Follow Me on Pinterest Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... Durszlak.pl
Codziennie jadam cztery elementy odżywcze: mleczną czekoladę, gorzką czekoladę, białą czekoladę i kakao. - Debra Tracy

Wpisy z tagiem: płatki owsiane

wtorek, 09 listopada 2010

Wsiadam do pociągu. W ręku transporter z rudym futrem, na plecach torba z aparatem (i statywikiemxD), biochemią i batonikami własnej roboty. Zdrowymi, mięciutkimi, owsianymi. Nafaszerowanimi suszoną żurawiną i pistacjami. Smaczne, chociaż ja dodałabym może cynamonu (również ze względu na obecność jabłka w przepisie), by były bardziej w smaku wyraziste.
Teraz... teraz jestem nareszcie w domu, siedzę na kanapie i obmyślam co by tu upiec przez dłuuugi weekend. Jedno wiem na pewno: biały mak na 11 listopada będzie jak znalazł.

Polecam również: orzechowo-owsiane batoniki z czekoladą.

przepis znaleziony u Kaby, wzbogacony przeze mnie o pistacje

składniki:

  • 200 g płatków orkiszowych lub owsianych
  • 100 g suszonych żurawin
  • 100g pistacji, niesolonych*
  • 1 duże kwaśne jabłko (200 g po obraniu), starte na dużych oczkach
  • 80 g masła
  • 50 g cukru brązowego
  • 2 łyżki miodu gryczanego (zastąpiłam malinowo-akacjowym, dałam 3 łyżki)
  • cynamon
  • szczypta soli

Rozgrzać piekarnik do 180 st. C. Foremkę 23x23cm wyłożyć papierem do pieczenia. Żurawiny wymieszać z jabłkiem, cynamonem i płatkami owsianymi/orkiszowymi. W garnku rozpuścić masło z cukrem i solą. Owoce i płatki dodać do masła, dobrze wymieszać i chwilę podgrzewać razem. Wlać miód i jeszcze kilka minut gotować. Na koniec pistacje.  Na blachę wyłożyć masę, ugnieść. Piec ok. 30 minut. Wyjąć. Kroić dopiero, kiedy całkiem wystygnie (najlepiej zrobić dzień naprzód). Opcjonalnie udekorować roztopioną gorzką czekoladą.

*z braku laku można dodać solone, warto je jednak opłukac z nadmiaru soli (oraz wysuszyć) i pominąć dodatek soli w przepisie.

Buon Appetito! :)

na koniec 'kot, który jeździł koleją', a raczej 'kot, który śpiąc jeździł koleją' - biedne kocury 90% 4,5-godzinnej podróży pociagiem, a potem jeszcze dwie samochodem - przespały ;)


sobota, 27 lutego 2010

Na początku stycznia umówiłyśmy się z Dziwnograjem na wspólne pieczenie ciasteczek dla Alicji z Krainy Czarów, a wraz z rozpoczęciem lutego umowę wprowadziłyśmy w czyn.

Jest taka scena w bajce: Dziewczynka w pogoni za Królikiem wpada do nory, i dzięki magicznym ciasteczkom trafia do niesamowitego świata pełnego fantazji. Nasze nie są zmniejszające ani zwiększające ;) jednak zachęcają do zjedzenia napisami: Eat me, Try me, Take one…

Ciasteczka są chrupiące oraz bardzo, bardzo owsiane. Czekolada dodaje nieco charakterku i uroku, napisy natomiast smakują dokładnie jak gumy balonówki Donald Duck... czyżby powrót do dzieciństwa? :D

Dziękuję Dziwnograjko za bajeczne spotkanie w kuchni ;*

ciasteczka wg przepisu Dorotki:

  • 200 g miękkiego masła
  • 1 szklanka drobnego cukru do wypieków (dałam domowy z wanilią)
  • 1/4 szklanki ciemnego brązowego cukru (pominęłam)
  • 1 duże jajko
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • szczypta soli
  • 2,5 szklanki płatków owsianych, zwanych górskimi

Masło utrzeć (zmiksować) na puch, pod koniec wsypując biały cukier i dalej miksując. Dodać cukier brązowy i zmiksować. Dodać jajko i zmiksować. Wsypać pozostałe składniki

na jeden raz i zmiksować.

Blachę wyłożyć papierem do pieczenia. Z ciasta robić kulki wielkości orzecha włoskiego (lub większe, wedle uznania), spłaszczyć je łyżką lub dłonią. Układać na blaszce z sporych odstępach. Piec w temperaturze 180ºC przez około 15 - 17 minut do lekkiego zbrązowienia (piekłam 12 minut w 160st.C ale mój piekarnik grzeje mocniej niż inne ;)). Chwilę odczekać przed zdjęciem z blachy, potem studzić na kratce.

dodatkowo:

  • czekolada gorzka
  • masło
  • kolorowe pisaki
  • posypki etc.

Roztopić czekoladę z masłem. Ostudzić i polać ciasteczka. Po zastygnięciu dowolnie ozdobić napisami lub przed - posypkami.

Buon Appetito! :)

ciasteczka oczywiście biora udział w akcji Cukrowej Wróżki:

sobota, 20 lutego 2010

Byłam pewna, że mój udział w Czekoladowym Weekendzie Bei ograniczy się z braku czasu jedynie do czekolady na gorąco, a tu proszę… mam… wróóóć… mamy jeszcze jedną propozycję. Siostra podesłała mi fotki jednego ze swoich ostatnich wypieków – muffinek z białą czekoladą i malinami. Takie małe co nie co, z letnim powiewem. Polecamy!

przepis za Dorotką

Składniki na 12 sztuk:

  • 150 g mąki pszennej
  • 100 g mąki pszennej razowej
  • 50 g płatków owsianych
  • 120 g drobnego cukru
  • 1 duże jajko
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 1 szklanka mleka (250 ml)
  • 4 łyżki oleju (60 ml)
  • 2,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 180 g malin (1 szklanka lub trochę więcej)
  • 110 g białej czekolady, posiekanej
  • płatki migdałowe, do posypania

W jednym naczyniu wymieszać składniki suche, w drugim mokre, dodać maliny, czekoladę, delikatnie wymieszać.

Formę do muffin wyłożyć papilotkami, nałożyć do nich masę do 3/4 wysokości, posypać płatkami migdałowymi.

Piec w temperaturze 190ºC przez 25 minut. Studzić na kratce.

Buon Appetito! :)

muffinki biorą udział w akcji Czekoladowy Weekend Bei:

niedziela, 17 stycznia 2010

Ostatnio u Dorotuś zobaczyłam bardzo szybkie w przygotowaniu, bo nie wymagające odpalania piekarnika, batoniki. Wczoraj więc podczas sobotnich zakupów spożywczych dokupiłam kilka dodatkowych składników: masło orzechowe, wiórki kokosowe, czekoladę…

Po skończonej nauce zabrałam się do pracy… takiej błyskawicznej, bo po 10 minutach masa leżała grzecznie w foremce, a ja poszłam spać. Rano polałam rozpuszczoną czekoladą, pokroiłam, zrobiłam zdjęcia i… taa daam: są! Pyszne, słodziutkie, sycące mało co nie co. Najlepsze domowe batoniki jakie dotychczas zrobiłam... wkrótce: powtórka ;)

Dodatkowo przepis jest bardzo plastyczny. Ja na przykład podmieniłam płatki kukurydziane na owsiane, dodałam czekoladę białą i gorzką z orzeszkami. A przecież równie dobrze nadadzą się posiekane grubo orzechy, tudzież suszone owoce... hmm i może z musli się uda...? :D

Bardzo polecam!

podaję już z moimi zmianami, oryginał tutaj

Składniki:

  • 200 g masła orzechowego (gładkiego lub z orzeszkami)
  • 50 g drobnego cukru
  • 200 ml miodu
  • 100 g płatków owsianych, zwanych górskimi
  • 100 g wiórków kokosowych
  • 50g czekolady białej, posiekanej

dodatkowo:

  • 100 g czekolady gorzkiej lub mlecznej (u mnie z orzeszkami)
  • 50g białej czekolady
  • masło
  • mleko

W garnuszku z grubym dnem umieścić masło orzechowe, miód, cukier; podgrzewać. Masa powinna być płynna (należy uważać, bo łatwo ją przypalić).

W naczyniu wymieszać płatki i wiórki. Dodać płynną masę orzechową i wymieszać. Następnie szybko wmieszać białą czekoladę.

Jeszcze ciepłą wyłożyć do blaszki o wymiarach 29 x 12 cm (u mnie tortownica 21cm wyłożona folią aluminiową, nie jest to konieczne ponieważ masa jest wystarczająco gęsta). Wyrównać. Wystudzić.

Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej (dodałam ok. łyżki masła i trochę mleka do polewy). Rozprowadzić po wystudzonym batoniku najpierw ciemną, potem białą czekoladę. Schłodzić (można w lodówce przez kilka godzin, lub zostawić na noc w temperaturze pokojowej), by był gotowy do krojenia.

Pokroić i podawać.

Buon Appetito! :)

batoniki biorą udział w akcji:

 

czwartek, 17 września 2009

#43 edycji WP przewodzi Bea. Wybrała dla nas aż 3 wypieki. Nie ukrywam decyzja nie była dla mnie łatwa bo każdy z przepisów jest niezwykle apetyczny. Jednak taaak dawno nie piekłam bułeczek, że postawiłam na chleb/bułki z płatkami owsianymi i burgurem, który jak już pewnie się domyśleliście zastąpiłam kuskusem.

Bułeczki są bardzo dobre, takie fajnie ciemniejsze mimo braku dodatku mąki wieloziarnistej (której na pewno dodam następnym razem).

Co do modyfikacji to znacznie ograniczyłam ilość cukru, by pasowały zarówno do żółtego sera, pomidora czy na słodko, do dżemu lub miodu. Przekonam się pewnie niedługo jak jednak smakują Wam z oryginalną ilością. Aha i może za sprawą kuskusa wystarczyła mi tylko połowa podanej przez Beatkę mąki. Polecam.

proporcje na 3 mniejsze chlebki lub na 20-24 bułki

(szklanka – 240 ml)

zaczyn :

  • 7 g suchych drożdży
  • 2 łyżki jasnego cukru trzcinowego (u mnie 1 łyżeczka)
  • 2/3 szklanki kaszy bul gur (u mnie kuskus przygotowany zgodnie z przepisem na opakowaniu)
  • 2 1/4 (540 ml/g) szklanki letniej wody (dałam 500ml ponieważ trochę wody dodałam do kuskusu)
  • 2 szklanki (255 g) białej mąki chlebowej

ciasto :

  • 1 1/4 szklanki (131g) płatków owsianych
  • 1/4 szklanki (37,5 g) drobnych otrębów pszennych (lub innych)
  • 1/4 szklanki (60 g) jasnego cukru trzcinowego (dałam 15-20g)
  • 3 łyżki oleju słonecznikowego (lub innego o delikatnym smaku)
  • 1 łyżka drobnej soli morskiej
  • 3 – 3 1/2 szklanki (382.5 g – 446 g) białej mąki chlebowej (u mnie było mniej)

Do dużej miski wlać wodę; dodać drożdże, cukier oraz bulgur/kuskus. Odstawić na 5 minut.
Dodać 2 szklanki mąki i energicznie mieszać / wyrabiać przez 2 minuty, aż masa będzie jednolita. Przykryć i odstawić na godzinę, aż zaczyn ‘ruszy’.
Do zaczynu dodać płatki owsiane, otręby, cukier, olej i sól. Energicznie wymieszać / wyrobić przez minutę. Dodawać partiami mąkę (po ½ szklanki) i wyrabiać aż ciasto będzie odstawać od ścianek miski. Przełożyć ciasto na umączony blat i wyrabiać przez 4 minuty, aż ciasto będzie jednolite i elastyczne (możemy ewentualnie dodać odrobinę mąki, jeśli ciasto jest zbyt klejące, jednak nie więcej niż łyżkę za każdym razem). Przełożyć ciasto do natłuszczonej miski i lekko ‘obtoczyć’ je o natłuszczone ścianki miski, następnie przykryć folią spożywczą i pozostawić do wyrośnięcia na ok. 1,5 – 2 godziny aż podwoi objętość.
Odgazować ciasto i przełożyć na umączony blat.
Jeśli chcemy upiec chleby - natłuścić 3 keksówki o wymiarach 20×10cm; jeśli chcemy upiec bułeczki – wyłożyć blachę papierem do pieczenia.
Ciasto podzielić na trzy części (chleby) lub na 20-24 porcje (bułki). Przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na 45 minut (do podwojenia objętości).
Piekarnik nagrzać do 190°C, naciąć chleby i piec je 35-40 minut (bułki pieczemy ok. 20-25 minut).
Po wyciągnięciu z piekarnika pozostawić chleby w foremkach przez ok. 5 minut, następnie wystudzić je na kratce.

Buon Appetito! :)

 
1 , 2