Follow Me on Pinterest Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... Durszlak.pl
Codziennie jadam cztery elementy odżywcze: mleczną czekoladę, gorzką czekoladę, białą czekoladę i kakao. - Debra Tracy

Wpisy z tagiem: miód

środa, 29 lutego 2012

Tarta dla miłośników chrupania! Nieskomplikowana, choć wymagająca odrobiny więcej skupienia przy przygotowaniu miodowego karmelu z pomarańczą. Zanurzone w niej orzechy to genialna przekąska nawet bez pieczenia ;) Idealnie sprawdzą się migdały, orzechy laskowe, pistacje (także solone), oraz te bardziej egzotyczne jak makadamia lub brazylijskie. Orzechów nie polecam siekać - gotowa tarta bardzo dobrze się kroi, a przekrój wygląda naprawdę super. Polecam!

Kruche ciasto:

  • 250g mąki
  • 125g masła, w temp. pokojowej
  • 50g cukru pudru
  • 1 łyżka miodu
  • 1 jajko, w temp. pokojowej (oddzielnie żółtko i białko)
  • 2 łyżki zimnej wody

Miodowy karmel:

  • 75g cukru trzcinowego
  • 75g miodu
  • 50ml wody
  • 1 łyżeczka glukozy
  • 50g masła, pokrojonego w kostkę
  • 150ml śmietanki kremówki 30%
  • skórka otarta z 1 pomarańczy

Dodatkowo:

  • 350g mieszanki orzechów (polecam migdały, orzechy laskowe, makadamia, pistacje i nerkowce)

Kruche ciasto. Foremkę na tartę (24cm) posmarować masłem i oprószyć mąką. Mąkę wsypać do miski, dodać masło w kawałkach. Rozcierać palcami aż powstaną grudki, dodać cukier i wymieszać. Wbić żółtko, wlać wodę. Zagnieść ciasto, uformować dysk, owinąć w folię spożywczą i schłodzić 30-60 minut. Ciasto podzielić na dwie części, obie rozwałkować: jedną wylepić foremkę i zmrozić ok. 15 minut, w drugiej wyciąć drobne kółka i również schłodzić na folii spożywczej. Ciasto w foremce wyłożyć papierem do pieczenia, obciążyć suchym ryżem lub fasolą i piec ok. 12 minut w 190st. C (aż się lekko zezłoci).

Miodowy karmel. Cukier wymieszać z glukozą w garnku o grubym dnie, dolać wodę i podgrzewać aż karmel się zarumieni. W osobnym garnuszku podgrzewamy kremówkę ze skórką pomarańczową (do zagotowania). Do zezłoconego cukru dodajemy masło, miód oraz gorącą śmietankę z pomarańczą. Całość gotujemy aż masa osiągnie temp. 125st.C (z braku termometru: kropla syropu wlana do zimnej wody tworzy miękką kulkę lub po prostu ma znacznie się zredukować i nabrać ładnego karmelowego koloru - uwaga by sosu nie przypalić!).

Zestawić z ognia, dodać orzechy. Podpieczone kruche ciasto posmarować białkiem jajka, następnie wstawić do piekarnika jeszcze na kilka minut. Następnie na podpieczonym spodzie delikatnie rozłożyć orzechy w karmelu, nakryć pozostałym ciastem. Piec ok. 15 minut aż ciasto się zezłoci. Wyjąć z piekarnika, ostudzić.

Buon Appetito! :)

piątek, 22 lipca 2011

Wyglądają jak ciasteczka, a smakują jak.. babeczki! Są miękkie, niemalże puszyste. Z chrupiącymi migdałami i soczystymi morelami -  bo czy ktoś powiedział, że świeżych owoców nie dodaje się do ciastek? :) Yum!

przepis to modyfikacja ciasteczek z kawałkami czekolady

składniki (na ok. 40 ciasteczek) :

  • 1 i 1/4 szklanki mąki pszennej
  • 1/2 łyżeczki sody
  • duża szczypta soli
  • 100g masła, w temp. pokojowej
  • 2 łyżki miodu
  • 1/3 szklanki cukru białego
  • 1 duże jajko, w temp. pokojowej
  • 1 łyżeczka morelowego lub migdałowego likieru
  • 2 łyżeczki kwaśnej śmietany
  • 1/2 szklanki posiekanych migdałów (bez skórki) - uprażonych na suchej patelni
  • 1 szklanka pokrojonych w kostkę moreli (4 sztuki)

Mąkę przesiać z sodą i solą. Masło ubić z cukrem i miodem na jasny oraz puszysty krem (ok. 3-5 minut na wysokich obrotach miksera). Dodać jajko, zmiksować. Następnie kwaśną śmietanę i likier na zmianę z suchymi składnikami (dodajemy mąkę w dwóch partiach). Łopatką wmieszać migdały oraz morele i schłodzić ok. 30 minut w lodówce.

Dwie blaszki wyłożyć papierem do pieczenia. Za pomocą łyżeczki nabierać porcje ciasta, formować kulki, następnie na blaszce lekko je spłaszczać (zachować odstępy między ciastkami - rosną!). Przed pieczeniem polecam schłodzić blaszki z ciastkami ok. 20 minut lub w czasie gdy nagrzewa się piekarnik, następnie piec 10-14 minut w 180st.C. Zostawić na blaszkach przez około 5 minut, następnie ostudzić całkowicie na kuchennej kratce.

Buon Appetito! :)

wtorek, 31 maja 2011

 

Rabarbar szybko schodzi na drugi tor, gdy na straganach i w sklepach pojawiają się łubianki pełne truskawek. Jednak ja - mimo coraz okazalszego truskawkowego boomu sięgam po rabarbarowe łodygi. Na nic zdadzą się przekonywania miłej Pani za ladą, że może jednak, może truskawki? Po truskawki przyjdę za kilka dni odpowiadam i biegnę do mieszkania by wykorzystać potencjalnie wolne popołudnie i zabrać się za pieczenie ciasta, na które pomysł siedział mi w głowie przez dobry miesiąc.

Założenie było tylko jedno - ma być zdrowo, a przynajmniej poniekąd. I tak mąkę pszenną zastąpiłam razową i tartymi orz
echami włoskimi, a biały cukier - miodem oraz brązowym trzcinowym... a co z masłem? Nooo.. nie daaajmy się zwaaariooować :)
Ciasto jest orzechowe, mocno rabarbarowe oraz delikatnie cynamonowe, ze słodką cukrową skorupką na wierzchu. Mąka razowa różni się od pszennej, więc ciasto smakuje inaczej niż te pieczone do tej pory - jest jednak bardzo dobre, wg. K. nawet pyszne, także razowe ciasta postaram się wpleść na stałe w blogowe menu.


przepis własny

składniki:

  • 150g mąki pszennej razowej
  • 100g tartych orzechów włoskich
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/3 łyżeczki sody
  • 1/3 łyżeczki cynamonu
  • duża szczypta mielonej gałki muszkatołowej
  • duża szczypta soli
  • 100g masła
  • 100g miodu
  • 75g drobnego brązowego cukru
  • 3 jajka
  • 100g jogurtu naturalnego, typu greckiego
  • 1 łyżka orzechowego alkoholu, np. Amaretto
  • 300g rabarbaru, pokrojonego na 1-1,5 cm kawałki

dodatkowo:

  • 1-2 łyżki cukru trzcinowego
  • 1 garść posiekanych orzechów włoskich

Wszystkie składniki powinny być w temp. pokojowej.



Tortownicę 21cm wysmarować masłem, dno wyłożyć papierem do pieczenia, a boki oprószyć mąką. Mąkę przesiać z solą, proszkiem, sodą, cynamonem i gałką (otręby pozostałe na sitku wsypujemy z powrotem do mąki), wymieszać z orzechami. Masło rozetrzeć z cukrem oraz miodem aż cukier całkowicie się rozpuści. Wbić jajko, miksować 30 sek, dodać kolejne, zmiksować, kolejne, zmiksować :) Wsypać suche składniki w trzech partiach i na najmniejszych obrotach miksera wymieszać aż ciasto będzie gładkie. Dodać jogurt oraz alkohol, zmiksować. Dodać rabarbar i wymieszać łopatką. Ciasto przełożyć do foremki, wyrównać wierzch, posypać garścią orzechów włoskich i cukrem trzcinowym. Piec ok. 40 minut w 170st.C do suchego patyczka (w czasie pieczenia ciasto przykryć folią aluminiową jeśli za bardzo się rumieni).

Buon Appetito! :)



wtorek, 28 grudnia 2010

W tym roku za pierniczki zabrałam się wyjątkowo wcześnie. Podczas jednego z początkowych weekendów listopada zagniotłam ciasto na jedne z popularniejszych pierniczków w sieci. Następnie leżakowało w lodówce, a tuż przed Wigilią - wraz z Siostrą piekłyśmy i lukrowałyśmy ciasteczka.

Aganioki okazały się bardzo smaczne. Grube, mięciutkie, aromatyczne, nafaszerowane orzechami, skórką pomarańczową i żurawinami. Dobre zarówno po upieczeniu jak i w następne dni od przygotowania. Za rok koniecznie o nich pamiętajcie!

A na wieczór zapraszam na pyszną kawę :)

przepis Aganiok, znaleziony u Bei

składniki:

  • 500 g miodu
  • 2 niepełne szklanki cukru
  • 250 g masła
  • 1 kg i 1 szklanka mąki tortowej
  • 3-4 jajka
  • 3 płaskie łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1/2 szklanki mleka
  • szczypta soli
  • 1 szklanka siekanych orzechów włoskich
  • 1/2 szklanki siekanej skórki pomarańczowej
  • 1/2 szklanki rodzynek/żurawin (jeśli są duże, można je również posiekać)
  • 1 czubata łyżka ciemnego kakao
  • 2 płaskie łyżeczki cynamonu*
  • 2 płaskie łyżeczki imbiru*
  • 1/2 łyżeczki pieprzu*
  • 1/2 łyżeczki mielonych goździków *
  • 1/2 łyżeczki kardamonu*

do smarowania pierników (pominełam):

  • 1 jajko
  • 2-3 łyżki mleka

*można dodać całe opakowanie przyprawy do piernika, choć najlepeij tej domowej

** do smarowania pierniczków można też użyć samego mleka skondensowanego (takiego jak do kawy)

Miód, cukier i tłuszcz włożyć do garnka o grubym dnie, powoli podgrzewać stale mieszając, aż wszystkie składniki się połączą, odstawić z gazu i dodać bakalie oraz przyprawy, wymieszać.

Do malaksera (lub do dużej miski jeśli wyrabiamy ciasto ręcznie) wrzucić większość przesianej mąki, jaja, sól, sodę rozpuszczoną w zimnym mleku, kakao, wymieszać. Po chwili dodać gorącą masę z tłuszczu i miodu (jeśli wyrabiamy rękami, to można ją lekko przestudzić), ponownie wymieszać. Na końcu, gdy masa jest już jednolita, dodać pozostałą mąkę i wymieszać.

Ciasto przełożyć do naczynia, przykryć lnianą ściereczką - powinno oddychać. Odstawić na kilka tygodni w chłodne miejsce (spiżarnia, ewentualnie lodówka) aby dojrzewało. Ciasto kiedy odpoczywa zmieni konsystencję z lepkiej i luźnej, na zwięzłą i twardawą.

Po ok. 6 tygodniach można przystąpić do pieczenia pierniczków. Ciasto wałkować, lekko podsypując mąką, na ok. 0,5 cm, wykrawać pierniczki. Pierniczki tuż przed włożeniem do piekarnika smarować jajkiem rozmąconym z mlekiem.

Piec pierniki w 160-170 stopniach przez ok. 10 minut, w zależności od wielkości (a także w zależności od piekarnika!).

Kiedy wyjmujemy gotowe pierniczki z piekarnika, ich brzeg powinien być już twardy, a środek pozostawać jeszcze miękki, wtedy powinny zachować miękkość po ostygnięciu.

Gdyby jednak były zbyt twarde, to do puszki z piernikami należy włożyć na kilka dni cząstki jabłek i przemieszać kilkakrotnie.

Buon Appetito! :)

wtorek, 09 listopada 2010

Wsiadam do pociągu. W ręku transporter z rudym futrem, na plecach torba z aparatem (i statywikiemxD), biochemią i batonikami własnej roboty. Zdrowymi, mięciutkimi, owsianymi. Nafaszerowanimi suszoną żurawiną i pistacjami. Smaczne, chociaż ja dodałabym może cynamonu (również ze względu na obecność jabłka w przepisie), by były bardziej w smaku wyraziste.
Teraz... teraz jestem nareszcie w domu, siedzę na kanapie i obmyślam co by tu upiec przez dłuuugi weekend. Jedno wiem na pewno: biały mak na 11 listopada będzie jak znalazł.

Polecam również: orzechowo-owsiane batoniki z czekoladą.

przepis znaleziony u Kaby, wzbogacony przeze mnie o pistacje

składniki:

  • 200 g płatków orkiszowych lub owsianych
  • 100 g suszonych żurawin
  • 100g pistacji, niesolonych*
  • 1 duże kwaśne jabłko (200 g po obraniu), starte na dużych oczkach
  • 80 g masła
  • 50 g cukru brązowego
  • 2 łyżki miodu gryczanego (zastąpiłam malinowo-akacjowym, dałam 3 łyżki)
  • cynamon
  • szczypta soli

Rozgrzać piekarnik do 180 st. C. Foremkę 23x23cm wyłożyć papierem do pieczenia. Żurawiny wymieszać z jabłkiem, cynamonem i płatkami owsianymi/orkiszowymi. W garnku rozpuścić masło z cukrem i solą. Owoce i płatki dodać do masła, dobrze wymieszać i chwilę podgrzewać razem. Wlać miód i jeszcze kilka minut gotować. Na koniec pistacje.  Na blachę wyłożyć masę, ugnieść. Piec ok. 30 minut. Wyjąć. Kroić dopiero, kiedy całkiem wystygnie (najlepiej zrobić dzień naprzód). Opcjonalnie udekorować roztopioną gorzką czekoladą.

*z braku laku można dodać solone, warto je jednak opłukac z nadmiaru soli (oraz wysuszyć) i pominąć dodatek soli w przepisie.

Buon Appetito! :)

na koniec 'kot, który jeździł koleją', a raczej 'kot, który śpiąc jeździł koleją' - biedne kocury 90% 4,5-godzinnej podróży pociagiem, a potem jeszcze dwie samochodem - przespały ;)


 
1 , 2 , 3