Follow Me on Pinterest Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... Durszlak.pl
Codziennie jadam cztery elementy odżywcze: mleczną czekoladę, gorzką czekoladę, białą czekoladę i kakao. - Debra Tracy

Wpisy z tagiem: melasa

niedziela, 30 stycznia 2011

Myślę, że ciasteczka z przyprawą korzenną.. a tym bardziej melasą można by piec przez cały rok. No bo czy wiedzieliście, że jest tak zdrowa? Zawiera w sobie mnóstwo wapnia i żelaza. Dla przykładu jedna łyżeczka ma w sobie tyle wapnia co szklanka mleka, a żelaza aż 10 razy więcej! Nie żebym miała coś do mleka, oczywiście pić je trzeba by wielkim być ;)
Melasa ma dość specyficzny smak i zapach.
Prawdopodobnie nie zasmakuje każdemu.. W ciasteczkach jednak jej aromat jest przyćmiony i o ile ciężko byłoby mi się zmusić do codziennego jedzenia melasy to w ciasteczkach bardzo chętnie. Zwłaszcza gdy towarzyszy im szklanka mleka ;)
Ciastka są bardzo smaczne. Z początku - nieco chrupiące, później gdy nabrały wilgoci z powietrza były znacznie miększe. Z przyjemnie wyczuwalną nuta przypraw. Polecam.

składniki (ok. 40 ciastek):

  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia (oryginalnie soda)
  • 1 łyżeczka cynamonu*
  • 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej*
  • duża szczypta soli
  • 3/4 szklanki cukru brązowego + dodatkowo do posypania
  • 175g masła, w temp. pokojowej
  • 1 duże jajko
  • 1/4 szklanki melasy

*zastapiłam 2/3 łyżki domowej przyprawy korzennej

Piekarnik nagrzewamy do 175st.C. Blaszki wyłożyć papierem do pieczenia. Mąkę przesiewamy z proszkiem, solą i przyprawami. Masło ubijamy z cukrem, dodać jajko i melasę. Następnie suche składniki. Łyżeczką odmierzamy porcje ciasta, toczymy kulki. Układamy w odstępach na papierze do pieczenia. Kulki spłaszczamy i posypujemy cukrem. Pieczemy 9-14 minut. Studzimy chwilę na blaszkach, następnie na kratce.

Buon Appetito! :)

ps. Od środy zaczynam ferie :)) Wpisów może nie będzie znacznie więcej, ale z pewnością postaram się naprodukować tyle słodyczy by przynajmniej raz w tygodniu regularnie pojawiała się notka i blog za bardzo się nie zakurzył :) Szczególnie czekam na Czekoladowy Weekend! Wtedy pokażę Wam coś (mam nadzieję) niesamowitego co miałam upiec już ponad rok temu... a tymczasem wracam do nauki do egzaminu. Przyjemnego tygodnia! V.