze kilka innych potrzebnych do wykonania makaroników ingrediencji. Postanowiłyśmy z Siostrą (towarzyszyła mi przy pieczeniu) tym razem spróbować innego genialnego połączenia jakim jest czekolada i mięta. Fani czekoladek After Eight z pewnością będą zachwyceni. Wykorzystałyśmy jeden z moich nowo-zakupionych tęczowych barwników, dlatego ciasteczka przybrały cudną zieloną barwę. Dzisiejszym macarons nie mam nic do zarzucenia. Ponarzekałam sobie przy poprzednich, ale te uważam już za prawdziwie bliskie ideału. Mięciutkie w środku i chrupiące na zewnątrz z boską, rozpływającą się czekoladą o aromacie mięty. Fantastique! podstawowe proporcje na makaroniki Felluni znalazłam u Tili: składniki na ciasteczka:
dodatkowo:
Przygotować makaroniki: Białka ubić na średnio sztywno, dodać 35g cukru pudru i ubić maksymalnie. 135g cukru pudru przesiać z mąką migdałową i barwnikiem. Wmieszać sypkie składniki do białek. Przełożyć do rękawa cukierniczego, wycisnąć równe krążki na blachę wyłożoną pergaminem (lepiej matą teflonową, gdyż z niej wygodniej się odklejają makaroniki po upieczeniu). Blachą należy delikatnie, ale stanowczo uderzyć o miękką powierzchnię, najlepsze jest do tego łóżko lub tapczan, by masa równomiernie się rozłożyła, a ewentualne czubeczki pochowały. Ciasteczka można posypać czymś (np. sproszkowanymi owocami, drobno zmielonymi, lub drobno zmieloną kawą). Potem odkładamy blachy na ok. 30 minut, by makaroniki podeschły i utworzyła się na nich cienka skorupka (będzie można bez przyklejenia dotknąć je delikatnie palcem). Piec w 140 stopniach przez ok. 12-15 minut (piekłam 10 minut). Czas pieczenia w każdym piekarniku może być różny. Makaroniki nie powinny się zbrązowieć! Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej z kilkoma łyżkami śmietanki, dodać krople miętowe do smaku. Ostudzone makaroniki przekładać czekoladą i podawać. Buon Appetito! :)
poniedziałek, 21 września 2009
Zaraz na początku chciałam bardzo podziękować naszej trzynastej Gospodyni Weekendowej Cukierni za jeden ze składników, o którym po raz pierwszy usłyszałam. Faktycznie Anoushko przeźroczysta polewa żelująca to prawdziwe błyszczące cudo ;) Lubię przepisy skomplikowane, wymagające nieco zachodu i czasu, dlatego wyzwanie z chęcią i entuzjazmem przyjęłam :) Ciasto jest kilkupiętrowe;) czekoladowe ciasto brownies, crème pâtissière z likierem migdałowym Amaretto oraz orzechy i przeźroczysta polewa z winogronami. Nie ukrywam – ciasto wymaga trochę pracy, ale efekt… przepyszny! Szczególnie smaczne jest brownies, które upiekę jeszcze z pewnością nie raz samo :) Tak więc małe podsumowanie moich modyfikacji: migdały i Amaretto zamiast złotych rodzynek i koniaku. podaję już z moimi zmianami, oryginał znajdziecie tutaj składniki na brownies:
Laskę wanilii rozciąć i wyskrobać nasionka. Zalać wszystko mlekiem. Zagotować. Zdjąć z ognia, przykryć i odstawić na 30 minut.
Namoczyć listki żelatyny w zimnej wodzie. Odcisnąć i odstawić na bok.
Wymieszać polewę żałującą z cukrem. Odstawić na bok. dodatkowo:
Orzechy podprażyć na suchej patelni i ostudzić. końcówka: Buon Appetito! :)
piątek, 18 września 2009
A co tam, stwierdziłam że upiekę jeszcze jedną propozycję przedstawioną przez Beatkę w ramach #43 edycji Weekendowej Piekarni. Tym razem wybrałam pszenno-orkiszowy wypiek z cukinią, ziemniakami, orzechami i miętą, którą dodałam już od siebie (z połowy przepisu wyszło 9 bułeczek i 1 mini-bochenek w keksówce chyba najmniejszej z możliwych o wymiarach 12x5cm). Przepis zaciekawił mnie od samego początku. Po pierwsze mąka orkiszowa, której jeszcze nigdy nie używałam, chociaż malutki woreczek czekał na swoją okazję. Po drugie uwielbiam pieczywo z orzechami i ziemniakami, ale z cukinią?! No po prostu musiałam, musiałam spróbować ;) Chlebek i bułeczki są przewspaniałe, smakują nam nawet bardziej niż te z kuskusem ;)) Bardzo polecam! przepis podaję za Beą, moje zmiany w nawiasach zaczyn :
ciasto :
Zaczyn : drożdże rozdrobnić i dobrze rozpuścić w mlekiem. Obydwie mąki wymieszać, zrobić wgłębienie i wlać mleko z drożdżami. Zasypać odrobiną mąki i pozostawić na 25-30 minut, aż drożdże ruszą. Buon Appetito! :)
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||