Follow Me on Pinterest Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... Durszlak.pl
Codziennie jadam cztery elementy odżywcze: mleczną czekoladę, gorzką czekoladę, białą czekoladę i kakao. - Debra Tracy

Wpisy z tagiem: kokos

wtorek, 01 maja 2012

Jest gorąco... bardzo gorąco! Afrykańskie powietrze znad morza śródziemnego będzie rozpieszczało nas jeszcze przez kilka dni wspaniałą pogodą idealną na majówkę. Letnie buty i zwiewne sukienki mogą jednak nie wystarczyć, dlatego dla ochłody proponuję idealny drink-deser z mango lub truskawkami i wanilią, gorzką czekoladą z rumem oraz delikatną kokosową pianką. Koniecznie przygotujcie go na kilka godzin wcześniej - całość nabierze jeszcze lepszego smaku oraz konsystencji. Polecam!

składniki na warstwę owocową:

  • 200g purée z owoców (np. mango lub truskawek)
  • ziarenka z 1/4 laski wanilii

składniki na warstwę czekoladową:

  • 85g gorzkiej czekolady
  • 175ml wody
  • 50g cukru
  • 75ml ciemnego rumu

składniki na warstwę kokosową:

  • 100ml mleka kokosowego
  • 75ml śmietanki kremówki 30%
  • 30ml mleka
  • 25ml Malibu

Przygotować warstwę owocową. Purée z owoców wymieszać z waniliowymi ziarenkami. Ewentualnie dosłodzić syropem cukrowym do smaku. Przełożyć do szklanych kieliszków.

Przygotować warstwę czekoladową. Do garnuszka wsypać cukier, wlać wodę. Podgrzewać aż cukier się rozpuści. Do  czekolady dodać gorący syrop, mieszać aż czekolada się rozpuści. Następnie ostudzić i wlać ciemny rum. Do kieliszków po łyżeczce powoli wlewać czekoladę z rumem.

Przygotować warstwę kokosową. Ubić mikserem wszystkie składniki na delikatną piankę i przełożyć na warstwę czekoladową.

Całość najlepiej schłodzić kilka godzin w lodówce - można jednak podawać zaraz po przygotowaniu.

Buon Appetito! :)

przepis 'Couture chocolate' William Curley


niedziela, 22 kwietnia 2012

Hummingbird cupcakes - what the hell is it?! No właśnie, z czym skojarzyła Wam się nazwa? Podpowiem, że hummingbird oznacza kolibra. Super! - pomyślicie, ale co dalej? Gdzie ten koliber? Na muffince go nie ma hmm.. W babeczce?! O nie, nie - nie u nas takie kombinację, koliberki są za słodkie by je zjadać ;)

To dekoracja ma przede wszystkim nawiązywać do słodkiego życia jakie prowadzą kolibry - zajadania się kwiatowym nektarem. Doskonałą imitacją kwiatów są cienkie ananasowe plasterki wysuszone w piekarniku. Ciasto jest natomiast soczyste, owocowe i bardzo tropikalne dzięki smakom kokosa oraz ananasa. Odrobina waniliowego kremu łączy obie części, by nadać całości jeszcze bardziej uroczy wygląd. Pamiętajcie jednak, że 'kwiaty' po pewnym czasie mogą stracić swój kształt pod wpływem wilgoci powietrza i kremu - polecam więc dekorować babeczki tuż przed podaniem.

Ciasto:

  • 2 jajka
  • 100g cukru
  • 1 łyżka likieru Malibu (opcjonalnie)
  • 2 łyżki rozpuszczonego masła
  • 2 łyżki jogurtu naturalnego
  • 2 łyżki mleka
  • 140g mąki pszennej
  • 75g mielonych wiórków kokosowych
  • 3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/8 łyżeczki sody
  • duża szczypta soli
  • 1 szklanka posiekanego drobno świeżego ananasa

Krem:

  • 200g serka mascarpone
  • 125ml śmietanki kremówki 30%
  • 1 łyżka likieru Malibu (opcjonalnie)
  • 2 łyżeczki cukru waniliowego

Kwiaty ananasowe:

  • 12 bardzo cienkich plasterków świeżego ananasa

Foremkę na muffinki wyłożyć papierowymi papilotkami. Jajka ubić z cukrem i Malibu na puszysty, jasny, gęsty krem. Mąkę przesiać z proszkiem, sodą i solą, wymieszać z mielonym kokosem. Do jajek dodajemy po łyżce jogurtu, masła i część suchych składników. Całość miksować na najmniejszych obrotach miksera. Dodawać składniki aż do ich wykończenia. Na koniec dodać posiekanego ananasa. Masę przełożyć do przygotowanej wcześniej foremki. Piec w 180st.C ok. 20-25 minut do suchego patyczka. Ostudzić na kuchennej kratce.

Przygotować krem. Serek ubić z kremówką, likierem i cukrem na sztywny krem. Przełożyć do rękawa cukierniczego z ozdobną końcówką. Babeczki ozdobić kremem, udekorować ananasowymi kwiatami.

Ananasowe kwiaty. Plasterki ananasa ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Piec w 130st.C przez ok. 30 minut, następnie plasterki odwrócić i piec dodatkowe 20-30 w zależności od ich grubości. Plasterki przełożyć do muffinkowej foremki, tak by nadać im kształt i by po ostudzeniu zachowały kwiatowy wygląd.

Buon Appetito! :)

pomysł na babeczki od Marty Stewart 'Cupcakes', przepis własny


piątek, 08 kwietnia 2011


Nie macie dość czekoladek? :) Mam nadzieję, że nie bo dostałam nowe śliczne foremki i mam ochotę wypróbować jeszcze kilka nowych smaków. Na te tutaj pomysł podsunęła mi Siostra, ja wymyśliłam przepis, a wykonaniem zajęłyśmy się razem. Skorupka z mlecznej czekolady otacza mocno kokosowe wnętrze z delikatnie wyczuwalną nutą białej czekolady, którą dodałyśmy przede wszystkim dla słodyczy. Rozkosznie rozpływają się w ustach, a nie w dłoni - dzięki utemperowanej czekoladzie :) Zdecydowanie najbardziej przypominają popularne batoniki Bounty*, także wszystkim ich miłośnikom serdecznie polecam.

* tak na marginesie to z tego przepisu wyjdą Wam świetne batoniki, bo nasze czekoladki to takie ich mini wersje. Wystarczy masę przygotować z większej ilości składników, przelać do wyłożonej folią foremki (np. małej keksówki), porządnie schłodzić, pokroić w prostokąty i oblać czekoladą. Tyle :)

składniki (ok. 24 czekoladki):

  • 150g mlecznej czekolady, utemperowanej
  • 150ml mleka kokosowego
  • 50g wiórków kokosowych
  • 35g białej czekolady
  • 1 łyżka likieru o smaku białej czekolady np. Mozart (lub rumu kokosowego np. Malibu)

Wiórki zalewamy mlekiem i gotujemy aż masa wyraźnie zgęstnieje. Dodajemy białą czekoladę i mieszamy aż się rozpuści. Studzimy, następnie dodajemy likier. Schładzamy.

Za pomocą pędzelka mleczną czekoladą smarujemy dno i ścianki wgłębień silikonowej foremki. Schładzamy w lodówce i czynność powtarzamy raz jeszcze.

Zastygnięte skorupki czekoladek wypełniamy schłodzonym nadzieniem, zalewamy resztą czekolady i wkładamy do lodówki. Gotowe można posmarować odrobiną rozpuszczonej czekolady i posypać wiórkami kokosowymi.

Buon Appetito! :)

poniedziałek, 03 maja 2010

Czekoladowe, zielone, różowe... tym razem w kolorze błękitnym, tudzież smerfowym xD. Z delikatną nutą kokosową.

Co by nie napisać - uwielbiam je. Cały ten proces: precyzyjnego odmierzania: białek, cukru, migdałów... łączenie, mieszanie, ubijanie... wyciskanie, suszenie, pieczenie... Każdy kto piekł makaroniki chociaż raz, może sobie wyobrazić po kolei wymienione punkciki... Dla mnie są to czynności ciut magiczne - czuję się przez te kilka chwil jak cukiernik.

Krem natomiast... przeczy dokładności ciasteczek. Zawsze na oko (; Tym razem bardzo kokosowy, ze zmielonych wiórków, malibu, mascarpone, odrobiny kremówki i cukru. Smakuje jak Rafaello... mlask!

W gruncie rzeczy są to jedne z najprostszych wypieków, trzeba się tylko odważyć, a odwdzięczą się nam wspaniałym smakiem i wyglądem. Najlepszą rekomendacją jest to, że wczoraj mimo późnej pory Tata zjadł pięć, i dzisiaj nie ma ani sztuki - są naprawdę ekstra! (: 

podstawowe proporcje na makaroniki Felluni znalazłam u Tili:

składniki na ciasteczka:

  • 70 g białek, wysuszonych przez min. 12-24h na blacie (białka przelewamy do miseczki i odstawiamy w temp. pokojowej na cały dzień, polecam odstawić ok. 10g więcej ponieważ po nocy/dobie początkowa ilość maleje dość znacznie)
  • 170 g cukru pudru, w proporcji 35:135
  • 100 g mąki migdałowej
  • 1/2-1 łyżeczki niebieskiego barwnika spożywczego w proszku

Przygotować makaroniki: Białka ubić na średnio sztywno, dodać 35g cukru pudru i ubić maksymalnie. 135g cukru pudru przesiać z mąką migdałową i barwnikiem. Wmieszać sypkie składniki do białek.


Przełożyć do rękawa cukierniczego, wycisnąć równe krążki na blachę wyłożoną pergaminem. Blachą należy delikatnie, ale stanowczo uderzyć o miękką powierzchnię, najlepsze jest do tego łóżko lub tapczan, by masa równomiernie się rozłożyła, a ewentualne czubeczki pochowały. Ciasteczka można posypać czymś (np. sproszkowanymi owocami, drobno zmielonymi, lub drobno zmieloną kawą). Potem odkładamy blachy na ok. 30 minut, by makaroniki podeschły i utworzyła się na nich cienka skorupka (będzie można bez przyklejenia dotknąć je delikatnie palcem). Piec w 140 stopniach przez ok. 12-15 minut (piekłam 10 minut). Czas pieczenia w każdym piekarniku może być różny. Makaroniki nie powinny się zbrązowieć!

Ostudzone makaroniki przekładać ulubionym kremem (u mnie jak w notce powyżej). Podawać i zajadać.

Buon Appetito! :)

poniedziałek, 03 sierpnia 2009

Jest to ostatnie ciasto które upiekłam przed wyjazdem i… Mamma Mia jakie ono przepyszne! Mięciutkie, puszyste, wilgotne, kokosowe, mocno owocowe… po prostu rewelacja!

A kombinować z ciastem możemy naprawdę sporo… ;)

  • owoce… dowolne… nasze ulubione… a najlepiej sezonowe, u mnie maliny, borówki amerykańskie i brzoskwinie.
  • orzechy… oryginał to migdałowe ciasto, jednak ja jako kokosożerca orzechy po prostu podmieniłam :))

Bardzo, bardzo polecam - tak pysznego ciasta nie jadłam już dawno :) Oryginał tutaj.

składniki na ciasto jogurtowe:

• 1 kubeczek (150 g) pełnotłuszczowego jogurtu naturalnego. Umyj kubeczek po jogurcie i używaj go do odmierzania następujących składników:
• 3 kubeczki mąki
• 2 kubeczki cukru
• 1 kubeczek oleju roślinnego
oraz:
• 4 jaja, oddzielnie żółtka od białek
• nakrętka likieru kokosowego np. Malibu
• 3 łyżeczki proszku do pieczenia/sody
• owoce, około 1 kg (lub mniej wedle uznania)
• cukier puder do posypania

składniki na kokosową kruszonkę:

• 1/2 kostki masła (125 g)
• 1 niepełna szklanka mąki
• 1/2 szklanki wiórków kokosowych,
1/3 szklanki mielonych wiórków kokosowych oraz 1/2 szklanki cukru

Duża blaszka prostokątna o wymiarach np. 28 x 38 cm lub blacha do pieczenia z wyposażenia piekarnika, wyłożona papierem do pieczenia. Przygotować kruszonkę: masło roztopić i ostudzić, wymieszać z podanymi skałdnikami. Piekarnik nagrzać do 180 stopni. Owoce pokroić, wypestkować. Przygotować ciasto jogurtowe: Białka ubić na sztywną pianę. Wymieszać na wolnych obrotach miksera lub łyżką na gładką masę z żółtkami, cukrem, likierem, olejem, jogurtem, a na koniec połączyć delikatnie z mąką przesianą razem z proszkiem do pieczenia/sodą. Ciasto przełożyć do formy, ułożyć połówki owoców przecięciem do góry, jedna obok drugiej lub pozostawiając nieco większe przestrzenie pomiędzy owocami. Odrywać po kawałeczku kruszonki i posypać nią wierzch ciasta. Wstawić do piekarnika i przez około 40 - 50 minut. Ostudzić i posypać cukrem pudrem.

Buon Appetito! :)

kokosowe ciasto jogurtowe z owocami bierze udział w akcjach: