Zakładki:
Kontakt
O autorce
Spis treści
Uwaga
Tagi
|
Codziennie jadam cztery elementy odżywcze: mleczną czekoladę, gorzką czekoladę, białą czekoladę i kakao. - Debra Tracy
Wpisy z tagiem: płatki owsiane
wtorek, 09 listopada 2010
Wsiadam do pociągu. W ręku transporter z rudym futrem, na plecach torba z aparatem (i statywikiemxD), biochemią i batonikami własnej roboty. Zdrowymi, mięciutkimi, owsianymi. Nafaszerowanimi suszoną żurawiną i pistacjami. Smaczne, chociaż ja dodałabym może cynamonu (również ze względu na obecność jabłka w przepisie), by były bardziej w smaku wyraziste. przepis znaleziony u Kaby, wzbogacony przeze mnie o pistacje składniki:
Rozgrzać piekarnik do 180 st. C. Foremkę 23x23cm wyłożyć papierem do pieczenia. Żurawiny wymieszać z jabłkiem, cynamonem i płatkami owsianymi/orkiszowymi. W garnku rozpuścić masło z cukrem i solą. Owoce i płatki dodać do masła, dobrze wymieszać i chwilę podgrzewać razem. Wlać miód i jeszcze kilka minut gotować. Na koniec pistacje. Na blachę wyłożyć masę, ugnieść. Piec ok. 30 minut. Wyjąć. Kroić dopiero, kiedy całkiem wystygnie (najlepiej zrobić dzień naprzód). Opcjonalnie udekorować roztopioną gorzką czekoladą. *z braku laku można dodać solone, warto je jednak opłukac z nadmiaru soli (oraz wysuszyć) i pominąć dodatek soli w przepisie. Buon Appetito! :) na koniec 'kot, który jeździł koleją', a raczej 'kot, który śpiąc jeździł koleją' - biedne kocury 90% 4,5-godzinnej podróży pociagiem, a potem jeszcze dwie samochodem - przespały ;)
sobota, 27 lutego 2010
Na początku stycznia umówiłyśmy się z Dziwnograjem na wspólne pieczenie ciasteczek dla Alicji z Krainy Czarów, a wraz z rozpoczęciem lutego umowę wprowadziłyśmy w czyn. Jest taka scena w bajce: Dziewczynka w pogoni za Królikiem wpada do nory, i dzięki magicznym ciasteczkom trafia do niesamowitego świata pełnego fantazji. Nasze nie są zmniejszające ani zwiększające ;) jednak zachęcają do zjedzenia napisami: Eat me, Try me, Take one…
Ciasteczka są chrupiące oraz bardzo, bardzo owsiane. Czekolada dodaje nieco charakterku i uroku, napisy natomiast smakują dokładnie jak gumy balonówki Donald Duck... czyżby powrót do dzieciństwa? :D Dziękuję Dziwnograjko za bajeczne spotkanie w kuchni ;* ciasteczka wg przepisu Dorotki:
Masło utrzeć (zmiksować) na puch, pod koniec wsypując biały cukier i dalej miksując. Dodać cukier brązowy i zmiksować. Dodać jajko i zmiksować. Wsypać pozostałe składniki
na jeden raz i zmiksować. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia. Z ciasta robić kulki wielkości orzecha włoskiego (lub większe, wedle uznania), spłaszczyć je łyżką lub dłonią. Układać na blaszce z sporych odstępach. Piec w temperaturze 180ºC przez około 15 - 17 minut do lekkiego zbrązowienia (piekłam 12 minut w 160st.C ale mój piekarnik grzeje mocniej niż inne ;)). Chwilę odczekać przed zdjęciem z blachy, potem studzić na kratce.
dodatkowo:
Roztopić czekoladę z masłem. Ostudzić i polać ciasteczka. Po zastygnięciu dowolnie ozdobić napisami lub przed - posypkami. Buon Appetito! :)
ciasteczka oczywiście biora udział w akcji Cukrowej Wróżki:
sobota, 20 lutego 2010
Byłam pewna, że mój udział w Czekoladowym Weekendzie Bei ograniczy się z braku czasu jedynie do czekolady na gorąco, a tu proszę… mam… wróóóć… mamy jeszcze jedną propozycję. Siostra podesłała mi fotki jednego ze swoich ostatnich wypieków – muffinek z białą czekoladą i malinami. Takie małe co nie co, z letnim powiewem. Polecamy! przepis za Dorotką Składniki na 12 sztuk:
W jednym naczyniu wymieszać składniki suche, w drugim mokre, dodać maliny, czekoladę, delikatnie wymieszać. Formę do muffin wyłożyć papilotkami, nałożyć do nich masę do 3/4 wysokości, posypać płatkami migdałowymi. Piec w temperaturze 190ºC przez 25 minut. Studzić na kratce. Buon Appetito! :)
muffinki biorą udział w akcji Czekoladowy Weekend Bei:
niedziela, 17 stycznia 2010
Ostatnio u Dorotuś zobaczyłam bardzo szybkie w przygotowaniu, bo nie wymagające odpalania piekarnika, batoniki. Wczoraj więc podczas sobotnich zakupów spożywczych dokupiłam kilka dodatkowych składników: masło orzechowe, wiórki kokosowe, czekoladę… Po skończonej nauce zabrałam się do pracy… takiej błyskawicznej, bo po 10 minutach masa leżała grzecznie w foremce, a ja poszłam spać. Rano polałam rozpuszczoną czekoladą, pokroiłam, zrobiłam zdjęcia i… taa daam: są! Pyszne, słodziutkie, sycące mało co nie co. Najlepsze domowe batoniki jakie dotychczas zrobiłam... wkrótce: powtórka ;) Dodatkowo przepis jest bardzo plastyczny. Ja na przykład podmieniłam płatki kukurydziane na owsiane, dodałam czekoladę białą i gorzką z orzeszkami. A przecież równie dobrze nadadzą się posiekane grubo orzechy, tudzież suszone owoce... hmm i może z musli się uda...? :D Bardzo polecam! podaję już z moimi zmianami, oryginał tutaj Składniki:
dodatkowo:
W garnuszku z grubym dnem umieścić masło orzechowe, miód, cukier; podgrzewać. Masa powinna być płynna (należy uważać, bo łatwo ją przypalić). W naczyniu wymieszać płatki i wiórki. Dodać płynną masę orzechową i wymieszać. Następnie szybko wmieszać białą czekoladę. Jeszcze ciepłą wyłożyć do blaszki o wymiarach 29 x 12 cm (u mnie tortownica 21cm wyłożona folią aluminiową, nie jest to konieczne ponieważ masa jest wystarczająco gęsta). Wyrównać. Wystudzić. Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej (dodałam ok. łyżki masła i trochę mleka do polewy). Rozprowadzić po wystudzonym batoniku najpierw ciemną, potem białą czekoladę. Schłodzić (można w lodówce przez kilka godzin, lub zostawić na noc w temperaturze pokojowej), by był gotowy do krojenia. Pokroić i podawać. Buon Appetito! :) batoniki biorą udział w akcji:
czwartek, 17 września 2009
#43 edycji WP przewodzi Bea. Wybrała dla nas aż 3 wypieki. Nie ukrywam decyzja nie była dla mnie łatwa bo każdy z przepisów jest niezwykle apetyczny. Jednak taaak dawno nie piekłam bułeczek, że postawiłam na chleb/bułki z płatkami owsianymi i burgurem, który jak już pewnie się domyśleliście zastąpiłam kuskusem. Bułeczki są bardzo dobre, takie fajnie ciemniejsze mimo braku dodatku mąki wieloziarnistej (której na pewno dodam następnym razem). Co do modyfikacji to znacznie ograniczyłam ilość cukru, by pasowały zarówno do żółtego sera, pomidora czy na słodko, do dżemu lub miodu. Przekonam się pewnie niedługo jak jednak smakują Wam z oryginalną ilością. Aha i może za sprawą kuskusa wystarczyła mi tylko połowa podanej przez Beatkę mąki. Polecam. proporcje na 3 mniejsze chlebki lub na 20-24 bułki (szklanka – 240 ml) zaczyn :
ciasto :
Do dużej miski wlać wodę; dodać drożdże, cukier oraz bulgur/kuskus. Odstawić na 5 minut. Buon Appetito! :)
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||