Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... Durszlak.pl
Codziennie jadam cztery elementy odżywcze: mleczną czekoladę, gorzką czekoladę, białą czekoladę i kakao. - Debra Tracy

Wpisy z tagiem: borówki

środa, 03 sierpnia 2011

Gdy zadałam pierwsze konkursowe pytanie co najbardziej podoba Wam się na blogu pisaliście o wypiekach i deserach, które sami najbardziej lubimy! Bardzo się cieszę, bo to nie tylko jedne z najsmaczniejszych przepisów na Cioccolato Gatto, ale również takie których przygotowanie sprawia mi największą radość. Np. moja pierwsza Bûche de Noël. Skoro zachwyciło się nią tyle osób to postanowiłam zrobić jeszcze jedną - znacznie nowocześniejszą i mocno odbiegającą od starodawnego polana (po szczegóły zapraszam tutaj).

Chyba już trochę mnie znacie.. uwielbiam TAKIE desery. Lubię od czasu do czasu przygotować coś co może jest ciut niestandardowe, nie przypomina typowych słodkości, a przede wszystkim cieszy oczy (poza podniebieniem oczywiście :) ). Bo to Bûche zainspirowana po części tartą, którą pokochalismy za świetne połączenie musu z białej czekolady oraz borówek amerykańskich. Ciasto kruche zastąpił biszkopt, by stworzyć roladę która po odpowiednim odpicowaniu ma prawo do nazwy Bûche de Noël lub Yule Log jak kto woli. Zarówno biszkopt jak i krem przygotowuje się błyskawicznie, ale nie byłabym sobą gdybym nie dodała czegoś jeszcze. Dlatego moją Yule Log polałam non-stop błyszczącą polewą, oba końce ozdobiłam płatkami z białej czekolady (wzorek z folii karotenowej), a uroku dodają jej makaroniki różnej wielkości i odcieni niebieskiego. To niezła gratka dla wielbicieli niecodziennych deserów. Smakuje pysznie - odpowiednio słodka, bez narzucającego się konkretnego smaku, wszystko ze sobą współgra. Idealnie. Bardzo polecam.

PS. Przygotowując Bûche de Noël zainspirowałam się tym zdjęciem, jeśli macie na oku jeszcze jakieś fajne pomysły na Bûche - podsyłajcie! Może uda mi się zrealizować jeszcze jeden przepis na wakacjach ;)

PS2. Zachęcam również do udziału w konkursie!

niezawodny biszkopt od Felluni, mus mój, polewa od Helene

biszkopt:

  • 4 białka
  • 4 żółtka
  • 90g cukru
  • 55g mąki pszennej

Nagrzać piekarnik do 190°C. Blachę piekarnikową wyłożyć papierem. Ubić kogel mogel z 4 żółtek i 40g cukru. Białka z resztą cukru ubić na sztywno. Delikatnie wymieszać bezę z koglem moglem. Mąkę przesiać do naczynia z masą i delikatnie wymieszać. Będzie miało bardzo piankową konsystencję. Ciasto przełożyć na blachę i równiutko rozsmarować. Piec, aż będzie lekko rumiany (ok. 8-10 minut). Wyjąć i ostrożnie odkleić papier. Przykryć szmatką.

mus z białej czekolady z borówkami:

  • 1-2 łyżeczki żelatyny w proszku (dałam jedną, ale jeśli chcecie by szybciej krem stężał polecam dwie)
  • 300g białej czekolady, posiekanej
  • 500ml śmietanki kremówki
  • 250g mascarpone
  • 500g borówek amerykańskich

Rozpuścić żelatynę w 1 łyżce zimnej wody. Odstawić do napęcznienia. 150ml śmietany podgrzewać w rondelku na średnim ogniu do zagotowania. Garnek ściągnąć z ognia i dodać żelatynę, mieszać aż się rozpuści. Wsypać posiekaną czekoladę i mieszać aż masa będzie gładka. Ostudzić mieszankę. Ubić resztę śmietany na sztywno. Wmieszać serek. Delikatnie połączyć z mieszaniną czekoladową. Na koniec dodać owoce.

A oto własnego pomysłu konstrukcja jak uzyskać właściwy kształt Bûche de Noël bez odpowiedniej foremki :) :




Ostudzony biszkopt podzielić na dwie części. Jedną większą wygiąć w łuk i włożyć do przygotowanej odpowiednio foremki (długą keksówkę wyłożyć średnio sztywną tekturą wygiętą w łuk i owiniętą folią aluminiową). Do środka wlać krem, przykryć pozostałym paskiem ciasta. Schłodzić przez całą noc w lodówce lub szybciej - zmrozić w zamrażarce.

lukier czekoladowy:

  • 3 łyżeczki żelatyny w proszku
  • 1/2 szklanki mleka
  • 50g cukru
  • 200g białej czekolady, posiekanej

Żelatynę rozpuścić w 1,5 łyżki zimnej wody. Zagotować mleko z cukrem aż do jego rozpuszczenia. Garnuszek ściągnąć z ognia. Dodać namoczoną żelatynę i mieszać ręczną trzepaczką aż całkowicie się rozpuści, dodać posiekaną czekoladę i mieszać aż masa będzie całkowicie gładka. Ostudzić (sprawdzać co jakiś czas by za mocno nie stężał) i polać roladę. Ozdobić muszelkami makaroników (jedna porcja spokojnie wystarczy) i płatkami z białej czekolady (zróbcie je grubsze by się nie połamały).

Buon Appetito! :)

poniedziałek, 02 maja 2011

Pochwała prostoty - dwa słowa, które oddają charakter i smak tarty z borówkami. Mam do niej duży sentyment, ponieważ wersja z brzoskwiniami była moim pierwszym samodzielnie pieczonym ciastem. Pamiętam jak już po kilku minutach pieczenia mogłam wyciągnąć z pieca rumiane i słodko pachnące brzoskwiniami ciasto. Zazwyczaj znikało jeszcze lekko ciepłe, a ja po paru dniach piekłam kolejne ciesząc się, że tak bardzo smakuje rodzince.

Tak było kiedyś.. dziś powrót do przeszłości, która myślę że po części za sprawą tej tarty ukształtowała moje umiłowanie do kruchego ciasta :) Prosta tarta z borówkami jest idealna dla zaczynających swoją przygodę w kuchni. Na jej przykładzie można doskonalić się w pieczeniu, podmieniając borówki na połączenie nektarynek z malinami lub rabarbaru i truskawek. Sam spód z owocowym nadzieniem mógłby wyglądać dość smutno, dlatego dodatkowa porcja ciasta ułożona w zgrabną krateczkę na wierzchu prezentuje się bardzo przyjemnie. Można ją podać z kulką lodów waniliowych, łyżką serka mascarpone lub kwaśnej śmietany. Pyszna.

składniki na kruche ciasto (z przepisu P. Herme):

  • 1 strąk wanilii
  • 250g mąki
  • 125g masła, w temp. pokojowej
  • 100g cukru pudru
  • 1 żóltko
  • 2 łyzki zimnej wody

Wanilię rozciąć i wyskrobać ziarenka. Mąkę wsypać do miski, dodać masło w kawałkach i waniliowe ziarenka. Rozcierać palcami aż powstaną grudki, dodać cukier i wymieszać. Wbić żółtko, wlać wodę. Zagnieść ciasto, uformować dysk, owinąć w folię spożywczą i schłodzić 1h. Przygotować foremkę* - wysmarować masłem i oprószyć mąką.

składniki na nadzienie:

  • 500g borówek polskich, mogą być mrożone
  • 80g cukru
  • skórka z 1 cytryny, posiekanej
  • sok z 1/2 cytryny
  • 3 łyżki mąki ziemniaczanej

Borówki wymieszać w dużym garnku z cukrem, skórką i sokiem z cytryny. Podgrzewać na wolnym ogniu. Pogotować ok. 7 minut, potem dodać mąkę rozpuszczoną w kilku łyżkach wody. W zależności od smaku można dodać więcej cukru lub soku z cytryny. Ostudzić.

2/3 ciasta rozwałkować na duży placek. Wyłożyć nim foremkę, nadmiar ciasta odciąć i połączyć z pozostałą 1/3. Spód obciążyć papierem do pieczenia z wysypanym suchym ryżem/fasolą. Podpiec 12 minut w 180st.C. Ściągnąć papier z ryżem, podpiec jeszcze 5 minut. W tym czasie resztę ciasta rozwałkować i pociąć na paski. Na podpieczonym spodzie rozsmarować nadzienie owocowe, rozłożyć paski z ciasta i zapiec jeszcze ok. 20 minut aż ciasto zarumieni się na złotobrazowo. Przed krojeniem ostudzić. Tartę można polukrować lub oprószyć cukrem pudrem. Najlepsza na drugi dzień :)

*u mnie kwadratowa foremka 24x24cm, może to być również okrągła forma na tartę o średnicy ok. 26cm.

Buon Appetito! :)


poniedziałek, 14 lutego 2011

...bo walentynkowe wypieki są słodsze* niż zwykle :)
Tartinki serduszka. Kruche ciasto, waniliowy budyń, maliny i borówki.
Łatwe, szybkie. Choć to żadne odkrycie - lubię je piec.

Zaczynam kumulować siły na Czekoladowy Weekend :D a Wy?

tartaletki można również upiec w foremce na muffiny, a owoce jagodowe zastąpić np. wiśniami

kruche ciasto:

  • 100g mąki
  • szczypta soli
  • 60g masła, w temp. pokojowej
  • 40g cukru pudru
  • 1 żółtko

waniliowy budyń:

  • 1 szklanka śmietanki kremówki 30%
  • 2 żółtka
  • 3 łyżki cukru z prawdziwą wanilią
  • 3 łyżki mąki pszennej, płaskie
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej, płaska
  • 1 łyżka ekstraktu waniliowego

dodatkowo:

  • maliny i borówki polskie

Przygotowujemy ciasto. Mąkę przesiewamy z solą. Masło ubijamy z cukrem, dodajemy żółtko, potem suche schładniki. Formujemy dysk, owijamy folią spożywczą i schładzamy 1h. Wałkujemy placek, za pomocą wykrawaczki lub noża wycinamy serduszka pasujęce do wgłębień foremki (nasmarowane masłem i oprószone mąką, jeśli foremka jest silikonowa - jak u mnie - wgłębień nie trzeba odpowiednio przygotowywać). Robimy dziurki widelcem i mrozimy ok. 15 minut. Potem pieczemy w 180st.C ok. 10-12 minut na złotobrązowy kolor.

Przygotowujemy budyń. Żółtka połączyć z cukrem, mąkami i kilkoma łyżkami śmietanki. Resztę kremówki zagotować. Gorącą  powoli dolewamy do żółtkowej masy - cały czas mieszamy ręczną trzepaczką. Całość przelewamy z powrotem do garnka, mieszamy aż do zagotowania, po tym czasie podgrzewamy jeszcze 1 minutę (uwaga by nie powstały grudki). Ściągamy z ognia i dodajemy ekstrakt. Rozdzielamy po równo na podpieczone spody. Ozdabiamy owocami. Pieczemy 8-10 minut aż budyń się zetnie.

Buon Appetito! :)

*głównie z wyglądu! nie lubię przesładzać :)

sobota, 28 sierpnia 2010


Blueberry curd o którym pisałam wczoraj doskonale pasuje również jako... polewa do sernika (: Na przykład do takiego ze spodem z czekoladowego ciasta, borówkami i białą czekoladą.

Podstawa ciasta to blondies, czyli ciasto pieczone bez dodatku proszku do pieczenia - jest więc wilgotne, również za sprawą tabliczki białej czekolady. Doskonale wpasowało się w całość sernika, a odrobina migdałów fajnie chrupie przełamując delikatność ciasta.
Masa to oczywiście mielony ser. Po raz pierwszy nie dodałam mascarpone do sernika na zimno! A jak wiecie jako nieukrywająca się miłośniczka tego serka dużo mnie to kosztowało xD To dziwne - ale nie żałuję, bo aromat twarogu jest przyjemnie wyczuwalny - fajnie komponuje się z białą czekoladą. Kropką nad 'i' jest blueberry curd, a by borówkowości stało sie za dość do sernika dodałam świeże owoce. Podobnie jak migdały w spodzie przełamują aksamitną kremowość sera.

Obecnie to mój ulubiony sernik na zimno. Polecam zarówno wypróbować czarną wersję z gorzkiej czekolady i malin - ja się chyba jeszcze skuszę w niedalekiej przyszłości (:

składniki na ciasto czekoladowe (podobne jak tu):

  • 100 g poszatkowanej białej czekolady
  • 130 g miękkiego masła
  • 2 jajka średniej wielkości, w temperaturze pokojowej, delikatnie ubite
  • 60 g cukru pudru
  • 60 g przesianej mąki
  • 50 g słupków migdałowych lub grubo poszatkowanych migdałów
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

Nagrzać piekarnik do 180°C. Wysmarować tortownicę 22 cm masłem i wyłożyć papierem do pieczenia.
Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej. Zdjąć z ognia i odczekać, aż jej temperatura spadnie do 45°C.
Masło delikatnie wymieszać przy pomocy silikonowej łopatki do momentu, aż uzyska kremową konsystencję (lub miksować na małych obrotach miksera). Dodawać, cały czas dokładnie mieszając, czekoladę, jajka, cukier, mąkę, ekstrakt oraz orzechy.
Przełożyć ciasto do tortownicy. Piec około 13-15 minut. Wyjąć z piekarnika i pozostawić do ostygnięcia (foremkę umyć, wyłożyć szczelnie folią aluminiową, ostudzone ciasto przełożyć na spód tortownicy).
Ciasto, dokładnie zawinięte, można przechowywać przez 2 dni w lodówce lub przez miesiąc w zamrażalniku.

składniki na masę serową:

  • 750g sera mielonego (lub 500g mielonego i 250g mascarpone)
  • 5-6 łyżek cukru pudru
  • 200g białej czekolady, poszatkowanej
  • 150ml śmietanki kremówki 30%
  • 3 listki żelatyny
  • 1 łyżka ekstraktu waniliowego
  • 200g borówek polskich (można dać więcej)

Ser zmiksować z cukrem, wanilią i 100ml kremówki. Pozostałe 50ml śmietanki podgrzać i zalać czekoladę, mieszać aż się rozpuści. Żelatynę namoczyć w zimnej wodzie po czym rozpuścić w kąpieli wodnej. Do masy serowej dodajemy czekoladę, dokładnie miksujemy. Następnie do rozpuszczonej żeltyny dodajemy 2 łyżki masy i mieszamy by pozbyć się grudek. Mieszankę przelewamy do sera i miksujemy. Dodajemy borówki i mieszamy łopatką. Przekładamy do foremki na wcześniej upieczony i ostudzony spód. Schładzamy przez kilka godzin.

dodatkowo:

Schłodzony sernik dekorujemy kremem i podajemy.

Buon Appetito! :)

piątek, 27 sierpnia 2010

W tym roku miałam już dać sobie spokój z borówkami, bo najadłam się nimi w lipcu jak nigdy, ale... gdy zobaczyłam blueberry curd u Jul nie mogłam przejść obojętnie. Polskie borówki to moje ulubione letnie owoce, dlatego stwierdziłam, że muszę zrobić ten krem i już! Nie zawiodłam się - smakuje fantastycznie. Jest gęsty, ale jednocześnie lekki. Nadaje się doskonale do przełożenia ciasteczek, babeczek, wyjadania łyżeczką ( mniam! ) lub jako... no właśnie jak myślicie?

przepis znaleziony u Żulika (; podaję z moimi zmianami.

składniki na dwa słoiczki i jedną miseczkę:) :

  • 500g borówek polskich (Jul zrobiła z amerykańskich - nadają się również inne owoce jak truskawki, maliny, jeżyny, morele)
  • sok z 1/2 cytryny
  • 3 żółtka
  • 2 płaskie łyżki skrobi ziemniaczanej
  • 1/2 szklanki cukru
  • 100g masła

Miksujemy borówki, a następnie przecieramy przez sito. Do powstałego puree wyciskamy sok z cytryny i mieszamy. Podgrzewamy na średnim ogniu.
W misce mieszamy żółtka z cukrem i mąką. Do masy żółtkowej dodajemy po trochu gorącego puree, stawiamy na średni ogień i cały czas mieszamy. Zestawiamy z ognia, dodajemy masło, dokładnie mieszamy. Nakładamy do słoiczków, zakręcamy i stawiamy do góry dnem. Przechowujemy w lodówce. Coś pysznego!

Buon Appetito! :)

 
1 , 2 , 3