Zakładki:
Kontakt
O autorce
Spis treści
Uwaga
Tagi
|
Codziennie jadam cztery elementy odżywcze: mleczną czekoladę, gorzką czekoladę, białą czekoladę i kakao. - Debra Tracy
Wpisy z tagiem: czekolada
czwartek, 23 lutego 2012
Soufflé. Deser dla wielu niesłusznie oznaczający skomplikowane przygotowanie i strach przed porażką niewyrośniętego ciastka. Tymczasem to nic trudnego! Jeśli potraficie ugotować budyń - ale taki od podstaw :) na mleku, żółtkach, odrobinie mąki i z mnóstwem czekolady - oraz porządnie ubić białka, to wystarczy już tylko obie części delikatnie połączyć, zamknąć wszystkie okna by ustrzec się przeciągów, przyciszyć telewizor lub radio ( lepiej dmuchać na zimne.. ;) podobno hałas może sprawić, że suflet opadnie..! ) i przeczekać spokojnie te kilka minut przed szybką piekarnika obserwując jak prędko rośnie - a tuż po upieczeniu zanurzyć widelczyk w delikatnym i leciutkim, czekoladowym i niebiańsko rozpływającym się w ustach ciastku, by na długo zapamiętać TEN smak. Dawno żaden deser nie zaimponował nam tak bardzo! Rozkosz dla podniebienia! na podstawie przepisu M. Roux 'Jajka' baza:
krem cukierniczy czekoladowy:
dodatki do podania:
5-6 małych naczynek żaroodpornych nasmarować masłem i obsypać cukrem. Foremki schować do lodówki. Piekarnik rozgrzać do temp. 200st.C., włożyć do niego blachę. Przygotować krem cukierniczy. Mleko powoli doprowadzić do wrzenia w garnku o grubym dnie. Żółtka utrzeć z cukrem na puszysty, jasny krem. Następnie dodajemy mąkę, roztrzepując ją tak długo aż się wchłonie. Powoli dolewamy gorące mleko, cały czas mieszając trzepaczką. Całość przelewamy z powrotem do garnka. Wciąż ubijając krem podgrzewamy go kilka minut aż zgęstnieje. Do ciepłego kremu cukierniczego dosypujemy kakao oraz posiekaną czekoladę i mieszamy ubijaczką, aż otrzymamy gładki lśniący krem. Przykrywamy folią spożywczą (by nie powstał kożuch) i odstawiamy do lekkiego przestudzenia. Białka ubijamy na gęstą pianę, dodajemy 20g cukru i dalej ubijamy na sztywno. Dolewamy 1/3 kremu czekoladowego i delikatnie mieszamy trzepaczką. Resztę wmieszać za pomocą łopatki lub łyżki. Powinniśmy otrzymać niezbyt sztywna masę. Nakładamy ją do naczynek prawie aż po brzegi. Stawiamy na gorącej blasze i pieczemy 10 minut. Podajemy gorące z lodami waniliowymi i polewą czekoladową lub prościej - oprószone cukrem pudrem (pyszne także po ostudzeniu). Buon Appetito! :)
niedziela, 19 lutego 2012
To niesamowite jak od czasu moich pierwszych cake pops w kształcie jabłuszek 2-3 lata temu polskie sklepy internetowe zaczęły dostarczać nam możliwości do próbowania, tworzenia nowego i zaskakującego. O ile przyjemniejsza, łatwiejsza oraz zabawniejsza staje się produkcja słodkości, gdy można kupić specjalne dodatki jak np. patyczki lub kolorową czekoladę do cake pops! Zwłaszcza kolorowa czekolada to moim zdaniem prawdziwy hit - fantastyczne barwy, idealnie się roztapia oraz smakuje dokładnie jak znana wszystkim biała.. Kolorów do wyboru jest naprawdę sporo, ale ja nie byłabym sobą gdybym nie wybrała mojego ulubionego: niebieskiego. A jak niebieski to oczywiście... Cookie Monstery! Szalone, przesłodkie i naprawdę przesmaczne! A wykonanie w doborowym towarzystwie - dzięki Dziewczyny :** Przepis dodaję do akcji 'Czekoladowy Weekend' prowadzoną przez Beę.
Okruszki ciasta zagnieść ręką razem z kremem Nutella, serkiem waniliowym i roztopioną czekoladą. Kulę z ciasta owinąć folią spożywczą i schłodzić w lodówce 20 minut. Następnie ciasto podzielić na 14 równych części, formować kuleczki i układać je na talerzu wyłożonym papierem do pieczenia (dzięki temu nie przykleją się do talerza). Roztopić 3-4 pastylki niebieskiej czekolady, końce patyczków maczać w roztopionej czekoladzie i wciskać je do minimum połowy kuleczek z ciasta. Kuleczki z ciasta schłodzić 20 minut w zamrażarce - lizaki układamy na talerzu, nie wbijamy ich jeszcze do styropianu. Niebieską czekoladę roztopić w kąpieli wodnej z olejem, przelać do wysokiej szklanki. Maczać schłodzone lizaki w czekoladzie, patyczkiem postukać kilka razy w brzeg szklanki by nadmiar czekolady ściekł z lizaków, wbijać do styropianu - czekolada zastyga na nich praktycznie w momencie. Następnie za pomocą wykałaczki nakładać dodatkowe porcje czekolady tworząc charakterystyczny wzór. Następnie przykleić oczka z białych groszków oraz odrobinę przykrojone ciasteczko. Schłodzić by oczka i ciasteczko dobrze przytwierdziły się do futerka Cookie Monsterów :) Roztopić odrobinę gorzkiej czekolady i namalować źrenice (lekko zezujące;)). Przechowywać w lodówce. Buon Appetito! :)
czwartek, 09 lutego 2012
Naprawdę ciężko mi cokolwiek napisać po tak długaśnej przerwie! Nie wiem od czego zacząć, dlatego może pozostawię fakt powrotu bez zbędnego komentarza i po prostu powiem: Witajcie Kochani - dziękuję, że na mnie tyle czekaliście! oraz zaproszę Was na pyszne, leciutkie babeczki w kilku świetnych smakach: Coca-Coli, whiskey i czekolady. Zainspirowane ulubionym drinkiem wielu osób - moc babeczki możemy oczywiście zmieniać w zależności od upodobań. Buon Appetito! i mam nadzieję do coraz częstszego czytania :) Ciasto na babeczki:
Krem:
Ciasto na babeczki. Przygotować foremkę na muffiny - wgłębienia wyłożyć papilotkami lub posmarować masłem i oprószyć mąką. Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia, sodą i solą, wymieszać ze zmielonymi orzechami. Jajka ubić z cukrem na puszystą i jasną pianę - mają potroić początkową objętość. Masło roztopić w garnuszku, wymieszać trzepaczką z kakao. Cały czas ubijając jajka - na najmniejszych obrotach miksera - dodawać na zmianę suche składniki, masło z kakao i Coca-Colę. Na koniec wlać alkohol. Wyłączyć mikser. Ciasto przełożyć do foremki do 3/4 wysokości dołków (z przepisu wychodzi 12 muffinek). Piec 12-14 minut w 180st.C do suchego patyczka. Ostudzić na kuchennej kratce. Następnie wyciąć środek babeczek o średnicy ok. 1,5cm. Krem. Kremówkę podgrzać. Czekoladę posiekać. Do gorącej śmietanki wsypać czekoladę, wymieszać na gładki krem. Ostudzić, dolać alkohol i ubić na puszysty, lekki mus. Krem przełożyć do rękawa cukierniczego z ozdobną końcówką. Krem powyciskać do zagłębień babeczek, a następnie ozdobić wierzch grubym zawijaskiem. Można posypać odrobiną kakao. Przechowywać w lodówce lub chłodnym miejscu, choć najlepsze są zaraz po udekorowaniu - gdy krem jest bardzo puszysty, a babeczki baaardzo mięciutkie! Polecam dekorować na około pół godziny przed podaniem, schładzając 15 minut w lodówce. Buon Appetito! :)
czwartek, 22 września 2011
Dzisiaj ostatni dzień lata, ale... nie ma co się martwić bo czy widzieliście, że przewidują w najbliższym tygodniu wspaniałą pogodę? Mnóstwo słońca, zero chmurek, temperatura przekraczająca 20 stopni! Ostatnie dni wakacji zapowiadają się wyśmienicie i kolorowo, bo chociaż na straganach większość owoców jagodowych zastępują śliwki, gruszki i jabłka, można jednak jeszcze znaleźć końcówki czernic (jeżyn), malin oraz... truskawki! I to jakie! Słodkie, pachnące, przepyszne. W dodatku nasze polskie. przepis własny składniki:
Ciasteczka pokruszyć w moździerzu, dodać masło i wymieszać. Rozdzielić po równo w sześciu szklankach**. Lekko ubić i schłodzić na czas przygotowania masy serowej. Czekoladę połamać na kawałki. 50ml kremówki zagotować w garnuszku i zalać nią czekoladę, odstawić na ok. 30sek a następnie wymieszać na gładką pastę. Pozostałe 150ml śmietanki ubić z cukrem i ziarenkami waniliowymi na sztywny krem. Sery zmieszać ze sobą. Roztopioną czekoladę wmieszać do serka, następnie w kilku partiach dodać ubitą waniliową śmietankę. Owoce rozdzielić pomiędzy szklanki (w razie potrzeby pokroić je na mniejsze kawałki). Na owoce przełożyć masę serową i schłodzić kilka godzin. Następnie ozdobić owocami, listkiem mięty oraz syropem owocowym. *zagotować kilka owoców w 2 łyżkach wody i 1 łyżeczce cukru trzcinowego, gotować aż syrop nieco zgęstnieje. Ostudzić i owoce zjeść, a syropem polać owoce na serniczkach. **deser można przygotować także w 2-3 powtórzonych warstwach ciasteczek, owoców i masy serowej. Buon Appetito! :)
poniedziałek, 19 września 2011
Cukiernie Pierra Hermé słyną z niesamowitych deserów. Uwielbiam Jego słodkie kreacje, najbardziej te o wielu warstwach i różnych konsystencjach. Ostatnio odkryłam blog Paris Patisseries (klik), gdzie przedstawiane są słodkie francuskie wypieki - ze zdjęciami, opisami, oceną, ale niestety bez przepisów. Od czego jednak mamy pomysłowość i wyobraźnię? przepis na kruche ciasto, angielski krem z mascarpone i syrop jest modyfikacją tych przy waniliowych tartaletkach, biszkopt i mus czekoladowy z likierem Baileys po przeróbkach z magazynu 'Kuchnia', glazura moja kruche ciasto:
Masło ubić z cukrem i cały czas miksując dodać żółtko, następnie przesiane mąkę, sól i kakao. Na koniec wlać kawę. Z ciasta uformować dysk, owinąć go w folię i schłodzić minimum 1h. Po tym czasie ciasto rozwałkować, wyłoży nim foremki do tartaletek lub obręcze cukiernicze - u mnie 6 obręczy po 9cm i 4 tartaleteki po 12cm. Spody obciążyć papierem do pieczenia z wysypanym suchym ryżem lub fasolą. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 170 stopni C i piec 14 minut. Zdjąć papier i fasolki/ryż i piec jeszcze 5 minut. Ostudzić. biszkopt:
Jajka ubijamy z cukrem na puszysty i jasny krem. Czekoladę rozpuszczamy i studzimy w kąpieli wodnej. Kakao przesiewamy z mąką. Do jaj dodajemy powoli czekoladę - cały czas miksując na najmniejszych obrotach robota. Na koniec wsypujemy po trochę sypkich składników i mieszamy ręczną łopatką by masa nie opadła. Przelewamy do dwóch foremek (20x30cm) wyłożonych papierem do pieczenia, wyrównujemy wierzch. Piec ok. 7 minut w 180st.C. Wystudzić. syrop kawowy:
Zagotować cukier z wodą. Dodać espresso i likier - ostudzić. krem czekoladowy z likierem Baileys:
Czekoladę rozpuścić w śmietance. Ostudzić i schłodzić przez ok. 1,5 godziny. Dodajemy likier i ubijamy tak długo aż uzyskamy lekki krem. krem kawowy:
Żelatynę namoczyć w zimnej wodzie. Kremówkę zagotować z mlekiem. Dolać espresso. Żółtka wymieszać ręczną trzepaczką z cukrem (nie ubijać). Do żółtek wlewać powoli kawowo-śmietankowy płyn, mieszać by żółtka się nie ścięły. Mieszankę z powrotem wlać do garnka i podgrzewać na małym ogniu aż zgęstnieje. Garnek ściągnąć z ognia i dodać namoczoną, odciśniętą żelatynę. Mieszać aż się rozpuści. Całość przecedzić przez sitko i dodać likier. Krem przelać do miski, nakryć folią spożywczą by nie powstał kożuch i ostudzić. Do ostudzonego kremu dodać serek mascarpone. glazura:
Glazurę przygotowujemy, gdy tartaletki są już potencjalnie gotowe tzn. gdy krem kawowy zastygł. Żelatynę namoczyć w wodzie. Kremówkę zagotować z mlekiem, kawą i cukrem. Garnuszek ściągnąć z ognia i do gorącego płynu dodać napęczniałą żelatynę. Mieszać aż całkowicie się rozpuści. Glazurę nakryć folią spożywczą i ostudzić. Następnie chwilę schłodzić (uwaga by nie stężała, jeśli stężeje za bardzo ogrzać na malutkim płomieniu palnika). dodatkowo:
SKŁADANIE: Kruche spody nasmarować cienką warstwą kremu czekoladowego z likierem Baileys. Z biszkoptu wyciąć krążki pasujące do wnętrza spodów. Namoczyć je w syropie kawowym, docisnąć do kruchych spodów i przykryć pozostałym kremem czekoladowym z likierem. Schłodzić. Jeśli tartaletki przygotowujemy w cukierniczych obręczach zalewamy je tężejącym kremem kawowym i schładzamy całą noc (wyciągamy je ogrzewając boki suszarką), jeśli w typowych foremkach na tarty krem wlewamy do dużej formy wyłożonej papierem do pieczenia i po nocy spędzonej w lodówce wycinamy koła z kremu. Układamy je na tartach. Schłodzone tartaletki polewamy glazurą w 2-3 partiach - polewamy pierwszy raz, schładzamy, polewamy drugi raz, schładzamy itd. Ozdabiamy ziarenkami kawy. Tartaletki przechowujemy pod przykryciem by nie obeschły. Buon Appetito! :)
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||