Zakładki:
Kontakt
O autorce
Spis treści
Uwaga
Tagi
|
Codziennie jadam cztery elementy odżywcze: mleczną czekoladę, gorzką czekoladę, białą czekoladę i kakao. - Debra Tracy
Wpisy z tagiem: kawa
niedziela, 15 kwietnia 2012
Niesamowicie się cieszymy, że spodobał Wam się film z poprzedniego posta! Wszyscy którzy przegapili naszą pierwszą produkcję mogą obejrzeć ją TUTAJ ;) Przekonałyśmy się jak dużo pracy, cierpliwości i czasu wymaga nakręcenie tych paru minut. Jednocześnie wiemy już, że to świetna zabawa i postaramy się przygotowywać kolejne - musimy tylko zaopatrzyć się w statyw! ponieważ piramidka ze stolika, krzesła i książek nie zawsze idealnie spełniała swoją funkcję ;) Jak zawsze korzystałam z niezawodnych proporcji Felluni. składniki na ciasteczka:
składniki na krem:
Przygotować makaroniki: 135g cukru pudru przesiać z mąką migdałową i kawą. Białka ubić na sztywno, dodać 35g cukru pudru i ubić maksymalnie przez ok. 3 minuty. Wmieszać sypkie składniki do białek. Masę przełożyć do rękawa cukierniczego, wycisnąć równe krążki na blachę wyłożoną pergaminem. Moje makaroniki ostatnio same się rozpływają, jeśli jednak masa jest gęsta należy blachą delikatnie, ale stanowczo uderzyć o miękką powierzchnię np. kanapę by masa równomiernie się rozłożyła, a ewentualne czubeczki pochowały. Odkładamy blachę na ok. 30 minut, by makaroniki podeschły i utworzyła się na nich cienka skorupka (będzie można bez przyklejenia dotknąć je delikatnie palcem). Piec w 140 stopniach przez ok. 12-15 minut. Czas pieczenia w każdym piekarniku może być różny. Makaroniki nie powinny się zbrązowieć! Po około 10 minutach przekładam ostrożnie ciasteczka na kratkę. Przygotować krem: Wymieszać wszystkie składniki (poza kakao) ręczną trzepaczką lub mikserem. Schłodzić ok. 15-30 minut. Ostudzone makaroniki przekładać schłodzonym kremem i posypywać kakao. Przed podaniem schować na kilka chwil do lodówki. Buon Appetito! :)
poniedziałek, 19 września 2011
Cukiernie Pierra Hermé słyną z niesamowitych deserów. Uwielbiam Jego słodkie kreacje, najbardziej te o wielu warstwach i różnych konsystencjach. Ostatnio odkryłam blog Paris Patisseries (klik), gdzie przedstawiane są słodkie francuskie wypieki - ze zdjęciami, opisami, oceną, ale niestety bez przepisów. Od czego jednak mamy pomysłowość i wyobraźnię? przepis na kruche ciasto, angielski krem z mascarpone i syrop jest modyfikacją tych przy waniliowych tartaletkach, biszkopt i mus czekoladowy z likierem Baileys po przeróbkach z magazynu 'Kuchnia', glazura moja kruche ciasto:
Masło ubić z cukrem i cały czas miksując dodać żółtko, następnie przesiane mąkę, sól i kakao. Na koniec wlać kawę. Z ciasta uformować dysk, owinąć go w folię i schłodzić minimum 1h. Po tym czasie ciasto rozwałkować, wyłoży nim foremki do tartaletek lub obręcze cukiernicze - u mnie 6 obręczy po 9cm i 4 tartaleteki po 12cm. Spody obciążyć papierem do pieczenia z wysypanym suchym ryżem lub fasolą. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 170 stopni C i piec 14 minut. Zdjąć papier i fasolki/ryż i piec jeszcze 5 minut. Ostudzić. biszkopt:
Jajka ubijamy z cukrem na puszysty i jasny krem. Czekoladę rozpuszczamy i studzimy w kąpieli wodnej. Kakao przesiewamy z mąką. Do jaj dodajemy powoli czekoladę - cały czas miksując na najmniejszych obrotach robota. Na koniec wsypujemy po trochę sypkich składników i mieszamy ręczną łopatką by masa nie opadła. Przelewamy do dwóch foremek (20x30cm) wyłożonych papierem do pieczenia, wyrównujemy wierzch. Piec ok. 7 minut w 180st.C. Wystudzić. syrop kawowy:
Zagotować cukier z wodą. Dodać espresso i likier - ostudzić. krem czekoladowy z likierem Baileys:
Czekoladę rozpuścić w śmietance. Ostudzić i schłodzić przez ok. 1,5 godziny. Dodajemy likier i ubijamy tak długo aż uzyskamy lekki krem. krem kawowy:
Żelatynę namoczyć w zimnej wodzie. Kremówkę zagotować z mlekiem. Dolać espresso. Żółtka wymieszać ręczną trzepaczką z cukrem (nie ubijać). Do żółtek wlewać powoli kawowo-śmietankowy płyn, mieszać by żółtka się nie ścięły. Mieszankę z powrotem wlać do garnka i podgrzewać na małym ogniu aż zgęstnieje. Garnek ściągnąć z ognia i dodać namoczoną, odciśniętą żelatynę. Mieszać aż się rozpuści. Całość przecedzić przez sitko i dodać likier. Krem przelać do miski, nakryć folią spożywczą by nie powstał kożuch i ostudzić. Do ostudzonego kremu dodać serek mascarpone. glazura:
Glazurę przygotowujemy, gdy tartaletki są już potencjalnie gotowe tzn. gdy krem kawowy zastygł. Żelatynę namoczyć w wodzie. Kremówkę zagotować z mlekiem, kawą i cukrem. Garnuszek ściągnąć z ognia i do gorącego płynu dodać napęczniałą żelatynę. Mieszać aż całkowicie się rozpuści. Glazurę nakryć folią spożywczą i ostudzić. Następnie chwilę schłodzić (uwaga by nie stężała, jeśli stężeje za bardzo ogrzać na malutkim płomieniu palnika). dodatkowo:
SKŁADANIE: Kruche spody nasmarować cienką warstwą kremu czekoladowego z likierem Baileys. Z biszkoptu wyciąć krążki pasujące do wnętrza spodów. Namoczyć je w syropie kawowym, docisnąć do kruchych spodów i przykryć pozostałym kremem czekoladowym z likierem. Schłodzić. Jeśli tartaletki przygotowujemy w cukierniczych obręczach zalewamy je tężejącym kremem kawowym i schładzamy całą noc (wyciągamy je ogrzewając boki suszarką), jeśli w typowych foremkach na tarty krem wlewamy do dużej formy wyłożonej papierem do pieczenia i po nocy spędzonej w lodówce wycinamy koła z kremu. Układamy je na tartach. Schłodzone tartaletki polewamy glazurą w 2-3 partiach - polewamy pierwszy raz, schładzamy, polewamy drugi raz, schładzamy itd. Ozdabiamy ziarenkami kawy. Tartaletki przechowujemy pod przykryciem by nie obeschły. Buon Appetito! :)
środa, 18 maja 2011
...może dziś krótko i bez zbędnych słów. przepis Asi z Kwestii Smaku, podaję z moimi drobnymi zmianami spód:
do nasączenia biszkoptów:
masa serowa:
wierzch:
Przygotowanie: Spód: Piekarnik nagrzać do 175 stopni. Czekoladę połamać na kostki, roztopić, ostudzić (ma być lekko ciepła). Kawę rozpuścić w gorącym likierze Baileys, ostudzić. Miękkie masło ucierać z cukrem przez około 7 minut, aż będzie puszyste. W innej miseczce ubijać jajko przez 7 minut. Na zmniejszonych obrotach miksera połączyć utarte masło z ostudzoną czekoladą, następnie z przesianą mąką, a na koniec z ubitym jajkiem oraz rozpuszczoną kawą. Gładką masę przełożyć do przygotowanej formy, wyrównać powierzchnię i ułożyć biszkopty (jak na zdjęciu na dole strony), wciskając je do połowy w masę. Wstawić do piekarnika, piec przez 8 minut. Po wyjęciu z piekarnika odczekać aby spód zastygł. Masa serowa: Piekarnik nagrzać do 175 stopni. Do misy miksera włożyć ser twarogowy razem z serem mascarpone i mąką. Ucierać mieszadłem miksera przez około 2 - 3 minuty na średnich lub niskich obrotach miksera, aż masa będzie gładka. Stopniowo dodawać cukier, cały czas miksując na małych obrotach miksera (starając się nie napowietrzać masy przez zbyt szybkie miksowanie). Wbijać kolejno jajka miksując przez około 30 sekund po każdym dodanym jajku. Na koniec zmiksować ze śmietanką, ekstraktem z wanilii i likierem Baileys. Masę delikatnie wylać na spód, wyrównać powierzchnię i ustawić na kratce piekarnika w środkowej jego części. Piec przez 10-15 minut, następnie zmniejszyć temperaturę do 120 stopni i piec przez kolejne 90 minut, do czasu aż masa serowa się zetnie (środek może pozostać nieco luźniejszy). Wierzch: Gęstą śmietanę wymieszać z cukrem. Kawę rozpuścić w gorącym likierze Baileys i ostudzić. Pozostawić około 2 łyżeczki kawy do zrobienia wzorków, resztę wymieszać ze śmietaną. Sernik wyjąć z piekarnika i rozprowadzić na nim śmietanę równą warstwą, nałożyć łyżeczką odłożoną kawę i rozsmarować ją na powierzchni śmietany tworząc fantazyjny wzór. Wstawić z powrotem do piekarnika na 15 minut. Sernik wyjąć z piekarnika i ustawić na kratce, ostudzić. Gdy będzie całkowicie zimny, zdjąć obręcz i wstawić do lodówki na całą noc (nie wkładałam). Buon Appetito! :)
sernik Tiramisu dodaję do akcji 'Sernikowo' prowadzonej przez Oliwkę:
wtorek, 28 grudnia 2010
Nie jestem smakoszem kawy, ale ta latte posmakowała mi bardzo, wiec myślę że zasmakuje zarówno tym którzy do miłośników kawy nie należą. Jest to również ulubiona kawa mojej Siostry w jednej z krakowskich kawiarni - pijalni czekolady Wedla. Składa się z czterech warstw. Na dole wiśnie w gęstym syropie, następnie mleko z rozpuszczoną białą czekoladą, espresso, a na górze - mleczna pianka. I o ile każde trzy dolne części zrobimy bez żadnych sprzętów, to do pianki potrzebujemy ekspresu lub spieniacza. Taka kawa wygląda efektownie i bardzo profesjonalnie - na pewno zrobi wrażenie na znajomych, a wcala nie jest trudna w przygotowaniu. Poszczególne smaki kawy, czekolady i wiśni tworzą zgrane, smaczne trio. Jestem pewna, że najwięksi wielbiciele kawy żądni nowych połaczeń bedą zadowoleni, dlatego polecam skusić sie już teraz... lub jutro na śniadanie :) Trudno o dokładne proporcje, dlatego podaję orientacyjne wartości. składniki (1 porcja):
Wiśnie w soku podgrzewamy, zagęszczamy odrobiną mąki ziemniaczanej rozpuszczonej w wodzie. Białą czekoladę kruszymy i rozpuszczamy w mleku (1/2 szklanki). Na dole wysokiej szklanki układamy wiśnie, następnie powolutku po ściance wlewamy mleko z czekoladą. Pozostałe mleko ubijamy na piankę spieniaczem lub przygotowujemy za pomocą ekspresu. Przekładamy do szklanki. Powoli wlewamy espresso, które zatrzyma się pomiędzy warstwami mleka ze wzgledu na gęstość i natychmiast podajemy. Buon Appetito! :)
czwartek, 23 września 2010
W naszym ogrodzie rośnie piękny orzech włoski. Pamiętam go od zawsze jako wielkie drzewo* co roku rozpieszczające nas swymi owocami. Dłonie po obraniu zielonej łupiny wyglądają co najmniej źle, jednak wypieki z ich użyciem są nieporównywalnie smaczniejsze niż te z kupnymi. Moje babeczki to kwintesencja orzechowości (; są w kruchym cieście, kremie pieczonym wraz ze spodem, grubo posiekane stoją na granicy obu mas, zdobią wierzch... delikatny kawowy krem to drobne dopełnienie ciastek, ale: niezmiernie ważne. przepis PH 'Desery' składniki na 10 babeczek ciasto kruche:
Masło ubijamy, dodajemy cukier i żółtko. Następnie przesianą mąkę z solą i orzechy. Łączymy mikserem lub zagniatamy dłońmi. Formujemy dysk, owijamy w folię spożywczą i chłodzimy ok. 2 godzin (ja ciasto przygotowałam dzień wcześniej i wyjęłam na pół godziny przed wałkowaniem. krem orzechowy:
Przygotowujemy creme patissiere: Mleko zagotowujemy w rondelku. W miseczce łączymy żółtka, cukier i mąkę - nie ubijamy tylko mieszamy. Gorące mleko powoli dolewamy do masy żółtkowej, masę przelewamy do garnka w której było mleko i podgrzewamy do zgęstnienia. Studzimy 2 minuty i dodajemy 10g masła. Przykrywamy folią spożywczą i chłodzimy. Po tym czasie ubijamy pozostałe 60g masła z orzechami, dodajemy creme patissiere i mieszamy. Chłodzimy. krem kawowy:
Mleko zagotowujemy z kawą, po czym przecedzamy. Żółtka łączymy z cukrem i mąką, dodajemy po odrobinie gorącego mleka - cały czas mieszamy. Przelewamy do garnka i podgrzewamy do zgęstnienia masy. Studzimy 2 minuty i dodajemy masło. Przykrywamy i chłodzimy, dodajemy bitą śmietanę. Schładzamy. Schłodzone ciasto wałkujemy na grubość 2mm. Wykładamy foremki do babeczek (nasmarowane masłem i oprószone mąką) krążkami ciasta - lekko dociskamy. Napełniamy kremem orzechowym i schładzamy 20 minut. W tym czasie nagrzewamy piekarnik do 190st.C. Pieczemy 15 minut. Studzimy. dodatkowo:
Ostudzone babeczki posypujemy grubo posiekanymi orzechami, dekorujemy schłodzonym kremem kawowym, i mielonymi orzechami. Przechowujemy w lodówce - na kilka minut przed podaniem wyciągamy by nabrały temp. pokojowej. Buon Appetito! :)
* patrząc na zdjęcia z wczesnego dzieciństwa wcale nie jest znacznie większe od nas. | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||